Jump to content
Dogomania

Xtro

Members
  • Posts

    24
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Xtro

  1. Dość długo czytam posty na tym forum i również cały ten klimat strasznie mi się nie podoba popieram wypowiedź MSMIMI ,wiem ,wiem nie podoba się to wypad wiec chyba czas się zbierać bo ta cenzura wprowadza tylko zamęt a prawdę mówiąc ostatnio coraz ciężej jest się czegoś sensownego dowiedzieć i zabrać głos w jakiejś sensownej dyskusji na forum takie jest moje zdanie.
  2. Chyba odnalazł się jeden naiwniak który odpowie na twoje dwa pytania twierdząco. Więc twoje wyjaśnienie jest tylko zasadne w 1/3. Nie mam ochoty już nawet zagłębiać się w swoje uzasadnienia i nie twierdzę że wszyscy hodowcy są tacy lecz wiem na pewno że jest kilku którzy zajmują się psami z prawdziwą pasją i te 1500PLN nie stanowi wielkiego problemu. Oczywiście wątpię by ktokolwiek o zdrowych zmysłach spełnił czyjeś oczekiwania co do dwóch punktów o których mowa, po upływie 2 miesięcy lub dłuższego okresu czasu od opuszczenia przez psiaka hodowli. Pozdrawiam
  3. Poddaje się teraz już nic nie rozumiem :shocked!: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:
  4. 0X :drinking: :drinking: :drinking:
  5. :( Zero odpowiedzi na pw też daje do myślenia :drinking:
  6. ASTANIA Jestem pełen podziwu dla serca które wkładasz w odchowanie szczeniąt. Moje zdanie w kwesti odchowu szczeniąt jest jak najbardziej zbliżone do twojego. Widzę że nasze poglądy co do tematu odchowu szczeniąt w kojcach na dworze również są bardzo zbliżone. Pisząc swoja odpowiedź sama potwierdzasz fakt że zaniedbadnia szczeniaka w okresie pobytu u hodowcy mogą mieć przeróżne formy, jedną z nich moim zdaniem może być niewłaściwa lub kompletny brak socjalizacji z otoczeniem wiec przyznasz że szczenięta zaniedbane w jakikolwiek sposób mogą okazać sie bardziej oporne podczas zapoznawania sie z regółami panującymi w nowym stadzie a co za tym idzie będzie to wymagało pewnego doświadczenia w pracy z psami ze strony nowe właściciela. więc prosze was nie ( kopcie ) Kazika ponieważ jego wypowiedź wcale nie mówi otwarcie o zaniedbaniach ze strony hodowcy lecz jawnie przyznaje że mogły wystąpić również błędy z jego strony wiec nic dziwnego że człowiek chce dowiedzieć sie czy również inni posiadacze psów z owego miotu mają duże problemy z okiełznaniem psiaków. Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź.
  7. ASTANIA Proszę powiedz mi co ty myślisz o pierwszych ośmiu tygodniach życia szczeniaka. Jaki wpływ mogą one mieć na ich późniejsze zachowanie. Bardzo jestem ciekawy co ty o tym sądzisz to może wnieść wiele do sprawy.
  8. Widzę że również w tych kwestiach mamy bardzo zbliżone poglądy z czego bardzo się ciesze.
  9. Mam własne zdanie na ten temat i jest bardzo zbliżone do stanowiska Kazika. Po przeczytaniu wypowiedzi Dag i Zemata dochodzę do wniosku że nie ma sensu go przedstawiać. Chciałbym tylko dodać że mogą zaistnieć różne inne czynniki pośrednie które nierzadko mogą mieć decydujący wpływ na prace z psem lub po prostu uczynić ja niemożliwą. Wiem na pewno że rozpoczęcie szkolenia z BULLTERRIEREM ( nie bez powodu napisałem to dużymi literami ) nie gwarantuje zmiany zachowania nawet jeśli współpraca z właścicielem układała by się świetnie. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to jego sprawa. Nie mam zamiaru się nad tym rozwodzić chciałem tylko dać co niektórym coś do przemyślenia, ponieważ czytanie w kółko jakie to nie są słodkie prosiaki do ściskania , pieszczenia, przytulania doprowadza mnie powoli do szału. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jak wielka krzywdę robią tego typu komentarze początkującym właścicielom bullterrierów. Zaznaczam że ostatnie dwa zdania to mój własny wywód i ma się do tematu nijak wiec niech nikt nie bierze tego osobiście do siebie. ZAZNACZAM TO PSY TRUDNE W PROWADZENIU. Oczywiście zaraz posypią się słowa krytyki w moim kierunku ale szczerze mam to w nosie być może da to komuś nie znającemu rasę coś do myślenia.
  10. Przykro mi Tufi ale z twoja odpowiedzią także się nie zgadzam mam zupełnie inne zdanie w tym temacie ale oczywiście nie mam zamiaru podważać waszych wypowiedzi bo temat jest zbyt poważny by go zaśmiecać niepotrzebnie naszymi sporami w tej kwestii. Moim zdaniem pozostawianie szczeniąt samym sobie w tym właśnie okresie MOŻE być przyczyną późniejszych problemów wychowawczych. Póki co zostaje przy swoim. Co do problemów wychowawczych z 3, 4, 5 miesięcznym szczenięciem to wbrew pozorom mogą się okazać w oczach wielu ludzi nie do przeskoczenia a pięciomiesięczne szczenię bullterriera jak wiecie jest dość pokaźnych rozmiarów. Odnośnie kastracji lepsza kastracja niż eutanazja wiec coś było robione w tym kierunku by ułożyć psa nawet kosztem tego że nie zostawi potomstwa po sobie nie wspominając o innych aspektach kastracji.
  11. Jest to kompletna bzdura, bo dominująca suka nie nauczy w pierszych tygodniach agresji swoje szczeniaki, tylko na odwrót! Zbyt dominująca suka zazwyczaj wychowyję szczeniaki chamując ich popędy dominacyjne. A najważniejszy okres wpływający na psychikę szczeniaka, to właśnie okres od 2 miesięcy do 8 miesięcy, czy li tylko od pana zależy jak szczeniak będzie wychowany! :evil: Naprawdę żal mi tego psa... Bez urazy ale przeczytaj jeszcze raz to co zacytowałem, może ten post był pisany pod wpływem emocji i potrzebuje sprostowania. W każdym bądź razem nigdy w pełni nie zgodzę się z twoja wypowiedzią chyba że przedstawisz bardzo mocne argumenty przemawiające za twoja opinią w tej kwestii. Moim zdaniem pierwsze tygodnie życia psiaka maja kluczowe znaczenie a wprowadzanie psiaka do nowego stada to już zupełnie inna historia. Pozdrawiam
  12. Noto się powyrabiało wet radzi podawać truciznę. :cry:
  13. Z tym akurat wcale się nie zgadzam znam wiele szczekających bulli a już szczególnie szczeniaków poniżej 15 mies.
  14. Napisz proszę więcej szczgułów ciężko coś wywnioskować. Radzę również udać się do veta i dokładnie go przebadać to nie jest normalne zachowanie i powodów naprawdę może być wiele.
  15. No pięknie teraz zamiast jednego zrytego bulla mamy dwa pod fatalnym nadzorem, sprostowania istotnie jak przystało na Pałac Buckingham zagmatwane. Jeśli już zagłębiać się w szczegóły to zabójstwa nie dokonała Florence tylko człowiek który uśpił Pharosa ( piękna manipulacją słowem ). Odnośnie całej sprawy dla mnie najbardziej żenujący jest fakt że padały w ogóle jakieś podejrzenia, ponieważ z całego tego wtorkowego oświadczenia wynika że psiaki najzwyczajniej w świecie biegały sobie w samopas ( tak corgy jak i krwiożercze bullterriery ) Bóg jeden wie co tam jeszcze biega po trawnikach ( wspomniany jamnik reproduktor 8) i może jeszcze jakieś inne dzikie bestie :wink: ), a wiec ciekawy jestem na jakiej podstawie stwierdzono że głównym winowajcą była Florence ( może DNA, sierść między zębami lub też po prostu ktoś przyglądał się całemu zajściu )
  16. W zeszłym roku myślałem że czytam o tym bullu ostatni raz, jak widać nieodpowiedzialni właściciele bullowatych trafiają się nawet w rodzinach Królewskich :evil: :snipersm:
  17. Nie miałem wątpliwej przyjemności zasmakowania atmosfery panującej w KTTB, lecz wnioski jakie wyciągam z informacji od ludzi ( należących bądź też nie, do klubu ), stwierdzam że nie dzieje się dobrze powiem więcej z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej ( między innymi dlatego darowałem sobie wycieczkę na wystawę w Zaniemyślu w charakterze widza ) Chętnie czytam twoje reportaże i uważam że to kawał dobrej roboty. A co do spawy zatłuczenia kijami baseballowymi to będą najpierw musieli z Barnabą porozmawiać :wink: . W ogóle cała ta sprawa i negatywne emocje co niektórych ludzi po przeczytaniu twoich reportaży nie powinny mieć miejsca ( chodzi mi o agresywne ataki słowne i nie tylko co potwierdza zajście w Poznaniu ) było tak pięknie nagrody, laury, idealne linie hodowlane itd. Aż tu nagle powstaje strona Bullterrier 13 i ludzie tracą rozum, zapominają co liczy się w hodowli psów, wystawy przeradzają się w swoiste „igrzyska „ i niewiadomo czy nie powstanie równoległy ring dla wystawców tuż obok ringu ich pupili a będzie wygrywał ten kto otrzyma największą sumę punktów ( pies + właściciel ) :wink: :wink: oczywiście troszkę za daleko pogalopowałem ale czasem takie myśli mi sie nasuwają . :evil: :evil:
  18. Moim zdaniem rozdmuchanie całej sprawy w mediach nie jest najlepszym pomysłem, fakt faktem że pogrążyło by to tego człowieka w świecie psiarzy, lecz należy przy tym liczyć się z tym jaki wpływ by to miało na wizerunek ras bojowych w ogóle. „Skoro sami działacze KTTB zachowują się w taki sposób to czego można żądać od hodowanych przez nich psów” pewnie taka myśl nasuwała by się każdemu odbiorcy takiej informacji w media, a taki odbiór rasy w społeczeństwie jak mi się wydaje nie leży w niczyim interesie. Z drugiej strony nie wątpię że Łukasz i Tomasz w umiejętny sposób rozwiążą całą tą sprawę i osoby wykazujące tak skandaliczne zachowanie zostaną ukarane ( z resztą to nie pierwsze groźby pod ich adresem z tego co pamiętam przed wystawą Międzynarodową w Opolu też było gorąco :wink: )
  19. Całkiem możliwe, że mają coś z głową, ale jak wiesz jak poprosić to naprawdę nie trzeba gwarancji. A jeśli można wiedzieć to, co stało się z twoim bullterrierem, pytam, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego jesteś tak krytyczna w stosunku do bulli skoro miałaś jednego.
  20. Fakt bullterriery są dziwne mają swój świat, ale to piękny świat i jest zupełnie inny od świata opisanego w definicji autyzmu http://wiem.onet.pl/wiem/01128a.html nie mogłem przemilczeć tego stwierdzenia a poza tym też uważam że staffiki to wspaniałe psy ( zresztą jak wszystkie bullowate ) i nawet nie śmie próbować w żaden sposób podważać twojej opinii że są najwspanialsze na świecie z prostego powodu każdy kto świadomi przyjmuje do domu jakiego kolwiek psiaka z ras bojowych już przed zakupem doskonale wie która z tych ras będzie dla niego najodpowiedniejsza z tego co piszesz ty podjęłaś właściwy wybór i świetnie dogadujesz się ze swoim szczeniakiem więc cieszę się razem z tobą ale proszę cię nie pisz że bullterriery to psiaki z autyzmem jeżeli nadal tak twierdzisz to proszę napisz mi na prv. dlaczego tak uważasz. Bo będzie mnie to męczyć. Pozdrowienia dla wszystkich stffików i ich właścicieli.
  21. Kiedy moja psina zaczyna zabawę jest to zabawa na całego fikołki, wpadanie na drugiego psa z pełną szybkością, bieganie z drągami dwa razy dłuższymi od niej samej, targanie szmaty, sprinty, skoki, podgryzanie, wywrotki. Moja suka nie toleruje warczenia drugiego psa podczas zabawy, po pięciu minutach takiego zachowania (mino, że jest bardzo cierpliwa) prostu zaczyna marszczyć nos i niestety musze kończyć zabawę, lecz trzeba też zauważyć, że kiedy stała się starsza doskonale potrafi wyczuć jak się, z kim bawić np.: nie skacze na głowę, kiedy bawi się ze sznaucerem miniaturką ( takie akcje jak pikowanie dupskiem na Yorka :oops: skończyły się w wieku 6 miesięcy) tylko stara się bawić w ganianego.
  22. Jeśli chodzi o zabawy z psami, z tym zupełnie nie mama problemów moja suka bawi się z wszystkimi psami od kilku miesięcy codziennie wychodzi na spacery z suką pitbullteriera i wszystko jest ok.., lecz trzeba pamiętać, że pies też ma swój zły dzień i może się to objawić tym że zwykłe przeciąganie zabawki z innym psem może przerodzić się w niezdrową zabawę ( warczenie itp.) dlatego na spacerach bacznie obserwuje swojego psa niejednokrotnie dochodziło do małych sprzeczek pomiędzy moją bullterierkąi pitbullterierką ale na szczęście zawsze ja i mój kolega ( właściciel pitbulla) jesteśmy w pobliżu i szybko zakańczamy wszelkie niesnaski. Ale nie znaczy to, że takie sytuacje zdarzają się nagminnie generalnie codzienny spacer z koleżanką to przeszło godzina świetnej zabawy. Moja suczka świetnie bawi się także z wieloma innymi rasami tj. boksery, amstafy, owczarki, gończy polski i oczywiście bullteriery. Należy pamiętać, że szczeniak bullteriera jest bardzo niedelikatny podczas zabawy ( przynajmniej moja suczka była strasznie niedelikatna) a w połączeniu ze znaczną siłą, energią i skocznością stanowi to nielada wyzwanie dla cierpliwości psa, który będzie musiał zaakceptować fakt, że nowym domownikiem jest właśnie bullterier.
  23. Pozwalam głaskać obcym, ale na pytanie ( a ugryzie?) Zawsze odpowiadam nie wiem, jakoś ostatnio coraz mniej chętnych do głaskania.
  24. Moja suczka najczęściej śpi w swoim koszyku. Ale zdarza się, że śpi koło mojego łóżka a nawet czasem nad moją głową :oops: Ale to i tak wielki postęp od mojego ostatniego postu.
  25. Ostatnio podczas spaceru, właściciel boksera stwierdził że mój bullterier i pit bullterrier mojego kolegi są chyba z jednego miotu ( obie suczki są prengowane z białymi znaczeniami), ale przyznacie chyba że raczej trudno pomylić bullterriera z pit bullterrierem. Często spotykam się z uwagami że ten pies wygląda jak świnka, mrówkojad, borsuk, ludojad itd... Ale jest też wiele pozytywnych komentaży.
×
×
  • Create New...