To fakt, że boksery jak już bronią to już bronią. Kiedyś pojechałam z moim na wieś, wtedy biada była jak ktoś chciał wejść przez furtkę. Zdziwiło mnie to, bo w domu tak się nie zachwuje: czasami mam wrażenie, że on to by złodzieja nawet wpuścił, a tu taka odmiana.
Sylwiu, robie do Ciebie wielki ukłon :modla: :modla: :modla: że masz tak dobre serce. Chodzi oczywiście o przyjęcie staruszki bokserki do rodziny.
Ale mam pytanie odnośnie śliny. Czy wasze boksy też uczulają ludzi. Chodzi o to, że gdy mój Neo poliże kogoś (u mnie tak jest w przypadku dwóch zupełnie niespokrewnionych osób), ten zaraz ma uczulenie. Dziwne jest to gdyż ja i moja rodzina ( mąż i córka) nie mamy takich objawów- może się uodporniliśmy
A co do śliny, to mój nikogo nie uczulił, a kiedy wasze się ślinią, mój to jak gryzie patyk, wtedy ma tone śliny na mordce, jak coś jem, to mu cieknie jak z kranu :) No i jak jest wilgotno na dworzu a on coś wącha, wtedy mu zwisaja że tak się wyraże gluty.