-
Posts
2573 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aneta
-
Szczeniak (średni/ duży) dla rodziny z dziećmi
aneta replied to Natalia&Lola's topic in Wszystko o psach
Adopcja nie jest złym wyborem :) Właśnie tu na forum zatrzęsienie ogłoszeń z tym, że mniejszym ryzykiem przy dzieciach będzie wzięcie psa z tymczasu. Wiem, przeważają najczęściej zwierzęta stare, schorowane i schroniskowe ale są takie co z różnych powodów szybko szukają domu (śmierć opiekuna), są tu i całe mioty szczeniąt , młodych, suk i psów jeszcze bez wielkich przyzwyczajeń..... jest w czym wybierać. Biorąc psa rasy mix wiadomo że będzie to wielka niespodzianka ale część rzeczy można przewidzieć. -
[quote name='niebieska85']A Jak jest w przypadku kiedy matka szczeniat ma rodowod ale nie byla jeszcze na zadnej wystawie a ojciec tak czy szczeniaki dostana rodowod?suczka ma powiedzmy 2 lata i jeszcze zdazymy jechac na nie jedna wystawe...;)[/QUOTE] W przypadku dopuszczenia suki niekaliifkowanej jest to czyste działanie pseudo przeciw rasie i gatunkowi. Suka 2 letnia w zależności od rasy albo dopiero co osiągnęła dojrzalość albo w przypadku wielu ras jeszcze jest młodzieżowa i będzie za młoda na szczeniaki jeszcze z dobry rok . W związku z tym nie trzeba się spieszyć, masz czas z dobre 2-3 lata żeby dobrze przemyśleć ewentualne szczeniaki.
-
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
aneta replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
I tu dotknęłaś sedna sprawy :) Jaki jest najczęściej "problem" rozmnażacza w tłumaczeniu dla naiwnych czemu suka nie jeździła na wystawy ? Bo nie miał czasu, pieniędzy i oszczędził suce stresu ! Reasumując: 1 - szkoda czasu na 3 dni wystaw - a ma czas na wychowanie szczeniaków przez 8 tyg ??? Szczeniaki same się nie wychowają !!! 2. Pieniędzy ... brak kasy na 3 wystawy ale jest kasa jak trzeba będzie w środku długiego weekendu jechać na cesarkę ? Ostatnio mi hodowczyni pokazała taki rachunek, 1500 zeta które musieli mieć w ręce w ciągu 3 godzin w środku nocy jak suka leżała na stole. A jeszcze potem były problemy na ktore poszło im kasy. 3. stres drogą ? Moje pierwsze siedzą w aucie jak tylko drzwi się otworzą, no ale moje kojarzą auto jako wycieczkę, są wszędzie gdzie się da zabierane , a jak pies siedzi gdzieś w kojcu no sorki, wtedy każde wyjście jest stresem z winy niewłaściwego potępowania właściciela. -
Szczeniak (średni/ duży) dla rodziny z dziećmi
aneta replied to Natalia&Lola's topic in Wszystko o psach
Beagla abolutnie nie polecam, pies myśliwski, trudny w ułożeniu - dzięki niewinnemu a przymilnemu wyglądowi na forach roi się od psów do adopcji, ten pies wymaga pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Puszczony jak pójdzie w trop tak go nikt i nic nie przywoła. Labradora tylko wtedy gdy będą mieć czas na regularną pracę i spacery około 1h-3h dziennie (bieganie po ogrodzie absolutnie nie jest wliczone w spacery). Rasa jest popularno przereklamowana w krzywym zwierciadle, labradorów dzięki nieprzemyślanym zakupom w imie pop-opinii "przyjazny, idealny dla rodziny, madry" również jest bardzo dużo do adopcji .... w schroniskach niestety tez -( Napisz ile msc na pielęgnację, ile na spacery, ile na ewentualnego fryzjera, ile na tresurę. Gdzie pies ma przebywać do konca swoich dni (wiesz o co mi chodzi, nie zapewnienia tylko 200% pewność że pies w wieku roku nie wyląduje jednak na zewnątrz). Na razie jest podane że szukaja, mają dom z ogrodem, dwójkę małych dzieci i na szczęście że rozsądnie pytają :) jaki pies by pasował. Jeżeli pies ma mieszkać w domu to zastanowiłabym się nad grupą IX - cavalier king charles, mops, buldog francuski , spaniel tybetański i jeżeli mieliby czas terier tybetański, gryfoniki. Podane psy są nieduże ale już jest to kawałek psiaka, i mocniejszej konstrukcji od yorka czy chihuahua. W przypadku mopsa, buldoga i gryfonika "nakręcone" i zabawowe. -
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
aneta replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
No niestety, labków a raczej "labków" jest zatrzęsienie .... wczoraj znowu widziałam jak biegał przy drodze pies w typie labradora -( Niestety nie wiem czy miejscowy czy nie -( Sezon wakacyjny jest jak widać w pełni ... -
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
aneta replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
Natalia&Ola. Krycie kończąco się nawet 10 sztukowym miotem u kolezanki trwało ..... jakieś 2-3 minuty , bo nie było skleszczenia, akurat taka jest "uroda" anatomiczna jej panny. Natomiast z tych pełnych z skleszczeniem też nie zawsze muszą być szczeniaki. Wszystko zależy od faktu, czy suka akurat ma dni, czy sperma doszła do macicy, czy nastąpiło zapłodnienie i zagnieżdżenie, czy ciąża przebiega prawidłowo (najwiecej jest wczesnych częściowych lub całkowitych poronień do 3-4 tyg) itd :) Oczywiście największe szanse mają ciąże z pełnym przebiegiem, ale nie jest to czynnik decydujący. -
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
aneta replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
[quote name='niebieska85']wszystko zalezy od przypadku a raczej charakteru danego samca i samicy.. (...)[/QUOTE] Wszystko zależy nie tylko od pary rodzicielskiej tylko od tego co dany osobnik nosi N-pokoleń wstecz, a tego co niebezpieczne i złe niestety nie widać na rzut oka i na własne przekonanie. Bo czasem problem który ktoś miał kiedyś gdzieś wychodzi w 5-tym pokoleniu albo i dalej. Dlatego konsekwentnie podtrzymam, pełne kwalifikacje par rodzicielskich z mądrością która nie pozwala rozmnażać na prawo i lewo bo mi się tak chce. -
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
aneta replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
[quote name='niebieska85'](...) Można natomiast kupić samca, a pod niego kilka suk pasujących do niego rodowodami (co wg mnie jest znacznie nawet ważniejsze niż samo dopasowanie eksterierowe)(...)[/QUOTE] Nie zgodzę się, są rasy gdzie możesz sobie kupić samca i mimo championatów, super wyników badań i psychiki mając zdrowy rozsądek nie użyjesz go do suki tylko kopniesz się z panną do jego brata :evil_lol: -
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
aneta replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
[quote name='niebieska85']jak warunki musi spelnic suczka aby byc suką hodowlaną i moc sie starac o status hodowli,czy wystaczy 1pies?chodzi mi głownie warunki zdrowotne (USG)czy musi miec na koncie zaliczona wystawe czy wystarczy ze jest z rodowodem a ew. ojciec szczeniat bedzie po wystawach?gdzie znajde inf na ten temat ?[/QUOTE] Aby byc hodowlana suka musi : - mieć uznany dokument - zostać zarejestrowana w związku na podstawie metryki otrzymanej wraz ze szczeniakiem - przejść przez wymagane kwaliifkacje : a. wystawy (ZK dokładnie precyzuje minimum 3 wystawy po 15 msc życia w celu wykluczenia dopuszczenia do hodowli osobnika wadliwego, chorego, niezrównoważonego) b. badania obowiązkowe zgodne z wymogiem rasy które określa sie do każdej rasy (np. badania stawów w kierunku dysplazji), a także dobrze jeżeli posiada badania dobrowolne jeżeli wiadomo, że rasa ma skłonności do pewnych przypadłości (oczy np. pudel, retrieber, grupa spanieli; rzepki w rasach miniaturowych; serce w rasie cavalier king charles spaniel, bokser) c. testy (psychiczne, próby pracy, próby tropu) jeżeli taki jest wymóg rasy (psy pracujące, obronne, myśliwskie). USG to badanie kontrolne do wiadomości właściciela suki czy np. ciąża rozwija się prawidłowo i ile ewentualnie jest szczeniąt. Ojca wybiera się na podstawie : analizy rodowodu jak najwyższych predyspozycji zdrowotnych, anatomicznych, psychicznych -
Zgodnie z prawem nalezy zgłosić taki proceder z paragrafu. Policja musi przyjąć.
-
Każdy pies nie posiadający uznanego na całym świecie dokumentu w postaci metryki/rodowodu organizacji zrzeszonej w federacji międzynarodowej ma być wydany za darmo bez zwrotu kosztów za wychowanie i wyprawkę. Hodowla - miejsce zarejestrowane w uznanej światowej organizacji mające na celu doskonalenie rasy mające uznane dokumenty respektowane w organizacjach światowych, dbające o jakość, warunki oraz zdrowie posiadanych psów i szczeniąt. Dodajmy jeszcze w przypadku wyboru hodowli priorytetem musi być robienie badań w kierunku chorób jakie występują w danej rasie (np. genetycznych, prześwietleń), weryfikacja osobników rodzicielskich poprzez przegądlądy i wystawy gdzie nie przepuszczane są osobniki z wadami typu, anatomi, ruchu, kondycji, zdrowia, psychiki. Reasumując - jeżeli żal ci 50 km drogi to kup pluszowego misia w najbliższym kiosku, bo czym zamierzasz tego psa karmić ? Wiesz ile czasu i pieniedzy (kosmetyki) kosztuje pielęgnacja długiego włosa ? A jak przyjdzie wydać na wstępie kilkaset złotych na weterynarza to będziesz też oszczędał czas i pieniądze ???
-
Ok. Nie stać cię na wydanie 2.000 hodowcy za fajnego, zdrowego psa. Natomiast szukasz czegoś tam co ma ci psa przypominać .... no i nie piszesz ile potem miesięcznie chcesz na tego psa wydawać. Musisz się liczyć że zakup tani okaże się w tej rasie bardzo drogi w utrzymaniu i w ciągu kilku miesięcy będziesz na niezłym debecie ratując psa i bez żadnej rękojmi. A jeżeli pies ci dożyje roku to będzie to jakiś mix buldogo0mopso0cośtam. Wyrozumiałość zrozumiała moja Teściowa która kupiła jamnika za 100 zeta od "chotofcy" (po co papiery, papiery tyyykle kosztują itd) a w ciągu 3 msc zostawiła u weterynarza kwotę za jaką by kupiła 2 rodowodwe jamniki wystawowe. Nie dość tego pies miał byc miniaturką wiec został sprzedany jak miał niecałe 4 tygodnie !!!! Miesięcznie zostawiała u weta po 200-300 złotych + specjalistyczne karmy. Pies dożył 8 lat. Wątroba sie rozpadła. Jamnikiem oczywiscie nie był, był bardzo kochantym mixem jamniko-gończo-nn. Teraz ma psa 5 letniego kupionego za 1400 zeta u prawdziwego Hodowcy i u weta zostawia jakieś 200-300 zeta na rok (robi mu w tej cenie panel kontrolny i wszystkie szczepienia). Reasumując na samym wecie lat temu 13 w ciągu roku koszt różnicy pomiedzy zakupem psa z papierami (wtedy to było 800 złotych za psa wystawowego) wyszedł. 800 zeta za wystawowego rokujacego psa z papierami z czołowych hodowli - 100 złota za zakupionego Flipa = 700 zeta różnicy w cenie zakupu Cena utrzymania Flipa nawet patrząc 200 zeta miesięcznie * 12 msc = 2400 złotych rocznie Cena utrzymania obecnego psa 300 złotych rocznie Róznica prawdziwej ceny ..... 2100 złotych rocznie ........ No nie wspomnę , że pierwsze miesiące u Flipa to była jeszcze parvoviroza ... pies cudem przeżył a na wyleczenie z tego co mi mówili poszło dobrze ponad 1.000 .... No wina tez leżała po stronie teściowej , uwierzyła mimo moich protestów że zakupiony za 100 złotych pies nie mający nawet śladu zębów może wychodzić na spacery bo ma 2 msc i jest szczepiony (ks. zdrowa była tak zfałszowana, że od razu to było widać .... ale ona tego nie widziała zauroczona przemiłym handlarzem ...... ) Na 4-ty dzień sie dowiedziała kto mówił prawdę jak wet ratował psa ..... To jest tylko przykładowe. Natomiast jak nie interesuje cie nic to jest tu dział mopsów w potrzebie, to właśnie w takich źródłach jak rozmażalnie które rozbija straż dla zwierząt sa "tanie" psy. Oczywiście tego nabywca najczęsciej nie wie, no bo sprzedający oferuje dowóz do domu, zmienia non stop telefony, albo umawia się w domu dowożąc "towar" na spotkanie -( Tak wygląda realny świat tanich psiaków. Dlatego jak nie wchodzi w rachubę kupno od sprawdzonego hodowcy to adopcja jest świetnym źródłem dania domu psu. Co do kolorów płowy rodzi się jako czarny a od spodu szybko jasnieje, a w wieku około 2 lat jest prawie nie do rozróznienia od tego co się urodził jako beżowy. Intensywność nasycenia zarówno płowych jak i beżowych jest zależna od genetyki i jest sprawą złożoną. Zmienia się do osiągnięcia wieku dorosłego a nawet ma wachnięcia nasycenia przez całe życie. Niestety ustawa po 1 stycznia 2012 wprowadziła totalny bałagan, ustawa nie tylko nie poprawiła bytu zwierząt ale w rozumieniu prawa usankcjonowała dawnych handlarzy .... Tak więc nie dość że trzeba patrzeć że pies ma mieć rodowód to jeszcze pod lupę wziąć orgzniację która działa od dziesięcioleci a która jest nowopowstałym tworem dającym zero pewności.
-
To jest trudno doradzić, zerknij tez tu na tematy gdzie udzielają się hodowcy rasy, musisz znaleźć tego swojego. Możesz też natknąć się na małą hodowlę gdzie jest 1 suka i ma 1-2 mioty. Takie małe hodowle znaleźć jest trudno a są b.dobrym wyjściem. Natomiast szczeniaka możesz też szukać poprzez właścicieli reproduktora - u mnie w każdym miocie po moim reproduktorze tak było, że połowa szukających zakupiła szczeniaki po Carewiczu tylko dlatego, ze dzwonili/emailowali do mnie. Właściciel reproduktora tez ma często w opcji rozliczenia że bierze szczeniaka - i wtedy przynajmniej ja wybieram tego co mi się wydaje naj ;) Zastanów się też czy będziesz z psem chodził na wystawy, jak nie to szukaj pieska mniej rokującego - piesek z defektem (defekt pod kątem hodowlanym , wystawowym) jest tańszy.
-
Taaaaa. Spotkałam się z tym ... w nowo otwartych organizacjach które sporzedając pół, ćwierć krwi mopsy musiały wprowadzić nowy trend żeby nie było, że ich szczeniaki sie tak diametralnie różnią od prawdziwych mopsów :) To nic ze tatusiem był Burek od sąsiada, ważne, że będzie to hit sezonu czyli "mops sportowy" :lol: Tak samo są tam dostępne "mopsy długowłose" i "pekińczyki krótkowłose" (!!!) papier , szczególnie wydrukowany na domowej drukarce, wszystko przyjmie !!!
-
Jeżeli zależy Ci na towarzyszu który spędzi z Tobą kilkanaście lat nieprzysparzając kłopotów zacznij nie od odległości tylko od wyboru jak najlepszej hodowli - nawet jeżeli to ma być w USA albo w Kanadzie ! Może się okazać że "odległość" wynagrodzi różne problemy na jakie byś sie naraził kupując "byle blisko" Wazny dla nabywcy aspekt - cena to sprawa bardzo względna, te "tanio" w obsłudze bardzo często wychodzą baaaaardzo drogo a piesek w wieku roku mało co wygląda jak jakakolwiek rasa .... Wazne jest co jest w cenie a nie kwota za która psa kupujesz. I tak w myśl prawa psy bez uznanego pochodzenia nie mogą nic kosztować, mają być odchowane i wydane za darmo. Żadnych zwrotów kosztów za wychowanie czy wyprawkę. W przypadku papierów tylko 1 dokument jest wiarygodny, metryka Związku Kynologicznego w Polsce (ZK to największa majaca historię oraz lata pracy w ramach światowej federacji kynologicznej FCI , cała reszta to generalnie poza jeszcze PKPR-em nowo powstałe twory po 1 stycznia 2013 zrzeszających lokalnych handlarzy ... jakie więc są wiarygodne rzekome pochodzenia jak psy są NN .... albo te co nie dostały z powodu wad praw hodowlanych w ramach uznanych organizacji ..... ) W cenie wybór dobrej hodowli zawiera nam minimum ryzyka poważnych kosztów , czyli kosztownych specjalistycznych karm i non stop wizyt u weterynarza .... no bo ktoś ci będzie mówić, że mu sie pieska np. "nie chciało wystawić" a prawdą jest poważna wada rodzica szczeniaka ,,,, Jest taka "wygodna" opcja , że ktoś ci chce psa przywieźć . No ta opcja brzmi kusząco ..... tylko co sprzedający chce ukryć że jest tak miły że ci psa przywiezie ? Psy trzymane w klatkach ? Chore ? Fabrykę psów ? Warunki - no wiec tylko jadąc po szczeniaka możesz stwierdzić czy sprzedający się nie mija z prawdą jak to u niego mają szczyle super ! Na miejscu oglądasz matkę, warunki, jeżeli szczyle są swobodne to wiesz że wychowały się w domu a nie gdzieś w szopie. Szczeniak ma być stosunkowo duży (!)ma mieć minimum 7 tyg (pożądane 8-9) , a wiec waga takiego dobrze wychowanego psa to około 1,8-2,5 kg, sprawdzasz ks. zdrowia, odbierasz wraz ze szczeniakiem metrykę , czytasz protokół przeglądu miotu, sprawdzasz czy wszystkie nr sie zgadzają (tatuaże, chipy) zgodnie z oryginałami (!) dokumentów. Jakość - zanim zadatkujesz analizujesz sobie jakich przodków ma oferowane szczenię, ile żyli, czy chorowali - tych informacji możesz sobie poszukać w dzisiejszej dobie w necie w ciągu godziny (jak ci sie nie chce poświęcić chwili i zadać trochę trudu to sobie daruj psa), jakie osiągnięcia są linii, jak wyglądali przodkowie. Im lepiej rokujące maluchy po wybitnych rodzicach tym tych informacji jest więcej. Rozmawiasz też poważnie z hodowcą i orientujesz się czy ktos ci mydli oczy czy udziela rzetalnych inforamacji. PRawdziwy dobry hodowca nie będzie ci szczeniaka wpychał.
-
Warto tam gdzie zwiazek działa minimum kilkadziesiąt lat, dba się o poziom, robi się badania . Tam gdzie zrzeszony Hodowca jest przez duże H, gdzie rzetelnie odpowie na pytania , gdzie nie będzie gadek "po co badania" i " my nie męczymy piesków" , gdzie trzeba będzie po psa przyjechać i zostanie się jeszcze poddanym, próbie czy nadajesz się na własciciela, gdzie nie będzie gadek "to na pewno pies dla pani", gdzie rodowód jest uznawany przez organizację zreszającą sporo ponad 90% kynologów na całym świecie czyli FCI (nie mylić z F.C.I.) Inne stowarzyszebua ,,,,,,, no niestety ... mam przykre doświadczenia, że czarne owce wywalone z ZK oraz z TOZ-em na karku i wyrokami w sprawie zaniedbań sa w takich stowarzyszeniach szychami w stylu prezes, v-ce prezes itd .....
-
Obawiam się że ten pies to produkt miejscowy ..... w tym roku właśnie z Kutna było ogłoszenie o białych i czarnych dużych bez papierów ale za to za 1500 (!) Psy cyrkowe ... rozmnażane jak widać bez sensu i trafiają do schronisk -(
-
Ten z Kutna to pies typu pomiędzy średnim a dużym, sądząc po zdjęciach nie miał szczęśliwego życia, może znajdzie się osoba która sie zainteresuje i wyprowadzi go na szczęsliwego i królewskiego w spojrzeniu i postawie pudla jakim powinien być ?
-
Aniu to byłaś Ty? U Agnieszki też wtedy nie wyszło, urodziła się tylko Leyla. No proszę, czyli jednak było ci pisane mieć coś po CZ.F :)
-
[quote name='PATIszon']Sluchajcie, czy w Pl urodzily sie jakies srebrne toye ostatnio?[/QUOTE] Masz na PW
-
Dziewczyny kolejna pudla tragedia .... przeklejcie proszę ! z adresu usuńcie spacje (!!!) http : / / allegro . pl / likwidacja-pseudohodowli-pudli-potrzebne-wsparci-i3309786826 . html
-
[quote name='Equus']Aż się zalogowałam, żeby napisać jak bardzo się cieszę, że udało nam się spotkać w realu (po tylu już latach! znajomości internetowo-telefonicznej, rozpoczętej tu na dogo) no i że się nie zawiodłam bo Energy to super babka! :) Pozdrawiam![/QUOTE] No a jak macie się nie polubić jak jeszcze Was łączy rodzinka pudlowa :):):) A Cz.F mają tylko super babki :)
-
Generalnie różnice sa małe, ale faktem jest, że im większy tym potencjalnie jest bardziej pewny w charakterze - ale nie jest to pewnik. Cechy osobowe są różnie dziedziczone i można zarówno więc trafić na świrusa i nie do końca zrównoważonego średniego pudla i bardzo opanowanego toya. Tak wiec jeżeli się rozglądasz to np. w miocie miniatur może się urodzić hipotetyczniei toy i średniak. W praktyce np. po moim Carewiczu który ma w rodowodzie i linie toy i linię średnich pudli jest taki rozstrzał od 25,5 cm córeczki po 38 cm synka ( matki są różne). Co do predyspozycji, sportowca możesz tez mieć po rodzicach nie startujacych, a po psach sportowych psa który nie odziedziczył instynktu. Oczywiście większe prawdopodobieństwo psa sportowego jest w liniach gdzie pojawiają się psy pracujące. U szczeniaka możesz co najwyżej sprawdzić potencjał a czy ten potencjał się rozwinie .... to już sprawa własciciela i tego marginesu błędu którego nikt z rozsądnych i doświadczonych Hodowców nie może Ci zagwarantować. ( to odnośnie ostatniej mody reklamowania się w różnych rasach " u mnie to zawsze jest super i hiper" )
-
Wielkie Gratulacje :):):)
-
Najważniejsze że Rodzinka ma się dobrze :) A z dobrych wieści dla Kajuni i jej Pani to miałam ostatnio wiadomość , że szacowny Tatuś ma się dobrze, ma teraz 16 lat :)