Chciałbym nauczyć psa(nibywyżeł, przygarnięty z pola pół roku temu, ok. 3 lata) przynoszenia przedmiotów, ale nie działają na niego żadne metody.
Pies jest pojętny, szybko nauczył się szukać, ćwiczymy też elementy obedience.
Jednak kiedy przychodzi włączyć do zabawy jakiś przedmiot, to stara się uciec, a potem go rozszarpać. Potem zostawia ową rzecz, ale mając ją ciągle na oku, by w razie gdy się do niej zbliżę móc złapać i czmychnąć, powtarzając schemat. Podnieść taką zabawkę za jego przyzwoleniem można jedynie karząc mu usiąść i czekać. Wie, że po tym będzie 'klik', ale zaraz po tym próbuje mi ją wyrwać.
W domu zdarza mu się przynieść zabawkę, ale zazwyczaj jest to chwalenie się, jak tylko wyciągnę rękę, pies oddala od niej zabawkę. Zdarza się też by przyniósł, puścił, ale kiedy wyciągnę rękę znowu złapał i uchylił się. Wyjątkiem, za który jest zawsze chwalony jest pozwolenie mi podniesienia jego zabawki i rzucenia, kiedy ją przyniesie. Nie jest natomiast w stanie oddać czegokolwiek do ręki.
Nie wiem czy w temacie nie popełniłam wyolbrzymienia, aczkolwiek to mój pierwszy pies(zresztą zupełnie przypadkowy) i nie wiem co u psów jest normą, a co "wykolejeniem".
Mam nadzieję że nie zdublowałam żadnego wątku, bo podobne widziałam tylko w kwestiach wzorcowego aportu, lecz mnie nie chodzi o taki. Zależy mi jedynie, by zabawa w przynoszenie patyka mogła się w końcu zrealizować.
Jeszcze wspomnę o tym, jak próbowaliśmy się uczyć:
1. Rzucam, uciekam w drugą stronę- pies goni mnie z zabawką w pysku, ale za chwilę wyprzedza i chyba chce, bym to ja go goniła. Lub pies zostawia zabawkę i przebiega do mnie.
2. Psa sadzam przed sobą, każę czekać, rzucam blisko, zwalniam go 'weź', jak weźmie to klik+ smak. Na dłuższą metę ta metoda się nie sprawdza, poza tym chyba go nauczyłam plucia w ten sposób...
3. Rzucam, jak pies złapie to wołam go. Niestety przychodzi bez zabawki.
Prawdopodobnie jeszcze czegoś próbowałam, ale zapomniałam już.
4. Sadzam psa, daję mu do paszczy zabawkę, mówiąc weź. Po chwili klik+smak. To chyba też nauka plucia jednak :/
Możecie mi poradzić coś w temacie? Dodam, że to nie tylko 'widzimisię', ale ważna sprawa, bo po wakacjach prawdopodobnie pies zostanie na 2-3 miesiące u babci na wsi, a tam jedyną formę biegania jaką babcia będzie mu w stanie zapewnić to bieganie za piłką, więc żeby nie zaniedbać skrajnie jego kondycji, umiejętność przynoszenia i oddawania zabawki będzie bardzo potrzebna.