Jump to content
Dogomania

PATIszon

Members
  • Posts

    5462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PATIszon

  1. Wszystkie drogi prowadza do Mragowa! Tylko nie jak bedzie Picnic Country, bo to straszna dzicz! Szkoda psów! :lol:
  2. Basiu, Przepraszam Cie , ze sie tak rozpisalam...to w sumie twoj topic, twoja tragedia, twoj pies odszedl. Mam tylko nadzieje, ze Keja z Czika i z innymi psami hasaja sobie wesolo za teczowym mostkiem i jest im dobrze. Mam nadzieje, ze wiedza, ze zawsze je kochalismy, nawet jak zdarzylo nam sie na nie krzyknac!
  3. Basiu, trzymaj sie! Aisha, Dobilas mnie tym wierszem.... Moja Keja taka byla! Tak na pewno sobie myslala, jak lezala w klatce w lecznicy pod kroplowka, kiedy jej nerki odmowily posluszenstwa... Ta bestia czekala na mnie 2 dni, az wrocilam z Mazur i rodzice powiedzieli mi, ze z suczka jest zle... Mam cicha nadzieje, ze Keja kochala mnie choc w polowie tak bardzo jak ja kochalam ja... I to jest najgorsze, ze lekarze powiedzieli mi, ze stan psa jest ciezki, ale nie krytyczny i kazali mi isc do domu. Powiedzieli, zebym odebrala ja rano , po calonocnej kroplowce....jak wrocilam do domu zadzwonili, ze Keja nie zyje.....nie moge sobie tego darowac, ze nie bylo mnie przy niej..... Cala klawiatura mokra, chociaz to juz ponad rok minal! :(
  4. Kaganiec obowiazuje kazdego psa niezaleznie od rozmiaru. Jesli posiadacie klatke przewozowa i wasz pies dobrze sie w niej czuje to jest to najlesze rozwiazanie. Bedzie mial cisze i spokoj na wlasnym poslanku i nie bedzie musial siedziec w kagancu. Ja jak jezdzilam z maja sp. Keja pociagami pomiejskimi to mialam kaganiec w reku i zakladalam jak widzialam kanara! Taka ze mnie oszustka byla! :evil:
  5. Ja na pewno bede zapinac Kenie w szelki jak urosnie. Pies podczas wypadku ma przechlapane, leci jak pocisk przez samochod, niestety wiem cos o tym i Kenia tez :(
  6. PATIszon

    Dania

    Terzia A bylas tam z psami? Samochodem, czy innym środkiem transportu? Jak długo się jedzie? :wink:
  7. OKI! Pisz, pisz Buldogu, a jak wroce to wszystko spokojnie przeczytam. Pewnie bedzie juz z komentarzami! See You po weekendzie! :wink: 8) :wink: 8)
  8. Albo zle przetlumaczyles, albo jestem zmeczona, albo po prostu ten artykul mnie nie przekonal! Psom latwiej bedzie porozumiec sie z wilkami niz z czlowiekiem, to jasne, wiec dla czego nie nauczyc sie psiego jezyka....? Skoro jestesmy inteligentniejszym gatunkiem - nauczmy sie mowic po psiemu, to na prawde pomaga! Co by nie mowic, psom blizej do wilkow niz do czlowieka!
  9. A ja zamiast 15 kg kupuje 2x7.5 kg. zawsze mniej zwietrzeje. Moj pies na suchej karmie chudnie, bo tak jej nie smakuje, wiec worek 15 kilo starczyl by mi na 2 miesiace! :P Albo i dluzej!
  10. Nie pozwalam, nie lubie, sama tez nie glaszcze i nigdy nie mialam takich zapedow...pies to nie maskotka! Ostatnio baba sie na mnie obrazila, bo poprosilam ja zeby nie glaskala psa, podziekowalam i uslyszalam, ze mam ja w takim razie zabrac od jej psa, skoro ona go nie moze glaskac... :evil:
  11. Ja i Tynka, z kto jeszcze - zobaczymy! :drinking:
  12. Kamaila nie ma problemu, ale jutro spotkajmy sie na Polach, bo tak juz zostalo powiedziane, a nastepnym raze mozemy gdzie indziej! :wink:
  13. Jesli chodzi Ci o te szkole Agility, to bylam ja! Jesli o jakis inny Fort to niestety nie ja! 8)
  14. Kochani Wtorek po Swietach o 18.30 na Polach Mokotowskich w okolicy Lolka! Ps. Najlepiej z kierowca! :drinking:
  15. Ludziska! A moze zrobimy sobie "jajeczko" jutro na Polach Mokotowskich? Co wy na to??? :P 8) :P 8)
  16. Nat, a co powiesz o Wilczakach...to jednak duzo bardziej "wilki" niz Malamuty i Husky razem wziete, a jednak startuja i maja wyniki w konkursach typu PT???
  17. Podejrzewam, ze z psem tak zle wychowanym w tydzien bym rady nie dala, ale dluzej...kto wie moze bedziecie mieli okazje....Poza tym od wypuszczenia do lasu to bym raczej nie zaczela! I jeszcze raz, nie zwalajcie na rase, to sie nazywa brak umiejetnosci! Musiala bym miec strasznie duzo psow, zeby ludziom udowodnic, ze kazdego normalnego psa da sie wychowac! Mialam ON, Owczarka Collie, Jamnika, teraz mam RR-a, jakos wszystkie sie mnie sluchaly....jasne, to nie byly haszczaki ani malamuty, ale to nie jest zaden argument! :evil: Koniec dyskusji, nie dotrze i tak!
  18. To wy nie macie pojecia o wychowaniu psow. Jak sobie nie radzicie to przerzuccie sie na rybki i przestancie zwalac na rase i geny, one nie maja tu nic do tego! Jakby mialy to kazdy labek przynosil by w pysku zdechle golebie, kazdy bull zagryzal by spotkane psy, a kazdy jamnik przekopywal by ogrod w poszukiwaniu nornic! Nie dajecie sobie rady, macie psy nie do opanowania i tyle! Tylko szkoda, ze kosztem saren! Payook, super, ze zawiozles sarenke do weta, ale nastepnym razem ogranicz wolnosc swojego pieska, bo nie jest on jedyny na swiecie! :evil:
  19. Widze, ze jestes strasznie dumny z tego, ze twoj pies atakuje sarny, a moze nawet zagryza...! No wiec nie ma tu powodu do dumy, a tak naprawde to powinni ci wlepic porzadny mandat, albo raczej rodzicom, bo ty chyba nieletni jestes.....! :evil:
  20. Moja poprzednia sunia(śp.) jezdziła ze mną do stajni, a jesli nie miałam czasu to 3 krótkie spacery w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych w zupełności wtstarczały. Jak leciałam gdzies dalej (na 3, 4 dni), to wywoziłam ją do rodziców, którzy mają dom z ogrodem i miałam czyste sumienie.Mam nadzieję, że moja obecna psica przywyknie do takiego trybu życia.
  21. Tralalala.... wygodne bardzo, zawsze jest na kogo zwalić..... "Kochanie puściłaś bąka? - Skąd, kochanie to piesek!" :drinking:
  22. PATIszon

    stojaczek

    A michę masz pewnie plastikową? Takie się najfajniej ciąga po kuchni i gryzie! A stojak jest metalowy i dosyć ciężki, poza tym poruszony strasznie hałasuje, a dzwięk ten jest na tyle nieprzyjemny dla psa, że odechciewa mu się bawić z michą! No, przynajmniej u mnie tak było!
  23. PATIszon

    stojaczek

    Audeo ale dogi są piękne to czego on się boi? Wpęedziłaś psa w kompleksy!!?? A tak poważnie to możesz zamalować dno czarną farbą to nie będzie sie tak odbijać. Ja swojej obkleiłam rant misek od spodu silikonem, bo strasznie ją wkurzało jak micha stukała tak metalicznie!
  24. A no mały jak cholera! Ja tu o mały włos nie pożarłam się w temacie - polowanie z... moją koleżanką ze stajni! :drinking:
  25. O rany no jasne byłoby super! Ja jestem mobilna to mogę dojechać i na Młociny, żaden problem, chętnie Was poznam(bardziej). Co do ciągnięcia to muszę jeszcze poczekać, bo mała ma 5 mieś. i mały problem z łapką, który mam nadzieję wspólnie z wetem pomyślnie rozwiązać! :P Ps. Moja śp. Suczka też ciągnęła, robilyśmy zaprzęg z koleżankami w parku na Bródnie. To było jakieś 12 lat temu, zaprzęg składał się z dwóch mix-ów ON-ów, kundla podobnego do Berdzia i mix-a Doga niem z ON-em ( niezły cyrk, co nie?) Dzieciaki miały frajdę, bo je ciągnęły na sankach, aż się kolejka tworzyła, który następny! Potem tylko durni ludzie zaczeli nas naśladować i zaprzęgali swoje Rottki i inne tyle, że na kolczatkach!!! Debile! Myśmy sobie poszyły szorki z prawdziwego zdarzenia, bo w sklepach jeszcze nie było, zresztą sport zaprzęgowy zaczynał dopiero w Polsce....byłam nawet raz na zawodach w Pomiechówku chyba, to były jedne z pierwszych o ile się nie mylę? :P
×
×
  • Create New...