Jump to content
Dogomania

Skanka

Members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Skanka

  1. Ja myję psią pastą kilka razy w miesiącu. Przyzwyczailam psa od małego, ale i tak nie bardzo to lubi. Częstotliwość zależy od psa, jeżeli kamień szybko powstaję, to trzeba częściej. Mój pies ma 5 lat i ani śladu kaminia. w początkowej fazie kamien jest biały i miękki, wystarczy zdrapać go drewienkiem, wykalaczką i problem z glowy - nawet myc nie trzeba
  2. A mój z wielkim upodobaniem skacze na plecy, ściąga czapkę i uciekaaaaa, Raz czapka była przywiązana do głowy dziecka...
  3. Kto z kim przystaje takim się staje! :wink:
  4. a może to dog argentyński?
  5. :D :D grunt, to tatuś, który wszystkiego nauczy :wink:
  6. Zaznaczyłam charakter, ale w zasadzie to patrzę już na wszystko. Przy wyborze psa czlowiek jeszcze przed jego zakupem chce wiedzieć czy będzie duży czy mały, długowłasy czy nie itp., dlatego też ludzie z reguly kupują psa rasowego. Wtedy znamy też mniej więcej jego predyspozycje. Konkretny charakter można przewidzieć oglądając szczeniaki w kojcu. Jeżeli ktoś bierze kundelka, to przecież też widać mniej więcej co z niego wyrośnie. Jak ktoś poważnie podchodzi do tych spraw, to myslę, że patrzy na charakter danego osobnika, a tylko ludzie o ograniczonej inteligencji zwracają uwagę tylko na wygląd. Widać to na przykładzie husky. Malo kto powinien miec takiego psa, a tymczasem na osiedlach się od nich roi, bo takie ładne.
  7. Na tygodniu Willy ma trzy dlugie spacery (ponad godzina): rano, po południu (moja mama) i wieczorem. Spacery te odbywają się na poligonie wojskowym obok którego mieszkam (olbrzymie polacie łąk na pagórkowatym terenia i las). Między tymi spacerami w miarę możliwości wyprowadzamy go na krótsze, po osiedlu. W weekend, to już hulaj dusza, nieraz się zapominamy i do domu wracamy po trzech godzinach... Dodam, że my tzw. osiedlowi psiarze stworzyliśmy sobie stado i razem łazimy po poligonie. Jego skład to: mój wyżeł, husky, malamut, 2 owcz. niem., doberman, gordon seter i dwa kundle. Latem organizujemy sobie psie imprezy w domku na wsi jednego z nas. Posiadania psa, to piękna rzecz... :wink:
  8. Ludzie różni, toteż reakcje też różne. W moim przypadku to są takie "fale". Jednego dnia spotykam samych miłych, którzy zachwycają się psem, chcą poglaskać, zatrzymują się aby porozmawiać, bądź po prostu uśmiechają się do Willa (to najbardzij lubię) i myślę sobie, że życie jest piękne. Ale czasem mam jakiegoś pecha i na jednym spacerze spotykamy samych idiotów, którym przeszkadza, że pies idzie po chodniku, albo, że raczył niechcący dotknąć kogoś pyskiem.To mi już psuje caly dzień, jak ktoś tak bezpodstawnie się na mnie wydrze. Na wsi jest fajnie, ludzie z reguły lubią psy, zwlaszcza te rasowe podziwiają, ale idiotów też nie brakuje. Zawsze mi się chciało śmiać jak wyprowadzałam na spacery ON-a mojej ciotki, który u mojej babci na wsi ma bardzo złą sławę (uzasadnioną) i ludzie z omijali mnie wielkim łukiem i z zachwytem w oczach pytali - a z trgo postronka to on się nie zerwie?-
  9. Abakus, to gdzie ty kupiłeś swoje psisko? Też miałam kiedyś psa po przejściach, był to mix ON-a i przygarnęłam go z ulicy. Takie psy potrafią być wierne jak żadne inne, chyba dlatego, że wiedzą co to samotność i kat za właściciela. Niestety mój Mars miał wypaczoną psychikę i atakował każdego kto tylko do mnie podszedł i co najgorsze dotyczyło to także mojej rodziny. Gdy pogryzł moją siostrę, która chcąc coś ode mnie weszła do pokoju, zawieźliśmy go babci na wies i tam siedzi sam w kojcu. Mam straszne wyżuty sumienia, ale byłam wtedy za mala, żeby próbować coś z tym zrobić i jest jak jest. Psychika psa skrzywdzonego to zagadka.
  10. Abakus, Opowiedz coś o tym swoim Amancie. Ja wam się razem żyje? CZy uczęszczałes z nim na szkolenie?
  11. Ojojoj, to wyżej to ja!!!! :( :(
×
×
  • Create New...