-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by doddy
-
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
doddy replied to Inez's topic in Już w nowym domu
W koncu dodzwonilam sie do hotelu :multi::multi::multi: Jutro rano zapraszaja po Sevenka :p Powiedzialam Agatko, ze bedziesz k. 8 rano. Smyczke musicie wziac. Karmic nie beda. -
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
doddy replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Tengusia - masz dane na pw. Zaraz przesle Lukann. Zdjecia robcie to bedzie galeria. Do hotelu dzwonie od rana ale glucha cisza... Nagralam sie na poczte ale bede dzwonic dalej. Ulka12 pieniadze wyslij do Darii - ona od razu odda Tengusi za bilety. Wysle Ci jej nr konta na pw. Beatko - na drugi raz pamietaj, ze Volvo mniejsze od autobusu i kierowcy autobusu nie szkoda publicznego dobra. :eviltong: Dobra to ide pisac te pw. Dziekuje Wam za pomoc :loveu::loveu::loveu: -
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
doddy replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Problem domu nie. Dalej chlopak szuka. Na razie problem domu tymczasowego rozwiazany. -
Tengusia sama chcialas by dac chocby na stronie Fundacji informacje, ze Abi szuka domu tymczasowego...
-
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
doddy replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Przemyslcie wiec ciotki mozliwosci a my zwrocimy koszta. Lukann Tobie takze oddamy za paliwo, tylko obys czas miala. -
Droga Pani, podziwiam Pani zdolnosc omijania konkretow… Niestety odnosze usilne wrazenie, ze rzeczywiście odzywa się Pani w watku glownie wtedy, kiedy grunt po nogami Pani się obsuwa… Nie jedna osoba starala się rozmawiac z Pania konkretnie, proponowala pomoc zarówno rzeczowa jak i na miejscu w schronisku. Były proby spotkania się z Pania osobiście (na Pani zyczenie), niestety pomimo iż czytala Pani forum w tym okresie, nie raczyla Pani odpowiedziec na posty o spotkaniu. Moim zdaniem – celowo. Wcale nie jest Pani chetna do współpracy z nami a jedynie stara się odwieźć nas od tworzenia Pani i schronisku pi aru, który nie jest Pani na reke. Pisze Pani, ze nikt się z Pania nie kontaktowal. Forum jest komunikatorem jak każdy inny. Jak widac spotkanie w celu omówienia problemu Krzyczek pomimo braku kontaktu telefonicznego, czy mailowego doszlo do skutku i nie było problemow, ze umawianie się było tylko i przez forum. Spotkanie z Pania nie doszlo do skutku i pewnie nie dojdzie bo przede wszystkim brakuje Pani odwagi by się z nami spotkac i zaczac DZIALAC! Odpowiedzi Pani zamiast być merytoryczne sa z reguly opisywaniem swojej zlej sytuacji, braku czasu, zaleniem się itd. O takich sprawach można pisac, od tego sa w sumie komunikatory, jednak podstawa jest pisaniem w pierwszej kolejności konkretow, chyba ze zamiast pomagac psom w schronisku mamy się podtrzymywac na duchu, pisac posty w stylu „Jaka Ty biedna”; „Mam nadzieje, ze wyzdrowiejesz” itp. Jeśli tak, to ja odpadam. Napisala Pani uprzednio, ze trafil do Pani pies amstaff z Bronisz. Konkretnie zadziałaliśmy, wydrukowaliśmy ogłoszenia i obwiesiliśmy Warszawe Zachodnia. Udalo się odnaleźć właściciela Bosa. Jak widac zadziałaliśmy konkretnie. Ja jestem otwarta na wspolprace z każdym, ale podkreślam wspolprace. Wspolpraca opiera się na porozumieniu i dzialaniu dwóch stron, a nie jednej. Dla mnie najważniejszym jest skupienie się na pomocy psom. Ponieważ wiem, ze całego swiata nie zbawie, skupiam się na bullowatych i im pomagam jak mogę, przede wszystkim szukając odpowiednich domow. Jeśli wiec będzie Pani zainteresowana wspolpraca to możemy pomoc. Maila do mnie Pani zna. Tel: 0 501 797 018. Jeśli chodzi o amstaffy i bullowate – psy te możemy pozyskiwac ze schronisk przed zakończeniem kwarantanny – ponieważ jesteśmy Fundacja a nie osobami prywatnymi. Wystarczy umowa przekazania. Jednak do tego przede wszystkim potrzeba – checi i przemyślenia gdzie psu będzie lepiej… Polecam dume schowac do kieszeni i zaczac działać a nie się użalać. Katarzyna Kordowska
-
JAS i MALGOSIA odebrane z meliny-MAJA SUUUPER DOMY!!!
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Przeszlam na suchego RC i jak na razie nie ma sraczki. Trzymac kciuki! Bo jak tak dalej pojdzie to zaczynam go oglaszac :loveu: -
Oj smiejeta sie z cioci doddy :placz: Bo do mnie duuzo osob dzwoni :loveu:
-
BLU vel STEFKA - AMSTAFFKA - ma nowy domek k. Olsztyna
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Bardzo ladna z niej dziewczyna! Blu ma allegro. Jednak pozniej zrobie nowe, z nowymi fotkami i opisem. -
BLU vel STEFKA - AMSTAFFKA - ma nowy domek k. Olsztyna
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Oglosilam Stefke na portalach opolskich. Stefka lepiej jakos do niej pasuje :loveu::loveu::loveu: Daria jak dasz rade to zaszczep ja na wscieklosc by juz byla cacy do adopcji. -
[IMG]http://img64.imageshack.us/img64/3926/alter001ea5.jpg[/IMG] Masz na pocieszenie.
-
Zaszczepilam dzis Sandy na wscieklizne. Sunia jest gotowa do adopcji.
-
AMSTAFFKA - wróciła do właścicieli wysterylizowana
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Ja przedszkole mam i kupki tylko sprzatam... Natomiast Rika zbiera na operacje plastyczna biustu i szuka domu! -
Uzi dostala cieczke. Schudnac nic nie schudla. Przez kraty obszczekuje psy, na spacerze olewa. Margo w kojcu grzeczny ale na spacerku potrafi pokazac rozki. Prosimy o wsparcie na hotel.
-
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
doddy replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Ale Wy ciekawskie jestescie :evil_lol: Nocne wycieczki sobie robimy, ktore koncza sie jezdzeniem w dziwne miejsca, a dla Bastera sraniem nastepnego dnia na CZARNO :diabloti: I sie domyslajta co BeataA i doddy robia w miescie Warszawie noca :ghost_2: -
Andzia o dziurkach w wyrazie se pisalam :eviltong: Myslenie o innych dziurkach pozostawiam Waszej inwencji tworczej. :loveu:
-
To zrob sobie dzis wolne od wszystkiego i idz sie wyspac. Jutro musisz byc na chodzie jesli chcesz mnie wysluchiwac pol dnia! A dzis sie duuzo wydarzylo :diabloti:
-
Problem jest w tym, ze jest sprawa w sadzie o Ramireza bo wlasciciel chce go odzyskac. Formalnie nie mozemy go oddac do adopcji na razie.
-
młoda bulterrierka do oddania, Warszawa JEST W DOMU!
doddy replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Dzis sie wlasnie dowiedzialam u kogo Kluska wyladowala. Nowa wlascicielka ma o jedna skorzana kanape mniej w domu... :evil_lol: -
Justynavege ja takze 10 razy najpierw przemysle zanim sie podejme czegos i potem obwiniam tylko siebie. I sama sie rzezbie z naszymi psiakami w razie co. Fuks nie byl przez nas pozyskanym psiakiem. Zdecydowalismy sie tylko pomoc w zbiorce pieniedzy na hotel udostepniajac konto i robiac aukcje itd. Wywiazalismy sie z zadania. Hotel u Adriana zostal uregulowany wedle z przyslana faktura. ;) To, ze do mnie dzwoni wlasciciel psiaka i wykrzykuje na mnie, czy placze to najmniejszy problem. Jak chce to moze dzwonic, lubie rozmawiac. Jednak nie sciagne Ramireza do Warszawy. Nie mam na to szans. Potrzebna jest konkretna osoba, ktora zajmie sie psiakiem i tyle. Nie ma co sprzeczac kto by jak zrobil, kto co robi na codzien itd. to psu nie pomoze...
-
Niedobre czepliwe baby jestescie :eviltong: Juz se dziurek w wypowiedziach nie mozna robic.
-
Jest zaszczepiony na wscieklizne. Przede wszystkim to trzeba znalezc miejsce w ktorym przyjma chorego psa! Do Wieliczki takze trzeba by bylo zadzwonic i zapytac. Jezeli ktos ma jakis pomysl prosimy o kontakt.
-
justynavege, czy podjelabys sie opieki nad Ramirezem? W oplacaniu hotelu oczywiscie nasza Fundacja bedzie Ci pomagac. Potrzebna po prostu osoba, ktora zacznie dzialac. Moze sie piszesz? Ja nie mam w Wawie ani okolicach miejsca dla niego. Same kojce, w ktorych on padnie lub zamarznie.
-
Z jednej strony rozumiem Rite choc sie z nia nie zgadzam. Po prostu nie wiedziala co zrobic z psem, ktorego miala pod klatka...