-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Moniqua
-
Wind, z tym olejkiem to uważaj,bo zapewne jest wydajny i może sie przeterminować :) Albo zrobimy manufakturę- złożymy się i rozlejemy kazdemu po trochę , to i wymiana doswiadczeń będzie obiektywna i cena mniejsza :D Ale chyba i tak każdy york ma inną sierść- mój ma dosyć gęstą i na lato został obcięty,miał wtedy trochę ponad pół roku, a teraz zmądrzał, lubi czesanie, i rzeczywiście ma więcej ciałka z tymi kudełkami- tylko bródkę to chyba będziemy obcinać jak Waldek
-
No to czyli nie jestem sama:))Tylko mam nadzieję, że to mniejszy koszmar niz zapuszczanie włosów samamu, chociaż przy dobrym fryzjerze... A właśnie - zmieniłam Szermiemu kosmetyki- po Iv St Bernard i #1All system na Ring5 i są genialne-włosy jedwabiste i spływające, o wiele ładniejsze niz po tych wcześniejszych-a czy Ktoś z Was może tez ich używa? Na psiaku oczywiście :)) Pozdrawiam
-
Słuchajcie, czy ktoś z Was zapuszczał włosy u Yorka? Mój psiak był zawsze strzyżony gładko na tułowiu, na nóżkach spodenki .Ale teraz tak zarósł ,że szkoda mi go obcinać. Co o tym myślicie?
-
Iwonai- co do wakacji, to dobrze to przemyśl.My w tym roku bylismy- i to był ostatni raz z psiakiem za granicą.Szermi był dzielny, ale skończyło sie to tym, że po 9 godzin siedział sam w hotelu.A spacer wczesnym rankiem i wieczorem dopiero. W Polsce- to razem jak najbardziej.Oczywiście możesz miec inne zdanie. A co do Sylwestra, to mysle, że psinka jest też przywiązana do Twoich rodziców tez, więc pewnie będzie bez problemów. A lepiej, że będzie z kimś, bo pewnie i tak by zostawała sama jakbyscie obie pojechały. Czyli i tak kazdy musi znależć swój sposób. Sarah- a bawi się z kociakami?Bo ja teraz mijego psiaka próbuje zbratac z kotem rodziców-kocisko starsze i wykastrowane,i to idzie dość opornie-ze strony kota oczywiscie. Pozdrawiam
-
Iwonai, ale na nartach nie będziesz z nia zjeżdzać? :D Ale przed wyjazdem dobrze sie zastanów-przecież Ci w tym plecaku Adria nie wyschnie.Szermi własnie 1. raz był dzisiaj na śniegu-spacer 10 min w polarku z ortalionem, wrócił trzęsący sie i mnióstwo kul sniegowych na łapach- więc do wanny odmrozić łapki- oczywiscie od letniej wody zaczynając.A raczej jest hartowany i nie jest zmarźluchem.Raczej ją zostaw. Ja tez niestety zostawiam psiaka z siostra w Warszawie :( . Win mogę dać namiary na Ciebie-jakby miała jakieś pytanko? Pozdrawiam
-
Owczarnia- no to super, potrzebowałaś apartamentu i nowej garderoby dla Fuzlaka? :D I jak on w nowym miejscu?
-
Wind-trzymamy kciuki i daj znać jak będzie po.Z tego co czytam, to Majka dzielna dziewczynka :D Pozdrawiam
-
No właśnie, nie ma co histeryzować :D :D :D Owczarnia, a gdzie sie podziewałaś?
-
Jaka sie gorąca atmosfera zrobiła.... Wiecie,życie jak zwyklee koryguje pewne poglądy.Ja też preferowałam suchą karmę - ale pewnego dnia , w wieku 7 miesięcy na spotkaniu w lesie Szermi dorwał kiełbaskę z ogniska- moja wina, niedopilnowałam.Zjadł całą.I nic,na szczęście.Oczami wyobrazni widziałam niedrożność, perforację przewodu pokarmowego-wiecie,jak wygląda taka typowa kiełbaska i jak wygląda 7 miesięczny york.Ale od tego czasu trochę bardziej liberalna jestem.Oczywiście żadnego dokarmiania,ale trochę urozmaicenia. A co do włosów, to niestety dużo,pyszczek do mycia po płynnym jedzonku,i skłonność do kołtunów mimo różnych preparatów i niewyczesania codziennego, więć piesio trochę obcięty. Czyli jak widzicie kazdy jest inny i nikt z nas nie ma też jednakowych psów.I dobrze, bo o czym bynsię dyskutowało???? Wind, a jak Majeczka z ząbkiem, bo troche mnie nie było?? Pozdrawiam
-
Ja nie daję- tylko karma RC dla Yorków, ale to tez juz koncówka(bo nie za bardzo smakuje).I na sierść nie narzekam,błyszczy sie ładnie, że skórą nie ma problemów.
-
Ja też jestem dumna z siad,stój zostań,wracamy, zrób ... tym bardziej, że nie mam szans na szkolenie- ale mam ochotę na agility i może coś takiego w wydaniu amatorskim ze znajomymi zorganizuję :D
-
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Moniqua replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Wind, a do jakiego czasu pies może kucać?Bo mój generalnie od 7 -8 miesiąca podnosi nóżkę, ale (teraz ma rok)jak mu się baardzo chce siusiu to kuca jak dziewczynka. Szczerze mówiąc to mi to nie przeszkadza, a co Wy na to? -
No to ja wyrodna pańcia jestem, bo Szermi śpi w klatce.Zaakceptował to- otwarcie się nie buntuje.Ale oczywiście pieszczoch z niego ogromny i tylko szuka okazji do głaskania i przytulania, a najwieksza radość to klepanie po brzuszku w wykonaniu pana i tylko pana . Próby wkonywane przez rodzinę spotykają się z litościwym , przeciągłym spojrzeniem-to przecież nie tak. Jeszcze bardzo lubi stanąć na łapkach, przednie łapy na obojczyki (np.moje) i oczki wpatrzone we mnie, a do tego energiczne machanie ogonkiem. Pozdrawiam
-
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Moniqua replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
A czy Wy wyjmujecie gumki z nogawek?Ja w końcu je wyjęłam, bo albo się rozwiązywały, albo rano za długo trwało zakładanie. pozdrawiam -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Moniqua replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
A jak myślicie , czy da sie rocznego psiaka przyzwyczaić do kuwety? W zimie jedziemy na dwa tygodnie i Szermi zostaje.W domku sie nie załatwia , przesypia w kontenerku :D -klatce( bo sikał nad ranem- po7 godz od wyjścia wieczorem 23 i 6, a w dzień jak nikogo nie ma to i 8 godz wytrzyma-) .Zostawimy go z moja siostrą- i podwójne zabezpieczenie by się przydało. jak był mały,to bał się okropnie i za nic w życiu nie wszedł do kuwety(aż w końcu ja w nią weszłam i wylądowała na śmietniku :D )a jak go w niej postawiłam to się trząsł i nie było rady, więc skończyła się przygoda. Pozdrawiam -
Mój piesio robi się po prostu szorstki, jak go się w porę nie wykąpie( york ).A skoro nie masz ochoty kąpać psa i on tego nie wymaga to po prostu tego nie robisz . :)
-
Lady, ja się nie pienię :D :D :D To była rzeczowa uwaga I cieszę się , żę zrobiłaś USG Pozdrawiam
-
Tak sobie myślę , że jednak dla psiaka to nie extremalne przygody, ale właśnie działeczka i ewntualnie dobra rodzinka, która się zaopiekuje psem jak wyjeżdżamy.Lub zdecydowanie sprawdzone miejsca .Ale wiem, że teraz nie będę miała dylematu- z psem czy nie, bo wiem , że piesio zostanie z kochaną rodzinką( po spisaniu warunków- że nie mozna go przekarmiać, mimo,że tak ślicznie patrzy-znacie to :lol: ,i rozpuszczać,choć pewnie jak wrócimy to i tak praca nad psem od nowa,ale jest pojętny więc zrozumie....) Pozdrawiam
-
OPs :P A na te pająki to nie miały ochoty?Bo mój to by nawet ose złapał.A za pajączkami to przepada-nie wiem, czy pożera, ale zabawę ma przednią. A co do egzotyki to polecam Tajlandię-samolotem prawie tyle samo co samochodem do Chorwacji, a ludzie przyjemniejsi i mnóstwo psiaków na ulicach-co prawda miałam wątpliwości czy są naprawde żywe i takie biedoty, i nie było nigdzie znaków z przekreślonym psiakiem (np. w przeciwienstwie do Francji) Pozdrawiam
-
Sylwia, to nie tak- spacery były ,wieczorami, upal nie największy bo wybralismy północ , a nie okolice Dubrownika.A żałosne centra handlowe to po prostu tam nie istnieją, a zresztą akurat nigdy nie chodzę z psem na zakupy. Ale powiedz mi np. czy psiaki po kąpieli płukałas pod przysznicem???jak znosiły te tony soli na sobie po pływaniu?
-
Sorki,ale to jest chore.Lady- USG za duzy stres, a RTG OK???????????CZy Ty wiesz jak promienie RTG działają na kształtujący się np, układ rozrodczy??Chcesz,żeby dzieci Lady miały potem mutanty????Bo chyba nie odmawiasz innym prawa do legalnej reprodukcji????? Zdecydowanie lepsze jest USG .BTW -tu mamy konfrontację miłości z biznesem - nawet cena policzona prawie, tylko ta niepewność..... Sorki za ostre słowa, ale tego nie rozumiem....
-
Szermi- łapy,przód i spodenki z tyłu ma złote, brzuszek srebrny,główka -od tyłu do 1/3z przodu złota,a przód srebrnawy(jeszcze); tułow-wybarwia się od dołu i w sumie boki są stalowe a góra ciemnawa, ale nie jest to taka czerń szczenięca- a Szermi ma 9 mies. skończone Pozdrawiam
-
Mi tez nie przeszkadzały- choc lepiej mi się czyta w słońcu i na plaży, ale chyba poszukam instruktora i zamówie piankę do surfingu dla psa :lol: Tylko czy Szermi to zaakceptuje???
-
Aha- weekend majowy- Bałtyk- zimno, wiatr mąż na surfingu a ja w hotelu albo w samochodzie- i pies ze mną- czyli wychodzi na to sama, a poza tym ojczyzna w wakacje to za extremalne pod wzg. pogody
-
Rodzice, dziecko i psiak - na wakacjach -Chorwacja.Może to będzie trochę kontrowersyjne co napiszę, ale zobaczymy. Pies niestety chyba nie był zadowolony (ja też, ale z innych powodów-nie psich :evil: ) 1. Zero trawy- tylko jakeś nędzne chaszcze z małymi rzepami 2.Plaże nie do biegania (to co piszą w katalogach o piasku to bzdury) 3.CZyli spacer rano 7-8, potem dopiero po 19(dłuzsze chodzenie, a nie wybieg na siusiu)- czyli 10 godzin w domku-na szczęscie z klimatyzacją 4.okropnie śmierdzące studzienki, które omijał w odl co najmniej 2 m. I teraz mam dylemat-co dalej- czy brać np. psa na narty-wiedząc że i tak będzie musiał być w domku czy zostawic z rodziną, która go rozpuści totalnie?Z drugiej stromy to czy pies musi mieć wakacje???Bo przecież dla niego nasz wyjazd nie był czymś innym- tak samo siedział w domu???Tylko , że w innym.I co Wy na to? Pozdrawiam