Jump to content
Dogomania

JotHa

Members
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JotHa

  1. Skoro zaczelam, to popisze dalej :) Wspomniany ciemniejszy wyciek, o ktorym mowa, moze byc, ale tez byc nei musi - to indywidualna sprawa - tu pisze o przebiegu cieczki. W sumie mozna go tez nie zauwazyc, jesli suka sie intensywnie wylizuje. Z problemem, czy bywa on po kryciu, czy tylko w ramach cieczki, trudno mi powiedziec jednoznacznie, bowiem to, co mi mowiono (i lekarze i hodowcy i lekarze-hodowcy), moze. Natomiast wspomniany u mnie, ktory mial miejsce byl akurat po pustym kryciu. A puste bylo nie dlatego, ze na sile krylam sunie wczesniej, ale ze mimo typowych objawow i ze strony psow, jak i suni (ot chociazby z samego zaistnialego fakty, przeciez nie robilismy nic na sile) owulacja nastapila pozniej. Po tym fakcie, podobnie, jak coniektorzy z Was naprawde wierze juz tylko w testy badajace poziom progesteronu. Tak wyznaczony termin owulacji pozwolil mi na jednorazowe owocne krycie. Nie zgodze sie z tym, ze na wyniki sie czeka dlugo ... Tak, jak wspomniano wczesniej. Robiac testy u weta ma sie wynik po 2 h, a nawet, jesli robi sie w ludzkim laboratorium, to tez nie czeka sie dniami - chyba, ze weekend. Dlatego tez osobiscie preferuje badanie u weta. Kosztowne stosunkowo, ale... bardzo korzystne. Pozdrawiam Asia
  2. Hej ! Skoro nikt, to moze sprobuje.... Czytalam swego czasu w jednej ze starszych (tzn wydanie w poczatkach lat 80tych) pozycji tez o cieczkach, ze czasami ok dnia 13-15, czyli pod koniec cieczki pojawia sie ciemne plamienie. W moim przypadku, tez podobnie, jak i Ty bylam ciut nawet przerazona, bo to sie tez pojawilo po kryciu. Tzn prawdopodobnie bylo i w poprzednim cyklu, ale jak to po pierwszym kryciu, wiec tym bardziej ogladalam sunie z kazdej strony :) Troche w pierwszej chwili zmylil mnie ten opis 9-13 dzien, ale czytajac kolejny raz dotarmo do mnie, ze to chyba czas krycia, a nei opis dnia zmiany krwawienia. Pozdrawiam Asia i moloski
  3. Nie bardzo rozumiem. Czym niby ma sie zajac ZK ? Tym, ze jakis pan weterynarz ma legalna hodowle, legalny miot, tylko, ze nie nauczyl kuzynki karmic psa i ze twierdzi glupoty, ze pies to smietnik i pochlonie wszystko ?!? Aby ZK sie zajal jakas hodowla pod katem sprawdzenia jej to musi dostac wyrazny sygnal (oficjalny !) a nie takie 'pomowienia', jak tutaj... to raz. Nie obraz sie, ale nie swiadczy to dobrze o Twj kuzynce, ze wybala taka hodowle - to dwa. Teraz tez upiera sie (a moze juz nie) przy jakis absurdalnych teoriach o zywieniu - to trzy. Dla mnie cale zajscie ze swiadomym nabyciem psa, to zupelnie inny temat, na zupelnie inny watek i nie bardzo chce mi sie na ten temat dyskutowac :) Jak widziesz, czesc rozmowcow zwyczajnie poniosly emocje - trudne w takiej sytuacji do opanowania... Nie po to chyba zadalas pytanie i nie po to my tutaj rozmawiamy :) Mialo byc o zywieniu doga, niech tak pozostanie. Na co jeszcze nalezaloby zwrocic kuzynce uwage.. ze jesli zdecyduje sie na porzadna, odpowiednia dla mlodego doga karme, to musi na nia przechodzic powoli. I nie zaleca sie jej co chwile zmieniac. Domyslam sie, ze pies do takowej nie jest przyzwyczajony - jako, ze 'hodowca' jej nie uzywa w karmieniu doroslych psow, wiec tym samym powatpiewam, czy maluch jadl cos takiego. Bez wzgledu na rase psa, wprowadzenie kazdego nowego pokarmu u mlodego psa wprowadzamy powoli. I jak juz pisalam wczesniej poczatkowo dobrze jest kulki przed jedzeniem namoczyc (w cieplej wodzie - latwiej sie namaczaja), aby pies jedzac lapczywie sie nie zachlysnal. Bez wzgledu na fakt, czy pies na metryke, czy nie zawsze moze sie udac po porade do macierzystego oddzialu i tam porozmawiac z kims z sekcji II od molosow. Nie bardzo wiem, czego jeszcze od nas oczekujesz ? Moze chodzi Ci o rozpisanie jakiegos jadlospisu, itp ? Napewno tutejsi dogaze Ci pomoga. Tymczasem trzymam kciuki, aby szybko Ci sie udalo przekonac kuzynke do zmian. :) Pozdrawiam Asia i moloski
  4. Niestety, nie doradze w kwestii problemu - jak dotad u siebie i swoich maluszkow nie spotkalam sie z takim zachowaniem. Trzymam wiec kciuki za Was ! Co do pierwszego odrobaczania, bo chyba ten temat gdzies umknal, to moj wet wyznaje poglad ok 14 dnia, po otwarciu oczek. Ze wczesniejszym sie z nigdy (jak dotad) nie spotkalam. Pozdrawiam Asia i moloski
  5. Witaj Sporo cennych uwag i spostrzezen juz otrzymalas od Przedmowczyn i Przedmowcow. Trudno, naprawde trudno gotowac dobrze zbilansowane posilki dla molosa. Nie znam podstaw uprzedzen Twojej kuzynki do suchej karmy (z reszta o zywieniu psow spisano juz tony slow), jednakze ta forma karmienia nie jest odpowiednia. Nie te puszki i nie te ilosci. Skoro 'hodowca' nie przekazal sposobu karmienia i diety, niech poslucha tych, co sie na temacie znaja i jesli nie stanowi to dla niej bariery finansowej naprawde niech zainwestuje w karme z wyzszej polki. Na kazdej podane jest orientacyjnie ile w danym wieku, danej masy pies powinien spozywac dziennie. Zaczynasz od moczonej karmy. Dodatkowo, profilaktycznie nawet pomimo specjalistycznych karm dla szczeniat ras olbrzymich warto pomyslec o preparatach wspierajacych rozwoj chrzastki stawowej i kosci. Co do podawania innych 'ludzkich' pokarmow, to wprowadzamy je stopniowo i powoli. Doslownie, jak z niemowlakiem. Pies w takim wieku powinien jesc conajmniej 3 (osobiscie preferuje 4) posilki dziennie. Zadnego biegania bezposrednio po posilku. Warto sie zorientowac, jaka powinien orientacyjna (!!!) mase miec dog w tym wieku. Obojetnie, czy to pies 'z papierami', czy bez (na co niestety wskazuje podejcie 'hodowcy'-weterynarza ???) trzeba o niego dbac i zapamietac jedno: to, co zainwestujesz w psa w okresie rozwoju, wzrostu - to procentuje w przyszlosci. Pozdrawiam Asia i moloski
  6. Sedzia, ktory sedziowal Etiena nie ma opinii znawcy tych ras, wiec ... roznie z jego ocenami moze byc.
  7. e tam,tyle ze jakos tak mi sie wydawalo ze masz tylko mastifa 8) BTW.jak sie chowa charci mastif ? :wink: 8) Mam i file (jedna) i mastify ang. (dwa) :D A 'maly' ma sie niezle - rosnie i rozrabia - debiuty na ringach na razie udane... ;-) Dzieki Pozdrawiam Asia i moloski
  8. Nic sie nie stalo :D Fakt faktem nie bywam tutaj regularnie :wink:
  9. Jedna file ? Jakas epidemia byla ? :o :) Ale masz racje, BADKA ! - do raportu :D
  10. Witajcie. Poczatkowo nie chcialam ani czytac dalej, ani tym bardziej sie w tym temacie wypowiadac, ale na szczescie dobrnelam do konca ! Doceniajac wypowiedzi wszystkich osob bioracych w obrone mastia, bo wlascwie Wasze pozytywne opinie sklonily mnie do doczytania :) chcialabym jednak zapytac nie tyle o przebieg zdarzenia - bo tego do tej pory nie powiedziano, wiec napewno i dalej autorka posta nic nie dopowie, ale o to, czy ... to napewno byl mastif ?! Wszyscy tu wiedza, ze mastifow wyrozniamy kilka 'rodzajow', a ile jest 'rodzajow' psow mastifopodobnych ?!?!? Gdy z moja sunia (mastifka) zaczelam pojawiac sie w miejscu zamieszkania, od razu jedna z dalszych 'sasiadek' dorobila teorie jej pochodzenia od suni 'A', ktora to sunia gdzies w okolicy mieszkala. Nie pomagaly wyjasnienia, ze to napewno zwierze z innego skojarzenia, przywiezione z legalnej hodowli, posiadajace rodowod itp... ta pani wiedziala lepej, skad pochodzi moj pies. :( Mysle, ze takich 'znawcow ras' jest naprawde wiele i opinie ich sa nijak wiazace. A tak, dla rozladowania sztucznego napiecia powiem Wam, ze niezle sie ubawilam, jak na inowroclawskiej wystawie teraz w niedziele, o moje 9cio miesieczne ponad 70 kg malenstwo zapytano: 'a jaki to chart?' - tylko dlatego, ze po naszej ocenie robilam fotki na ringu chartow. :D Pozdrawiam Asia i mastify
  11. Roznie sie zachowuja rozne tatulaze. Mam dwie sunie tatulowane tradycyjnie - jednak ma idealnie czytelny tatulaz, druga zielony, neiczytelny. Wlasne szczenieta tatulowalam (tzn lek. wet u siebie) czarnym pisakiem. Tatulaze wygladaja czytelnie i ladnie. Pozdrawiam Asia i moloski
  12. Ze swej strony dorzucilabym do poprzednich wypowiedzi nie tyle ograniczenie jedzonka, co wyeliminowanie produktow biaklowych. Dlugie spacery, zabawy wspolne, jak najbardziej. Dodatkowo, obserwuj jej sutki. Jesli zacznie zbierac sie mleko, niestety moze trzeba bedzie przejsc sie do lek. wet i w ostatecznosci (ale o tym decyduje lekarz) zastosowac leczenie farmakologiczne. Oczywiscie nie masuj sutkow, sprawdz tylko, czy nie sa obrzmiale i nie ma w nich mleka. Zostawienie takiej sytuacji moze, ale nie musi prowadzic w pozniejszym okresie do zmian guzowatych. Pozdrawiam Asia i moloski
  13. Nie bede sie spierac, co do slusznosci gipsu, jednak nasz lekarz twierdzi, ze pies ma normalnie ruszac kolanem (przeciez sam decyduje o intensywnosci wlasnego ruchu, czuje ewentualny bol, itp), Docelowo wiezadlo pracuje, wiec od razu, jednak bardzo powoli powinno przejmowac wlasciwa prace. Wiktoriaa, to juz kolejny rottek o zerwanym wiezadle. U mnie w rodzinie kuzynki rotka zerwala schodzac z ...fotela. Po zabiegu dalej szaleje i wariuje, jak to rotek :D
  14. Wind, nie tyle kwarantanne, co zwyczajnie powinien byc razem z rodzenstwem i matka. Mozliwe, ze to jednak pomylka i mialo byc 4 m-ce. Wowczas zgadzam sie z opinia, co do FrontLine. Pozdrawiam Asia i moloski
  15. A.... wlos jesienia odrastal szybciej niz wiosna. Jednak jak zdejmowalismy szwy, czyli gdzies ok 14 dnia, wloski mialy po kilka milimetrow i bodajze (tu moge sie mylic). dosc szybko pokryly noge i dorosly do sobie wlasciwej dlugosci. Nawet na szwie wlos sie nie falowal, chociaz tu lekarz mowil, uprzedzal, ze troche moze. Po kilku miesiacach (mniej niz pol roku) nie bylo sladu ciecia. Pozdrawiam serdecznie Asia
  16. Juz Ci Patko pisze. Co do samego ruchu i gwarancji operacji. Nasz lekarz juz wowczas mial troche takich operacji na swym koncie i nie ukrywal, ze szybka operacja, to o tyle lepsze efekty, ze nie dochodzi do innych zmian w kolanie. Oczywiscie te zmiany moga sie tworzyc, ale tez nie musza. Moga byc widoczne ich objawy, ale tez nie musza. Dla mnie podstawa decyzji o zabiegu bylo to, ze jesli cos jest zerwane, to pomoca moze byc tylko jego zeszycie. Pies biegal i owszem, zachowywal sie normalnie, widac bylo, ze nie sprawia jej to bolu (bo moglo byc mylace, bo rottki, jak i wiele innych sa dosc wytrzymale na bol i nie naleza do panikarzy), jednak lapy w staniu nie dostawiala, czyli jednak cos bylo nie tak. Lekarz otwarcie (z reszta przy innych zabiegach chirurgicznych tez mowi podobnie), ze diagnozowanie jest takie, a takie, a rzeczywistosc widac, jak otwiera pacjeta. Mowil wprost, tak, jak ta Tobie, ze bywaja przypadki, kiedy operacja jest albo dosc pozno i wowczas zmiany, ktore zaistnialy w kolane sa wieksze i to juz nie tylko rekonstrukcji wiezadla potrzeba, albo od razu samo uszkodzenie jest rozleglejsze, tzn oprocz wiezadla pojdzie i lekotka i co tam jeszcze. W skrajnych przypadkach zawsze jest jakies ryzyko, jak w kazdej operacji. Nie potrafie Ci podac procentowo, bo po prostu nie mam takich danych, ale i one moga byc niemiarodajne. Wlasnie przez to obciazenie jednej lapy u mojej suni poszlo prawdopodobnie drugie wiezadlo.... Tu juz decyzja byla prostsza. Jak powiedzialam, po naleznym czasie, sunia doslownie fruwala (z reszta to bylo w jej codziennym zwyczaju). Dzis tez bym podjela taka decyzje ! Co do ... po zabiegu. No coz. W tamtych czasach (dzis juz to jest inaczej !) rana byla bardzo dluga, bo od uda do ponizej kolana. Noga cala byla w aluspray-u, bez zadnych dodatkowych opatrunkow i usztywnienia. Nic sie nie saczylo (a bylo 18 szwow), nie cieklo. Przecieralam tylko jodyna szew. Podczas kontroli powtorzono 'srebrzanke' Pies mial zyc wlasnym zyciem domowym. Tylko oczywiscie znoszenie i wnoszenie po schodach i minimum ruchu na trawniku. Sunia zaczela dosc szybko stawiac normalnie lape. Z reszta juz w dobe po operacji delikatnie siadala na to udo, co u mnei wywolywalo panike i mdlosci. Pierwszy zabieg byl pod koniec wrzesnia, znosilam sunie dlugo, tzn kilka tygodni, szybciej pozwolono jej wchodzic po schodach. Drugie wiezadlo szylismy na poczatku stycznia. Maj-czerwiec, to juz normalne, swobodne szalenstwa suni, tzn bieganie bez smuczy. Wlasciwie, to lapa wrocila do normalnej pracy po kilkunastu dniach. Chyba nawet juz na zdjecie szwow sunia szla swobodnie, jej ruch nie zdradzal niczego, tylko ta wygolona lapa pobudzala wyobraznie przechodniow.
  17. Hej ! Przerabialam to u swej poprzedniej suni rottweilerki. Raz zerwala w biegu, a po 4 miesiacach drugie podczas spaceru (zle stanela). Oba byly dosc szybko zdiagnozowane i operowane. Zadne z nich nie wykazywalo typowego podkurczu lapy, jednak sunia nie dostawiala lapy stajac, ale jak biegla, to normalnei uzywala kazdej konczyny. Diagnoza odbyla sie nie na podstawie rtg (bo wiezadlo to jednak tkanka), ale na badaniu w calkowitym zwiotczeniu miesni. Chociaz na 100% lekarz stwierdzil, ze dopiero po otwarciu bedzie widac, czy to zerwanie przedniego, czy tylnego wiezadla). Efekt obu operacji: sunia sprawniw sie nie tylko poruszala, ale ...szalala, jak przed operacjami ! Skoki, bieganina po schodach, gorki, dolinki - tylko mnie wszystko latalo w zoladku ! Nasz lekarz tlumaczyl, ze mozna stosowac leki zachowawcze, ze pies z czasem moze nauczyc sie normalnie korzystac z lapy i nawet nie kulec, ale to zawsze jest 'zepsute' kolano. Latwiej nei tyle o kontuzje, ale i o wszelkie zmiany w obrebie kolana. Znam 3-4 przypadki zerwanego wiazadla. Jeden niestety... wykonany pozno (inne miasto, inny lekarz), chyba zbyt pozno, pies (dog de Bordeaux) mial rozwalona i rzepoka i lekotke jak sie pozniej okazalo. Rotka inna w rodzinie operowana po chyba 3 m-ca (wczesniej leczona u innego lekarza za pomoca masci i jakis tabletek) wolniej wrqcala do zdrowia, ale wsio skonczylo sie dobrze. Inny przypadek, operowany po pol roku (tu spotkanie w lecznicy) po ponad pol roku pies dlugo nie dostawial nogi (nie wiem, jak sie skoczylo) bo ludzi osobiscie nie znam. I jeszcze jeden (mieszaniec) tez spotkany w lecznicy, szczegolow nie znam, ale ludzie i pies zadowoleni. :) Moje doswiadczenie to lata 96-97, wiec od tej pory i diagnozowanie (tj trafnosc) i technika poszly bardzo do przodu. Ze swej strony, jesli trzeba. radze nie odkladac operacji. Pozdrawiam Asia
  18. Bardzo mi milo, ze tak sie przygotowalas na pieska. Z tym obcinaniem pazurow to najepiej nich Cie nauczy lekarz wet., z czasem mozesz miec coraz wieksze problemy, bo pazury beda twardniec i trzeba sily i odpowiednich cazkow, aby podolac. Ale to w koncu zaden problem ! Jesli pies bedzie biegal po twardym podlozu prawdopodobnie zetrze je sobie sam, jednak zawsze lepiej przyciac, niz dopuszczac, aby byly za dlugie, bo to wykrzywia psu palce przy chodzeniu. Czyszczeniu uszu wykonuje sie srednio raz na miesiac, wykorzystujac patyczki i plyn do czyszczenia. W innym przypadku, potrzebana jest tez wizyta u lekarza. Co do rozpieszczania... Kazdy przeciez to lubi, ale slusznie, aby piesek od poczatu wiedzial, co mu w domu wolno, a czego nie. Wystarcza slowne komendy, 'doooobrze, dooobry pies' (lagodnym glosem, swiadomie wydluzac wymowe wyrazow), jak bedzie grzeczny, czy wykona dobrze polecenie. Wowczas wystarczy slowo, poglaskanie, czy inna pieszcota. Gdy zlapiesz go na jakims wybryku nalezy kategorycznei krzyknac 'fe', 'nie' - krotko, glosno (ustalcie w rodzinie jedno slowo). Mozna stosowac 'kary matki' tzn zdecydowane szrpniecie za skora na karku. Tak robia matki w naturze. W jakim wieku bedzie piesek ? Napewno nie nalezy stosowac kolczatki !!! To nie jest dobra obroza na jakiegokolwiek psa ! Malego mastifa prowadzi sie na zwyklej obrozy, stopniowo zmieniajac na wieksze. Od wychowania psa zalezy, czy bedzie ciagnal na smyczy, czy tez nie ! To juz sprawa Twoja i Twojej rodziny, jak go wychowacie. Stosujac kolczatke u wrazliwego psa, a takie sa mastify masz duza szanse zrazic go do spacerow. A obrozka ma sie kojarzyc z czyms bardzo milym, czym dla psa jest wspolny z wlascicelem spacer ! Wazne, aby mastifa nie przekramic i nie przeciazac mu stawow nadmiernym wysilkiem w okresie jego rozwoju. To podstawa zdrowia psa. Z daty wnioskuje, ze piesek bedzie juz bardzo niedlugo, czy tak ? Pozdrawiam
  19. Gosiu Dziekuje za gratulacje. Wchodzac na ring u nas w kraju niczego nie mozna byc pewnym. Chyba, ze sie juz zna sedziego i wie, czego po nim sie mozna spodizewac. File i mastify ang (bo takowa suczke tez mam) sa tak rozne (niestety :-( ) i sedziowie maja o nich tez rozna wiedze. Niestety, daje sie tez zauwazyc, zwlaszcza jak na danym ringu sa obie rasy sedziowane, ze niektorym arbitrom zdecydowanie myla sie wzorce :-( Nie chodzi mi tu o jakies szczegolne preferencje wygladu psa w danej rasie, ktore sedzia ma (jeden lubi pregowane inny, plowe itp... - nie o to chodzi), ale o porownywanie wygladu psa do wzorca, a nie wygladow psow pomiedzy soba i ... twierdzenia, ze jak wiekszosc wyglada wlasnie 'tak', to to jest wlasnie dobre. ... Na szczescie nie wszyscy sedziowie maja wspomniane klopoty! A co do sedziowania szczeniat... My akurat z fila przeszlysmy przez 3 oceny w tej klasie. Musze przyznac, ze kazda byla wo, ale kazdy sedzia inaczej podchodzil... Takie tlumaczenie sie, ze sa dwa miesiace roznicy w wieku u maluchow, to tez raczej nie na miejscu. Wiadomo, ze psy roznie wygladaja w okresie wzrostu (stad moze byc problem z ocena jednoznaczna), ale po to jest sedzia, aby sie z ta ocena zmierzyl ! To raz... Dwa... z moich doswiadczen wynika, ze sedziowie (i z reszta nietylko) mlode psy postrzegaja, jako mniejsza wersje doroslych, a tak przeciez nie jest, tak byc nie moze ! Zwlaszcza w rasach duzych i olbrzymich, kiedy rozwoj psa jest nie tylko rozny w danej linii hodowlanej, co i rozny osobniczo ! Nie zrazaj sie ocena sedziego. Dobry sedzia postrzeze faktyczne zalety, jak i wady Twego psa. Tego sedziego sie ceni... A jak trafi sie sedzia, ktory wymysli wady, co wynika z nieznajomosci wzorca psa i jego interpretacji w rzeczywistosci, to nie ma co brac sobie do serca jego opisu ! Masz mlodego psa, ktory jesli tylko ma nalezne rasie proporcje, wyglad ma zgodny ze wzorcem, to przy rozsadnym zywieniu, wychowaniu i pielegnacji ma szanse wyrosnac calkiem dobry, zeby nei naduzywac slowa 'doskonaly' przedstawiciel rasy i moze wniesc w rase, jej rozwoj wiele dobrego... Pamietajmy, ze krzyzwanie super championow wcale nie gwarantuje nam kolejnego pokolenia super psow ! Jesli rzeczywiscie postrzegasz troche racji w opisie psa, to moze ... po prostu odpusc sobie ten sezon wystawowy, pojezdzij jako obserwator, bez psa.... i wystartujcie wiosna w klasie mlodziezy ! Wez pod uwage, ze w Legionowie maja szanse byc rowniez te same psy, co byly teraz na klubowce, zwlaszcza, jak sa z okolic W-wy. Pozdrawiam serdecznei Asia i moloski
  20. Co za paskudztwo... nie powiadamialo, ze toczy sie dyskusja, a mialo :x Moja pieknota, to widoczna w moim logu fila ESTA Jozefinka. Jak chcesz szperac w katalogu, to dla ulatwienia numer 224. A z ta osa, to sadzialm, ze tos z ... przymrozeniem oka :) Pozdrawiam Asia i moloski
  21. Nie gosc, tylko to ja ! Nie zalogowalo mnie :-( Pozdrawiam Asia
  22. W ogole, czy koniecznie wczoraj ? Bo my wczoraj wyladawalysmy ostatecznie u pana Stepinskiego, a mial byc Gajewski. :D Pozdrawiam Asia
  23. Ten gosc powyzej, to ja. Nei zalogowalo mnie widac :-( Asia
  24. Za 3 tyg. jade po odbior mojego "malenkiego" mastiffka angielskiego :D Jezeli macie psiaki takiej rasy piszcie,chce jak najwiecej dowiedziec sie,czego moge sie spodziewac po moim pupilku jak juz przekroczy prog naszego mieszkanka :angel: Kupilam mu zabawki,miski,kosmetyki i czekam na niego z utesknieniem...Pozdrowionka...
  25. To powyzej, to bylam ja, tylko mnie widac nie zalogowalo. Asia i moloski
×
×
  • Create New...