Jump to content
Dogomania

JotHa

Members
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JotHa

  1. Piszesz tak, jakby w Polsce tych psow w ogole nie bylo, a jedynym znanym byl pies Nell :) Pozdrawiam Asia i mastify www.acubenes.net
  2. Problem jest, to fakt. I nie chodzi mi juz o podejscie Baby, czy moze bardziej o to, jak je czesc zrozumie, tzn przez pryzmat sprzedazy po interce, bo zakladam, ze nie o to Babie chodzi. Tak, jak pisal Janos, hodowcy psow rasowych szukaja, a moze ladniej zabrzmi, ze czekaja ;) na wylascicieli z tej 'gornej polki'. Wiemy, ze tacy potrafia czekac na wymarzonego pieska... Czesc jednak zwyczajnych szukaczy-pytaczy, czyli w efekcie koncowym osmiele sie stwierdzic, ze wzgladow finansowych konczy na wspomnianym Burku. Zapominaja, ze cena psa (pomijam to, ze czasami absurdalnie duza, czestokroc zwielokrotniana przez samych nabywcow, aby tym samym podkreslic wartosc swego pupila w oczach srodowiska), to tylko poczatek... pozniej sa schody, zwane codziennym zywieniem i ew. wizytami u weta. Dotyczy to kazdego pieska. O tym sie zapomina i o zakupie wlasciwie decyduje cena wyjsciowa szczeniecia. Kazdy napewno slyszal tlumaczenia, ze ktos nie potrzebuje rodowodu, bo po co mu papiery, nie bedzie wystawial, chce psa do kochania itp... i tu problem sie rozwija, bo... Taki ktos malo kiedy odwiedza schroniska, bo przeciez nie wypada, w koncu chce psa z hodowli. Wiec... kupuje u 'hodowcy' z kartonika na gieldzie. A kim sa tacy 'hodowcy' ? A to nie koniecznie zwykli producenci, na ktorych tak sie oburzamy ! To czestokroc hodowcy zrzeszeni w zw. kyn. ktorzy tez wypuszczaja lewe mioty, czy tez niewystawowe szczenie sprzedaja bez papierow tlumaczac caly czas, ze to 'ten siodmy'.... I to... dla nas, dla zw. kyn. jest pole do dzialania. I w takim swietle wlasnie odczytuje teraz wypowiedz Baby, bo naprawde nie zakladam, ze decydowala sie na szczeniaki na zasadzie, ze jakos to bedzie.... Spotyka sie coraz wiecej przypadkow, ze suka jest wystawiana tylko po 'hodowlanke'. A hodowlanke u nas zrobic jest dosc latwo. Co tam... nawet na bdb obleci.... Napewno jestescie w stanie podac przyklady w swoich rasach tych psow, suk, ktore nie powinny byc naprawde dopuszczane do hodowli, a na ringach nawet dostaja dosk. i cwc tylko dlatego, ze sedzia 'lekko we wzorcu niezorientowany'. Moze warto bardziej kontrolowac i psy, suki hodowlane i cala sprawe nadawania uprawnien itp. Ktos powie... zaczna sie machlojki, lapowki... mozliwe.. Polak potrafi :( U nas wszystko lewe mozna zalatwic :( Moze warto wypuszczac z hodowli wysterylizowane szczeniaki, ktore sa jakos wadliwe, aby nawet na lewo ich nie mnozyc ? Moze warto w koncu glosno mowic nabywcom, ze w legalnych miotach bywaja czasami rozne szczenieta i z 'papierami' mozna tez nabyc pieska 'do kochania'. Mozna duuuuzo, ale powinna chciec tego jednak wiekszosc jednoczesnie. Inaczej wiele z tego nie wyjdzie. Zgadza sie, ze na opinie hodowli pracuje sie latami. My jako poczatkujacy jestesmy na pierwszych szczeblach tej drabiny. Jednak pojawiaja sie pytania czysto hodowlane i to zwiazane nie tylko z ambicjami kynologicznymi, hodowalnymi (wlasnie w takiej kolejnosci !), ktore niestety i tak sa sterowane ostatecznie przez pieniadz. Naprawde zastanawia jaka wartosc ma praca hodowlana, kiedy to wybiera sie odpowiedniego pod wieloma wzgledami reproduktora dla suki (niekrytej zaraz po uzyskaniu uprawnien !), 'niunka sie' szczeniaczki, wklada w to serce, emocje itp. A obok ktos wypuszcza miot.... za wspomniane 900 zl. To naprawde wywoluje emocje i to nie tylko emocje finansowe :( Pozostaje sie cieszyc, ze naszcze szczenieta trafiaja do dobrych domow, gdzie nie tylko maja oddanych wlascicieli, ale tez i zycie na pewnym poziomie. ;) Ze nikt nam nie odsyla szczeniaka poczta :evil: I jak na razie (jesli sie formalnie cos nie zmieni) wierzyc w to, ze tylko dzieki pasji, jak pokazuje historia, wielkiej pasji milosnikow psow niektorym rasom udalo sie im przetrwac.
  3. Wystarczy troche wyjechac i rozstac sie z komputerkiem, a juz burza przetacza sie przez forum ;). Nie sposob wtracic sie w Wasza wymiane zdan, tym bardziej, ze juz Pirat sam zakonczyl debate nt wygladu IWY, jak i wzorcowego fila (czy to FCI, czy i CABIBa). Nie mniej jednak trudno pozostawic poruszony temat wywolany na przykladzie psow z Jozefinki. Nie dlatego, ze to akurat Jozefinka. Rownie dobrze moglaby to byc kazda inna hodowla... jednak... w tej hodowli pojawialo sie przez lata sporo roznych miotow. To nie tylko jedna z pierwszych hodowli mastifow, co przede wszystkim jedna z nielicznych, w ktorej regularnie bywaja szczenieta, co akurat do robienia wszelich statystych jest bardzo istotne. Tu prosze nie mylic z produkcja ! Nie trzeba sie dlugo zastanawiac, wystarczy troche logiki, statystyki nawet z pominieciem genetyki, aby zauwazyc, ze w miotach psich (nie tylko fila) pojawiaja sie rozne szczenieta. I to wlasnie potwierdza sie i tutaj.... po przeciwnej stronie takich fila staja cale populacje championow wlasnie z tej hodowli - ale o tym juz tu bylo.... Wracajac do glownego watku wypowiedzi... W przypadku akurat fila - rasy z domieszkami innych ras widoczne sa dosc duze rozbieznosci. O tym wielokrotnie pisalam ! Stad tez logicznym sie wydaje, ze w hodowli dysponujacej duzym potencjalem genetycznym w dosc licznych miotach (a wiadomo, ze fila potrafi ;)) wylaza czasem cechy niepozadane, czyli jakas dogowatosc, czy mastifowatosc (neo, anglo...). Dlatego tez potrzebna jest umiejetna selekcja ! Nie mowie o likwidowaniu psow roznych eksterierowo, ale o eliminowaniu ich z hodowli. To, ze niestety polscy (bo niestety znam jednak ich oceny w wiekszosci) sedziowie czestokroc oceniaja file na podstawie tego, co akurat widza na ringu, to w konsekwencji doprowadza do dopuszczania prawie wszystkich fil do hodowli :( Poza tym obiektywnie trudno jest ocenic mlodego molosa.... To przeciez wszyscy w tym gronie powinni wiedziec. Molosy rosna wyjatkowo nierowno, skokowo. Chociaz oczywiscie to nie regula. Kryjac swoje suki, mam tylko pewnosc tego, ze urodza sie albo mastify angielskie, albo fila. Innych pewnosci nie mam, to genetyka.... A co wyrosnie ze szczeniat... to 2-3 letnia przyszlosc. Przegladajac populacje fila, ktore pojawialy sie przez niespelna kilka lat (moich obserwacji) na ringach moge jedynie potwierdzic czasami skrajnie wygladajace fila. W zasadzie nie sledze szczegolowo innych ras (oprocz mastifa), jednak rzucajac okiem tu i owdzie rozbieznosci w wygladzie fila wydaja mi sie najwieksze. I duza sztuka, umiejetnoscia hodowlana (bo niestety nie sedziowska) jest nie tyle prznanie sie do faktu, ze w miocie wyszlo to i owo, ale nie robienie z tego sensacji tylko dlatego, aby bronic swego. To jest jednak mimo wszystko niezbedna wiedza, o ktorej ostatnio pisalam na molosach pytajac m.in. o statystyki z wystaw, niezbedna do tego, aby w miare rozsadnie krzyzowac, czyli robic dobrze to w hodowli, co najistotniejsze. Populacja fili niestety rozlazi sie.... i to rozlazi w roznych dziwnych kierunkach :( Przykre to.....
  4. Ciekawe, czy gdzies choc troche teorii na ten temat mozna znalezc.... Bo to w sumie nie wiadomo, czy jest takim prostym dziedziczeniem, czy tez bardziej zaleznym i czy cala ta motoryka ruchu nie wynika jednak mimo wszystko bardziej ze sposobu budowy psa, na co z kolei ma wplyw mieszanie ras w fila. Zgadza sie, ze podstawa jest tempo kroku. Podobnei tez 'oducza sie' prezentacji inochodu, bo jako takiego kroku psa chyba jednak (jako rzeczy naturalnej dla neigo) sie nie da. Stad zaleca sie, aby prezentujacy zwyczajnie wyczul tempo, kiedy mu pies wchodzi w inochod i krokiem w tym tempie sie na pokazie nie poruszal. Wspominajac o sedzinie i calym tym zdarzeniu chcialam podkreslic, ze sedzia wymagala pokazania inochodu, a wystawca (a byla to klasa posrednia, zwierzak wczesniej bywal na wystawach) kompletnie nie wiedzial o co z ta motoryka ruchu wlasciwie chodzi. Czyli wnioskujac dalej, wczesniej na wystawach nikt od niego tego nie wymagal ! - takie rozumowanie wydaje mi sie sluszne. Mnie osobiscie bynajmniej tylko raz na ringu z fila sedzina gonila, jak na Wielkiej Pardubickiej, do tego stopnia, ze gdy zwalnilam celem zaprezentowania inochodu, z oburzeniem (!) krzyczala abym biegla szybciej, bo chce zobaczyc poprawny ruch fila. A owo 'szybciej', to juz byl naprawde zwyczajny galop, po ktorym mialam totalna zadyszke :) . Z malej mojej uwagi, ze do inochodu, to ja moze jednak zwolnie, omal nie wybuchla miedzy nami pyskowka, wiec .... zeszlam z przeswiadczeniem, ze kobieta totalnie nie ma pojecia o rasie. Mam nadzieje, ze obecnie juz uzupelnila te wiedzowe braki, bo wowczas to byly chyba jej poczatki sedziowskie. Czesciej - nie wiem, czy na szczescie, czy tez nie, bo obie sytuacje 'lekko patologiczne' - spotykam sie z tym, ze sedziowie nie domagaja sie prezentacji inochodu. Trudno w sumie wybierac, co lepsze, czy gorsze, bowiem obie sytuacje w ocenie rasy sa bledem. Tak sie teraz zastanawiam, komu z nas, tzn nam ywstawcom, czy sedziom powinno bardziej zalezec na pokazaniu inochodu... Po tym naszym 'zgrzycie' mam mieszane uczucia. Pozdrawiam Asia i moloski
  5. Moment... ;) Zrozummy sie dobrze. Sa fila, ktore zwyczajnie nie prezentuja na ringu inochodu, bo jak slusznie zgodnie zauwazylismy sedzia nie zna wzorca, nie prosi w ogole o pokaz tego ruchu. Ale mnie chodzi o typowy brak inochodu. Taki stwierdzony nie tylko na podstawie tego, ze wlasciciel nie wie, jak pokazac psa, a sedzia... nie probuje mu tlumaczyc o co chodzi i ... bach ocena. Ale taki, powiedzmy sobie 'wyogladany' przez znawcow rasy i dobrych sedziow. Ten jest faktycznei 'genetyczny', ale jak przekazywany ? Prawda taka, ze u czesci sedziow, wazne jest, aby molos sie poruszal, nie wazne jak :( I widac, ze pies nie idzie, nie biegnie jak trzeba, a oni pisza, ze ruch prawidlowy i ... tak, jak mowisz ocena dosk. Spotkalam na ringu przypadek fila, kiedy sedzina zawziecie tlumaczyla, tzn starala sie (sedzia zza wschodniej granicy) wytlumaczyc wlascicielowi, jak prezentowac psa i jego chod... faktycznie pies nie szedl, jak trzeba, ale wlasciciel tez jakos nie za bardzo wiedzoal o co chodzi. Suka zeszla z bdb (miala tez inne niedoskonalosci), jednak wczesniej dostala dosk na innej wystawie. Tak to wlasnie jest... O wlasnie, sa dogowate. Z czym tak bardzo walczy wlasnie CAFIB. Przy okazji czesto one nie jaka tej wlasciwej lini grzbietu. Chociaz, w moim rozumieniu (prywatnym) 'dogowatosc' jakiegos psa to nie tylko dlugie nogi, co i inna wezsza klatka piersiowa i .. w przypadku fila inna budowa kufy. Pozdrawiam Asia i moloski
  6. Eeee, nie napisalam, ze to jedno z drugiego wynika :) Czasami to ja wlasciwie nie wiem, czy dany pies na ringu umie isc w ten sposob, czy tez nie umie. A nie wiem nie dlatego, ze nie potrafie ruchu zauwazyc, ale ze patrzac na psa, albo to sam wystawca prezentuje go w sposob uniemozliwiajacy inochod, albo sedzia proszac o pokaz ruchu nakazuje 'polke-galopke' po ringu. Nie spotkalam sie z checia nauki inochodu, natomiast jeszcze wczesniej, zanim nabylam fila slyszalam, jak to poucza sie roznych innych wlascicieli psow innych ras, jak to powinni cwiczyc, aby pies im nie wchodzil w inochod. Nie zastanawialam sie glebiej nad tym problemem. Myslisz, ze one zatracily juz typowy chod ? Wiesz moze, jak postrzegane sa na ringach ? Co do wysokonoznosci. Dotyczy to wszystkich psow, nie tylko fila, ktorych nogi sa zwyczajnie dluzsze niz byc powinny. Pies ten zwyczajnie wyglada inaczej, tzn. postrzegasz w nim dana rase, ale ma... dluzsze nogi. :) Wiem, ze to tlumaczenie kiepskie, ale dosc trudno mi to slownie wyjasnic :) Widywalam juz na ringach i psy krotkonozne (przewaznie DBX), ale to byly jednostkowe przyklady. Pozdrawiam Asia
  7. Dodam, ze swej strony jeszcze, ze fila ma we wzrocu wyraznie okreslone ramy wzrostu. Niestety, gdzies to ulatuje w ocenach naszych sedziow i fila 'rosnie' :( Zatraca charakterystyczna linie grzbietu, przestaje poruszac sie inochodem, itp.... Fila jest jedynym z molosow psem o mocnej budowie, ale duzej zwrotnosci i szybkim ruchu. Trudno wymagac tego od psa, ktory jest wysokonozny, spionowany i ma 80 kg :( Pozdrawiam Asia i moloski
  8. Oj Moniu, wystarczylo zajrzec do mnie na strone :) Pozdrawiam asia i moloski
  9. A dziekuje ! :) Czyli moja przypuszczenia sa podstawne ! Niestety to chyba niestety ogolnopolskie niezdrowe tendencje 'do robienia' wyzszych i masywniejszych psow, niz to okresla wzorzec. Czy tez macie takie odczucia w swoich rasach ? Pozdrawiam Asia i moloski
  10. nie do konca sie zgodze....Rywalizuje o ten tytul z wilczarzem jednak w wiekszosci ksiazek pisze iz to wilczarz jest najwyzszym psem..... ;) Napisalam dyplomatycznie, bo nie znam wzorca ani wilczarza, ani ruskiego - jednak stawialam na wilczarza :D I napewno przyznasz, ze w slad za wzrostem nie idzie masa, rozumiana w tak liniowy sposob, o jakim byla mowa wyzej. Wowczas wilczarz (zakladajac na ta chwile, ze to faktycznie ajwyzszy pies) musialby byc nabardziej ciezkim, a tu niezaprzeczalnie chyba kroluja (ogolnie rzecz ujmujac) molosy ;) Pozdrawiam Asia i moloski
  11. Oj, oj... ;) Tu bylabym ostrozna, spojrz na charty... jakie potrafia byc wysokie, a jakie lekkie. W obrebie danej rasy nalezy brac wszystko w miare proporcjonalnie, ale bez przesady z ta waga dogow - to nie monstrum :) - tak mysle ;). W koncu tyle to on az tego miesnia nie ma w porownaniu z molosami. A w koncu taki molos ma sie jeszcze poruszac ! Co dopiero dog ! Stad nie przeginajmy z ta masa. Dlatego tez pytam o wzorzec, bo rozne juz dogi widywalam, ale na rasie, jako takiej sie nie znam. Pozdrawiam Asia i moloski
  12. :) O tym, to dopiero mozna powiedziec, jak psiaki zakoncza rozwoj i jako forma doskonala beda schodzic z ringu :) - czego Tobie, jak i hodowcy oczywiscie zycze. Hodowca, znawca rasy, to napewno cenne zrodlo wiadmosci i taki wlasnie powinien byc dobry hodowca. Troche nie rozumiesz jednak moich poprzednich wypowiedzi... Co do masy doroslego doga, to szukalam wlasnie, ale jakos sie nie doszukalam. Czy moglabys mnie w tym temacie oswiecic, co mowi oficjalny wzorzec ? Rozne sa linie hodowlane, ale jednak dog niemiecki nie jest rasa o maksymalnych osiagach wagowych w kynologii. Pozdrawiam Asia i moloski
  13. Skoro dajesz dobry pokarm suchy, jako czesc dawki dziennej, to chyba nie powinnas dodatkowo podawac jej calej dawki na te 20 kg masy jej ciala. Zakladam oczywiscie, ze jak mowisz, dajesz dobra sucha karme, wiec mineralizowana nalezycie. Przewapnowanie psa w trakcie rozwoju moze (ale nie musi) stanowic pozniej problem. Nie jest tak do konca prawde, ze nadmiar 'sztucznego' wapna jest usuwany z moczem, jak sadzono kiedys. Stad moje watpliwosci. Nie znam sie na masie naleznej dogom w tym wieku. Mozliwe, ze sunia ma mocna budowe i mocna kosc - stad wieksza masa na wadze, jednka wazne, aby sunia nie nabierala za szybko zbednych kg lacznie z przeciazajacym, nadmiernym ruchem - to znacznie moze obciazac niedoskonaly jeszcze uklad chrzestno-stawowy. Natura, natura, ale czasami warto wzmocnic calosc ukladu, nie tylko kosc. Jednak w porownaniu ze znanymi mi masami mastifa w tym wieku, to przy zalozeniu, ze to wlasciwie odczytana masa suni, wydaje mi sie za wiele. Zaleca sie, aby pies mastifa w tym wieku wazyl ok 20 kg. A ednak mastif, a dog, to dwie rozne budowy. Pozdrawiam Asia i moloski
  14. A dokladnie wiesz ile tego wapna masz dawac ? Poniewaz mieszasz pokarm suchy z 'mokrym-ludzkim' w posilkach, szczegolnie mnie to zaciekawilo. Tylko dodatkowo zalecono Ci podawac wapno ? :) Pozdrawiam Asia i moloski
  15. Hehehe... :D Nie bede oryginalna, jak powiem, ze specjalnych kosmetykow nie uzywamy :) Nie mamy problemow z wlosem (wlasciwie poprzednia rotka tez nie miewala), prawdopodobnie moje psy jako, ze nie maja jakis alegricznych schorzen, lsniacy wlos zawdzieczaja przodkom i pozywieniu :) W razie potrzeby kapiemy sie, a jakze w takich nie-psich warunkach, jakimi jest lazienka :D uzywajac szamponu polecanego przez naszego lek. wet (oprocz typowego mycia zawiera jakeis zbawienne srodki przeciw typowym dermatozom). Ale to sporadycznie, zwazywszy na posture kapanych :D W porze sprzyjajacej, psy pluskaja sie w jeziorze, czy tez basenie, czy wariujac pod zewnetrznym prysznicem (tu z roznym efektem i roznym upodobaniem - kazde imnnym). Nigdy w jakis specjalny sposob wlos nie byl przygotowywany do wystawy. Wielokrotnie moczyly sie pod ringiem we wlasnej wodzie z miski, slinie, taplaly w piasku, czy blocie, deszczu (jak to na wystawie) - reczniczek, szczotka (forma podobna jak dla koni, nie wiem, jak ona sie nazywa) wowczas wystarcza, Grzebien w czasie linienia. Nigdy tez nie kapie psa specjalnie na wystawe. BADKa, jakich cudownosci uzywaliscie wowczas ? I co one faktycznie daly ? Pytam z czystej ciekawosci. Pozdrawiam Asia i moloski - chrapiace po 'ciezkim' weekendzie :D
  16. Rocki: Tu na stronie http://www.higienopolis.net/english/fila/index.html w dziale 'info' masz i standard FCI I CAFIB Jak 'widac w liczbach', wzrost dla suk CAFIB: 60-65 cm FCI: 60-70 cm, psy odpowiednio: 60-70 cm i 65-75 cm natomiast mase ciala CAFIB okresla dla suk ok 40 kg, psow 50 kg FCI podaje min. jako 40 kg i 50 kg Tak wiec zniesmaczenie B.A.D.T.Ki w innym poscie o wystawie w Katowicach, ze rase wygrywa ok 80 kg monstrum naprawde jest zrozumiale. Pozdrawiam Asia i moloski
  17. Chcemy wywolywac jakies burze ? ;-) Mnie nie tylko chodzi o jedna hodowle... No coz... moze siegam zbyt odlegle i zaraz mnie zbesztacie, jak B.A.T.Ke, ze chce wprowadzac do Polski Brazylie.... Moze... A ilu tak robi ? Czesc ledwie po otrzymaniu uprawnien hodowlanych, po uzyskaniu przydomka hodowlanego zaraz suke kryje. A wiadomo, ze czesc ras (zwlaszcza molosow) rozwija sie do ok 3 roku zycia. Czasami wystarczy tylko zainteresowanie ogladajacych suka przy ringu, a juz sa oferty sprzedazy szczeniat, itp... Ilu wlascicieli reproduktorow odmowilo krycia jakiejs 'mniej urodziwej' suczce ? Tak, jak pisano juz, doskonalym wyjsciem sa importy dobrych, zdrowych psow. Jednak w dobie, kiedy 'schodza' psy tanie, czestokroc bezpapierowe po 'papierowych' rodzicach, zblizone wygladem do rasy, kto bedzie takiego psa uzywal do hodowli ? Tylko jakis pasjonat. A rownolegle dalej beda pojawialy sie psy odbiegajace od wzorca. Mysle, ze to jest wiekszy problem. Pozdrawiam Asia i moloski
  18. B.A.D.Ka - jesli przeze mnie jestes zmeczona, to nie ma sprawy i ... pogduch :P Rocky: Owszem, sa rozne linie hodowlane w roznych rasach, ale mnie chodzi o ewidentne uzywanie w hodowli psow o wydladzie odbiegajacym od standartu rasy. Owszem, ktos powie, ze skoro sedzia na wystawie dal note doskonala, czy tez bdb, to zwierzaki (bdb w przypadku suki) moga spokojnie byc uzywane w hodowli wg regulaminu. I tu jest problem dwojaki. Raz, ze sedzia w ogole dal (tu mozna caly czas polemizowac, czy slusznie, czy nie... inna sprawa, to nagminne dawanie ocen doskonalych na ringach...). Dwa: obiektywna oceniena naszego zwierzaka, tzn czy oprocz tego, ze w naszych oczach jest najdoskonalszym przedstawicielem rasy, jest on faktycznie cos wart. Czy jest sens go krzyzowac dalej. Jesli uznamy, ze tak, to teraz niestety, ale trzeba krytycznie spojrzac na psiaka i dobrac mu partnera (badz partnerke), aby mozliwie wykluczac cechy mniej pozadane w rasie i tym samym uwypuklac (to moze niedobre slowo, aby nie przejaskrawiac, ale nic innego mi teraz nie pasuje) te pozadane. Skoro w jakiejs rasie jest podany wzrost min i max, to majac zwierzaka na max granicy nie starajmy sie miec kolejnego miotu jeszcze wyzszego ! itp.. o to mi chodzi.... To nie tyczy tylko fila, ale i innych ras. A tu usmiech do innych Rozmowcow :D Chyba nie sadzicie, ze napisze tu jakies nazwisko sedziego :D Raz, ze nie mnie oceniac ich prace. Dwa, ze slowa wyowiedziane dzis moga jutro w tym przypadku stracic na wartosci (w koncu kazdy sie uczy, no nie ? ;-)). Trzy... nie staram sie wyciagac opinii o ocenianiu tylko przez pryzmat oceny wlasnych psow. Po czwarte: opinia sedziego jest tylko i wylacznie jego opinia o psie w danej chwili. I mozna tak dalej wybierac... Czy w hodowli tylko o oceny z ringow chodzi ? ;) Pozdrawiam Asia i moloski
  19. Bo tak naprawde nie ma czegos takiego, jak polska, czy europejska fila ! Fila jest brazylijski i koniec ! :) To, ze u nas kynologia zrobila sobie skok w bok przerabialismy i przerabiamy tez w innych rasach :( Trudno oczekiwac od sedziow poprawnej oceny ras, ktore w Polsce pojawily sie niedawno, jesli sie egzamin sedziowski zdawalo jakis czas temu i nie jezdzi sie za granice i nie obserwuje stawek miedzynarodowych. Sa bynajmniej we wzorcu FCI wyrazne ramy wzrostowe, okreslenie linii grzbietu, poruszania sie psa itp... i tego winnismy sie trzymac jezdzac na wystawy FCI. Tu nas nic nie tlumaczy ! Jak pierwsze fila pojawily sie w Polsce, jak wspomina jeden z miedzynarodowych sedziow wlasnie od molosow, to wyraznie podkreslano im, aby oceniali psa z naleznej odleglosci. U nas nie ma czegos takiego, jak test temperamentu, a wielka szkoda :( Ale na szczescie mozna wsrod olbrzymiej grupy sedziow gr II znalezc osoby naprawde, do ktorych warto pojechac po ocene :) Pozdrawiam Asia i moloski
  20. JotHa

    dysplazja

    Nie potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie - nie wiem, czym jest spowodowany fakt, że większość lekarzy (i tu, i chyba w USA) robi te zdjęcia pod narkozą, ale ci najlepsi amerykańscy specjaliści uważają, że lepiej robić bez. Podejrzewam, że jest to kwestia doświadczenia, ale nie wiem. Doswiadczenie w ukladaniu ma napewno niepodwazalne znaczenie. Jak w kazdej dziedzinie zycia :) Pozdrawiam Asia i moloski
  21. JotHa

    dysplazja

    Myslisz, ze to tylko wina nieumiejetnosci lekarzy ? Chyba nie do konca. Wydaje mi sie, ze naprawde latwiej nie tyle ulozyc, co utrzymac psa (mimo, ze dosc krociotko) w takiej nienaturalnej pozycji. Napewno latwiej uczynic to z psem mniejszych rozmiarow. A tak przy okazji, chcialabym zapytac troche podrazyc w temacie wstepnych nie tyle objawow zmian dysplastycznych (bo w koncu nie tylko takie w obrebie bioder i lap sie zdarzaja), ale o wszelkie pierwsze zwiastuny. Zalezaloby mi na np. spisaniu listy zachowan, ktore winny zapalic w glowie wlasciciele czerwone swiatelko i udac sie z psem do specjalisty. Nie wiem, czy jest w ogole mozliwe spisanie czegos takiego, ale nie powiem...przydaloby mi sie. :) Pozdrawiam Asia i moloski
  22. JotHa

    dysplazja

    Tez mam takie zdanie. Malo tego, aby rtg bylo oceniane nie tylko przez zwyklego weta (tu pominam swiadomie komentarze, ze czesc wetow sie zna mniej lub bardziej... i to, ze do wpisu w rodowod uprawnieni sa tylko nieliczni) powinno byc dobrej jakosci. Jednakze jesli piesek ma objawy 'widoczne golym okiem' i znajacy temat lekarz po obserwacji, badaniu palpitacyjnym, potwierdzi przypuszczenie na dobrym rtg, to nie sadze, aby mozna bylo mowic o pomylce, czy naciaganiu na zabieg. Z drugiej strony jedank, mowiac juz bardzo ogolnie, dosc czesto szafuje sie slowem 'dysplazja'. :( Czasami zmiany w chodzie juz zostaja okreslone, jako 'dysplazja' - nie zawsze przez lekarzy, ale bardzo czesto przez wlascicieli i...fama za psem idzie. :( A jeszcze, jak ktos dolozy od siebie, ze potwierdzil to lekarz, to.... . Pozdrawiam Asia i moloski
  23. Och BADKo, nigdy nic nie wiadomo :D Nie dzis, nie jutro, to... pojutrze :) W koncu czasami lepiej pojechac tylko li towarzysko na wystawe niz wpieklac sie na opisy od sedziow nie znajacych tematu ;) Rocki: Ogolnie mowiac (szczegoly zostawie wywolanej do odpowiedzi BADTce :D), ze na naszych ringach spokojnie pojawiaja sie dwa typy fila... 'tradycyjny' zblizony do wzorca FCI, jak i ... 'polski' ? Pozdrawiam Asia
  24. BADKO - juz na priva o wystawie pogadalysmy :) Co do fila w Polsce... coz... temat rzeka, jednakze moje obserwacje potwierdzaja opinie Badki. Czesc sedziow (jak i napewno w innych rasach) czestokroc ocenia fila na przyladzie nie wzorca, ale tego, co 'stoi na ringu' :( albo jeszcze... licho wie czego... Owszem, wzorzec okresla tylko minimum masy ciala, jednakze nie nalezy mylic fila z innymi mastifami. Fila ma byc mocnej kosci, proporcjonalnej budowy ciala, jednakze to fila. Fila we wlasnym typie rasy, a nie fila o wygladzie mastifa angielskiego, czy wrecz o 'charciej' glowie. Mysle, ze na ta chwile Etien ze swym wzrostem ma odpowiednia mase i nie ma powodow do zmartwien. A komentarz sedziego... coz.... Pozdrawiam Asia i moloski
  25. JotHa

    Narkoza wziewna?

    Przeczytalam odgrzany przez Cortine watek. Co do narkozy wziewnej zgadza sie z Wami. Jest bez porownania bardziej bezpieczna. Trudno mi sie pogodzic ze zdaneim, ze w niektorych gabinetach odbiera sie zwierzaki po zabiegu, na chwiejnych lapach tylko dlatego, ze to sprawa kasy. :( Niezupelnie tak byc musi ! Wiele osob pragnie wziac swego pupila jaknajszybciej do domu. Czesto nie grozi nic juz zwierzeciu i mozna spokojnie go zabrac. Poza tym, sa tez srodki neutralizujace narkoze w ogranizmie. Troche to kosztuje i stad napewno nie zawsze sie o tym mowi. W ogole... wydaje mi sie, ze kwestia wyboru narkozy, to czesto sprawa kasy. Dlatego czesc lekarzy nie funduje sobie takowego sprzetu (badz robi to, na szczescie z coraz mniejszym oporem), bo to wzieksza koszty zabiegow. Niestety, moje psy dosc duzo mialy zabiegow i operacji - ot taki ich los. Na szczescie juz prawie od 10 lat nasz lekarz stosuje narkoze wziewna. Nie mam w zwiazku z tym bolesnych doswiadczen. Niestety...czasto (chyba za czesto) niektorzy lekarze stosujacy narkoze 'tradycyjna' podajac za duza dawke, tlumacza to nadwrazliwoscia zwierzecia na lek. Cortina, uwierz, ze z Haga bedzie wsio OK ! Przeciez powtarzam Ci to codziennie :D Glowa do gory ! Ekipa nie tylko z Dogomanii bedzie trzymac kciuki i posylac dobre mysli na sale operacyjna :D Pozdrawiam Asia i moloski
×
×
  • Create New...