Jump to content
Dogomania

tynka

Members
  • Posts

    493
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tynka

  1. Proszę bardzo :) CHARLESTON LULLA LUCK (int.Ch. ORSAY de Chester - CARMINA CRAFT Marinus) LAYLA LUCK CHARLESTON (ci sami :) )
  2. A proszę Cię bardzo: Bearded Collie psy młodzież: BASIE OF SLAVIC CHARM BUTCH CASSIDY OF SLAVIC CHARM psy otwarta: CONAN CLOPS MARINUS psy championy: CAMEL COVE MARINUS SAUDADE DE SHALEEMAR suki baby CHARLESTON LULLA LUCK LAYLA LUCK CHARLESTON suki młodzież BORN TO BE SMART OF SLAVIC CHARM suki pośrednia ABC KIAORA DONNA DIANA MARINUS suki otwarta CARMEN CHARM MARINUS suki championki CAMELA CANDY MARINUS
  3. Mokka dobrze gada! Najlepiej pokazać szczeniatko wetowi. A jeśli jest to naprawdę tylko niewielka przepuklina to wystarczy zabieg chirurgiczny (psiak musi być pod narkozą) i po sprawie. Trwa krótko i goi się szybko. Wiem, bo przeżyłam przepuklinkę pępkową. Hodowca uczciwie powiedział, że sunia ma i że jest niewielka, mój wet potwierdził. Zabieg kosztował około 300 pln ps. szczeniak z przepukliną jest psem, czy suczką. Pytam, bo usłyszeliśmy od weta, że gdyby tak niewielka przepuklina pępkowa była u psa - to nawet by nie operował - tylko obserwował. U suki, która ma w planach być hodowlana - powiedział, że lepiej zaszyć.
  4. Moja sunia - rodowodowo ma Fabia Leopardus w domu też Fabia (kiedyś) ewoluowało do Biśka, Bibi, Bobson, Bobas a skończyło i stanęło na :oops: :roll: Bobek... jakoś do nie j to zupełnie niewytłumaczalnie pasuje... pies - rodowodowo Shepherd (fajne imię dla owczarka ;-) ) Oroya Terwipon po domowemu po prostu Szep, Szepcio ewentualnie Byku z Platsiku (to wtedy kiedy pręży się przed suczką ;-) ) ps. nie wiecie może czy jest zarejestrowana nazwa hodowli - Oksymoron bądź Oxymoron??? plisss.....
  5. kupiłam pierwszy numer ze względu na opisywaną rasę i ciekawy artykuł o okresie wczesnopourodzeniowym (szczeniąt) :) Obszerna recenzja tego numeru jest na portalu - naszepsy
  6. :oops: Dzięki w imieniu Czarnych !
  7. Ciągnąc nie na temat: Arima :lol: a no to żeśmy się nie zrozumiały :) Jeżeli chodzi ci o zeszłoroczną międzynarodową to byłam :) ale jeżeli mówisz że cudne to mnie pomyliłaś ;-) Zartuję! są fajne! Mam nadzieję że chciałaś fotkę psiaków, nie moją ;-) a tutaj jesteśmy w komplecie - tylko mało co widać, zdjęcia psów mam w sieci ale własnej osoby to tylko tyle ;-) Arima - a te dwa wielkie potfory to leosie? czy ja slepa już jestem?
  8. Arima - wydaje mi się że swoją wypowiedzią nie zasiałam żadnej afery. A wypowiadam się nie jako hodowca - bo nim nie jestem, tylko jako klient. I myślę że odrobina kultury w kontaktach, szczególnie tym pierwszym, nie zaszkodzi ani kupującemu ani hodowcy. Jestem pewna, że hodowca mimo wszystko odpowie szerzej i bardziej sympatycznie osobie po prostu kulturalnej niż pytającej - ile? i koniec. Janos napisał oczywiście, że tak! A ja do tego jeszcze jestem taka niedzisiejsza, że mimo iż płacę to lubię również przez sposób w jakim się zwracam do hodowcy okazać mu szacunek za jakość jego pracy.
  9. A ja myślę, że DeDe się nie czepia. Dlaczego z jednej strony hodowcy mają grzecznie odpowiadać na maile w stylu - ile? (i to koniec maila) a zdrugiej strony ma nie obowiązywać zasada podstawowej przecież grzeczności. Czy to naprawdę wielki wysiłek w pisanym już mailu dopisać JEDNO zdanie więcej typu - muszę na początku zapytać o cenę, bo może nie być mnie stać na upragnionego szczeniaka - ot i cała filozofia! Nie boli - prawda?A i hodowca inaczej potraktuje taką osobę i kto wie, może nawet "zejdzie" z ceny.
  10. ja zamówiłam worek 20 kg + ciasteczka+ puszkę na żarcie - dostawa do domku kurierem była za darmo :)
  11. do zobaczenia Elu...[']
  12. Uuuu... dla mnie to strasznie daleko! My wybieramy się do Torunia i na klubówkę do Łodzi :) Multimen - mam nadzieję że na wystwie klubowej się zobaczymy :)
  13. Multimen - wielkie gratulacje :) Rodzice pewnie byli dumni z Ajaxa - zresztą oboje byli w Krakowie wystawiani :)
  14. Grześ :D co do twojej uwagi, to napisałam że ten tekst jest zaczerpnięty. Sprawdzę to u twórcy i wszystko będzie jasne. A narazie wydźwięk tego zdania potraktujmy, ze po długim intensywnym rowerowym spacerze my padamy na morde a belg przynosi piłeczkę i proponuje zabawe (to z autopsji :-) )
  15. i ten fragment równiż jest zaczerpnięty ze spostrzeżen jednego z hodowców: :lol: :lol: Wzorzec groenendaela można znaleźć bez trudu. Nikt jednak, o ile mi wiadomo, nie opracował wzorca jego właściciela. Dlatego też na podstawie długoletnich doświadczeń i obserwacji zdecydowałem się stworzyć niniejsze opracowanie. Właściciel groenendaela – WZORZEC. Pochodzenie: wywodzi się z miłośników psów użytkowych, którym nieobce jest poczucie piękna. Przyczyną wyodrębnienia się tej szczególnej grupy była prawdopodobnie niechęć do długotrwałych, żmudnych sesji szkoleniowych. Wrażenie ogólne: osobnik ogólnie sympatyczny , choć sprawiający wrażenie rozkojarzonego, niekiedy nawet „zakręconego”. Otwarty w kontaktach z ludźmi, wobec psów innych ras nieco niecierpliwy. Zazwyczaj spokojny i łagodny, jednak w dyskusji o zaletach swojej ukochanej rasy bywa niebezpieczny. Aktywny, pogodny, rozmowny, z dużym poczuciem humoru. Osobowość władcza, apodyktyczna mało typowa i wybitnie niepożądana. Uwaga – u właścicieli młodych psów mogą występować ataki paniki, które jednak z czasem ustępują. Wzrost i waga: nie mają wpływu na ocenę, jednak nadmierna waga w stosunku do wzrostu stanowi wadę, gdyż często przenosi się na psa. Głowa: noszona wysoko, bardzo ruchliwa – to ważna cecha użytkowa, pomagająca nadążyć wzrokiem za psem. Oczy dowolnej barwy, szeroko otwarte, również nieco rozbiegane. U właścicieli młodych psów charakterystyczny nieco zdziwiony wyraz, który zazwyczaj zanika z czasem, może jednak utrzymywać się stale, co nie stanowi wady. Włos dowolnej długości i barwy, choć preferowane są kolory naturalne. Wyszukane fryzury mało typowe. Cera zazwyczaj ciemna, z intensywną opalenizną. Szyja: wyraźnie zaznaczona, ruchliwa. Zanik szyi, dopuszczalny u właścicieli psów bojowych, tu stanowi poważną wadę. Tułów: pożądany prosty, harmonijny. Nieznaczne przygarbienie dopuszczalne tylko w okresie linienia psa. Kończyny górne: średniej długości. Występująca niekiedy nadmierna długość lewej ręki wskazuje na nienajlepszy kontakt z psem i stanowi poważną wadę. Charakterystyczny brak skłonności do gestykulacji, zwłaszcza w obecności psa. Kończyny dolne: proste, mocne, dobrze umięśnione. Szata: zazwyczaj niedbała, w typie jeansowo – sportowym (jednak rzadko dres!), przesadna elegancja mało typowa. Ruch: szybki i wytrwały. Powłóczenie nogami dopuszczalne tylko podczas powrotu ze spaceru. Błędy: drobne odchylenia od wzorca nie dyskwalifikują właściciela, jednak wskazują na możliwość wystąpienia nieporozumień z psem. Powinny skłonić wykazującego je osobnika do częstszego odwiedzania tej strony. Wady dyskwalifikujące: lenistwo, powolność, zamiłowanie do wygody, spokoju i pedantycznego porządku, ponuractwo, pracocholizm, brak czasu, chęć utrzymywania „żelaznej dyscypliny”, brak wyobraźni i zdolności przewidywania. Uwaga: dane statystyczne wskazują, że większość wzorcowych właścicieli to kobiety, jednak autor niniejszego opracowania zdecydowanie zaprzecza, jakoby mężczyźni nie sprawdzali się w tej roli! Belgomaniacy to taki dość specyficzny ludek chyba tak jak i haszczakomaniacy :) .... :roll: co ja wyprawiam na szpicach? wywalcie mnie stąd :wink:
  16. no więc kochani sprobuje sie strescic ale moze mi nie wyjść... ;-) Są cztery odmiany belgów: 1. czarny długowłosy - groenendael zwany potocznie gronkiem 2. płowy dlugowłosy - tervueren zwany terwikiem 3. płowy krótkowłosy - malinois zwany maliniakiem 4. szorstkowłsy - lakenois nie zwany potocznie bo praktycznie w Polsce go prawie nie ma belgi zdecydownie różnią sie i wyglądem i budową i charakterem od owczarków niemieckich. Ludzie az tak bardzo jak u niemieckich nie ingerowali w eksterier i psychike i w związku z tym ich charakter niewiele sie rozni od charakteru psow bedacymi protoplastami. Czyli żyjemy z całym bagażem cech psa pasterskiego... A jak to jest na codzień to pięknie opisał mój kolega hodowca - mam nadzieję że będzie chciało Wam się poczytać bo napisane pięknym językiem i mądrze: Owczarki belgijskie uchodzą za psy łatwe we współżyciu i szkoleniu, jednak dla przewodnika nie znającego tej rasy mogą okazać się nie lada wyzwaniem. Ich inteligencja, łatwość kojarzenia, doskonała pamięć i talent kombinacyjny nie zawsze ułatwiają pracę! Niezwykłość charakteru belgów polega na połączeniu cech pozornie przeciwstawnych. Niewiele psów potrafi być twardymi, zdecydowanymi, a jednocześnie wrażliwymi. Chęć współpracy i towarzyskość łączy się z niezależnością i skłonnością do własnej oceny sytuacji. Ognisty temperament i żywiołowość idą w parze z opanowaniem i zrównoważeniem. Takich przykładów można znaleźć bardzo wiele. Typowy belg to pies o bogatej osobowości. Posiada wszystkie cechy psa służbowego i nie najlepiej czuje się w roli kanapowca. Oczywiście nie oznacza to, że nie nadaje się na ulubieńca rodziny. Przeciwnie, jeśli tylko zostanie dobrze wychowany i ma zapewnioną wystarczającą aktywność, znakomicie sprawdza się w tej roli. W mieszkaniu jest spokojny i cichy, ceni sobie towarzystwo „ludzkiego stada”, jednak nie narzuca się i chętniej położy się u nóg właściciela niż wejdzie mu na kolana. Wychowanie owczarka należy rozpoczynać od pierwszych chwil jego pobytu w nowym domu. Musi ono być prowadzone konsekwentnie i stanowczo, ale bardzo łagodnie. Słynna zasada „żelaznej ręki w aksamitnej rękawiczce” jest w przypadku tej rasy jak najbardziej na miejscu. Wszelka nerwowość, brutalność czy niesprawiedliwość nieuchronnie prowadzi do utraty zaufania i zerwania więzi pies- właściciel. Ważne jest przestrzeganie zasad hierarchii grupy, ustalenie i konsekwentne egzekwowanie obowiązujących reguł. Belgi są urodzonymi „kombinatorami”, natychmiast wychwycą i będą bezlitośnie wykorzystywać wszystkie błędy przewodnika. Doskonałe wyniki daje szkolenie oparte na zabawie. Wielce pomocna jest umiejętność wywołania u psa wrażenia, że sam „wymyślił” rozwiązanie problemu. Nie wolno zapominać o pozytywnej motywacji, choć dla tych psów często samo wykonanie zadania jest wystarczającą nagrodą. Jeśli pies zrozumie, o co chodzi i zainteresuje się postawionym przed nim problemem nie spocznie, póki go nie rozwikła. Belg nie znosi monotonii, dlatego zajęcia muszą być urozmaicone, należy też unikać zbyt długiego cyzelowania szczegółów. Owczarki belgijskie wymagają dużo ruchu! Szczęśliwy belg to zmęczony belg. Nie łudźmy się jednak, że pies wybiega się sam w ogrodzie! Codzienne spacery połączone z wykonywaniem zadań rozwijających psi umysł są konieczne. Można więc podczas spaceru ćwiczyć posłuszeństwo, aportowanie, pokonywanie przeszkód, tropienie. Można wybrać się na wycieczkę rowerową (wytrenowany belg przebiega kłusem 50 km. w dwie godziny i nie wygląda na wykończonego, właściciel natomiast- tak). Znakomitą gimnastyką jest pływanie i zabawy w wodzie. Dla szczeniąt nie wymyślono lepszej formy aktywności niż zabawa z innymi psiakami. Ale uwaga- znalezienie odpowiedniego kolegi nie jest łatwe. Mało który rówieśnik wytrzyma tempo zabawy młodego belga. Pozbawiony zajęcia owczarek staje się nieznośny. Jego natura nie znosi nudy, szybko więc sam znajduje sobie zajęcie, które jednak na ogół nie zachwyca właściciela. Równie ważny jest codzienny kontakt ze wszystkimi domownikami. Belg musi czuć się członkiem rodziny. Choć całkowicie podporządkowany tylko jednej osobie, przywiązuje się bardzo do wszystkich domowników. Przyjazny wobec dzieci właściciela, może jednak nie tolerować odwiedzających je kolegów. Problemy mogą również wyniknąć z naturalnych instynktów psa: - instynkt pasienia: szanujący się belg nie zazna spokoju, póki nie zagoni rozbieganej gromadki dzieci „do kupy”, im więcej będzie przy tym pisku, tym większa uciecha! - instynkt obrony: awantura w piaskownicy czy zabawa w berka to już powód do interwencji zupełnie serio! - instynkt aportowania: przelatująca obok piłka staje się automatycznie własnością psa i nie ma mowy, by dziecko, zwłaszcza obce, zdołało odebrać mu łup. Małe dzieci absolutnie nie mogą bawić się z psem bez nadzoru dorosłych! Żywiołowy belg w zabawie zapomina o delikatności i , choć bez złej woli, z pewnością „zadepcze” malucha z miłości. W stosunku do obcych belg, o ile nie nauczono go nienawiści do całego świata, zachowuje się z rezerwą, ale bez agresji. Ciekawski, zawsze chętnie obwącha obcą osobę. Zwykle jednak nie życzy sobie poufałości, a sprowokowany, zaatakuje bez namysłu (choć rzadko bez ostrzeżenia). W ataku belgi są niezwykle szybkie i mogą w jednej chwili wyrządzić poważną krzywdę. Odpowiedzialny przewodnik powinien wcześnie socjalizować psa, by nie dopuścić do nadmiernego rozwoju agresywności. Nie jest to, na szczęście, specjalnie trudne. Nieco gorzej przedstawia się sprawa, gdy chodzi o stosunki z innymi psami. Belgi nie są, niestety, zbyt zgodne i często wdają się w bójki. Jeśli pies naruszy granice pilnowanego terenu, zbliży się na spacerze do rodziny (nawet przyjaźnie), okaże zainteresowanie ulubionej zabawce belga- awantura pewna! Także przy pierwszym spotkaniu i ustalaniu „kto tu rządzi” belg raczej nie opuści ogona! Niewielka to pociecha, że dzięki swej zwinności, szybkości i refleksowi nie tak łatwo da sobie zrobić krzywdę. Charakterystyczną cechą owczarków belgijskich jest przywiązanie nie tylko do rodziny, ale i do terytorium. Cecha ta, w połączeniu z całkowitym brakiem pasji łowieckiej sprawia, że nie mają one skłonności do włóczęgostwa i kłusownictwa. Biada jednak właścicielowi, któremu znudzony belg ucieknie i zasmakuje w samodzielnym poznawaniu świata! Powstrzymanie go od dalszych ucieczek będzie nie lada problemem. Psy te nie tylko bez trudu przeskakują dwumetrowe ogrodzenie czy podkopują się pod głęboką podmurówkę, ale wykazują zdumiewający upór i pomysłowość w pokonywaniu wszelkich przeszkód. Jako psy użytkowe owczarki belgijskie są niezwykle uniwersalne i mogą być wykorzystywane do każdej pracy poza łowiectwem (choć np. w Norwegii groenendaelom zdarza się pracować na farbie zwierzyny grubej) . Są doskonałymi obrońcami, czujnymi i nieprzekupnymi stróżami, znakomicie, choć czasem zbyt szybko tropią. Osiągają świetne wyniki w sportach takich jak agility, flyball czy frisbee, z powodzeniem konkurując z supermistrzami- border colie. Znakomity węch i niebywała sprawność pozwalająca szybko poruszać się w najtrudniejszym nawet terenie czynią z nich skutecznych ratowników. Ostatnio pojawiają się nawet jako zawodnicy wyścigów psich zaprzęgów, budząc zachwyt swą szybkością, wytrzymałością i ogromną pasją do pracy. decydując się na belga zapewniasz sobie naprawde trudny debiut i najlepiej jakbyś miał pod reką osobę która te psy zna i rozumie.
  17. szaman - błąd, ale ci wybaczam bo ty nie owczarkarz ;-) no i wlasnie jest to podstawowy błąd ktory popełniają przyszli właściciele belgów. Są zupełnie inne w obsłudze :) Chętnie wyjaśnię i przybliżę Indorowi rasę, ty bardziej że posiada ona kilka odmian. Powiedz Indorze tylko słowo a zacznę :)
  18. To ja powiedziałam że Indor juz pewnie podjął decyzję - co niniejszym z wielką radością odszczekuję. :D Mimo że nie mam haszczaków to doskonale rozumiem wszystkich którzy ostrzegają zanim się kupi... Belgi to tez mocno specyficzna rasa ;-)
  19. bardzo trafne spostrzeżenie Szaman... a indor i tak już pewnie podjął decyzję...
  20. nie mam co prawda haszczaków ale śledzę ten temat z wielkim zainteresowaniem. Czy wasze argumenty dotrą... czasami to jak walka z wiatrakami... sh maniak napisał mnie spotkało coś bardziej bezczelnego ... Na wystawie w Łodzi dwóch gostków widząc jak idę z psem i suką zaproponowali mi biznes. Zrobią sobie zdjęcie mojej pary i bedą pokazywać jako rodziców swoich nowo narodzonych szczeniąt... Ci byli na tyle głupi czy bezczelni że zapytali, a skąd wiadomo ilu jest takich co zdjęcie pstrykną, szczeniaki pod pachę i na bazar i mamy rasowe bez rodowodu. Albo chociaż samego tatusia na zdjęciu... :evilbat:
  21. przesylka dotarla!!! i to idealnie w czasie o który prosiłam, o 18.50 już psiaki pochłaniały ciaszteczka! Zamawiałam w głównej siedzibie - zamówienie wysłałam mailem. Koszt kuriera - gratis! jestem zadowolona!\Mrówka - moje po dental rasku za przeproszeniem zygały jak koty... Ciasteczka acany sa smaczne - probowalam, mniej wiecej 8 cm dlugości i w paczce jest ich sporo - dokladnie to nie wiem bo nie liczyłam - ale 2 opakowania zajmuja pół standardowej reklamowki !!!
  22. Ano szczenięcina to blond chłopak - już jest na świecie :) mama to JAGI z Radockiej Góry a szanowny tatuńcio SUGAR vom Schondratal. Takie dostałam wiadomości od szczęśliwego właściciela, który już mocno czeka :) Dzięki raz jeszcze
  23. Ja wczoraj zamówiłam dla moich potforoof Acanę 20 kg, pojemnik + 2 paczki ciasteczek. Chciałam żby mi przywieźli to dzisiaj miedzy 17 a 19. Zobaczymy... Próbki karmy psiaki mi żeżarły w oka mgnieniu :) Zobaczymy jak to będzie z dostawą... W poniedziałek napiszę :) Widzę że część naszej szanownej grupy z PT - Atrey i Picasso już to wcinają :)
  24. Azir - po twoich sugestiach i długich rozmowach z hodowcami hovków stanęło właśnie na takim psiaku. Już jest zamówiony i będzie w domu po 3 lipca :) Bardzo dziękuję za super radę :)
×
×
  • Create New...