W parku to oficjalnie jest zakaz i trzeba przychodzić z psiakami wieczorem, albo też narażamy się na bliskie spotkanie ze strażą miejska. Co mi się nie uśmiecha :cry:
Dziewczyny lubią sobie poganiać za czymś co ucieka, ale raczej nie mają szans zeby to coś dopaść. A jak nie ucieka to w porządku.
Myślę ze dam radę je przywołać do siebie, gdyby przegięły :roll:
Cześć Józia!
Dawno cię nie widzałam :cry:
Ale wiosna idzie i postaram się to nadrobić.
Jagoda - myślę, że Tadzikowi nic nie grozi 8)
Proponuję się spotkać jak będzie ładnie i sucho
A może kiedyś, jak będzie ładna pogoda to byśmy się spotkali gdzieś np nad Odrą?
:fadein:
Psiaki by pobiegały większym stadem :Dog_run: ,
my byśmy pogadali... :beerchug: