Nie mam z tym problemu. Trzymam normalnioe w worku , ale na korytarzu zewnętrznym. Mam taki duży biurowy klips. Troszę żałuję, że nie załapałam się, gdy chyba Purina (gdy kilkaktrotnie mu kupowałam)sprzedawała karmę 15kg z gratisem - takim dużą puszką.
Najbardziej bawi mnie zapis, że psy można puszczac ze smyczy w miejscach odludnych , czy na nieuzytkach, lecz osiołki jakoś nie określili co to za miejsca. Tak więc grartuluję naszym władzom inwentcji twórczej - bo tego juz głupotą nie można nazwać.
Axel nie znosi bokserów i rotwailerów(sorrki, mogłam źle napisać); podejrzewam , że bierze się to z stąd iż kiedyś pewnien debil poszczuł na niego boksera o bardzo masywnej budowie, nie lubi też dalmateńczyków- nie wiem dlaczego; ale i tak jest lepiej - gdyż na poczatku jak go mieliśmy nie tolerował żadnych psów (pewnie zazdrość psów ze schroniska- bo a nuż spodoba się jej inny pies i nie będzie mnie chciała
;-) )
Kidyś kupiłam taki gwizdek ( bo doszłam do wniosku, że po co się drzeć :D , jak mogę sobie pogwizdać). No i ... Axle patrzył na mnie jak na ufo. Miał totalnie w tyłku, że ja sobie płuca wypluwałam w ten cholerny gwizdek. W końcu go zgubiłam i OK. Wróciłam do starej sparwdzonej metody :D
O ja głupia kobieta!!! Nie przeczytałam podpisu. Na zdjęciu wygląda, jak mój Axle- woczarek niemiecko kosmaty. Chyba czas do okulisty. Ale i tak jest piekna!!!
Co do Puriny, to jakoś nigdy nie miałam dobrego zdania. Nie dość, że Axlowi nie smakowała, to miał zawsze rozwolnienie i takie dziwnie zielone. Ale owszem również uważam, że może się jeszcze bardziej popsuć.