Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. Kajtula jest na allegro, nikt nim sie nie zaiteresuje.. Jutro idziemy na zdjecie opatrunku...co dalej z Kajtkiem nie wiem, do schroniska.......:placz::placz: Kajtus to maly piesek z charakterem pozornego wojownika, w obronie swojego czlowieka....jak jest przy tym czlowieku blisko;) Ten maly psinka, w typie corgi, poustawial juz moje psy;) Do 'naszego pokoju' nie maja wstępu-broni go jak lew... Natomiast w ich pokojach zachowuje sie jakby Kajtka nie bylo....:evil_lol: Nooo, na noc, z wielkim jazgotem, o tonacji tenora, psy łaskawie wpuszcza, do "nas"...;) Dzisiaj poznawala koty. Chcial im 'pogonic kota';) Kajtus to bardzo madry piesek-w lot łapie nauki-juz prawie wie, ze kot to jak pies i trzeba zgodnie zyc...prawie, wie........;) To dzieciak psi jeszcze, siu itp..ladnie robi na zewnatrz tylko trzeba tego pilnowac. (dwie wpadki siusiowe byly;),moja wina, chcialam drzwi otworzyc, posadzony na ziemi,od reki zrobil siuu) Dzisiejsza noc byla lepsza, prawie cala przespalismy bez piszczenia z bolu... W dzien, troszke popisuje, jak go boli, łapinka:shake::shake::shake: Nie ma problemow aby sie nie poruszal, caly czas wlasciwie lezy lub spi...wie,ze go lapka moze bolec. Aby sie nie nudzil przy lezeniu dostal do obgryzania ucho, byla wielka radosc.. A to Kajtunio. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6757/dsc00384ag0.jpg[/IMG][/URL]
  2. [quote name='ziuta-23']A Kajtuś to chyba taki troszkę ONkowaty jest...pychol...długi włos :roll: Biedna psina.......[B][COLOR=red]DT lub DS na CITO Kajtusiowi potrzebne....w budzie w ten mróz po operacji :shake:....coś okropnego :-([/COLOR][/B][/quote] W budzie to on nie bedzie w schronie, tylko w kuchni ale te zalecenia..:placz::placz::placz:
  3. Kajtek musi miec: 1. scisle ograniczenie ruchu przez 3 tygodnie. 2. od 4-tego dnia po operacji, cwiczenia stawu łokciowego, w pelnym zakresie, 4-5 razy dziennie 3. za trzy dni bedzie zdjecie opatrunku 4. nie moze sobie gmerac przy łapce. 5. Musi dostawac antybiotyk przez 7 dni, 6. zdjecie szwow po 10 dniach 7.rtg kontrolne po dwoch tygodniach 8. wizyta kontrolna za 4 tygodnie 8. leki p/bolowe-pyralgina w czopku 1/2 przez 2-3 dni ....czy schronisko temu podola, jak oni tylko sa godz. 8-16-sta?:placz::placz::placz: ziuta, onataki z pysia bardziej lisio;)chociaz faktycznie ksztalt i umaszczenie pieknego ON-ka;)
  4. Kajtek musi miec ograniczony ruch przez 3 tygodnie. Musi miec cwiczenia łapki, za trzy dni bedzie zdjety opatrunek, nie moze sobie gmerac przy łapce. Musi dostawac antybiotyk przez 7 dni, rtg kontrolne po 10 dniach, leki p/bolowe.....potem wyjecie srub-mam spisane wszystko przez lekarza na kartce....czy schronisko temu podola, jak oni tylko sa godz. 8-16-sta?:placz::placz::placz: Bannerki Kajtusia do pobrania: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99146"][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7500/500in0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99146"][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/3438/250uv7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99146"][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/7288/125krp8.jpg[/IMG][/URL]
  5. Zadzwoniono do mnie ze schroniskach w skierniewicach,ze jest mlody psiak ze zlamana łapka. Schronisko samo nie moze wykonac operacji tego zlamania-zlamany szczyt kosci kolanowej-trzeba srubowac kosci, jakies specjalne sruby-a na oplacenie operacji poza schroniskiem ich nie stac. Jesli my nie zaplacimy psiaka uspią. Kajtus jest juz własnie po operacji. kosztowal a700zl, tyle jest warte zycie psa :placz::placz::placz:Jutro Kajtek wraca do schroniska:placz::placz::placz: Kajtus jest w wieku ok 9 m-c-tak weci ocenili po kosciach. Jest pieskiem nieduzym, waga 10 kg. Czy ktos na CITO nie zaopiekowalby sie Kajtusiem, adoptowal go?:placz::placz::placz: zaraz zdjecia Kajta wstawie [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/7016/dsc00398nz8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/2028/dsc00394pm9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/3103/dsc00393ub5.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='Cavisia']Arko, nie wiem z czego wynika twoja dyskryminacja dla starszych osób,[B] ale jest ona co najmniej dziwna, przy naszym przepełnieniu schronisk[/B] . Ja wydając moje wychuchane, wyczekane maluchy do nowych domów również miałam olbrzymi wybór, a wybrałam domy które wy byście chyba od razu skreślili . [COLOR=red]Cóż chyba kwestia podejścia do ludzi.[/COLOR] [/quote] Cavisia, juz raz Ciebie pytalam skad sie biorą pieski w typie jakiejs rasy. Nie tylko od pseudohodowcow. W schroniskach, glownie sa psy dorosle, maluchy znajduja szybciej domy. Nie dyskryminuje osob starszych, gdzie widzisz dyskryminacje? Moj dobor psa, do nowego opiekuna, jest inny niz Twoj. Kazdy inaczej pojmuje dobro psa, to jego prawo. Ja zajmuje sie adopcjami, moja umowa adopcyjna, przekazania psa, różni sie od Twojego aktu sprzedazy. Np.Fundacja Canis nie wydaje kotow poza: W-we i bliskie okolice, takie maja zasady i tyle.
  7. [quote name='oktawia6']czyli ma już dom! a poszła po sterylizacji?:roll:[/quote] :evil_lol: spoko. Sunia jest wyadoptowana w Skierniewicach i nowy opiekun ma wyznaczony termi-tak ok. dwa tygodnie, na stawienie sie w klinice wet. w celu sterylki suki-tak "stoi" w umowie adopcyjnej.;) I ludziska grzecznie podobno przychodzą z sukami-sprawdze;)
  8. :placz::placz::placz: on kompletnie jest załamany. Totlany, paralizujacy stres, moze na cos chory tez. Z tych uszu to sie chyba leje..:placz::placz::placz: Czy ja dobrze widzę czy on obgryzl sobie ogon?:placz::placz::placz: Moze umiesci go na allegro moze jakis cud sie stanie, moze go ktos pokocha, zaadoptuje. ON jest kompletny 'wrak' psa:placz::placz::placz:
  9. No moze nas tu sie wiecej porobi oby tylko Hektor dom znalazl..
  10. [quote name='Hakita']I to są właśnie indywidulane adopcje, przy których jedni będą mieć obawy, a inni zupełnie nie...[/quote] Tak jak juz wspomnialam, ja osoby starsze namawiam na dojrzalego, zrownowazonego psa i tyle. Tlumaczę, z naciskiem, dlaczego jest 'lepszy' pies dorosly od szczeniaka. Odmawiam wydania szczeniaka osobie starszej. Nie dyskryminuje osob starszych, daje im alternatywę, proponuję doroslego psa, kilkuletniego. Szczeniaki dosc szybko znajduja domy a najbardziej potrzebujace sa, i ciezko im znalezc domy, starsze wlasnie psy. Kocham do szalenstwa saluki, prawie 20 lat temu mialam od malucha sunie. Teraz, mimo wielkiej milosci do nich, ciągle, gdybym miala saluki ponownie miec, wzielaby jesli starsze saluki. Mlody pies by sie ze mna meczył a ja denerwowala, ze nie daje rady, to moje zdanie.
  11. [quote name='Hakita']Arko, nie zgodzę się...a to tylko dlatego, że i bardzo młode osoby odchodzą z naszego świata... Nigdy nie znasz dnia i godziny... "Jesteś młodą, zdrową osobą, adoptujesz szczeniaka i nagle giniesz w wypadku..." To tylko założenie, ale jak bardzo prawdziwe... A czy ja, jako osoba dość młoda, ale w pewnym sensie chora (problemy z kregosłupem, guz w głowie, itp...) nie mogę zaadoptować szczeniaka, czy kociaka? Bo właśnie wydałam na siebie wyrok? Nie mogę, bo nie wiem, czy za 2 miesiące żyć nie będę? Choć obecnie czuję się dobrze, a nawet bardzo dobrze... Nie można generalizować w żadnym przypadku... Oczywiście wyadoptowanie szczeniaka osobom w wieku 70 lat byłoby nierozsądne, ale nie generalizujmy... Życie nigdy nie jest takie jakiego byśmy chcieli i nigdy nie wiemy, kiedy przestanie być życiem... Kartki dla każdego są zapisane, ale my ich treści nie znamy...stety lub niestety...[/quote] Hakita masz racje. Nikt nie zna swojego dnia ani godziny, tak naprawde. Wypadki losowe:shake: Kazda adopcja jest sprawą indywidulaną-nie przekreslam osob chorych, ABSOLUTNIE, ale mam pewne zasadu co do adopcji, ktorych sie staram trzymac.
  12. [quote name='xxxx52']ARKA-podobnie mysle jak Ty i co ciekawe coraz czesciej spotykam sie z tym rozsadnym stwierdzeniem:lol:[/quote] Wiesz, moj Syn kocha moje psy i koty, kocha zwierzeta, tak byl wychowany. Sam pomagal i pomaga, na tyle ile moze, zwierzetom w potrzebie, ale nie moge go uszczesliwiac na silę.:shake: Tak jak i on wie, ze nie chcę byc jeszcze babcią:evil_lol:
  13. [quote name='Mrzewinska'] A co do generalizowania komu jaki pies - już na emeryturze zdecydowalam sie na szczeniaka malinois, czyli jednego z trudniejszych w prowadzeniu i bardziej żywiołowych psów. Nie sądzę, aby bylo to ze szkodą dla tego zwierzęcia. Jeśli ktoś uważa inaczej - zapraszam na wspólny trzygodzinny trening. I nikt nie musi sie martwić, co będzie z Raszką, jesli ja zniedołężnieję lub umrę wczesniej od niej. Po skonczeniu 60 lat nie traci się poczucia odpowiedzialności - chyba że ktoś był całe życie nieodpowiedzialny, ale to i tak niczego nie stracił. Zofia[/quote] Pani Zofia, Ja osobiscie uwazam, ze jest czas na posiadanie dzieci tak jak i czas na posiadanie psa szczeniaka. Nie wiem jaka jestem-czy odpowiedzialna czy nie ale zawsze uwazalam; nie licz na innych, przede wszystkim licz na siebie. Dlatego mając tyle lat ile mam, wiem ze juz szczeniak nie moge brac czy tez kociaka. Najmlodszy moj kot ma trzy lata i juz sie boje czy Fiona mnie nie przezyje, no taka jestem i juz. I to nie chodzi o to czy dam rade wychowac psa, od malego, ale co z nim się stanie jak mnie zabraknie. I biorąc po uwage to, co widzę-starsze juz psy, po smierci opiekunow w schroniskach, które KOMPLETNIE są bezradne, jestem przeciwna wyadoptowywaniu mlodych psiakow, szczeniat, starszym osobom. Testamenty, zabezpieczenia prawne, to FIKCJA! Zycie, pokazuje co innego-rodzina kłoci sie o majtek, nagle okazuje sie ze nie ma w ich domu ani miejsce dla psa czy kota, ani czasu ani SERCA,dla ukochanego futrzaka bliskiej im osoby-takie scenariusze pisze prawdziwe zycie.
  14. [quote name='Cavisia'] Poza tym słowo specjalista jest nadużywane, pokażcie [B]mi na dogo jednego specjalistę od adopcji?[/B] Bo podejrzewam , że [B]każdy, we własnym JA, uważa sie za wybitnego, nieomylnego i najlepszego. [/B] [/quote] Ja nie uwazam sie za specjaliste od adopcji aczkolwiek, przeszkolenie z własnej woli odbyłam, w HSUS, 'zachowania i adopcja zwierząt'. Mimo,ze juz robilam jakies adopcje wczesniej, uważalam, ze jest mi to poprostu bardzo potrzebne, po co mam odkrywac ameryke, kosztem byc moze zycia zwierząt-nieudane adpocje. Z mlekiem matki nie wyssysa sie doswiadczenia i wiedzy. [quote] Hodowców kontroluje ZK, szczenięta są oglądane przez komisję, psy dopuszczane do rozrodu są kontrolowane na wystawach. [/quote] Cavisia ja sie pytalam o LUDZI, ktorzy maja zamiar otworzyc hodowle, jak ONI są, czy są, weryfikowani przez ZK. [quote] Adpoptujący nie mają ŻADNEJ kontroli, [/quote] Masz na mysli wyadoptowujacych czy tez przeprowadzajacych adopcje, tak?
  15. [quote name='Cavisia'] A o "wyadoptowujących" hodowcy też mają swoje zdanie. Bardzo często trafiają do nas potem ludzie z pytaniami, prośbami, błaganiami o radę, bo pies który został adoptowany ma problemy z psychiką, zdrowiem i masą innych rzeczy. [/QUOTE] Cavisia, a jak myslisz, skad sie biora pieski w typie danej rasy? [QUOTE] Dodam,[B] że robimy to zupełnie bezinteresownie[/B], udzielam rad za darmo - [B]choć to moja wiedza, nauka i czas.[/B] [/QUOTE] Co chcesz przez to powiedziec, ze my to....nie robimy bezinteresownie, nie mamy wiedzy, nie uczymy się. Nie bardzo to rozumiem, co napisalas. Mysle,ze generalizujesz poprostu. Z jednej strony sie nie dziwie, jak sie poczyta na pwp, prawie kazdy(anonimowe osoby) jest specjalista od adopcji ale jak skolei sie poczyta tez o hodowlach to ILOSC hodowli przebija te adopcje. Czy chcesz powiedziec ze 99.9% hodowcow to specjalisci od zwierząt domowych, psow? Jakie weryfikuje sie [B]osoby[/B], ktOre chcą zalozyc hodowle?
  16. [quote name='Cavisia']Drugie moje szczenię poszło do starszego małżeństwa,jedno 62, drugie 67 i również dom najlepszy z możliwych. Choć na spokojnie porozmawiałam również o sytuacji, kiedy będą problemy z opieką nad psem. [/quote] Nie wątpie,ze teraz jest najlpeszy z mozliwych ale......... Mozesz napisac czego ta rozmowa konkretnie dotyczyla, jesli cos sie stanie opiekunom, szczegolnie w tym wieku juz. Nie zapominaja,ze rozmawiamy o psach po przejsciach, z NIEZNANĄ przeszloscia a nie psach hodowlanych, hodowanych w DOMU.
  17. [quote name='waldi481']a tym co 50,55 już nie?Czy np.my w średim wieku gdyby zabrakło naszego psa,to juz nie mamy prawa przygarnąć następnego? Elżbieta[/quote] ;) maja ale chyba nie szczeniaka, dla kazdego JEST ale ODPOWIEDNI i tez wiekowo pies;) Ja sama, tez po 50-stce, napewno nie adoptowala bym juz mlodziutkiego a tym bardziej szczenie psa.
  18. iwop, o Sali juz pieszemy chyba od tygodnia a o Puszku wspomniala brazowa,pare dni temu. O tym ze Sali odeszla, jest w jej wątku, info dopiero ukazalo sie 1 listopada!!:shake::shake::shake: I rozumiem, ze Puszka odwiedzialas JUZ w nowym domu? Tak? I ekspresowo wiesz, ze w nim czuje sie dobrze...po kilku dniach, nonsensy opowiadasz..... Nie rob niedomowien, jakie "sprawy" przemilczalam? I nie mieszaj w to Allaha..!
  19. :placz::placz::placz:chyba tylko my pokochałyśmy. Zbyt banalna historia. Wsrod tylu nieszcześć psich,ot, zwykly pies, w zwyklym polskim schronisku, jak zwykle, czeka na dom:-(:-(:-( Tylko nikt nie wie, jeszcze, ze Rotti jest...NIEZWYKŁA!:loveu: Jak kazdy,zreszta, schroniskowy psiak... [B]Spojrzalam gleboko w oczy Rotti i zadalam je trzy pytania[/B]: Co chcialbys miec-widzialam w oczach-DOM Czego Ci brakuje-jej oczy mowily-wlasnego, cieplego kąta O czym marzysz-o moim tylko ukochanym czlowieku [B]Co za to dasz, jak spelnia sie Twoje marzenia?[/B] Wszystko co mam, bezcenne-moja psia bezinteresowną milosc, wiernosc i przywiązanie.
  20. [quote name='ziuta-23']:modla: :modla: :modla: :modla: :modla: [B]WYBACZCIE CIOTECZKI :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:[/B] [B]że nie zajrzałam do[/B] [B][COLOR=magenta]HEKTORKA[/COLOR][/B] [B][COLOR=magenta][COLOR=blue]za dnia[/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=magenta] [B][COLOR=magenta][COLOR=red]Ale dopiero weszłam na dogo :placz: :placz: :placz: :placz: :eviltong:[/COLOR][/COLOR][/B][/COLOR][/quote] :niewiem: no ja wlasciwie nie wiem, dlaczego tylko nas piec(moze zle policzylam), Hektorkiem sie interesuje:placz:.:placz::placz: Czyzby bylo normą domowy pies na łancuchu:-(:grab: Okta, zaraz sobie "strzeli w łeb":flaming:,zaden pies nie powinien byc na łańcuchu,ZADEN:placz::placz::placz:
  21. Myslalam ze osoby zwiazane jakos z Sali; jesli nie emocjonalnie to formalnie bedą mialy odwagę aby napisac, jaka przyczyna jest jej smierci ale widze,ze pies bezdomny zawsze bezdomnym pozostanie, smutne to:shake::shake::shake:
  22. [quote name='morisowa']Suka cieknie 3 tygodnie, "chętna" jest w ostatnim tygodniu. Sterylizować chyba można już tydzień po skończeniu cieczki.[/quote] :shake: nie mozna tydzien pocieczce, nie wskazane. Suka nie jest hormonalnie wyciszona jeszcze. Najlepiej, dwa miesiace po cieczce o ile ciaza urojona sie nie trafi. To optymalny jest termin, dwa miesiace po cieczce. A kiedy dni plodne sa? Wtedy, kiedy suka jest chętna na bara,bara...i tak dlugo kiedy wlasnie ma na to ochotę. Nie ma co liczyc na wyliczanki kalendarzowe, bo z tego kluski mogą byc, jak nic!;)
  23. Czy ja przeoczylam jakies Twoje pytanie? Jesli tak to przepraszam, mozesz je powtorzyc? Odnosnie smierci Sali nie odpowiem, nie jestem upowazniona:shake:
  24. Tyle ma wspolnego co sama napisalas, cyt: Napisał iwop Rozumiem, że lepiej żeby Puszek poległ na polskiej ziemi a nie pojechał do pajuni... I że trzeba było aby trafił tam aby cpól dogo się nim zainteresowało.:oops: Sali byla juz pod opieką pajuni... Owszem jest tragiczna sama w sobie, kazda smierc, ale tragiczniejsze moze byc jak do niej doszlo,czy mozna bylo tej smierci uniknąc...... Napewno uspienie zdrowego Puszka byloby tragedia tak jak i niepotrzebna smierc młodziutkiej Sali JEST tragedia.
×
×
  • Create New...