DOpiero teraz dojrzałam ten temat....
Rocki, strasznie mi przykro, wiem co to dysplazja bo z nia walczym u Sary do kilku ładnych lat....ZOstałą dosc wczesnie rozpoznana...Za pierwszy m razem były zastrzyki i odzywka ARTHROFLEX..pomogło...Za drugim razem było gorzej Sara miała powazne problemy z chodzeniem, weta mówiła ze to juz problemy z kregosłupem...Dal mnie to był SZOK :o Nie mogłam sie z tym pogodzic :cry: Groziła jej operacja....kurcze nie mielismy kasy...:cry: Ale bylismy gotwo sie zapozyczyc zeby jej pomoc...Wiem ze było jej ciazko, ze na pewno cierpiała...ZNowu było długie leczenie, zastrzyki zasztrzyki i jeszcze raz zstrzyki...Pomogło od tego czasu mineło chyba ze 2 lata...co jakis czas dosteje ARTHROFLEX...
Ja nie wyobrazam sobie ze mogłabym ja uspac... :cry: Wiem, ze kiedy sie znia pozegam ale jszcze nie teraz...bede walczyc...
Wiec Rocki...pamietaj ja jestem z Toba...musi byc dobrze...kja wiem, ze bedzie dobrze...Jakby co to pytaj smialo...