-
Posts
5462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PATIszon
-
[quote name='coztego'][B]PATIszon,[/B] a jednak się uda:[/quote] Przeczytaj uwaznie co napisalam. [quote]a tak wlasnie robi sie zdjecia [B]u nas w Polsce przynajmniej[/B].[/quote] [B]Byc moze[/B] w USA robia to lepiej, [B]byc moze[/B] maja lepszy sprzet :niewiem: W kazdym badz razie pytanie dotyczylo Polski i polskich przeswietlen, a tak wlasnie weci robia to u nas i tak to jest tlumaczone.
-
A na tym zdjeciu obie macie takie same usmiechy, przynajmniej ja to tak odbieram...:) [img]http://img423.imageshack.us/img423/796/ckaklinazmoni10gd.jpg[/img] Dobra, niech mnie kto oswieci, czemu to zdjecie sie nie pokazalo ino sam link? :hmmmm: [quote name='stereo']A tak poza tematem: Ja bym chciała koszulkę Cavano.:roll: Jakbyśmy sie masowo (tzn grupa początkująca) zgłosiły, to jest mozliwość zamówienia??:razz:[/quote] Ja mam 2 sztuki, ktore mialam na sobie moze 2 razy. Moge odstapic. Rozmiar M zdaje sie, albo L.
-
[quote name='Mokka'] Fotki autorstwa PATIszon'a i mojego (Pati zrobiła te ładniejsze, moje są te mniej udane)[/quote] Tiaaa, a mozesz pokazac, ktore sa te ladniejsze, a ktore gorsze, bo jakos nie widac roznicy :evil_lol:
-
[quote name='coztego']Z tego co czytałam na Weterynarii, a wiele osób opisywało tam swoje przeżycia związane z prześwietlaniem stawów, nikt nie wspominał o pełnej narkozie, wszyscy o głupim jasiu... :hmmmm: Moja sucz tez była prześwietlana na głupim jasiu i zdjęcie wyszło dobrze. :cool1: A są weterynarze (i psy), którzy prześwietlają "na żywca" i też im wychodzą zdjęcia (podobno właśnie te są najlepsze, bo jest prawidłowe, naturalne napięcie mięśni).[/quote] [B]Coztego,[/B] Narkoza powoduje zwiotczenie stawow, sciegien i miesni, bez tego nie uda sie porzadnie przeswietlic psa w kierunku dyspalzji , nie rozciegniesz spsu stawow do pozycji "zaby", a tak wlasnie robi sie zdjecia u nas w Polsce przynajmniej. Tu nie chodzi tylko i wylacznie o pozostanie psa w bezruchu, bo wtedy rzeczywiscie narkoza nie bylaby potrzebna. W kazdym badz razie, przy przeswietleniu stawow pod katem dysplazji z uzyskaniem wpisu do rodowodu narkoza jest wymagna.
-
[quote name='betty_labrador']rozumiem Asiu, ze to co trzymasz w rece to nacisk do obrozy elektrycznej, zeby manipulowac psem...:lol: [/quote] Hmmm jak dla mnie to to wyglada na kartofla...:evil_lol:
-
:cool3::cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3:
-
[quote name='Mokka']Jedziesz Patiszonie?[/quote] Nie wiem juz teraz sama. Przykleilam to jak bylam pelna entuzjazmu po treningo-seminaryjnych wyczynach Kenii, ale teraz po Plocku mi jakos dziwnie entuzjazm zmalal.... Zobaczymy po weekendzie w Opawie....
-
[quote name='AniaP']Wyciągam stary temacik, bo nie chcę zakładać nowego, a mam pytanie na temat slalomu. W regulaminie jest powiedziane, że tyczki mają być rozmieszczone w odstępach 50-65 cm. No właśnie, więc jakie odstępy spotyka się najczęściej: 50 cm, 60 cm, 65 cm czy może jeszcze inne? :roll: :roll:[/quote] Ostatnio spotkalo sie 48 cm.:cool3: Dla tego mysle, ze lepiej nauczyc psa na najciaszniejszym slalomie.
-
[quote name='PATIszon']Ja niestety też nie mogę pracowac z Kenią na piłeczkę. Fakt, że prędkość na torze wzrasta jej wtedy dwukrotnie, ale staje się przy tym bardzo niedokładna, skacze nieuważnie i nie to co trzeba. Może z wiekem jej trochę przejdzie, ale póki co wolę skakać za smakołyk, bo paradoksalnie mniej jej na nim zalezy. :niewiem: Piłeczka natomiast została wykorzystana o uczenia jej komendy "na przód". Do tego nadawała się świetnie. :wink:[/quote] To byly piekne dni....:placz: :placz: :placz:
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Po pierwsze, to ja wciąż oczekuje na to obiecane filmiki!! Sara, PATIszon - co z Wami? Ja czekam!! :mad: Poki co moj pies lezy padniety i nie sadze, zeby w glowie miala jakikolwiek aportek... Poza tym, ciegle ma spuchniety ten paluch, juz sama nie wiem czy to na pewno uderzenie czy moze cos ja uzarlo.... Prawde mowiac zaczynam sie denerwowac, czy jej to minie do soboty....:shake: Ale film zrobie, spokojnie.
-
Przyklejam.:multi: :multi: :multi:
-
[quote name='Gosia_i_Luka']Albo czy można wygrać wyścig psich zaprzęgów z borderami? ... Skoro mozna z rodezjanami .....:cool3: [quote name='Mokka'] zebrałam zabawki i poszliśmy pobawić się frisbee. Fajnie było, tyle że on nawet tego porządnie w dziób złapać nie ptrafi :wallbash: . I co mam zrobić? Ja Ci powiedzialam co masz zrobic. Zmien talerzyk na miekszy, na poczatek. Mowi Ci to miszczu frisbee :cool3:
-
[quote name='Wind'] Bardzo rzadko slysze pochwale, czesto dezaprobate i rade jak to poprawic. I tak mozolnie z treningu na trening "walcze" o kazdy centymetr blizej, kazdy ulamek sekundy szybciej ... Wciaz jest "slabo", czasami "gorzej" a bardzo, bardzo rzadko "troche lepiej" ... Dzieki temu nauczylam sie ogromnego szacunku do tego "troche lepiej" i nie oczekuje go za darmo ... w takiej formie nie jest to dla mnie motywujace ...[/quote] Odbiegajac od tematu... ...gdyby Kenia umiala pisac to pewnie tak wlasnie opisalaby nasze treningi jeszcze rok wczesniej. Teraz na szczescie ja zmienilam swoje podejscie do niej, mniej musztry, wiecej zabawy, co odnosi skutek i to najwazniejsze. Dobranoc.;)
-
[quote name='Anulka']O Patiszonku kochany toż to miód na moje serce, że ktoś o mnie jeszcze dba:loveu:[/quote] A prosie.... :drink1:
-
[quote name='Wind']Pati, No co ja mam Ci napisac ... no fajnie aportuje ... przyzwoicie ... W. Aha, to czemu napisalas, ze nie pamietasz....zeby mnie nie urazic...? :roll: Swoja droga mnie duzo bardziej motywuje i nakreca taki wlasnie aport mojego psa niz najlepszy na Swiecie aport czyjegos psa.......
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Ooo, widzisz PATIszon, pokazałaś spojrzenie praktyka :lol: A ja zastrzegłam od początku, że jestem teoretykiem :lol: ;) Pozdrawiam Marysia i Una[/quote] A czy Teoretyk, nie ma czasem ochoty wsiasc na konia? ;)
-
Ty, Wind, a Ty nie mow, ze nie pamietasz jak Kenia aportuje. Przeca zdjecie, ktore mam w avatarze jest wlasnie z aportu, ktory ja robilam, Marek pstrykal, a Ty patrzylas .... :hmmmm:
-
[quote name='Anulka']My już nie możemy się doczekać :errrr: Odliczam dni, obgryzam paznokcie z podekscytowania i usycham od tego czekania. :huh:[/quote] Mogie Cie trochie podlac .... :drinking:
-
[quote name='zachraniarka'] Ach ciężka praca z tym aportowaniem, bardzo ciężka.. mi się marzy coś takowego: aport.. Zach... to po tym filmie ani ja, ani nikt inny z Dogomanii nie odwazy sie wstawic zadnego filmiku.... :wallbash: Zajefajny aport.
-
[quote name='Wind'] Pati wstawi filmik i pewnie zobaczymy cudownie i szybko aportujaca Kenie, co pokaze nam ze jednak mozna ... mozna uczyc "od tylu" i miec super dynamicznego psa :loveu:[/quote] Nie wiem czemu, ale wyczuwam ironie w Twoim "glosie"... :roll: Dalej nie wyjasnilas, co w/g Ciebie oznacza "dymamiczny aport", wiec jest duza szansa, ze film, ktory wstawie ja, czy ktokolwiek inny bedzie opisany przez ciebie jako "flegmatyczny aport". Dla mnie pies, ktory wyrywa galopem i galopem ten aport przynosi z wyrazna pasja jest psem dynamicznie aportujacym, ale moze sie myle...:roll:
-
[quote name='Marysia_i_gończy'] A "nasz" filmik obejrzałaś? :) [/quote] Ja na przyklad bardzo bym chciala, ale on sie laduje i laduje i od pol godziny sie nie zaladowal.... :roll:
-
[quote name='Wind']Prawde powiedziawszy nie pamietam jak to robi Kenia, a "dynamiczny" to dla mnie zdecydowanie wiecej niz "przyzwoity" :eviltong:[/quote] OK jutro nakrece filmik.
-
[quote name='Sara'] jest pokzane jak trzyma w pysku długopij Ide po piwo, a Wy mi przez ten czas wyjasnicie co to jest "dlugopij" :cool3: :drinking:
-
[quote name='Wind'] Aaaa teraz juz rozumiem. Generalnie nie spotkalam psa, ktory uczony od tylu (na poczatku trzymaj, pusc itp.) wykonywalby aport jakos super dynamicznie ... W.[/quote] Nie wiem, co dla Ciebie oznacza "dynamicznie", ale Kenia moim zdaniem aport ma calkiem przyzwoity, a tak wlasnie byla uczona.
-
[quote name='Marysia_i_gończy'] Natomiast żaden pies nie powinien zaczynać takich biegów przed ukończeniem pełnego rozwoju - czyli zarówno z końmi, jak i rowerem trzeba poczekać do 12, a nawet 18 miesiąca. [/quote] Jesli chodzi o rozwoj stawow to oczywiscie masz racje, ale ten wiek, o ktorym napisalas to akurat najlepszy czas dla madrej socjalizacji. Dla tego ja zabieralam Kenie na przejazdzki po lesie od samego poczatku, oczywiscie przejazdzki te trwaly bardzo krotko i odbywaly sie jedynie w stepie. Stopniowo, z uplywem tygodni zwiekszalam predkosc do klusa i galopu. Teraz mam psa, ktory kocha konie ( ale najbardziej mojego wlasnego:evil_lol: ), na spacerkach jest kompletnie odwolywalna (sarna, zajac, spokojnie moga nam przebiec kolo nosa), konie nie sa obszczekiwane, potrafi isc przy konskiej nodze, reaguje na komendy wydawane z siodla. Obecnie ucze ja podawania rzeczy, bo ostatnio upadla mi rekawiczka i sucz nie bardzo wiedziala jak mi pomoc.... :roll: Tak, ze jesli masz okazje, np. po treningu na ujezdzalni, zabierz psa ,chocby na chwile do lasu na spacerek, niech sie przyzwyczaja. Dobrze jest tez przyuczysz psiurka spokojnego zostawania w boksie, podczas gdy Ty, jezdzisz konno po hali/ujezdzalni. To bardzo przydatna rzecz, piesek sobie cichutko siedzi w boksie a nie szczeka jak oszalaly denerwujac inne konie i ludzi. POzdrawiam i spadam juz , bo w koncu nie mam Gonczego POlskiego, a jedynie Rodezjana.....:cool3: