-
Posts
2573 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aneta
-
Ucho mogło ale nie musiało być przycięte specjalnie, kiedyś pod opieką osób trzecich zagumkowano tak ucho mojemu Czarkowi że trzeba było amputować kawałek bo wdała się martwica, może tu tez doszło do takiego incydentu. Możliwe jest , że suka faktycznie jest kradziona, niekoniecznie właściciel jest z Polski, kiedyś zadbana wyglądała super i ktoś psa zwędził bo mu się spodobała a po pewnym czasie okazało się że to nie obrazek który zawsze wygląda cacy i sukę wywalono -( Trzeba by może spróbować po schronach - ludzie jak im pies zginie to szukaja i zostawiaja namiary , ale jeżeli to kradziona to nie wiadomo kiedy i gdzie, może jak pisałam wcześniej właściciel mieszka za granicą i nawet nie przypuszcza że pies jest w Polsce. Ropuszczam dalej wici, może ktoś będzie chciał stateczną dużą królewnę.
-
Odeślą do oddziałów w tym wypadku do Bielska a to wiemy że nie. Natomiast skoro została znaleziona w okolicy Warszawy można by się skontaktować z Warszawą z oddziałem ZK [SIZE=2]pn - pt 9.30-18.30, kasa 11-14.30 i 15-18 tel [/SIZE] [SIZE=2] 22-618-25-70, 22-618-25-66 i poprosić kogoś z sekcji [/SIZE][SIZE=2]czy nie był[SIZE=2]a taka suka rejest[SIZE=2]rowana[/SIZE][/SIZE] w oddziale. [/SIZE]
-
W Kielcach przez ostatnie 20 kilka lat nie było hodowli dużych pudli więc nawet nie ma po co dzwonić. Wzory tatuaży masz na stronie ZK w zakładce oddziały (wchodząc na poszczególne oddziały ukazuje się w adresie wzór tatuażu) ale ja już je przepatrzyłam i w oddziałach gdzie były hodowle w ostatnich 15 latach wzór nie synchronizuje, najbliższy był K000 ale tam już sprawdziłam u samego źródła kierownika sekcji i hodowcy pudli dużych. Natomiast zarośnięcie jest na oko kilku miesięczne, po 2 latach suka by się nieuniosła na nogach (wygląd komondora lub bergamesco) , pudel w fatalnych warunkach szybko się filcuje więc może się tylko zgubiła ..... ale nic nie wiadomo żeby taka sunia się komuś zgubiła -(
-
Dostałam wiadomość i ją zamieszczam tutaj na pudle "Znaleziona została suka pudla dużego o umaszczeniu czarnym. Suka ma (prawdopodobnie) tatuaż B205. Znaleziona w bardzo złym stanie.w ok. Warszawy. Obecnie jest pod opieka weta. (...) " kontakt do forumowej kasiaprodex Sprawdzałam razem z hodowcą pudli, że tatuaż nie jest raczej nasz bo B to Bielsko Biała a tam nie było dużych pudli. Oddział z literą K nie miał takiego wysokiego numeru . Jakby ktoś wiedział, ze komuś zaginęła pudlica (sznaucer, briard, afgan, czarny rosyjski) to wyśle nr tel do dziewczyny . Na razie potrzebny dom tymczasowy/stały .
-
Na Allegro prawdziwi Hodowcy rzadko wstawiają a dodatkowo ten portal wśród nas ma b.złe opinie, a jeżeli ktoś wstawia to z podkreśloną wersją - nie do licytacji i z prawem wyboru właściciela. Natomiast na innych owszem wstawiamy informacyjnie, ale odzewu to z takich miejsc w sprawie kupna prawie nie ma, natomiast oprócz info jeżeli mam szczeniaki to wstawiam często wytyczne typu co to jest prawdziwa hodowla a co to stowarzyszenie KRS.
-
Podaj u kogo bo w ZK nie mamy z moich danych ( a siedzę w rasie, śledzę wszystko co mmay) ani jednego egzemplarza pudla harlekin a co dopiero mówić o hodowli. Może to być jakiś ZPR, ZHPR albo inne cudo - czyli kundelki z papierami ... Ale własne znalazłam na alegratce 2 ogłoszenia .... ludzie to mają bezczelność ... O i jest jeszcze jeden rodzynek . Pudlarze tego jeszcze nie było !!! "Przepiękny pyszczek wpadający w kolor niebieski,[B] niebieskie oczka[/B] , pięknie układająca się fryzurka, długie nogi, krótki tułów, [B]pięknie zawinięty ogonek[/B], bardzo gęsty włos." Prawde mówiąc jestem w szoku bo nie wiem z czym to jest nawet wymieszane, niebieskie oko (notabene wadliwe i niosące oprócz rasy husky głuchotę i ślepotę) zdarza się żadko w maltańczyku, dalmatyńczyku, bostonach ale w pudlach takiego ewenementu nie ma.
-
[quote name='Equus']nie licz na to... u nas po zmianie łóżka psy się po prostu zaczęły bardziej rozciągać i spać w poprzek, w rezultacie i tak budzę się cała zdrętwiała i nie mam gdzie nóg ułożyć ;)[/QUOTE] Dokładnie !!! W nowym domu postarałam się żeby było łoże a nie "łóżko" bo mimo wszystko chciałam mieć jakiś komfort spania. Efekt ???? Ja z Mężem śpię na połowie a resztę miejsca zajmuje wyciągnięte na całej okazałości, najczęściej brzuchami do góry, czworonożne towarzystwo :) A jeszcze od czasu do czasu któreś się przeciąga i popycha mnie łapami żebym zrobiła więcej miejsca -(
-
Gwarancji nie można nigdy dawać 100%, bo szczeniak to żywy organizm a choroba może być zarówno genetyczna i ujawnić się może wskutek danego skojarzenia po którymś dziadku i babce dziesiątego albo dwudzietego pokolenia wstecz , albo może nastąpić mutacja genów albo przypadek - niekoniecznie z winy oraz u hodowcy. Znałam przypadek że szczeniak chihua zszedł po około 2 msc pobytu u nabywcy (postępująca padaczka), oczywiście pierwsze - wina hodowcy, przez przypadek wyszło, że głównym powodem mógł być fakt, że na drugi czy trzeci dzień po przybyciu psa do domu dziecko wzięło sobie szczeniaczka na ręce tak nieszczęśliwie że spadł i uderzył się b. mocno w głowę . Ataki padaczki nastąpiły po tygodniu od wzięcia i nasilały się aż do uśpienia . Tak więc można tylko minimalizować ryzyko zachorowania u szczeniąt poprzez wybór Hodowli przez duże "H" , przejrzenie przodków, rodzeństwa, wglądu w badania. W ZK na szczęście nie ma rozrodu psów bez kwalifikacji - czyli osobniki wadliwe są wyłapywane i odrzucane z hodowli. Natomiast prawdą jest, że w pseudo rozmnaża się jak leci i co się da .... tam zdrowy szczeniak to albo się uda albo raczej nie ...
-
[quote name='jupiterka666']ja już miałam takiego psiaka aaale , własnie był on uratowany z pseudo hodowli ( trafiłam na niego zupełnie przypadkiem nie wiedząc nawet że są łaciate pudle ;) ) no i niestety Piesek przez to że chów wsobny i nastawienie na "zarobek" miał ciężką padaczkę i jeszcze jakąś wadę genetyczną ( wet mówi że prawdopodobnie serce) przez co umarł mi w wieku troszkę ponad 2 lat ( z czego u mnie był około 8 miesięcy ). Teraz wolałabym psa z miejsca gdzie będę miała pewność że osobniki chore i wadliwe genetycznie nie są rozmnażane. Po prostu chciałabym żeby pies żył mi długo i szczęśliwie, zupełnie nie zależy mi na rodowodzie czy też możliwości wystawiania.[/QUOTE] Tylko jedno idzie w parze z drugim. Nie wiem czemu rodowod jest traktowany jako cos zbednego za c osie niepotrzebnie placi - a to wlasnie ten rodowod daje pewnosc i mozliwosc przesledzenia badan, chorob, przodkow. Daje pewnosc ze ma sie gwarancje w 99.99 % a nie a moze sie uda ale raczej nie , Daje WIEDZE o swoim psie . Niestety namnozylo sie obecnie pseudo organizacji rzekomo " z rodowodem" - czyli delikwent rejestruje sie w KRS i drukuje papierek na swojej drukarce - kupuje sie kundeleka za wyzsza cene z wydrukiem z domowej drukarki -( . Uznane organizacje to organizacje zrzeszone w FCI (miedzynarodowa federacja kynologiczna) i przynalezacy do niej Zwiazek Kynologiczny, laciaki mozna juz rejestrowac jako rasy nieuznane XI grupy jezeli zakupisz psa z rodowodem organizacji wspolpracujacych z FCI a takie sa w Niemczech i Czechach. Tylko tam bezpiecznie mozna sie rozgladac za laciatym. Sa tez w Rosji ale tam nie wiadomo na co sie trafi ....
-
[quote name='jupiterka666']czy ktoś ma może informację gdzie można takiego maluszka kupić? szukałam jakiejś hodowli ale na terenie polski nic nie znalazłam Proszę o pomoc[/QUOTE] W Polsce co najwyżej kupisz .... kundelka jakich wiele, a jak ktoś ci będzie wciskał, że ma pies jest z "papierami" to będą warte tyle co wydruk z drukarki - czyli trafisz jeszcze gorzej bo na oszusta zrzeszonego w psuedoklubie "miłośników piesków z Koziej Wólki". Jedyne co możesz to dopytywać się w klubach Niemieckich lub Czeskich zrzeszonych przy międzynarodowych organizacjach typu niemieckiego VDH.
-
Córeczki tatusiowe :) [img]http://www.czarnafuga.republika.pl/szcz_car_idzzaglosem.jpg[/img] [img]http://www.czarnafuga.republika.pl/szcz_car_idealna.jpg[/img] [img]http://www.czarnafuga.republika.pl/szcz_car_istotnie.jpg[/img]
-
No wiesz, odnośnie chałpy to u mnie fachman poprawiał po fachmanie - i zawsze wieszał przysłowiowe psy na poprzedniku że to tamten s.....ył i źle zrobił. Tacy już są. Malowanie robiliśmy tez sami . Syndrom porzuconego psa chyba mają moje, niestety pańcia nie jest na każde zawołanie. Wychodzi i tyle. A dziś myślały, że jedziemy oboje, Mąż jednak miał robote w garażu i podpatrzył, że był koncert dopóki auto nie zniknęło za zakrętem, potem ucichło i wszystkie poszły prawdopodobnie sapać na moje wyro bo ewidentnie jak wszedł do domu to wyleciały z sypialni.
-
BLACK PRINCE OF ANDALUSIA w wieku 3 msc [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/prince_andaluzia_3msc_1.jpg[/IMG]
-
Sachma - spotkałam się z atakami jakby padaczkowymi u pudli i było to zachwianie przyswajania makro i mikroelementów. Wiem że pomagało podawanie wapna, magnezu i potasu.
-
[quote name='bonsai_88']Przyznam, że [COLOR=#333333][FONT=Arial]jak doszłam do pudla, to nawet się zdziwiłam, że nie [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=Arial]jest w wers[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=Arial]ji a'la szcup ;). [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Wygląda jeszcze gorzej -( Ma zrobione wszystko co absolutnie nie wolno bo szpeci i zniekształca -( wszystko na opak, tam gdzie ma być mało włosa jest dużo, tam gdzie ma być więcej jest wygolone -( Korpus zjechany na byle jak bez cienia cieniowania , łapy koszmar, dosłownie każdy szczegół nie do przyjęcia -( Ale po tym, jak w zeszłym roku "professsyjonalny groomer" wiedząc że pies idzie za 2 msc na wystawę zjechał maszynką chińskiego grzywacza powder puff na około 2-3 cm zostawiając tylko nietkniętą kufę to mnie nic nie zdziwi ...
-
W całej rozciągłości dogomaniacki :):):)
-
I 2 tygodniowe : Ta dziewczynka to chyba jakiś pomiot Reginowy albo co ? Ciche spokojne ale chyba będzie charrakterrne jak siostrzyca. Tymbardziej, że chyba najbardziej z rodzeństwa podobna (!) [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/sd14.jpg[/IMG] I jeszcze najmniejsze w miocie [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/pm14.jpg[/IMG]
-
I moje (a raczej mojego Carewicza) dziecko - chyba będzie charrakterrrne po siostrzyczce (!) [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/sd14.jpg[/IMG]
-
Nyksandra - to prawda, nigdy nie wiadomo kiedy doszło do zapłodnienia, ponieważ są suki które uwalniają jajeczka na raz a inne przez kilka dni (nawet ponad tydzień) - stąd bywa, że najmniejsze urodzone szczenię w miocie może być po prostu młodsze o tydzień i jest największe jak dorośnie ;) Weta miej w podorędziu - bostony mogą urodzić naturalnie, ale b.często trzeba ingerować. Co do cesarek to uważam z doświadczenia , że lepiej to robić w momencie jak suka zaczyna akcję porodową (patrz powyższe, szczeniaki mogą być dużo młodsze niż wskazuje data krycia ! I lepiej dla nich jak posiedzą te 4-5 dni w brzuszku) lub jest podejrzenie braku akcji porodowej .
-
To i czas się pochwalić. 15 kwietnia przyszły na świat czarne szczurki czyli pudle miniaturowe czarne A na dobra prognozę 2 przyrodnie siostry (po tatusiu i druga po mamusi) w ten sam dzień otrzymały BOB :) [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/pm1.jpg[/IMG]
-
4 dniowe mały piesek [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/pm1.jpg[/IMG] i mała sunia [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/sm1.jpg[/IMG] i duży pies kopia tatusia [IMG]http://www.czarnafuga.republika.pl/pd1.jpg[/IMG]
-
Ale szybko ten czas leci. 15 kwietnia urodziły się 2 pieski i 2 suczki czarne po Carewiczu :) mama - Interchampion, Champion Polski, Rumuni, Serbi, najlepsza miniatura apricot 2011 roku - PRINCESS PENELOPE from Amber of Queen Romance No i co ważne badania prcd PRA genetyczne - N/N A na dobrą prognozę szczeniaków w ten sam dzień czyli 15 kwietnia dwie przyrodnie siostry (Regina po tatusiu i Greys po mamusi) zdobyły BOB-a ;)