ja jak wychodze z moim psem to też trafiam na samych debili ale jak idzie mój chłopak to brak jakichkolwiek atrakcji albo jak jestem z ASTem to spokój a jak z sznaucerka mini na smyczy to ciagle podlatuje coś wielkiego a właściciel ma to w ...
Bruno jako pies morderca oczywiscie nie gryzie natomiast notorycznie liże.Natomiast jesli znajdzie się na jakimś ogrodzonym terenie kilka razy to potem zaczyna go pilnować-może dlatego że 1,5 roku był w domku jednorodzin.,natomiast do naszego mieszkania w bloku wpuszcza wszystkich chętnie.Nigdy nie widziałam w nim lęku na jaką kolwiek osobę czy sytuację,więc myślę że wieczorem gdyby ktoś zaczął mnie szarpać to by nastraszył.Nigdy przez nas nie był uczony agresji ani tego że można sie szarpać przepychać z człowiekiem nawet w zabawie.Choć wieczorem zawsze wychodzi na smyczy a przy bloku ma kaganiec ta jego pewność mogłaby chyba doprowadzić do tego że sam podjąłby decyzje w sytuacji zagrożenia.
Buniu jest też cirpliwy i spokojny do bólu,żadne peterdy,krzyczące,biegające dzieci,totalnie nic go nie rusza.