No ja zadnym psim specjalista nie jestem ale nie polecałabym uczenia piesia załatwiania się na gazetach itp. Ja sama mojego tez tego nie uczylam. Zalatwial sie tylko w przedpokoju (tak sobie sam wykombinowal) i po okresie kwarantanny nie mialam zadnych problemow typu, ze nie chce sie sie zalatwiac na dworze, a skoro mowisz, ze ma swoje ulubione miejsca to mysle, ze to nie jest az tak uciazliwe. Nie jestem zwolennikiem uczenia czegoś czego potem trzeba oduczac ;) Poprostu jak przyjdziesz z pracy (no ja mam teraz wakacje to jestem w lepszej sytuacji) to wychodz z piesiem co godzine czy 2 (to zalezy jak Twoj piesio czesto potrzebuje sie zalatwiac) i nagradzaj go jak zalatwi sie na dworze. Kiedys moze sam zrozumie, ze jak zrobi na dworze to mu sie to oplaca (przynajmniej ja tak sie łudze :)) a inni polecaja, zeby przylapywac psa na "goracym uczynku" i wtedy przerwac i wynosic na dwor i jak dokonczy na dworze to chwalic. Jaka kto wybierze metode to jego sprawa :) No ale i tak trzeba sie spodziewac, ze jak przyjdziesz z pracy to bedzie mokro :( no bo takie male piesiatko tyle napewno nie wytrzyma. No ale czego sie nie robi z milosci :)