-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by doddy
-
Dziewczyny, a czy Azyl Pod Psim Aniołem kontaktował się ze schroniskiem celem zabrania Pepe?
-
Solo - błękitny rodowodowy amstaff juz w domu
doddy replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata_k']z jednej strony dobrze,że nie przez was idzie, psiaki z bidula bardziej potrzebuja pomocy, z drugiej strony niestety jestem pewna że pan wyda psa pierwszemu lepszemu co go zechce. Jeszcze pies z papierami, niewykastrowany :roll: szkoda przystojniaka, żeby trafił nie tam gdzie potrzeba ale nie mam komu go wcisnąć (w sensie adopcji). on jest taki mis że sama go chcialam zabrać, ale samobójca nie jestem żeby dwa ttb mieć w domu w dodatku samce :eviltong:[/QUOTE] Eee tam! To nie jest żadna sztuka :) Iza ma 4 samce i daje radę. Praca była, ale przyniosła efekty. -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
doddy replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
A ja mam nietypową prośbę, Joaa możesz zrobić Szejkowi zdjęcie pyska? Chodzi mi o ocenienie, na ile wizualnie oko jest zmienione. Bo jak coś widać "gołym okiem" to trzeba nieco opis Szejka ogłoszeniowy zmodyfikować. -
Amstafka Kasta-uratowana przed igłą.Chora jedzie do DT-zbieramy na leczenie!
doddy replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Ona ma guzy 2, ale w jeden wdał się stan zapalny dodatkowo po odstawieniu leków. Kasta ma podejrzenie czegoś w krwi, pewnie gronkowca który powoduje ropowicę. Dodatkowo jest atopowcem co nam nic nie ułatwia. Ale jest zarąbista charakterem i to wszystko naprawia :) -
Póki co to z uwagi na żółtaczkę lekarze dalej diagnozują wątrobę. Niunio ma zmienione leki, a na dniach będą kolejne testy.
-
Dzięki Izuś za pomoc :) A ja znowu przynoszę niefajne wieści. Wczoraj 3h spędziliśmy w lecznicy z Boskim. Wykąpaliśmy go w szamponie leczniczym, aby pozbyć się smrodu i pasożytów. Kąpiel niunio zniósł dzielnie, bez warkotów, bez prób wyskoku z wanny, normalnie do kąpieli cud. Ponieważ dotarł RTG cyfrowy niunio miał także w końcu diagnostykę ortopedyczną. I tu nie ma optymistycznych wieści. W jednej nodze jest zerwane więzadło kolanowe. W drugiej nodze jest martwica na kolanie do wydłutowania pod bloczkiem. Niestety, przed Boskim operacje obu tylnych łap. Teraz wiemy dlaczego psiak chodzi jak clown na szczudłach... Pierwszą operacją będzie operacja więzadła, czyli prawej łapy. Na domiar złego problemy z wątrobą są już widoczne w postaci żółtych plam na brzuszku. Z wątrobą jednak więc różowo nie jest, co potwierdza krew. Póki co wstawiamy chłopczyka na karmę Hepatic i heparynę jakąś. Po kilku tygodniach zobaczymy jak wątroba. Jak więc widać, Boski ma boski charakter, ale zdrowia już nie. Apelujemy do Was o pomoc finansową, bo wszystko co robimy kosztuje :(
-
Amstafka Kasta-uratowana przed igłą.Chora jedzie do DT-zbieramy na leczenie!
doddy replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Operacji nie było :) Jeszcze :) Przegląd dokładny zrobiliśmy raz jeszcze. Po antybiotyku guz powrócił do swojej dawnej wielkości, nie jest już mega czerwony. Ponieważ wyniki krwi nie są korzystne w pierwszej ocenie, zdecydowaliśmy poczekać te kilka dni z operacją, jak będziemy wiedzieć co się dzieje w krwi. -
Tobciu, fundusze to już są potrzebne... bo on jest w lecznicy, a pobyt w niej jest normalnie płatny.
-
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
doddy replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']sorki - w kołdry to ja zostaąłm wkopana i mi ludzie co kołdry trzymają głowe susza - ze miały byc zabrane za dwa dni..a ja oczy szeroko otwarte - ze jeszcze są u nich...[/QUOTE] To możemy sobie rączki podać. ;) -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
doddy replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']doddy TO może weźmiecie TE KOŁDRY????bo lezą i ja joby dostaje - a tematu kołder nie znam....[B]jak do jutra nic sie nie wyklaruje z transportem - 50 kołder pojedzie do Józefowa [/B][/QUOTE] Oooo... to teraz na nas spada temat kołder. Od początku powiedziałam, że są kołdry, można je sobie wziąć, ale nie chce się w to mieszać, bo nie dam rady! I co... standardowo zostałam wkopana :) Niech jadą do Józefowa. Na zdrowie. :) -
Amstafka Kasta-uratowana przed igłą.Chora jedzie do DT-zbieramy na leczenie!
doddy replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Oj oby... wstępnie wiemy już, że wczorajsza krew nie jest najlepsza... ale laboratorium nie chce nic powiedzieć więcej póki co. Ciężki ten tydzień... -
Kilka fotek ze spacerku podczas którego uczyliśmy się aportowania. :mrgreen: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-TB1hSG7MAPc/TuiZjZVSBzI/AAAAAAAAJ80/-Q-53uh6Oxc/s600/Bosco14.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-eFpaMxxJxEQ/TuiZkC8eCCI/AAAAAAAAJ84/cqPKfaBQVKY/s600/Bosco10.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-kB0eKAit_5U/TuiZkrfXwyI/AAAAAAAAJ9A/LVQFys6z9sc/s600/Bosco11.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-kAMME3I0GTY/TuiZl5MaBFI/AAAAAAAAJ9M/hKIRPjaVqwU/s600/Bosco12.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-W1XFXfPJXJs/TuiZmDOnylI/AAAAAAAAJ9Q/114-Tkn_je0/s600/Bosco13.jpg[/img]
-
No to teraz kilka słów na spokojnie, bo ostatnie dni mamy jeżdżenia od weta do weta, bo Kasta i Brena będące u mnie w domu szykują się do operacji i muszą odwiedzać specjalistów przed narkozą. Do Bosco jeżdżę jak tylko czas pozwoli. Niunio jest nadal w lecznicy. W boksie zachowuje się grzecznie, zostaje w ciszy, jak się po cichu do niego zajrzy to leży na boku, zreklaksowany i śpi. Dostaje suchą karmę i zjada ją bez problemu. Dużo pije, ale był odwodniony, ma stan zapalny, więc może jest to podyktowane tym właśnie. Tak jak pisałam, miał USG, które nie wykazało zmian narządowych. Pęcherz w USG jest ok, brak złogów, kamieni, więc uff. Siusianie zdecydowanie mu się poprawiło, być może problem tkwił w mocnym zapaleniu prącia. A ponieważ jest leczony, antybiotyk zaczyna działać, problemy mijają. Zbadamy mocz na wszelki wypadek. W obrazie USG wątroba jest ok. Martwiliśmy się o nią po otrzymanych wynikach krwi. Tak sobie dumaliśmy, że być może wysoki wskaźnik wynikał z diety schroniskowej. Za jakiś czas powtórzymy badanie i obstawiamy, że może być już ok :) Klinika, w której Bosco mieszka kupiła RTG cyfrowe do ortopedii. Ma być ono na dniach, więc jak tylko dojedzie to zrobimy RTG kolana i ocenimy jakie problemy tkwią w łapce. Powoli, powoli mamy unormowaną diagnostykę. Teraz by się przydało, aby niunio znalazł przed Świętami alternatywę aby nie wracał do schroniska. Oby Mikołaj był łaskawy dla czekolady. Skrzywdzić go nie damy, pałacu szukamy :)
-
Nie, nie zmieniło się nic. Dziękujemy za podtrzymanie deklaracji.
-
Badanie USG wyszło ok. Wszystko w normie.
-
Amstafka Kasta-uratowana przed igłą.Chora jedzie do DT-zbieramy na leczenie!
doddy replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Tak się nachwaliłam Kastusię, a teraz jak na nią patrzę to aż płakać mi się chce. :cry: Otóż codziennie znęcam się nad Kastą i wpycham jej narzędzia do uszu. Ponieważ nie jest to komfortowe, bo takich nocnych czynnościach jest mizianko na kolanach. I tak jak co dzień miziałam jej brzuszek. I przeżyłam szok. Jeden z guzów, które Kasta ma listwie mlecznej powiększył się 3 krotnie i jest w ognisku zapalnym. Kasta ma słabszy apetyt, dzisiaj pokazywała dobitnie, że jest obolała, ma podwyższoną temperaturę. Dzisiaj Kasta miała badanie w kierunku sepsy, wymaz z ropy, a także USG aby sprawdzić stan jamy brzusznej. Szczęśliwie w USG nie widać przerzutów nowotworowych. Nie ma także norm, bo każdy z narządów jest niestety zmieniony. Od weta przez weta do weta trafiliśmy do chirurga. Diagnoza - operacja w czwartek o 21. Do tego czasu antybiotyk. Bardzo Was proszę, moocno trzymajcie kciuki... ten rok nie jest dla mnie optymistyczny. A Kastę pokochałam jak Mambę. Aż się boję czwartku. -
Rodowodowa,sponiewierana "maciora" MA DOM!!!! CUd się ziścił!
doddy replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Jakiś zastój w adopcjach się ostatnio zrobił. Szczególnie w starszych i chorych psiakach. Znieczulica nadchodzi? -
Rozliczenie jest to teraz kilka słów o chłopaczku. Bosco w lecznicy bardzo ładnie się odnalazł. Jest grzeczny, cichy. Być może jest to spowodowane faktem, że nadal nie wie za bardzo co się dzieje i jak zachować się w tej sytuacji. Po nim bardzo widać bezradność. Widać, że sam nie wie co będzie dalej. Z jednej strony się cieszy, z drugiej boi się czasami i nie wie jak zareagować. Bardzo się chłopczyk stara, ale bezradność ma szczeniaka. Jemu potrzebny jest przewodnik, który poprowadzi go przez świat za łapkę. W lecznicy stara się zachowywać czystość, grzecznie zostaje sam w klateczce. Raczej był domowy. Na spacerach obawia się miasta, ale w lekkim stopniu. Spokojnie, bez przeszkód może zamieszkać w mieście, bo na nowe bodźce reaguje spokojem. Kontaktowałam go z kotem przez klatkę w lecznicy. Nie ma w nim ślepej agresji, raczej zainteresowanie. Jest szansa, że przy mądrym człowieku dałoby radę go przyzwyczaić. Z psami jest ok jeśli te są spokojne, gorzej że chce je gwałcić. Na spacerach psy olewa totalnie. To takie duże dziecko, co teraz trzeba mu świat pokazać! Co do weterynaryjnych aspektów. Kiepsko jest ze wskaźnikami wątrobowymi. AST ma przekroczony 7 krotnie. Dodatkowo problem jest w siusianiu u niego, siusia nawet 1l na jednym spacerze. A to bardzo dużo. Strumień moczu także nie jest właściwy. Ma zapalenie prącia. Z uwagi na te badania, będzie miał USG jamy brzusznej aby wykluczyć nowotwór, a także kamienie w moczu. Dodatkowo będzie miał badany mocz, aby zobaczyć czy na tym podłożu uda się coś zdiagnozować. Co chłopczyk ma badania, to niestety "coś" wychodzi. Niewskazane przy jego dolegliwościach, aby wracał do schroniska. Dlatego bardzo, bardzo apelujemy chociaż o fundusze. Już kontaktujemy się z hotelami, aby cokolwiek jemu znaleźć bądź podmienić.
-
Rozliczenie Bosco. Wieści jak znajdę chwilkę. Darczyńcy: Jola od Malinki 50zł, MALWA (bazarek ze Strunki) 124,50zł, Małgorzata K. 100zł, Izabela M. 10,64zł, Kinga R. 50zł. Wydatki: transport 130zł [B]RAZEM: 205,14zł.[/B]
-
CAO KRYSIA po operacji stawu skokowego, ZAGINĘŁA NA MAZURACH
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Krysia zaginęła. Rozgryzła siatkę i uciekła. Od wczoraj trwają jej poszukiwania, mamy prośbę także do Was, aby roznieść wici w necie. Pani Halina z dziećmi plakatują okolicę i szukają zguby. Krysia ma na sobie obrożę z identyfikatorem. Ma także wszczepiony chip. Celowo wpisuję nr chip, bo może ktoś go wygoogluje jak ją znajdzie. Bazy chipów powiadomiłam. CHIP 967000009326769 TREŚĆ OGŁOSZENIA DLA UŁATWIENIA: [quote]DNIA 11.12.2011 w ok. miejscowości TRZONKI (woj. warmińsko - mazurskie, powiat piski) zaginęła ok. 1,5 roczna sunia CAO owczarek środkowoazjatycki o imieniu KRYSIA. Sunia jest biała w szare łaty, ma cięte uszy i ogon. Znak charakterystyczny, kuleje na tylną łapę po przebytej operacji. Sunia jest wysterylizowana. Miała na sobie obrożę z identyfikatorem z napisem AST. Sunia ma wszepiony chip (967000009326769). Prosimy o wszelkie informacje. Właściciele jej bardzo szukają. Tel: 782 012 247[/quote] -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
doddy replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Essenciale czy Esselive - bez różnicy ;) -
Jutro opiszę na spokojnie wszystko, ale nie jest najlepiej. Co badanie to coś u niunia wychodzi :( Kiepskawo u niego z wątrobą, ma zapalenie prącia, problemy z układem moczowym być może jakiś poważniejszy. Jutro kolejna diagnostyka tj. USG i badanie moczu.
-
Dopstrykałam kilka fotek na szybko przy okazji odwiedzin u Bosco. Opis weterynaryjny, zachowania, napiszę później bo padam po weekendzie. Muszę się też skupić, aby nic nie ominąć. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-cxoUaWvmTVE/TuTJFih5NUI/AAAAAAAAJ7I/u7QqF7VkMZ0/s512/Bosco3.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-KqFbaUNJRt0/TuTJGs0at2I/AAAAAAAAJ7U/LPdkGeE4e20/s512/Bosco4.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-HiKuFcmOQ4Y/TuTJGlDcl4I/AAAAAAAAJ7Q/s0wMOjmtlFc/s600/Bosco5.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-fgpTIAODKZM/TuTJHb7pRRI/AAAAAAAAJ7k/440Kms5s13E/s512/Bosco6.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-pM2f-XBQNJ4/TuTJH5Mz8LI/AAAAAAAAJ7g/6yaptyu1Mdw/s512/Bosco7.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-AosSSoRw-zE/TuTJIdVAIXI/AAAAAAAAJ7w/WpV4Nzr4OKk/s600/Bosco8.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-CilAWbjNo5Y/TuTJJFmakoI/AAAAAAAAJ70/pcwxTiFPG2U/s600/Bosco9.jpg[/img]
-
Pręgus którego wstawiliście z kw to PEPE. A tyle razy z Izą prosiliśmy Azyl pod Psim Aniołem o pilotaż adopcji... i w dupie mieli... W każdym razie właścicieli Azyl zna. To jacyś młodzi ludzie z Krakowa. [url]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=71&t=6329&hilit=pepe[/url]