-
Posts
6107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ka-Vanga
-
[quote name='orsini']a jakies inne mafijne?ktos cos zna?[/quote] Buahahaha, teraz Orsini jak nam wlapi kare i nie bedziemy chcieli zaplacic bo wysle po kase swoja rodzine mafijna :wink: :evilbat: :cunao: .
-
No Vendi jest najlepsze z tych co dawalas :P 8) :D .
-
[quote name='jostra']Ola - thx :buzi: [/quote] Eeeee nie ma sprawy, naprawde jest super i fgajne dla polaka i dla obcokrajowca, bardz mi sieten pomysl podoba :angel: .
-
Orsini a Ty juz cos wymyslilas dla tego swojego dziecka, znaczy chodzi mi o imie, a moze cos od nazwy hodowli, w koncu to Twoje pierworodne sznaucerki :wink: :grins: .
-
Jostra slicznie :multi: :laola: :BIG: :klacz: .
-
Hehe wiem ze zarty :D , nie ma co zazdroscic, tylko trzeba jak ja z jednego miotu 4 szczeniat uzbierac na Meksyk :lol: .
-
No dobra dobra juz nic wiecej nie pisze :cry: .
-
Hehe i tak mi nie obrzydzicie wyjazdu :P , ja juz sie ciesze strasznie, a bylam juz w kilku takich miejscach wiec to mi nie straszne :P :evilbat: .
-
A my tez bedziemy, tzn ja i moja miniaturka :fadein: :D .
-
Mi sie bardzo podobal opis kumpeli psa, ze pies ma platfusa :lol: .
-
Tak tak i jeszcze drapiezne zwierzaczki i w ogole :lol: .
-
Eeeeee po tym jej przypadku juz wiemy co robic jak sie bedzie mialo bliskie spotkanie z meduza :P .
-
[quote name='jostra']Na szczenkach się dorobiła :P A mówiła, że na hodowli się nie da zarobić :evilbat: [/quote] No ba, tylko trzeba wiedziec jak :cunao: :wink: :evilbat: .
-
Hehe kiedys jak bylam w Stanach, to wcale to nie bylo mojej kumepli do smiechu bo ja wlasnie meduza w oceanie popazyla, eh biedna wtedy byla, bo ja bolalo jak cholera.
-
Jak to gdzie[size=7]do Meksyku[/size], kapac sie i opalac 8) :grins: .
-
Moze i tak, ale ja za necale 2 tyg wylatuje do Meksyku i trza wygladac jakos nie :D .
-
Eeeeeee hehe nie robia na m,nie wrazenia wasze teksty, bo juz jestem od jakiegos tygodnia na moim jedzonku i sie przyzwyczailam juz i mnie nie ciagnie do takiego dziadostwa :P 8) :evilbat: .
-
[quote name='orsini']Ty KaVanga bo teraz wciagnelam swiezutenkiego paczuszka...czemu wlasciwie nie mozesz jesc normalnie???co wrzodziki sie odnowily ze stresu na sesyji?:))))[/quote] Jakie wrzodziki, jakie wrzodziki jakbys mnie zobaczyla rok temu to bys inaczej mowila :wink: . Hehe Agatka to juz mnie pewnie nie pamieta te ** kilo wiecej :wink: , jedynie to ostatnio Waszce wysylalam jakies foty maluchow, a to byla wlasnie fotka sprzed ponad roku, wstyd ze kiedys tak wygladalam. Co jakis czas robie sobie wiec okres jedzenia samych warzywek i owockow. No i odzywiam sie juz zupelnie inaczej, ze tak powiem staram sie jak najbardziej sie da zdrowo.
-
[quote name='nezia'][quote name='Ka-Vanga']Hmmmmmmm tak sie zastanowilam, a moze to bylo kolorowe krycie :hmmmm: , juz mi sie wszystko pomerdalo :wink: :roll: .[/quote] nieee :lol: widziałam i mamusię i tatusia, czarne jak smoła, ale w papierach ma gdzieś daaawno temu p&s przodków ze Stanów i dlatego taki wyszedł :wink: w miocie po championce -przyrodniej siostrze Arisa były dwa pieprzaki, znów z czarnych rodziców, w miocie Arisa były też dwa, reszta czarna jak smoła :wink: :lol:[/quote] Nezia, je w zadnym wypadku nie neguje tego co napisalas, podalam Madziorce przyklad, ze nawet z rodzicow jednokolorowych moga sie urodzic dzieci trzykolorowe, a potem sie zastanowilam czy to czasem nie bylo krycie kolorowe (ale chyba nie). Podalam przyklad krycia u mojej znajomej.
-
Hmmmmmmm tak sie zastanowilam, a moze to bylo kolorowe krycie :hmmmm: , juz mi sie wszystko pomerdalo :wink: :roll: .
-
[quote name='madzior_ka']a co ty chcesz od owocków i warzywek? :evilbat: ja mogłabym je jeść cały czas![/quote] Nic od nich nie chce, ja tez je lubie, ale ja juz tesknie za kromeczka chlebka :wink: . Ja jem tylko owoce i warzywa :P 8) . Witaj Nezia :angel: . Madziorko czasem bywa, ze z jednokolorowych rodzicow rodza sie szczenieta w trzech roznych kolorach. Znajoma miala kiedys taki miot, ale juz nie pamietam jakiej masci byli rodzice.
-
Moze zlenie jest bo musik pyszny, tylko jakbyscie jadly caly czas same owocki i warzywka to inaczej byscie mowily :roll: .
-
Ale z Was swinie :bigcry: , a je sobie za to zjem musik jablkowy co sobie wlasnie zrobilam i bede zdrowa, a Was beda bolaly brzuchy z obrzarstwa :evil: :evilbat: :grab: :grins: .
-
Dziekuje bardzo za informacje :D , w takim razie ja tez musze zbadac serduszko mojemu malcowi. Hmmmm tylko teraz pytanie czy w tak mlodym wieku (6 miesiecy) robi sie takie badanie, czy np poczekac az troche podrosnie :hmmmm: .
-
[quote name='Pink']oooo, jakie leniwce sie znalazly hihi :evilbat: Waciaka czesze codziennie, brode, lapy, klate i brzucho. Jak zaczyna byc cieplej, to prawie po kazdym spacerze musze mu wyczesac pol lasu, bo tylko sypie po chalupie :wink: Czesanie weszlo mi w nawyk, bo latwiej mi czesciej wyczesac, niz meczyc pozniej sfilcowanego psiaka.[/quote] O rany, to strasznie czesto :wink: , dobrze, ze moje sie nie filcuja i nie mam takich "problemow" :evilbat: .