Jump to content
Dogomania

Malibu

Members
  • Posts

    556
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Malibu

  1. [B]Kiwi.[/B]Dzieki za banerek Parysa . Czy u mnie banerek szczniorków to mały , czy duży? Chyba mały co? Banerek Parysa dojdzie fora DDB i Molosy.
  2. [B]Pies miał dzisiaj wyjmowane z odbytu patyki .[/B] [B][I]Sadyści i młodzi bandyci zadali mu tyle bólu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/I][/B] [B][/B] [B][I]Kiedy wreszcie beda egzekwowane kary za bestialstwo i sadyzm!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/I][/B] [B][/B] [B][U]Czy nikt z tych wyżej posadzonych tego nie widzi nie czyta?[/U][/B] [B][/B] [B][U]Boże. Patrzysz i nie grzmisz.[/U][/B]
  3. I zobacz co porobiłam. Chciałam banerek szczeniatek , wyszło nie to.
  4. [B]Kiwi. [I]Dzieki i czekamy na banerek.[/I][/B]
  5. [B]AniaB. ma u siebie taki ładny banerek Denisowych dzieci.[/B] [B][I]Kto zrobi banerek dla Parysa?[/I][/B]
  6. Seblulka-Sebastian napisał: [COLOR=#5c3317][SIZE=1]Wysłany: Pią Sty 19, 2007 22:37[/SIZE][SIZE=1] Temat postu: [/SIZE][/COLOR][URL="http://ddbklub.phorum.pl/posting.php?mode=quote&p=165&sid=0c6e29871e05c1d814579d5ceee7caa6"][SIZE=1][COLOR=#5c3317][IMG]http://ddbklub.phorum.pl/templates/subSilver/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/COLOR][/SIZE][/URL] [SIZE=3]WITAM WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW I TEGO I INNYCH FOR SERDECZNIE!. NA WSTĘPIE PRZEPRASZAM ZA BRAK INFORMACJI ALE MYŚLĘ, ŻE PONIŻSZA RELACJA MNIE I ANIĘ (FIRENKĘ) WYTŁUMACZY [IMG]http://ddbklub.phorum.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] [/SIZE] [SIZE=3]Czwartek 18.01.2006 godz. 8:00 tel do schronu -nikt nie odbiera. I tak do 10:15. Połączono mnie z kierownikiem, umówiłem się z nim na 12:00. Nie było zupełnie mowy o "cenie" adopcji (kupna) pieska. [/SIZE] [SIZE=3]Teraz szybko załatwiłem kilka spraw służbowych. [/SIZE] [SIZE=3]Zabrałem inny samochód (nie mogłem ryzykować przewiezienia psiaka swoim, bo wożę moje pieski do weterynarza a wszyscy wiedzieli o groźbie chorób zakaźnych). [/SIZE] [SIZE=3]Jeszcze tylko bankomat. [/SIZE] [SIZE=3]Godzina 12:20 spotkanie z ............... na bocznej uliczce nieopodal schroniska. Otrzymałerm i smycz z obrożą. [/SIZE] [SIZE=3]12:30 wchodzę do schroniska. [/SIZE] [SIZE=3]W sekretariacie kazali mi iść do kierownika. [/SIZE] [SIZE=3]Kierownik mnie prawie wypycha ze swojego gabinetu i każe iść w ulewnym deszczu na teren schronu, poszukać sobie jakiegoś pracownika i przyjść z nim do sekretariatu. Wyraźnie mnie unika. Pyta się mnie jedynie, czy się nie boję o swoje szczeniaki. Ja mu nawijam "makaron na uszy", że żona się uparła i nie kazała mi bez psiaka wracać do domu. [/SIZE] [SIZE=3]W deszczu szukam kogoś na terenie. Bordoź stoi w kojcu i znacząco macha do mnie ogonkiem, nie szczeka! Wygląda na to, że czeka na mnie i że mnie poznaje. [/SIZE] [SIZE=3]Znajduję w oddali chłopaka w nausznikach. Jest ty straszny chałas. Zabieramy bordozia z kojca i idziemy z nim do sekretariatu. [/SIZE] [SIZE=3]Tam kilka osób. Pani od spraw formalnych, sprzątaczka, kilku pracowników, jakiś Pan w sprawie niewycenionego przez "komisję" owczarka, młoda parka ze znalezionym na ulicy kundelkiem. Ogólnie tłok. [/SIZE] [SIZE=3]Wszyscy mnie zlewają. [/SIZE] [SIZE=3]Od Pani w sekretariacie dowiaduję się, że piesek kosztuje 500zł. Pytam się, czy nie można coś .... [/SIZE] [SIZE=3]- tylko z kierownikiem na ten temat. [/SIZE] [SIZE=3]Idę do kierownika, on właśnie odmawia przyjęcia kundelka, bo nie ma miejsca. Kazał parce iść z kundelkiem na "Sielankę" (to taka sławna poznańska giełda zwierząt -psy, koty, kozy, rybki, kury, gęsi, gołębie, itp, gdzie lepiej się nie pojawiać jak ktoś nie chce przynieść psiego trypla lub innych do domu). [/SIZE] [SIZE=3]- kierownik wyraźnie mnie unika, nie chce rozmawiać i wszystko kazał załatwiaś tylko w sekretariacie. [/SIZE] [SIZE=3]Wracam do sekretariatu czując, że chcą się mnie pozbyć. Odbieram na swoją smycz psiaka od pracownika, zostawiam dowód osobisty i idę do Pani weterynarz. Ona mi opisała stan psiaka, twierdzi, że ma 7-8 lat, że na łapkach ma ranę powstałą na skutek urazu. Robi wielkie oczy, gdy słyszy, że wykup ma kosztować 500zł! [/SIZE] [SIZE=3]Wracam do sekretariatu, odbieram swój dowód, KP, książeczkę zdrowia oraz zobowiązanie, zostawiam bez namysłu 500zł i ... uciekamy na wolność! [/SIZE] [SIZE=3]W deswzczu spacerujemy w pobliskim lasku, psiak robi kilka razy siusiu i cieszy się niesamowicie wolnością. Otwieram samochód a on natychmiast wskakuje do niego tak jakby wiedział co ma zrobić i wielokrotnie jeździł samochodem. [/SIZE] [SIZE=3]Jedziemy do ........., ładujemy chyba z 200kg karmy i ... na stację benzynową. [/SIZE] [SIZE=3]Jest prawie 14:00. Tankujemy do pełna, zerujemy licznik, robimy foto licznika i ... rura na autostradę. [/SIZE] [SIZE=3]Już za pierwszą bramką zaczyna wiać i mocno padać. [/SIZE] [SIZE=3]Wiatr z prawej spycha na moich oczach naczepę TIRa na połowę lewego pasa. Miałem szczęście, że w tym momencie nie wyprzedzałem go. Pewnie byśmy zaliczyli barierki rozdzielające pasy autostrady. [/SIZE] [SIZE=3]Po drodzę na parkingu kilkuminutowy postój na siusiu dla psiaczka. Jest bardzo grzeczny, cieszy się z wolności. To dobrze. Cały czas nie wierzę, że ma 7-8 lat. Jest bardzo żywotny. [/SIZE] [SIZE=3]Zaczyna padać, więc jazda dalej. [/SIZE] [SIZE=3]Około 16:30 jesteśmy w Łodzi, koniec autostrady i wielki korek. Około godziny trwa uwolnienie się z niego. o chwilę dzwoni do mnie Firenka gdzie jesteśmy. [/SIZE] [SIZE=3]Jadę szukać stacji benzynowej, na której czeka. Nic z tego. Jedna, druga, trzecia. Jest problem. Oni wiedzą, gzie są ale ja nie wiem i mam kłopoty ze znalezieniem ich. Leje deszcz, zacina wiatr. [/SIZE] [SIZE=3]W końcu ja ląduję na jakiejś stacji i podaję im swoje namiary. Okazuje się, że są nieopodal miejscowości o tej samej nazwie ale, 35km dalej. [/SIZE] [SIZE=3]Za zgodą pracownkoów stacji wjechałem do pawilonu myjni samochodowej i ... nareszcie kawa! [/SIZE] [SIZE=3]Psiaczek poszedł szczęśliwy na spacerek, zrobił siusiu i nie potrafił się nacieszyć otwartą przestrzenią, która nas otaczała. Był szczęśliwy, Chodziliśmy po jakimś polu, otoczeniu stacji na spacer. Uspokoił się. Często dochodził do mnie aby sie przytulić. [/SIZE] [SIZE=3]Jest! Jest Firenka! [/SIZE] [SIZE=3]Powitanie, szybkie przepakowanie się, przeniesienie worków z karmą. Bordoź rusza w kierunku Warszawy a ja wracam do Poznania. Na autostradę wjechałem około 20:00. [/SIZE] [SIZE=3]Wiatr się wzmagał, ulewa też. Moja Honda na wysokości Konina prawie się unosiła. Nic nie było widać. Jadąc 50km/h myślałem już o zatrzymaniu się na poboczu. [/SIZE] [SIZE=3]Do Poznania dotarłem około 22:00, jeszcze tylko odstawić auto, zatankować je, kilka fotek licznika i ... ok 23:30 herbatka z rumem. [/SIZE] [SIZE=3]Potem trzeba było przeparkować samochód bo gałęzie z drzewa spadały na niego, zdemontować podartą plandekę campingu. Nareszcie o ok 3:00 mogłem się położyć. [/SIZE] [SIZE=3]To tyle. [/SIZE] [SIZE=3]Sebastian Lulka "BORN WINNER" [/SIZE] [SIZE=3]ZEZWALAM NA KOPIOWANIE MOJEGO POSTU NA INNE FORA![/SIZE]
  7. Zawiozłam psiakowi dobrego jedzonka jeszcze cieplutkiego. Dużo ryżu , cała kura obrana , wołowina mielona i dużo włoszczyzny. [B]Parys jest bardzo pogodnym pieskiem. Wesoły , ufny . Tuli sie do miziania.Napewno na 100% nie ma w nim zadnej agresji ani do ludzi , ani nie okazywał do innych psich pacjentów biegajac po holu szpitala [I]Na zdjeciach tego nie widac , ma kolor czerwony.[/I][/B][B] [/B][I]Na skórze Parysa nie widziałam żadnych stanów zapalnych. Dziury, rany które ma na łapach moga być przyczyna odleżyn( modzeli) które albo wydrapał lub wygryzł i w tym miejscu powstały stany zapalne tak brzydko wygladajace . Dzisiaj nie były to rany saczace sie . W niedługim czasie rany sie zagoja . Parys musi przytyć , napewno jest za chudy . Jeżeli jego waga wzrośnie bedzie wygladał " jak nowy". Bardzo prosimy o pomoc finansowa dla Parysa . Liczy sie każda kwota. Adres i numer konta podany jest na stronie czwartej(4). [B][/B][/I][B][I]Ten pies kocha i bardzo chce być kochany. Chce mieć dom , swoja kołderke i swoich kochajacych opiekunów którzy beda z nim na dobre i na złe. Czy to aż tak wiele? Parys bardzo pilnie szuka domu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/I][/B]
  8. Ja napisze od siebie. Pomimo braku dalszych informacji o psie( jakby to było owiane jakaś tajemnica) od osób najbardziej zaangażowanych w wyciagnieciu psa ze schroniska, uczestnicy z [URL="http://www.ddb.fora.pl/"][COLOR=#22229c]www.ddb.fora.pl[/COLOR][/URL] zdobyli bierzace wiadomości o psiaku .
  9. [B]Skopiowane z Forum Bordogów.[/B] [I]Vigen napisał:[/I] Informacje z ostatniej chwili od fundacji Emir (p. Krystyna): Pies został przyjęty do szpitala SGGW (wstępnie przebadany), wymaga kompleksowych badań diagnostycznych. [B]Żadne informacje w sprawie leczenia psa nie są tajemnicą i będą umieszczane i na stronie fundacji EMIR, która psa przejęła i jak tylko dotrą na publicznym forum.[/B] Na razie pies jest w najlepszych rękach i pod opieką lekarzy. Sądzę że reszta informacji jutro.
  10. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7649/img0229fl2.jpg[/IMG][/URL] [B]To zdjecie jest nie samowite. Chyba najtwardsze serducho skruszy.:Dog_run: :laola: :iloveyou: [/B]
  11. Patrycja dlaczego sie nie odzywasz?
  12. Jeżeli nie bedzie zgody uczestników , 200 zł moge zapłacic za psa , jeżeli kwota bedzie wyższa prosze mnie o tym poinformować o "ile".
  13. Ja też jestem za użyciem zebranych pieniażków na Denis i jej dzieci. Wszystkich którzy sie wypowiedzieli"ZA" trzymam za słowo , że w razie potrzeby pomoga w dozbieraniu. Czekamy na wypowiedzi pozostałych uczestników forum DDB , Dogomanii , Molosów i osób prywatnych. Patrycja . Wyrażam zgode na przekopiowanie mojego postu na inne fora.
  14. [B]GoniaP.[/B]Czy znas zjakimi kwotami to schronisko może być zainteresowane? Pytam, żebym sie nie przereklamowała.
  15. Znana jest Wam zapewne sprawa zagłodzonej prawie na śmierć Bordozki - Denis i jej szczeniatek. Może troche lece do przodu , z kwoty zgromadzonej na ratowanie suni przez uczestników dogomanii , molosów , forum DDB i osób prywatnych jeżeli zostana jakieś pieniadze uczestnicy nie beda mieli nic przeciwko temu żeby chociaż cześć pieniedzy została przekazana na ratowanie tego Bordozia. Mieszkam w Warszawie jedyna pomoc która moge oferować od siebie w tej chwili , jeżeli znajdzie sie dom zastepczy dla psa i osoba która weźmie na siebie adopcje , a nie bedzie na to pieniedzy ja moge zapłacic pieniadze na wykupienie psa ze schroniska. Może to pomoc nie wielka , ale zawsze coś.
  16. Kiwi. To nie miał byc morał. Na SGGW jest szpital , i psy leczone zostaja tam tak długo aż stan ich zdrowia pozwoli na opuszczenie szpitala . Nie ma problemu z odwiedzinami. Wiem , że Beros ma jechać do innego szpitala. Link który wstawiłam generalnie dotyczył informacji o SGGW , szpitalu i opiece jaka maja zwierzeta tam przebywajace.( To dla tych którzy nie wiedzieli czy na SGGW jest szpital)
  17. http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=4209 Koniecznie przeczytajcie historie tych szczeniat. Były leczone i operowane na SGGW w Warszawie Wszystkie pieski znalazły nowych opiekunów.
  18. [I][B]Chylę czoła przed wszystkimi którym los suni Denis i jej dzieci nie został obojetny Jestem pełna optymizmu , że i tym razem los Bordozia ze schroniska nie bedzie dla nich obojetny i w razie potrzeby zechca pomóc. [/B][/I][I]Włascieciele bordogów wiedza jak pieknym widokiem dla oczu i radości dla serca jest widzieć szcześliwego Bordoga który patrzy na nich tymi swoim kochajacymi , wiernymi oczami i kocha całym serduchem. Tej bidy ze schroniska już nikt nie kocha , on nie ma komu okazać swojej miłości, wierności i oddania[/I]
  19. [B]Psa do schroniska oddał jego włascieciel!!!!!!!!!!:snipersm: :2gunfire: [/B] [B]Tylko dlatego , że pies ma chora skóre .:mad: [/B] To nie mozna było isć z psem do lekarza? Oddał swojego przyjaciela który był z nim 7 lat!!!!!!!!!!!!! piep....ny włascieciel okazał sie wrogiem dla psa .Oby nigdy nie zaznał spokoju. [B]Czy ja też miałam[/B][B] oddac swoja sunie Malibu do schroniska dlatego że była chora na raka ?[/B]
  20. Prosze, jak bedziecie cos wiedziały o psiaku koniecznie dajcie znać .Bedziemy szukać chociaż domu zastepczego. Ważne żeby go stamtad szybko wyciagnać. :placz: Licze na pomoc dogomaniaków. Nie jestem zorientowana kto z Was w którym rejonie Polski ma informacje o domach zastepczych. Czekamy na wiadomości.
  21. [B]Pozycja 35 dopisana jest osoba której przelew wpłynał 11.01.2007 str.24.[/B] [b][B][I]Dostepne środki na dzień 13.01.2007 wynosza 2470 zł.:multi: [/I][/B]
  22. [B]26 kilo , to tak mniej wiecej 1/2 połowe tego ile powinna ważyć.!!!!!![/B] [I][U]To ile ona ważyła w dniu kiedy przyjechała do Patrycji !!!!!!!!!!!!!!!![/U][/I] M[I]oja Hera waży 52-54 biorac pod uwage że jest suka bardzo[/I] [I]grubej kości i nie wysoka.[/I]
  23. [B]Ewusek. [/B] [B][I]Masz u mnie + za to , że stać Cie na publiczne przeprosiny.[/I][/B]
  24. [IMG]http://picsrv.fora.pl/subSilverSnow/images/spacer.gif[/IMG][B]Hera[/B] [SIZE=1]Bordomaniak z sercem[/SIZE] [SIZE=1][IMG]http://www.joemonster.org/phorum/images/icons/serce.gif[/IMG][/SIZE] [SIZE=1][IMG]http://picsrv.fora.pl/images/avatars/d/ddb/25.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=1]Dołączył: 11 Cze 2005[/SIZE] [SIZE=1]Posty: 380[/SIZE] [SIZE=1]Ostrzeżeń: 0/3[/SIZE] [SIZE=1]Skąd: Warszawa[/SIZE] [URL="http://www.ddb.fora.pl/viewtopic.php?p=17898#17898"][SIZE=1][IMG]http://picsrv.fora.pl/subSilverSnow/images/icon_minipost.gif[/IMG][/SIZE][/URL][SIZE=1]Wysłany: Czw 0:06, 11 Sty 2007[/SIZE] [SIZE=1]Temat postu: [/SIZE][URL="http://www.ddb.fora.pl/posting.php?mode=quote&p=17898"][SIZE=1][IMG]http://picsrv.fora.pl/subSilverSnow/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/SIZE][/URL] [URL="http://www.ddb.fora.pl/posting.php?mode=editpost&p=17898"][IMG]http://picsrv.fora.pl/subSilverSnow/images/lang_polish/icon_edit.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.ddb.fora.pl/posting.php?mode=delete&p=17898&sid=9a92a90b8b74e684ee9cd4badb600cb0"][IMG]http://picsrv.fora.pl/subSilverSnow/images/icon_delete.gif[/IMG][/URL] [B]Ewusek .[/B] Ponieważ na forach mozna czytać napisane już posty przez uczestników , ja pozwoliłam sobie poczytać Twoje. [B][I]od 4.01.2007 już pisałas , że sunia bedzie Twoja . [/I][/B] [I][B]Skad Twoja pewność skoro Patrycja pisała po raz kolejny , że nie podjeła decyzji adopcji suni-Denis .[/B][/I] [I]Czy możesz odpowiedzieć na to pytanie na tym forum?[/I] [B][I]W imie swojej wymyślonej ideologii póbujesz zmieszać ludzi z błotem których kompletnie nie znasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/I][/B] Dalczego nie piszesz o próbie dania domu tymczasowego przez Ciebie suni Bernardynce , że tymczas u Ciebie nie mógł sie powieść ponieważ Twoja sunia Mastinka tak sie jej bała. Mimo Twoich dobrych checi Bernardynka nie mogła zamieszkać u Ciebie. Czy nie boisz sie że sytuacja może sie powtorzyć, a Denis chcesz adoptować na stałe. Może też być sytuacja zupełnie odwrotna że sunia DDB-Denis która tak wiele złego w swoim życiu już doświadczyła bedzie sie bała Twojej suni . Co byś wtedy zrobiła? Odnosze wrażenie , że bardzo duże zamieszanie w Twojej głowie zrobiła kwota która została zebrana na sunie i jej 5 szczeniatek. Pragne poinformować wszystkich forumowiczów że pieniadze zebrane przez nas wszystkich na chwile obecna sa przeznaczone na cała szóstke (6) do chwili znalezienia przez nich domów na stałe. W chwili kiedy cała rodzina znajdzie sie w domach na stałe , ja osobiście napisze jaka kwota została ( o ile zostanie ) z tej zbiórki. Od Was Forumowicze bedzie należała decyzja co z nia zrobimy. Czy zostanie podzielona i przekazana dla szczeniatek i dla ich mamy Denis. Jeżeli któreś z piesków bedzie potrzebowało jakiegokolwiek leczenia Wy Forumowicze zadecydujecie i ile ma być powiekszona , czy zostanie u nas do wykorzystania na inna podobna sytuatcje , gdzie wiadomo pieniadze na samym poczatku sa najbardziej potrzebne. Ewusek. Gdyby adopcja suni-Denis zależała w tej chwili odemnie, Twoje szanse zmalałyby do 0. I możesz podziekować wyłacznie sobie za proywczość i nie szczerość.
×
×
  • Create New...