a ja wam powiem ze to nie ma nic wspolnegoz lenistwem wlascicieli.
np moja Ninka jak pada deszcz to za chiny nie wyjdzie sie wysikac na dwor. najchetniej lalaby na podloge- byleby nie zmoczyc dupki w deszczu...
i narescie nadszedl ten dzien gdy moja suczka zakonczyla okres "ciąży urojonej"
nie faszerowalam jej hormonami, sama przeszla
sunia czuje sie dobrze :-)
dzięki za rady.
zabawki powedrowaly do szafy
Ninka przechodzi teraz okres dietki ( co jej moze nawet pomoze, bo chyba ostatnio troche przytyla)
na razie jest bez wiekszych zmian, ale jak "ciąża" sie skonczy to dam znac
witam
moja roczna suczka jakies 3 miesiace temu dostala 1 cieczke . wszystko bylo ok. ale teraz ma ciaze urojona, jest ona az tak silna ze ma ona mleko. nie chcialabym jej faszerowac hormonami. czy jest na to jakis inny sposob by jej przeszlo?
moja Nina jak chce siku to lazi za mna jak szlona gdy w koncu sie domysle o ci jej chodzi to pytam sie "Nina chcesz siku?" a ona wtedy biegnie do drzwi i skacze na klamke
z moja suczka mialam tez problem. mianowicie jako szczeniak nauczona byla sikac na szmatke i nigdzie indziej ale gdy nadeszla pora zalatwiania sie na dworze pojawil sie problem bo nie chciala tam sikac a gdy wracala do domu ro od razu sikala na szmatke. pewnwgo dnia wpadlam na pomysl, dalam jej sie napic duzo mleka bo je lubi i pochlania w niesamowitych ilosciach i poszlam z nia na dwor i czekalam... i stalo sie zrobila siku! ale ja wtedy chwalilam i chyba zrozumiala ze teraz miejscem na sikanie jest trawka a nie szmatka.
obecnie Ninka ma juz prawie rok i dzisiaj mnie zaskoczyla... bo gdy przyszli goscia zamknelam ja w pokoju. gdy goscie wyjechali weszlam do pokoju a tam pol dywanu jest zwinieta . odwinelam dywan a tam KUPA. nie wiedzialam czy sie smiac czy krzyczec. pierwszy raz Ninka narobila na podloge i przykryla kupke :P
to o kotach to bujda a roznica miedzy tymi urodzonymi latem od tych ur zima jest tylko taka ze te letnie maja wieksze szanse na przezycie od zimowych. zimą wiele razy widzialam jak kocieta tzw dachowcow urodzone w tym okresie gina z powodu mrozow a te co jeszcze zyja wygladaja (przepraszam za wyrazenie) na wysrane.
ja osobiscie jezeli kupowalabym szczeniaka to najchetniej na wiosne nobo balabym sie isc z nim na siusiu gdy na zewnatrz jest -20c ale to tylko moja opinia
nie chodzi o żadne powiklania tylko o to ze jak on bedzie sie zastanawiac jak TO zrobić to ona jako doswiadczona bedzie wiedziala na co sie zanosi i nie bedzie w przeciwienstwie do niego sie denerwowac ( moze mu pomoze :oops: )