-
Posts
68 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yellonek
-
DO czego to dopszło :) Moje dziecko... wczoraj dostało propozycje matrymoniałną... od suni... hmmm... dziewczyna mi sie podoba:) bo po matce Husky a ojcu Mamucie... właściciel prawie na kolanach prosił... a ja biedny Yello nie wiem czy pozwolić ??? ... chłopak nie chce zarabiać... sam dostał sunię i właśnie w taki sposob chce oddac szczeniaki... juz ma kilka par dobrych rąk co czekają... ...no i...? Jak myślicie ? Pozwolić? ...cos mi sie o uszka obiło, że jak Lelelek raz zasmakuje może byc z Nim problem... a z dugiej strony zastanawiam sie czy właśnie nie będzie problemem Jego wstrzemięźliwość ? ...a może On za młody ? ...w końcu 18 skończy dopiero 10 miesięcy...choć wie jak zabrać się do rzeczy: )
-
Lakers... a Ty mnie ciągniesz na ta plażę : )) ...oj nie dobry...nie dobry:P
-
Hm...tak sobie czytam i czytam... ... i zastanawiam się czy oby to nie jest tak, że nawet jeśli moje futro jest jedenj "firmy" i niby szyte jednym rodzajem nici...zawsze pozostaje swogo rodzaju oryginału ? Jeżeli chodzi o Lelka... Mamuta... hm...On jest codziennie inny... i tak naparwde nie da się do końca określić jaki jest...bo kiedy stawiam na tym, że jest nierefolmowalny to chodzi przy nodze jak szczeniak... a kiedy już stwierdzę, że jest jakiś ...maleńki..jakikolwiek postęp w jego hermetycznej naturze... okazuje się, że w tym dniu miałam pecha w swoim myśleniu :) ... moja sąsiadka ma Malamuta... jak wychodzi z Nią na spacer...Brita kładzie sie ...ogłąda...wącha kwiatki... obserwuje motylki... w miedzyczasie zaśnie... musi ją gonic, żeby zrobiła siku...żeby się czymkolwiek zainteresowała... a to przecież ten pełen energii pies Północy !!! : )
-
... a moj Lelek nie ma papierów... a ma inna krew: )
-
oj....ja i tak będę trzymać kciuki....
-
Hmmmm...Lakers...i tu wkraczamy na baaaaaardzo grząski teren.... niestey...wciąz MUSZĘ mieszkać gdzie mieszkam :(
-
Yhm....tak Lakers...mojego Ojca... choc naparwde wiele ze soba nie maja wspolnego.... ale mysle, że chodzi o stanowisko ojca... ale... i tak z ojcem dyskutuje..i tak probóje wleśc mu na głowe... ale powoli zaczynam byc wyżej niz ojciec...
-
...hm...mietka powiadasz.... choooolipa.... ale czy On nie ogłuchnie od tego wrzasku ?:)) a czy jego futro wytrzyma takie szarpania ??? .... tylko nie pisz, ze nie stosuje podstawowych rzeczy: Wolf zjada po mnie... i włazi po mnie...i cała reszta TakichTam: ) wdał poprostu sie we mnie charakterem... a dla mnie to najgorsza kara i najlepsza lekcja pokory :)
-
: )
-
bendem bendem: ))) nie jest tak żle :)) Młody w dwóch przypadkach podgryza: 1) Jak wbiegam po schodah i jego ciapowatośc nie nadąża: )) <oczywiście wiadmo w jakim celu to robi:)> 2) <...i tu niezazbytnio umiem ustalic cel...> kiedy się ubieram np. wkładam spodnie lub skarpetki...zawsze je porywa i zwiewa do innego pomieszczenia ! lub...wkładam buty przed spacerem....tak jakby staral mi sie pomóc zrobic to szybciej...ale chyba żle to przemyślał: ))
-
....biegaj biegaj: )))..tylko dobrze buty zasznuruj: ))
-
hie hie hie...NAt...widzę, że miałaś ten sam problem: )) ja zaczynam się zstanawiac na 3/4 spodniami: )) nawet w zimie: )) Lelek jest...hm...jakby to delikatnie ując...hm....lelek to Lelek !!!...: )
-
O!...o... to może dlatego Lelek zrobił się przegubowcem ??? : ))
-
..to może My sobie pogdybamy a KIKI poleci do weta: )))
-
hm...no tak...widze że dośwaidczenia sie "wymienia": )) jak jasssssssssna cholera :)))...dopsz...to o paczkach juz wszytsko wiem :) ale ...yelo chciałby wiedziec co zrobic z Gębą, kiedy ma głopawki notoryczne ????...połączone z brojem maxymalnym i piszczałka zamiast wycia ???...sił mi brak...nie nadązam...choc podobno szybk jest yello... Mał był dzis na dwu godznnym spcerze w towarzystwie dwóch haszczaków... wlazł do domu i zasypiał jak miał lapy czyscic...wstał po 25 minutach i ....again !!!! od nowa... zaczyna sie zabawa... mało tego jest w towarzystwie, wiec co kilka minut się bawi z Seterką: )) ale jemu wciąz mało !!!!...a ja padam juz na pysk... bo...co podtył ostatnio właśnie mu zrzuca :( o...padł...znuf zasnoł: )) Ufff.... tylko kto mi zaszyje spodnie pogryzione?...a co założe na stopy jak strzeepy a nie skarpetki zostało ??? Bosz...nie miała baba kłopotu...: )))
-
BOsz!!!...właśnie widzę jakie "byki" ortograficzne robie :))) ...chyba potzreba przeprosic :) ale...ta juz majom Yellonki: ))) ops; )
-
KIKI: ) ...to że gryzie to normalnka... :) ..ale od Ciebie tylko zależy na ile mu pozwolisz...On kiedys będzie musiał zrozumieć, że to niepożądane, wiec im szybciej tym lepiej :) ...pwnie niedługo b.ędzie zmienic ząbki :) Będzie slodkim scerbolem i slodkim "szkodnikiem" :) zadbaj, aby miał co gryżć !!!...sędzące dziąsła potrafią doprowadzic do furii....lelek gryzł nawet jak spał :)) ...a jeżeli nie chcesz aby gryzł reaguj od razu ! pokaż mu Focha Giganta jak zaczyna i zakończ w tej chwili zabawe !...zobaczysz jakie to mądre stworzonko i jak szybko zrozumie o co Ci chodzi :) ...a jeżeli dalej nie wiesz jak to zrobic to polecam kilkuminutową obserwacje szczeniaków podczas zabawy :)... taki los...Yello tez musiał "zejśc do parteru" i pokazać Lelkowi, że to naparwde boli: )) ...szybko zrozumial, że ja moge podgryzać, ale On niestety niżej jest :) A co do testów: żona Lelka tez sie drapała ! ... nie wypadała jej sierść...nie miała "placków" etc... poprostu sie drapała w nieskończonośc... zrobiono je testy i okazało sie, ze to grzybica...gdyby testów niezrobiono pewnie byłyby juz placki : ).... do testu pobiera sie próbke sierci...minimalną !!...nie bedzie łysy :) ....potem leczenie w zależności od rodzaju :) ... i chyba tyle :)