-
Posts
52 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wanka Tanka
-
:( buuuu a juz myślałam... miałam nadzieję, że jesteś nam bliższy :( Niestety nie mamy warunków aby się wyrwać z domu na 2 dni. Zarówno Rakieta jak i ja zawsze wracamy do domu na noc, bo mamy pieski , które nie jeżdżą z nami na zawody ani treningi. Jak myślisz, dlaczego tym razem nie pojechałam na zawody ? mój Pierwszy nie zezwolił :( nie bede rozwijać tematu dlaczego .... bo wyć mi się chce.
-
aaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuu :bigcry:
-
za horyzontem, skad jestes? My z Rakieta z Cz-wy i bardzo chetnie umowimy sie na wspolny trening:) Na razie trenujemy w okolicznych lasach niedaleko HUTY :) ale Olsztyn tez moze byc, tylko nie znamy tamtejszych lesnych duktow. Bylam tam kiedyś na zawodach jako obserwator - koło zamku - teren mnie troszke przeraził, te wzniesienia, kamienie i piasek, naprawde trudny :)
-
ajajajjajaaj ajajajjajajaj :( aaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuu tylko tyle mogę powiedzieć w tym temacie :( Rakieta pocieszy mnie grzańcem ale zawody przeminęły bezpowrotnie :( a pozostał tylko żal :( wiem, że będą kolejne ale czy dane mi będzie na nie pojechać ? wooooojeeejq kto mnie pocieszy w mojej rozpaczyyyy :placz: Dziękuję tym wszystkim, którzy o mnie nie zapomnieli i przekazali uściski. smutna i zalana łzami Wanka Tanka :(
-
zapomniałam zapytać, co to za "najciekawsze detale" ?
-
Nacieszyłam oczy.... te czerwono-czarne OPEN sa extra ehhh tylko z taka cena pozostaje mi jedynie wzdychac do tego zdjecia. Za taka kase mozna uzywany samochod w dobrym stanie kupic :( tyle, ze samochod mam i nie potrzeboje drugiego a sanki by sie przydały.
-
oooooqrde, no wlaśnie o takie sanie mi chodzi - tylko alu. Rakieta, czytaj i nabieraj apetytu bo ja jestem napalona jak dynamit :) Dzieki za wskazowki, zbieram kase :) nie wiem tylko czy zdażę tej zimy zakupić moje wymarzone.... eh. Wanka Tanka
-
Dziekuje pieknie za wyczerpujace odpowiedzi :) saneczki bedą ciągnęły 3-4 pieseczki, może w przyszlym roku 6, zobaczymy. Na razie rozpatrujemy z Rakietą rózne opcje i możliwości a w tym czasie dorastają nam nowe pociechy do zaprzęgu. Pytając :jak jeździc aby nie uszkodzic san lub siebie? miałam na myśli coś w stylu... gdy za mocno nagniesz się na bok to puszczą łączenia, podczas odpychania uważaj aby nie kopnąć się w kotwice, przyczep linki tak aby nie ocieraly sie o przod san ... no sama nie wiem ... wiem jak prowadzic wozek i wiem czego nie robic, jakich ruchów nie wykonywać aby z niego nie spaść. Sanie to dla mnie nowość więc każda wskazówka jest cenna, nawet to jakie powinny być buty aby się nie ześliziwały z tego miejsca , w którym maszer powinien zostać do końca biegu :) Wanka Tanka
-
no dobra koledzy.... juz wiecie, ze sanie Rakiety maja byc do sprintow na treningi i zawody teraz doradzcie cos konkretnego. Zewszad slyszalam opinie, ze sanie aluminiowe sa lepsze od drewnianych ale nikt nie rozwinal tego tematu. Chcialabym wiedziec na czym polega roznica. Mam tez pytania dotyczace innych czesci san np slizgi , jakie wybrac, jak przygotowac je przed treningiem-zawodami, jak konserwowac aby slużyly jak najlepiej i jaknajdluzej. Kolejne pytanie nie zwiazane z pytaniem o wybor odpowiednich san do potrzeb: jak jeździc aby nie uszkodzic san lub siebie? Nie wiem na co zwrocic uwage przy zakupie san .... to tak jak z zakupem samochodu, trzeba wybrac dobry model, rocznik, trzeba zajrzec pod maske - jednym slowem trzeba sie na tym znac. Na rynku sa rozne firmy produkujace sanie ... czy ktos porownywal rozne modele ? Ja tylko na oko moge stwierdzic, ktore ładniejsze :) Rowerlandowe składane jak dla mnie SUPER :) a jakie Wy macie zdanie na ten temat?
-
a powaznie to jechalismy zadupiami ale droga bardzo dobra :) no problema :) Wanka Tanka białoglowa :)
-
Piatka na Gdynie :) potem nazad przez Bialystok :) prosto jak z bicza strzelil na Tarmnowskie, gdyby nie tirowki po drodze to pewnie bysmy do szwecji dojechaly :) hehe:)
-
hehehehhehehehhehehe no tak :) a ja gupia blondynka myslalam, ze to dzielnica Katowic heheeh, sorki Zanna , nie chcialam wprowadzac w blad - samo jakos tak... wyszlo heheheheheh mysle, ze droga prosta - dojechalismy do Parku Wodnego to pewnie i do Swierklanca sie uda :P
-
Ewa... dzieki za oferte ogrzania zmarznietych rak u boku Twojego maszera :) Jezeli tylko uda mi sie dojechac, to obiecuje, ze wraz z innymi dogomaniakami zaopiekujemy sie nim jak nalezy :) Nawet nie zauwazy , ze Cie nie ma :)))) A tak na marginesie to chcialam sie paskudnie pochwalic, ze wczoraj bylam w TV Katowice :) JESTEM SŁAWNA :) Grałam role maszera powozacego zaprzegiem :) przede mna najpierw jechal Artur i jakis inny gosc - prawdziwi maszerzy a za nimi JA z moimi psami :) Przygotujcie notesy, pamietniki, czapki, koszulki, bede bez psow w Swierklancu wiec bede miala czas na rozdawanie autografow :) Wanka Tanka
-
chwila , chwila.... taka akcje nalezaloby rozpoczac chyba od znalezienia dobrego domu dla Pierwszego ... byle komu nie oddam, bo to calkiem dobry chlop :) tylko nie rozumie po co komu taki sport :) Wanka Tanka
-
nigdy nic nie wiadomo jak sie zycie ulozy :) byc moze .... trafi sie jakis maszer :) i wreszcie bedzie komplet :) hehehe
-
ajajajajajaj jak ja bym chciala tam byc, mam nadzieje, ze maz pozwoli mi jechac choc popatrzec :( Na razie nie mam co wspominac o wyjazdach na zawody, wykorzystalam limit :( ale mam jeszcze nadzieje, jestem grzeczna i staram sie nie denerwowac mojego Pierwszego Meza :) moze w nagrode da mi blogoslawienstwo i przepustke, wtedy dojade do Swierklanca i znowu zachlysne sie atmosfera goraca jak grzaniec Zanny i Artura :) Trzymajcie kciuki :) Wiem, ze kazdemu kciuki sa potrzebne ale mnie Wasze wsparcie jeszcze bardziej :) Wanka Tanka
-
SH, do klubowki jeszcze miesiac czasu z hakiem, jeszcze przyjmuja zgloszenia i w tym czasie mozna jeszcze swoje zgloszenie wycofac. Jeszcze nie jest za pozno aby zmienic decyzje, ja sie ciesze ze taka wiadomosc dostalismy duzo wczesniej a nie na tydzien przed wystawa.
-
Znoof dlugo sie nie odzywalam ale juz jestem i chcialam zakomunikowac wszystkim, ze na klubowke sie wybieram, niektorych ucieszy ten fakt, innych zmartwi a jeszcze innych przerazi:) Mimo to bede na 100% i to z Darwinem w kl championow:) Tych ktorzy chca mnie poznac, wszystkich stesknionych i tych ktorzy sie uciesza na moj widok zapraszam do ringu husky a reszcie moge powiedziec tylko jedno - trzymajcie sie z daleka bo jestem bardzo fajna babka i niedaj boze byscie sie o tym przekonali na wlasnej skorze i co wtedy z uprzedzeniami i wszystkimi plotkami na moj temat?
-
Wrażenia po wizycie u wilków...:)
Wanka Tanka replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Wiecie co?, cieszy mnie jedno, mianowicie Monika wspomniala, ze wilki byly od malego socjalizowane z ludzmi a jednak nie zmienilo to ich w udomowione psy, nadal zostaly dzikimi wilkami, dumnymi, niezaleznymi i scisle przestrzegajacymi zasad, ktore przekazali im przodkowie - wielka jest sila genow. To mnie najbardziej fascynuje. Zdaje sobie sprawę, ze wielka jest tu zasłóga opiekunów, ktorzy wiedza jak postepowac z wilkami aby za bardzo nie ingerowac w ich zycie. -
Wrażenia po wizycie u wilków...:)
Wanka Tanka replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Monika, jestem pod wrażeniem Twojego talentu do opowiadania z najdrobniejszymi ale niezwykle ciekawymi, szczogolami. Napewno w pamięci masz jeszcze sporo ukrytych informacji tylko sie tak ze mna droczysz :) Zawsze fascynowaly mnie wilki, ich "styl zycia" i porozumiewania sie ale moja wiedza jest tak skapa, ze w takich sytuacjach jak ta nawet nie wiem o co zapytac. Chcialabym jak studentka, siedziec i chlonac wiedze jak gabka opowiesci i relacje ludzi zyjących z wilkami, poznac kazdy szczegol z ich zycia, ktore dla wielu zdaje sie pewnie monotonne i nudne. Mysle, ze opiekunowie dbaja rowniez o rozrywki i organizuja im jakies intrygujace zabawy lub zadania do rozwiazania aby nie zgnusnialy z nudow leżąc w jakiejs wykopanej norze. Wiesz cos o tym? W TV widzialam jak kiedys opiekunowie misiow i szympansow ukrywali jedzenie tak aby zwierzeta nie mialy zbyt latwego dostepu, co zmuszalo je do wysilku fizycznego i umyslowego. Dodatkowo woliery byly uzbrojone roznego radzaju urzadzeniami do cwiczen i zabawy, ewentualnie jakies zbiorniki wodne aby w czasie upalow mogly sie schlodzic. opowiedz cos jeszcze o umeblowaniu na wilczych wybiegach, czy sa jakies krzaki, pagorki, drzewa, specjalne schronienia... Czy dostaja czasem zywa zwierzyne jako pokarm ? Czy jest to zbyt okrotne dla "ofiar/posilku" ? Jak wyglada pora karmienia? Widzialas? Czy moze opowiedzieli chociaz? Czy opiekun opowiedzial Wam jakies ciekawe zdażenia z życia wilkow, jakies smieszne lub dziwne albo groźne przypadki. Moze zmalowaly cos tak zaskakujacego, ze opiekuna wprawily w oslupienie? No to na razie wystarczy :) mam nadzieje, ze nie przeholowalam :) -
Wrażenia po wizycie u wilków...:)
Wanka Tanka replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Monika, mnie nawet przez myśl nie przeszło, ze mozna w Polsce tak blisko podejść do wilków. Napisz dokładnie gdzie to jest, jak sie załatwia formalności zwiazane z wizytą u wilków, ile osób może wejsc podczas jednej wizyty ewentualnie dnia, bo nie sądze aby organizowali takie atrakcje co kilka godzin albo dzien w dzien. Mam tyle pytan i nie wiem od czego zacząć wiec wybaczcie, ze bede haotyczna to takie ekscytujące. Retyyyyy:) Gdy wchodziliście do wolierow wilki tam juz byly, czy później je wypuszczono jak juz byliście na terytorium? Dali Wam jakieś wskazowki co do zachowania np. stac i sie nie ruszac, można kucnąć, nie śmiac sie. Wyczytalam na razie , ze nie wolno sie bawic z wilkami. Czy byly osoby, ktore szczegolnie baly sie wilkow, jak wilki reagowaly na takie osoby. Czy wszystkie osobniki w wolierze byly tak przyjazne jak ten całuśnik na zdjeciu? Jak z zapachem u wilkow? Maja jakis zapach czy jak husky nie maja. Czy podczas wizyty widac bylo hierarchie w stadzie? TZN porzadek w podchodzeniu i poznawaniu gosci byl zachowany czy wszystkie wilki dopadly sobie po jednym ludziu? :) Jak dlugo mogliscie przebywac w wolierze? Jak wygladalo rozstanie? Wyprowadzono wilki czy Was ? :) Przyznaj sie jeszcze czy balas sie przed wejsciem ? Wilki napewno wyczuwaja takie emocje, co wtedy z takim fantem zrobic? A moze sie nie balas, bo wczesniej ktos opowiedzial Ci ze to bardzo przyjazne stworzenia? Przyznaj sie jak to bylo? Napewno to jeszcze nie wszystkie moje pytania ale na poczatek wystarczy co by Moniki nie zameczyc a innych pobudzic do lawiny pytan:) Smialo, nie krepujcie sie :) -
AnTu, napewno sie spotkamy a wczesniej zrobimy liste i ustalimy punkt spotkania dla wszystkich dogomaniakow, co by nikogo nie pominąć:)
-
Zapomnialam jeszcze podziekowac za pomoc przy starcie Waldkowi od Manu & Chinooka i Grzesiowi od Lukasa & Natana :)
-
Wreszcie udalo mi sie zalogowac. Dodam słówko na temat zawodow. Pierwszy raz bylam na tak dobrze zorganizowanych zawodach i na tak ogromna skale. Dziekuje Monice za telefon w piatek przed zawodami; gdyby nie to, nie zostalabym dopuszczona do startu. Sylwi dziekuje za uzyczenie Kajki i Scotta, bez ktorych moj start tez nie byłby mozliwy. Psy spisaly sie rewelacyjnie, mnie kondycji brakło ale i tak nie pojechalam walczyc o wysokie lokaty :) Tomkowi i Basi dziekuje za kask a sedziemu za dopuszczenie mnie w drugi dzien startu, mimo, ze zapomnialam o linie zabezpieczajacej:) Miło było poznac dogomaniakow, mam nadzieje ze nastepnym razem poznam Was wiecej i blizej :) Postaram sie tez czesciej zagladac na dogomanie :)
-
Hejka wysztkim :) Wrocław już blisko, więc bedzie okazja do spotkania :) zwłaszcza, ze daleko nie mamy, bo siedzimy przy jednym ringu :) Ja się pojawię z Darwinem w niedzielny poranek, można nas rozpoznać po półnamiociku żółto-fioletowym, Darwin ma pomarańczowy kantarek na pyszczku a ja jestem rozczochrana - zawsze :) Niestety nie znam jeszcze wszystkich, jestem dość "nowa" i mogę nie kojarzyć ale bardzo, bardzo chętnie zapoznam wszystkie mordeczki :)