-
Posts
359 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aireedhelien
-
boze ale mi wstyd caly czas bylam przekonana ze jestes dziewczyna :oops: :oops:
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
skad ja to znam. jak idziemy siku za blok i kawalek dalej to pieknie idzie na smyczy, nie ciagnie i jest grzeczniutka. ale jak sie zapuszczamy w mniej znane tereny to wszytsko musi zobaczyc, powachac, walnac lapka. po 30 min spacerze caly nos dookola ma bialy z piany ktora powstaje na skutek wachania ;) -
tak jak napisala hohufka nie trzeba kontaktu z zarazonym psem. wystarczy kontakt z odchodami.
-
nie ma sie co martwic. ty wiesz ze twoj pies ma zlamana i bedzie mial w gipsie, a my nie wiedzielismy ze rosi sobie tego palca uszkodzila. caly czas myslelismy ze to sprawa ze stawami :( :cry:
-
czy mam do niej zaufanie to jeszcze nie wiem bo bylam u niej tylko raz. w kazdym razie wydala mi sie najbardziej konkretna z wszytskich wetow u jakich bylam do tej pory. zobaczymy jak to bedzie...
-
to jest takie twarde. babka powiedziala ze jesli nie bedzie to roslo i przeszkadzalo to raczej przeswietlenia nie bedzie. ale jak mowie co ostatecznie zadecyduje to nie wiem. mam isc na kontrole. zrobie to jutro. jesli orzeknie ze nie trzeba robic zdjecia to co??? zrobic jednak???? jak na razie to jest najlepszy wet u mnie w miescie. bylam juz u 3 i juz ich nie wiele zostalo :-?
-
w listopadzie rosi zaczela kulec. myslalam ze to cos ze stawami. mala kulala tylko po wstaniu. jak sie rozruszala to przechodzilo. poszlismy do weta. kazal odczekac dwa tygodnie zeby sie upewnic czy to aby nie stluczenie. po tym okresie nie przeszlo. dostala jakis homeopatyk, antybiotyk i lek niesterydowy przeciw zapalny. kulec przestala ale po kolejnym terminie 2 tygodni gdy zaczelismy juz normalne spacery znow zaczela kulec. nadal tylko po spaniu jak wstawala. nie okazywala zadnej bolesnosci szalala jak glupia. postanowilam jechac do nowego sacza na przeswietlenie. nic nie wykazalo (miala przeswietlane stawy prawej lapy). w grudniu urosla jej za palcem gula. wlasnie w prawej lapie. do dzis nie zniknela. ostatnio bylam w sklepie zoologicznym. w tym samym budynku jest lecznica. jeszcze nigdy tam nie bylam. podeszlam i kupilam frontline. tak mnie tchnelo i postanowilam pokazac pani weterynarz ta lapke z gula. wymacala ja bardzo dokladnie (czego nie zrobil poprzedni wet.) i powiedziala ze to bylo pekniecie lub zlamanie. ze najprawdopodobniej sie zle zroslo, cos tam mowila o stawie ale zapomnialam. powiedziala ze jak to bedzie rosnac to trzeba zrobic zdjecie czy nie ma jakis zmian w srodku i mozliwa wtedy jest amputacja palca(mowila tez o zmianach nowotworowych). powiedzialam ze to jej raczej nie przeszkadza, ze ta gule ma juz jakies 2-3 miesiace i ona w ogole nie rosnie. kazala moczyc na razie w cieplej wodzie z szarym mydlem i masowac i za 2 tygodnie przyjsc na kontrole, wtedy powie czy trzeba bedzie zdjecie zrobic. na kontrole lece w tym tygodniu. moczenie nie przyczynilo sie do znikniecia buli. ale jak mowie ona jej nie przeszkadza. normalnie szaleje. tylko ze jak za duzo skacze to wlasnie pozniej po spaniu troche kuleje na ta lapke (nie jest to jakies straszne kulenie). co sadzicie na ten temat?? czy rosi moze normalnie biegac itd?? czy nie uszkodzi jej to lapy bardziej?? jestem tak wsciekla na siebie ze nie dostrzeglam ze to moze z lapa cos byc :evil: :evil: :evil:
-
w zyciu nie slyszalam o takich chorobach (mi sie marzy kolejny bokser ale juz z ogonem ;) ). jesli masz watpliowsci skontaktuj sie z innymi wetami. sadze ze gdyby posiadanie ogonow bylo szkodliwe to nie zminili by prawa, prawda ;)
-
kwleszek ma nadzieje ze psiakowi nic powaznego sie nie stalo. ja jestesm przewrazliwiona na punkcie skokow i szalenczych biegow po tej historii z lapka. na biegi jej pozwalam na skoki nie - czasem w umiarze i nie za wysoko. jak sie bawi z innym psem (rzadko bo u nas jakos nikt sie nie kwapi zeby puscic swojego psa do zabawy) to nie kontroluje tego ale na jakies godzinne zabawy tez jej nie pozwalam. co innego jak jestem u chlopaka. psiaki bawia sie ze soba ale pozniej rozwalaja sie na kanapie i podgryzaja sie na lezaca lub sie czyms przeciagaja - tyle ze to jej stawom nie szkodzi. jednego jestem pewna. przy kolejnym psie nie popelnie tyle bledow co przy rosi odnosnie ilosci ruchu w mlodym wieku. za to mam plan zeby rosi przyszlej wiosny ciagnela sanki ;)
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
hyhyhy boskie zdjecie :D :D :D -
mozg est bardzo tlusty wiec jesli nie chcesz za bardzo utuczyc betinki to nie radze. ja rosi czasem daje jeden do jedzenia jako dodatek - ponoc poprawia smarowanie w stawach ;)
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
prawdziwy szalonooki hyhy coris przecodny jak zwykle. a czy jego siersc w realu jest taka sama jak na fotkach bo naprawde jest piekna :angel: -
rosi z miski nie wybebesza jedzenia (moze tu ma znaczenie tez wielkosc?? miski of coz) ale jak pije to tez pozniej jej z pyska leci ta woda. a uswiniona po jedzeniu i picu to jest rowno ;)
-
mozna powysylas psu troche calming signalsow ( odwrocic zglowe lub siebie calego, ziewnac, oblizac sie....) zeby wiedzial ze nie mamy zlych zamiarow. odwrocic zglowe lub siebie calego, ziewnac, oblizac sie....
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
U MNIE SNIEGU PO KOLANA - mam tego juz dosc!!! rosi wlasnie spi na kolanach mojego brata ;) -
sluszne stwierdzenie. rzucilo mnie na kolana ;) poza tym zgadzam sie z poprzednikami TYLKO Z RODOWODEM. sama kupilam rosi bez rodowodu bo nie widzialam roznicy miedzy rodowodowym psem i nie. teraz kiedy troche sie podszkolilam jestem pewna kolejny piech (a raczej suczka) tylko z papierami. dla mojego i jej dobra. pies to przyjaciel na wiele, wiele lat - warto w niego zainwestowac. na przyjaciolach sie nie oszczedza !!!!
-
zgadzam sie z pika w 100% jak to dobrze ze sa jeszcze normalni ludzie ;)
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
bylam, widzialam, zazdroszcze....:wink: piechy piekne...ach jakbym chciala miec jeszcze jednego boksa... :D -
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
nic nie widze :cry: :cry: -
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aireedhelien replied to Aireedhelien's topic in Galeria
dlaczego ja nigdzie nie widze drachmy pedzacej po kladce??? :cry: moj chlopak, ktoremu boksery sie nie za bardzo podobaja [twierdzi ze to biedne uposledzone psy (chodzi mu tu o zgryz) i nie przepada za krotkimi kinolami] twierdzi ze picasso jest pieknym psem. ach jak mnie tym zaskoczyl. a jak mu go pokazywalam wiele miesiecy temu to nie podobal mu sie. a teraz miodzio ;) -
ja gotuje. ryz badz makaron + serca drobiowe lub kura lub wolowinka + warzywa lub otreby + jogurt + olej + owocki w suche karmy nie wierze wole sobie pogotowac. a gadanie tupu 'zle zbilansowane' mam gleboko bo tez w to nie wierze.
-
jak sie z rosi bawie to juz nie raz tak z lapy dostalam w twarz ze mnie az pieklo. a w zabawie to tylko lapy :D :D :D
-
jak mozna nie chciec kolejnego boksera jam ma sie juz jednago. a jak one fajnie sie razem bawia. mi sie marza w przyszlosci dwa psy i kot ;)
-
a moze jednak bo jak bylam u jeszcze innej wetki to obmacala jej tego palca pozadnie i stwierdzila od razu ze to bylo zlamanie i ze sie zle zroslo (bo jak moglo jak nikt z nas nie wiedzial ze ma tam zlamane)...
-
witam bylam dzis w sklepie zoologicznym. jakis nowy. naprawde rewelacja. nie ma tam zwierzat za to sa same artykuly dla psow (w wiekszosci) i kotow. zrobilam duuze zakupy. w tym samym budynku jest lecznica. jeszcze nigdy tam nie bylam. podeszlam i kupilam frontline. tak mnie tchnelo i postanowilam pokazac pani weterynarz ta lapke z gula. wymacala ja bardzo dokladnie (czego nie zrobil poprzedni wet.) i powiedziala ze to bylo pekniecie lub zlamanie. ze najprawdopodobniej sie zle zroslo, cos tam mowila o stawie ale zapomnialam. powiedziala ze jak to bedzie rosnac to trzeba zrobic zdjecie czy nie ma jakis zmian w srodku i mozliwa wtedy jest amputacja palca(mowila tez o zmianach nowotworowych). powiedzialam ze to jej raczej nie przeszkadza, ze ta gule ma juz jakies 2-3 miesiace i ona w ogole nie rosnie. kazala moczyc na razie w cieplej wodzie z szarym mydlem i masowac i za 2 tygodnie przyjsc na kontrole, wtedy powie czy trzeba bedzie zdjecie zrobic. jestem taka zdenerwowana :evil: :evil: :evil: to tlumaczylo by dlaczego nie piszczala kiedy w n.saczy tak jej wugunali wszytskie stawy i nie piszczala, dlaczego na zdjeciach tych stawow nic nie wyszlo. teraz kiedy rosi bardziej poszaleje to troche po wstaniu utyka - a raczej tak sztywniej kladzie ta lapke. jednak nie jest to jakies widoczne utykanie. ech.... ide bo rosi zaraz zje swoj nowy kaganiec. wlasnie go wziela pod stol i multa...