Jump to content
Dogomania

argo

Members
  • Posts

    1077
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by argo

  1. Kociak 85 Miło się czyta optymistyczne wieści. Trzymajcie się. :D
  2. Marta Z tego co piszesz jednoznacznie wynika, że Pagaj ma duuże zapotrzebowanie na wodę. Można by rzec , że zastanawiająco duże. :hmmmm: Nawet jeśli, poza tym co napisałaś, psiur zachowuje się normalnie to ja bym poszedł do veta. Jakasik gorączka go trawi czy co ??? :hmmmm: :confused: Ja bym do soboty nie czekał. :( :hand:
  3. :D A co powiecie na ... :roll: 84 kg moje :wink: Słodyczy nie jadam. Z zasady. Nie lubiem. 8) Aleee lubiem ZAPACH ciasta w piekarniku. :roll: :D
  4. Wody 'rudzielcowi' nie racjonuję więc nie wiem ILE pije. Wiem tylko, że gdy się nachłepcze wody to natychmiast muszę resztę wody wylać i nalać swieżej bo już więcej nie wypije. Tak ze dwa - trzy razy dziennie zmieniam wodę w misce. A wlewam około 0,5 litra. :P Pagaj - a dajesz mu suche czy gotowane ? Jeśli suche to psiur musi miec wody tyle ile chce. A ja daje główny posiłek wieczorkiem. Po powrocie z głównego spaceru.
  5. labek Myślę, że już Twoje pierwsze zdanie jest, mówiąc krótko i łagodnie, wieeelką nadinterpretacją. Wyrażanie własnego zdania jest podstawą dyskusji. Mnie, w Twoim, własnym zdaniu, brakuje przedstawienia i UZASADNIENIA Twojego sposobu żywienia psiura. Wyciągnij więc swojego Asa z kieszeni. Podziel się swoim doświadczeniem. Nie czekaj na Wigilię :wink: aby se ze swoim labem pogadać. :P Tu też wiele cennych przemyślen i zaleceń jest formułowanych. Acha. :evil: Tego topicu nie próbuj offować. 8) A stosowanie wielkich liter też ... hmmm ... jest mile widziane. :P
  6. Powiem TYLE. EMOCJE są złym doradcą. Witch25 :P wiesz już CO w trawie piszczy. Wierzę, że podejmiesz RACJONALNĄ decyzję :P . :hand:
  7. Bila a nie zapomnij się odezwać. Rozładowuje to niewątpliwy stres. :( A teraz o charakterze cd. Wspomniane już 'cfaniactwo' w czasie tropienia. Opisana poniżej historia wydarzyła się w niedzielę. Wyobraźcie sobie trójkąt prostokątny wytyczony przez ścieżki w lesie. Punkt rozpoczęcia tropienia to dolny wierzchołek przyprostokątnej. Moja Pani się oddala / po przyprostokątnej/. Ja rzucam aporty. Rudy już WIE co go czeka i tylko nerwowo spoglada w kier., w którym oddaliła się Pani. Wreszcie pada upragniona komenda - 'Szukaj Pani'. Ruda torpeda pędzi. W tym czasie ja biegnę do przodu / po przyprostokątnej / i się chowam - wiem, że Argol, po znalezieniu Pani będzie szukał mnie. Po paru minutach pojawia sie Argo. Zziajany, jęzor na wierzchu ale SZCZĘŚLIWY, że odnalazł Pana. Podskakuje. Łapie z radości ? :hmmmm: badyle i gryzie namiętnie. :hmmmm: W zasadzie to muszę go mobilizować aby zaczął ZNOWU poszukiwania. Muszę więc udawać, że COFAM się ...ale bestia i TAK wybiera sobie drogę na skróty. Pędzi, po prostu, skracając sobie drogę :P , przez las do punktu, w którym onalazł Pańcię. No a teraz puenta. Rudasowi już nie chciało się MNIE / po znalezieniu Pani / powtórnie SZUKAĆ. 8) Siadła se psina na na scieżce, na wierzchołku 'przyprostokątnej' 8) i tylko spozirała kiedy siem pojawię. A ja TO wszystko ogladałem schowany za drzewem. :P No i CO miałem zrobić??? Wylazłem zza drzewa, podniosłem rękę do góry / kolejny sygnał dla A. /, zagwizdałem se na gwizdku - znowu SYGNAŁ i czekałem, aż moje szczęście przygalopuje do mnie. :lol: Jak już go miałem kiele siebie to dostał 'klapsa w duupke', garść suchej karmy w nagrodę i ... poczłapaliśmy do Mojej Pani. :D :lol: Chiba ZA DOBRZE zna już LAS. :hmmmm: CFANIAK 8) :wink: :D
  8. witch25 Nikt TU Ciebie 'specjalnie' nie gani :evil: Wczytaj sie w posty, odrzuć sarkazm, który jest NORMALNY przy Takim pytaniu. Znajdziesz w w odpowiedziach rozwiązania Twojego problemu. Osobiście, ponownie, sugeruję Tobie abyś poddał psiura kastracji. I baaardzo PROSZĘ... przy jednoczesnym mówieniu, że ... Uważm za CAŁKOWITE NIEZROZUMIENIE potrzeb i KONSEKWENCJI . :evil: BTW. Jeśli masz reproduktora to w czym problem ? - znajdź odpowiednia sunie i JUŻ. Jeśli nie masz 'reproduktora' to - PO PROSTU - zastanów się nad KONSEKWENCJAMI. Howgh! 8)
  9. :o :o KASTRACJA. A do momentu zabiegu BIEGAJ. Razem z psiurem. 8)
  10. Jednym słowem - życzę Wszystkim :D , mnóstwa cierpliwosci i dobroci w nadchodzacym tygodniu.
  11. :D barbokla - fajne masz te zdjątka makro :P Ja też zrobiłem ... nooo ... prawie 'makro' :wink: :roll:
  12. Jak tam bezy :lol: ? Wyszły? Zjedzone? :P
  13. O tańcu ładnie napisano :) "Nie czyńmy tylko samych kroków i figur, lecz studiujmy namiętności, przyzwyczajając naszą duszę do ich odczuwania" JEAN GEORGES NOVERRE (1727-1810) :D
  14. A karnawał w Rio? :roll: Popatrzcie. :D "Królestwo samby" :lol: Potem tango w Argentynie :D Maleńki skok do krainy flamenco :roll: Lampka szampana w :roll: :roll: Taka podroz moze byc? :)
  15. Bila :D Co z rzęsami? :roll:
  16. Dzieki Evelinie doszło do 'wymiany barterowej' z pewnym, szerzej nieznanym FORUM :wink: Kto kce sprawdzic, na czym rzecz polega niech se kliknie TU a potem tu :lol: A nie zapomnijcie o 'własciwym' formacie, wielkości SWOICH zdjęć. :D Powodzenia. :P :lol:
  17. Po wejściu do mieszkania rudy podskakuje z radości. Na tyle mu pozwalam. :wink: Gdy się już 'wyskacze' i nacieszy to zaczyna się ocieranie o nogi i delikatne podgryzanie dłoni. A w czasie spaceru gdy ktokolwiek się 'oddali' to natychmiast zaczyna się tropienie zguby. Zachowuje się w ten sposób, tak sądzę, dlatego ponieważ zabawa w chowanego a potem tropienie jest jednym ze stałych elementów spacerów w lesie. Ale zanim załapał na czym polega zabawa to straaasznie przeżywał oddalanie się kogoś ze stada. Wprawiał się w ruch wahadłowy. :D Teraz czeka już w miarę spokojnie aż ktoś sie schowa by dać mu okazję do 'wykazania się'. Uwielbia taką zabawę. :D
  18. BeataK napisał argo 10 to na pewno nie byla co najmniej 12... no mialabys trudnosci w chodzeniu i oddychaniu takie to bylo wiatrzysko. Ale musze wam powiedziec ze strasznie cięzko jest zmagac sie z ślepymi siłami natury. 12 to już prawie kleska. :(
×
×
  • Create New...