-
Posts
83 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kiki
-
Badi tez uwielbia zabawę ze sznurem. Wogóle lubi nosić w pysku różne rzeczy. Szczególnie na dworze. Znajdzie jakiegoś starego buta, brudną skarpetę lub coś podobnego i paraduje dumnie po osiedlu, wzbudzając ogólna radość. Któregoś razu na spacerze przez godzinę łaził z takim zdezolowanym miśkiem bez głowy. Pewna pani z dzieckiem która nas mijała tak to skomentowała: "Widzisz to wilk, on gryzie. Odgryzł misiowi główkę". Hihi bez komentarza. :D
-
Jestem ciekawa w co się bawicie ze swoimi psiakami. Badi jest jeszcze w takim wieku że muszę mu co chwila wymyślać coś innego, bo po 5 minutach zabawy juz się nudzi. Czasami mi brakuje pomysłów. Może cos mi podpowiecie? Ulubione zabawy Badiego to: 1. Gonitwa za wielką, zieloną piszczącą piłką "jeżem", 2. Zabawa w chowanego (tzn. ja się chowam, jego zamykam w pokoju, i ktos go wypuszcza - lata jak szalony i mnie szuka), 3. Na dworze: to kijek - wiadomo (jak go spuszczam), - też mu się czasami schowam za krzakami jak nie chce przyjśc na zawołanie (przy okazji przypomniało mi sie pewne zdarzenie - nie mogłam go przywołac do siebie któregoś pięknego razu i schowałam mu się za drzewo. Badi po wywąchaniu wszystkiego co go wtedy zainteresowało, rozejrzał się i niestety mnie nie zobaczył. A ja z za drzewa obserwowałam go cały czas. Zaczął gorączkowo mnie szukać. Latał jak wariat w tą i spowrotem. I co zrobił w koncu! Usiadł w miejscu w którym ostatnio mnie widział i zaczął wyć. Odrazu wyszłam a jego radość była ogromna. Zaczął na mnie tak szczekać że go zrobiłam w kona. hihi Ale przez parę następnych dni nie odstępywał mnie na krok.). Może macie jakieś jakieś fajne zabawy, które wasze psiaki uwielbiają?
-
Mi został jeszcze miesiąc wakacji huuurrrraaaaaa! Jest chłodniej - oj będziemy z Badim szaleć!
-
Muszę się wszystkim pochwalić. Dzisiaj Badi pierwszy raz ciągnął rower. Nie długo taki krótki odcinek drogi. Ale najwidoczniej strasznie mu się to spodobało. Mi z resztą też. :D Gnał jak strzała i reagował na komendę "stój". Co mnie zresztą bardzo ucieszyło bo pędziliśmy prosto na bramę. Jaki to mądry piesek! Jestem z niego dumna. Teraz leży jak zabity.
-
Narazie go nie kąpałam a łupież tak jakby się zmniejszył. Poczekam więc jeszcze trochę.
-
Poczekamy zobaczymy! Mam nadzieje że mu przejdzie. :D
-
Może wet Agnieszki zaleciła to dlatego że on był w strasznym stanie jak napisała Agnieszka.
-
Ok dzięki za rady. Mam jeszcze jedno pytanko co do sanek (takich zwykłych dziecięcych) w zimę. Ile kg może ciągnąć najwięcej jeden psiak?
-
No też tak myślałam. Ale chyba musi ukończyć rok, czy nie. Jak Badi ma teraz prawie 11 miesięcy to może? Aha i jak to jest z tą wodą w czasie wysiłku?
-
Czy jak psiak ciągnie oponę to musi mieć szorki czy moga być szelki typu GUARD?
-
Masz rację jak na początku Badi się strasznie drapał to wet u nas w mieście wymyslał co chwilę coś nowego i buliłam tylko kasę. Pojechaliśmy wtedy do weta w innym mieście, takiego co sie zna na rzeczy bo leczy psy z hodowli, z której pochodzi Badi. Wtedy pomogło. Ale myślałm że zwykły łupież nie wymaga wizyty w innym mieście, bo to dodatkowe koszta.
-
Malta by była najlepszym miejscem. Rzeczywiście tam jest bardzo blisko. Parę razy juz tam byłam więc wiem gdzie co i jak. Będziemy w Poznaniu ze 2 tygodnie więc Badi by się cieszył jak by poznał nowych kolegów i kolezanki. :D
-
On ma od małego problemy ze skórą. Jest alergikiem i dostaje tylko kurczaka z warzywami i czasami rybę. Karmię go też Chicopee dla szczeniąt. Nie wiem czy to jest za dobrze czy nie za dobrze. :D A ten preparat jest do kupienia u weta czy jest też w sklepach zoologicznych?
-
Jasne dam znać blizej wyjazdu. :)
-
Mam pytanko! Puszczacie psy swobodnie żeby pływały np w jeziorze? Ja raz puściłam Badiego do jeziora to po pierwsze popłynął chyba na srodek jeziora, tak ze bałam się że nie będzie miał siły wrócic na brzeg, po drugie polował na kaczki i to za nimi tak daleko popłynął, po trzecie siedział w wodzie chyba z 2 godziny i nie mogłam go przywołać tak mu się podobało. Od tego czasu jak jesteśmy nad jeziorem to wchodze z nim i trzymam na długiej lince. Czy pies się może utopić? To taki wariat ze czasami się nad tym zastanawiam.
-
Dokładnie będę w Swarzędzu gdzieś tak od 8 września :)
-
W Poznaniu we wrześniu pojawi się o jeden haszczak więcej bo wybieramy się z Badim na wczasy. :) W moim mieście też jest ich coraz więcej. Dużo ludzi podchodzi do mnie jak jesteśmy na spacerze i pyta jakie one są i czy rzeczywiście muszą tyle biegać. Zawsze w czasie rozmowy widać czy ktoś się nadaje na właściciela Husky czy nie. Czasami mozna za kims porozmawiać, bo widać że jest naprawdę zainteresowany i wie z czym się wiąże posiadanie takiego psa, jednak w większości przypadków odradzam.
-
Badi parę razy pognał w las za sarną, albo zającem, ale na szczęście zaraz wrócił. Badi jest dość często spuszczany ze smyczy (no prawie codziennie). Biegamy, spacerujemy i jeździmy zawsze po poligonie wojskowym. To teren ogrodzony więc mogę go spuścić. Jak wybieramy się na rower (a narazie Badi biega przy rowerze luzem, bo jeszcze jest za młody na ciągnięcie) to w terenie porośnietym drzewami dostaje istnej korby. Musimy tam bardzo szybko jechać (i tak ledwo go doganiamy) żeby nie zboczył z trasy i nie zrobił sobie jakiegoś skoku w bok. Jak wyjezdżamy w pole i łąki biegnie cały czas po drodze.
-
Od pewnego czasu Badi ma straszny łupież. Cały czas się drapie i gryzie. Nie wiem czy to jest spowodowane lnieniem, bo lnieje dość długo. To jego pierwsze gubienie włosów, więc dokładnie nie wiem ile powinno trwać. Ale 2 miesiące to chyba za długo. Poszerstek mu juz wyszedł, a teraz wychodzą te grubsze włosy na wierzchu. Tak czy inaczej byłam dzisiaj u weta, który kazał mi kupic Nizoral. Dodatkowo kupiłam Kerabol, taki preparat z biotyną i cynkiem. Czy ktoś może używał tego preparatu? Może któryś z waszych hasiorków też miał łupież? Jak sobie z nim poradziliście?
-
Badi też je od małego Chicopee. Bardzo mu odpowiada i jestem z tej karmy zadowolona. Kupuję ja u weterynarza, który bardzo ją zachwala. To kanadyjska karma, dobra i przede wszystkim nie droga.
-
Ostatnio miałam też zdarzenie z amstaffem. Zobaczył Badiego przez okno w domu. Myślałam że wybije okno głową taki był wściekły. Zrobił się taki hałas że odeszłam dalej żeby go nie widział, ale nie chciałabym go spotkać na spacerze. Był tak rozwścieczony a widział go tylko przez okno. Ulubionymi kumplami i kumpelkami Badiego są boksery. Ma takiego jednego kolegę w swoim wieku i jak się tylko zobaczą to scena iście z miłosnego filmu. Zapasy to ich ulubiona zabawa. Z małymi psami jest różnie. Większość się boi i zaczynają szczekać ze strachu. Badi się patrzy i myśli że chcą się bawić. Przyjmuje pozycję "na czajkowskiego" i splaszczony na ziemi czeka jak pies podejdzie a wtedy startuje. Małe psy myslą chyba że chce się na nie rzucić i dlatego się tak boją. Chociaż jest jeden mały kundelek (połowa Badiego), który szaleje z nim na całego.
-
Jestem ciekawa waszych spostrzeżeń. Czy zauważyliście że niektóre rasy dziwnie reagują na Husky. Jak Badi był mały to tego nie widziałam ale teraz jak jest większy wyraźnie widać że Jamniki i Dalmatyńczyki wręcz go nienawidzą. To dziwne bo inne psy tak nie reaguja jak one. Parę razy przechodziłam koło kogoś z dalmatyńczykiem i tak się na niego rzucają bez powodu, że szok. Badi jest jeszcze taki głupiutki i myśli że wszystkie psy chcą się z nim bawić. Przez to pewnego razu pogryzł go prawie taki mały jamnik. A jak to jest u was?
-
Dobrze by było gdyby wszyscy którzy chcą kupić haszczaka wiedzieli o tej rasie chociaż połowę tego co wiesz ty. Wiadomości które masz pozwoliły ci podjąć decyzję że ten pies nie jest dla ciebie. My wszyscy którzy posiadamy husky kochamy je i nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Czasami sprawiają nam kłopoty, ale biorąc takiego psa zdawaliśmy sobie sprawę z tego jaki jest i akceptujemy to. Poświęcając psu dużo czasu i kochając go możemy go wiele nauczyć obalając opinię głupich i nieposłusznych psów. Ja nie wiem ale chyba też posiadam wyjątek w domu, bo mój Badi nie ustępuje inteligencją mojemu wcześniejszemu psiakowi który nie był haszczakiem a właśnie owczarkiem niemieckim. Wiadomo że są to całkowicie inne psy ale przez to wcale mniej je nie kochamy. To nie jest pies dla każdego, tylko niestety nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę. Miałam ostatnio taką oto przygodę. Wracając z Badim z treningu z poligonu zajechał nam drogę sportowy wózek z ogromnym mężczyzną w środku. Ów człowiek wyleciał z samochodu do mnie, wprawiając zarówno mnie jak i psa w osłupienie. Chciał się dowiedzieć gdzie tu można kupić takiego pieska bo jego dziewczyna (siedząca na przednim siedzeniu auta) bardzo by chciała takiego mieć. Tak jej się podoba. Wątpię czy byliby to odpowiedni ludzie na takiego psa. (nie wiem czy na jakiegokolwiek). Dobra troche się rozpisałam. Husky to nie pies dla każdego. Może nie jest tak posłuszny jak owczarek niemiecki, ale tez nie każdy chce mieć tak posłusznego psa.
-
Badi też biega luzem i w sumie nie mamy problemu z ucieczkami. Teraz ma 9 miesięcy, ale od kiedy trafił do nas puszczamy go żeby biegał swobodnie i może dlatego się pilnuje. Wie że następnego dnia też będzie biegał. Oczywiście w miejscach gdzie może popędzić za jakimś zającem lub sarną zapinamy go na smycz, bo dużo mu nie brakuje żeby pognać gdzieś w zarośla (już to zrobił, ale na szczęście wrócił - dlatego wolę już nie próbować). No i oczywiście w mieście. Nie wyobrażam sobie jak można wogóle nie spuszczać psa. On jest taki szczęśliwy jak może biegać za piłką albo bawić się z kolegami i koleżankami. Ale wiem że są takie psy, których nie można spuścić nawet na chwile i to nie jest kwestia wybiegania. One po prostu lubią czasami zrobić sobie samotną wycieczkę.