Trafiłam bez problemu, po prostu podjechałam prawie pod same drzwi studio :D Najpierw Wind zrobiła mi makijaż, rozmawiałyśmy sobie przy tym, okazało się, że świat jest mały :lol: Pokazała mi kreacje, w których będą zdjęcia.
Potem przyszedł stylista, zrobił mi włosy, no i.... zaczęło się.
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak ważne jest oświetlenie :o
A najbardziej mnie dziwiło, jak Wind liczyła, raz, dwa, trzy - i przy trzy obniżała aparat i pstrykała zdjęcie. No i zapomniałam w końcu spytać się o to obniżanie :roll: