-
Posts
68 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yellonek
-
[quote name='Zuzka2']Ale masz na myśli jakieś konkrety?Coś poważnego? Bo chyba nie chodzi Ci o szukanie dziury w całym i za wszelką cenę udowadnianie,że ludzie się nie nadają??? W tym "biznesie" chodzi o wyczucie człowieka,tzw.nos do ludzi,a nie negowanie,bo zostaniemy sami z ogromnym stadem bezdomnych psów,którym nie będziemy mieli co zaoferować,poza boksem schroniska,samotnością,tęsknotą,miską żarcia i agresją współtowarzyszy niedoli. Myślę,że zbyt krytyczny stosunek na starcie zraża właśnie wielu ludzi do adopcji,wizyt przedadopcyjnych i wiele psów traci szansę na fajny dom. Miałam adoptować kota od jednej wolontariuszki,ale jej arogancja i nastawienie spowodowało,że zmieniłam zdanie,a szansę dostał inny kociak,który teraz jest oczkiem w głowie,wcina tylko Royal weterynaryjny i ogólnie ma tyle miłości,że starczyło by to dla kilku jeszcze bezdomnych kotów;-)[/QUOTE] jedynym i podstawowym konkretem jest to, że nie ufam już nikomu, że jakos to bedzie... z resztą - zgadzam się z Tobą :)
-
[quote name='vega17']hehe czemu ? w sumie to tylko formalnośc, ludzie bardzo fajni, pies jescze fajniejszy:) Yellonek nie strasz mi ludzi :) a na serio ludzie wydaja się byc odpowiedzialni.[/QUOTE] no wiesz.... pewne doświadczenia wiele mnie już nauczyły i nie zamierzam przyłożyć się już nigdy więcej do jakiegoś nieszcześcia zwierzaka.. dlatego tak napisałam, bo wiem, że jeżeli zasieją we mnie jakąkolwiek wątpliwość to nie przejdą dalej :)
-
[quote name='Gaja i ja']gdzieś chyba słyszałam o karze za porzucenie psa,a w Wielkanoc będę się widzieć z prawnikiem i zapytam,jak to wygląda. [url]http://arka.strefa.pl/Ustawy/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf[/url] ''2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: bla bla bla ............. 11) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje,'' podobno dwa latka za to plus obciążenie kosztami;D[/QUOTE] czyli do WielkiejNocy !!!!!
-
[quote name='Igam']Spać dziewczyny, spać. Ja mam nockę z głowy (pies ma kłopoty z żołądkiem), więc przynajmniej Wy się wyśpijcie :) Bruno, trzymaj się chłopaku, daj się odnaleźć![/QUOTE] to daj mi psa na ten czas i sama idz spać... ja od 4 dni mam problemy z żołądkiem..(spastyczne jelito--> uaktywnia sie podczas stresu) razem sobie posiedzimy :) tylko razem z Nim dostarcz zapas leków bo już mi się pokończyły :)
-
[quote name='vega17']ja juz nie spie po nocach, bosze gdybym mieszkala sama a nie z dodatkowa rodzina wzielabym bruna do siebie:([/QUOTE] ...ja niestety musiałam tego kawalera z mojego avataru też zostawić z rodziną, bo tu gdzie pracuję nie mam warunków nawet na swojego psa.. ale uwierz mi, że od pierwszej sekundy jak zobaczyłam Bruna.. o niczym innym nie moge myśleć... ten pies jest magiczny !!! On naprawdę COŚ w sobie ma !!!
-
[quote name='Kora']Ciezko mi to przychodzi, ale musze napisac trzeba zadzwonic do SITY 22/492 43 00, 492 43 80, 492 43 95 podac glowne ulice zaginiecia, date niestety moga powiedziec czy zabierali zwloki to platna usluga wiec wszystko notuja bo miasto placi( to dobrzy ludzie i udzielali wiele razy takich informacji) ja nie mam odwagi czynne jest chyba 24h.[COLOR=#000000][LEFT][COLOR=#505050][FONT=Tahoma] [/FONT][/COLOR][/LEFT][/COLOR][/QUOTE] dzwoniłam, ale jakoś nie bardzo umiem wybrac miedzy recyklingiem a wywozem smieci plynnych..zgłoszeniem odbioru albo zawarcie umowy..... czynne 7 do 16
-
[quote name='vega17']mam nadzieje. ale troche pojechali ludzie na fb nie ma co. ale skoro on ma tyle fanow to moze wezma jakiegos innego, ooo albo ja sie podloze ,moze uda sie wyadoptowac pare sztuk:)[/QUOTE] naprawdę uważasz, że pojechali ??? uważam, że nawet jeżeli ma to byc temat jednego dnia! nawet jeżeli wiekszośc jutro zapomni.. to garstka zostanie..ta właściwa garstka ... i pociągnie To do końca!
-
[quote name='Gaja i ja']gdzieś chyba słyszałam o karze za porzucenie psa,a w Wielkanoc będę się widzieć z prawnikiem i zapytam,jak to wygląda. [url]http://arka.strefa.pl/Ustawy/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf[/url] ''2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: bla bla bla ............. 11) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje,'' podobno dwa latka za to plus obciążenie kosztami;D[/QUOTE] świetnie !!!! jakby co - jestem pierwszym świadkiem !!!!!
-
[quote name='Gaja i ja']Nie,ja już się zbierałam do domu,stałam koło samochodu i rozmawiałam z właścicielką przytuliska,a potem ona podeszła do Was i razem poszliście po psiaka.Pewnie mnie nie kojarzysz. A ta Sylwia niech już zostawi tą sprawę a nie 'szuka psa' bo nie ręczę za siebie.[/QUOTE] nie tylko TY! .. mam prośbę - czy mogłabyś sie dowiedzieć o tym jak realne jest pociągnięcię jej do jakiejkolwiek konsekwencji ?
-
[quote name='vega17']mnie tez nie przekonuje agresja do dziecka. pies przejechal 250 km , to duzy stres dla psa, powinien miec cisze i spokoj ,a co go spotkało? dwa dni błąkal się po warszawie, po czym trafil do schroniska na paluchu,kolejny numerek w papierach. i znow trafil do domu gdzie powinien odpoczac w ciszy i spokoju, minely dwa dni a pies znowu zostal wyrzucony jak stary but na ulice. w piatek sylwia dzownila do wlascicielki schronu o 20, wszystko bylo ok a na drugi dzien ..nie napisala na gg agresja do niej i do dziecka. na samym poczatku jak prowadzilam z nia wywiad mowila ze ma kolezanke ktora moze jej pomoc w ulozniu psa, ze ma sporo znajomych co moga jej pomoc. nie bylo cienia watpliwosci, ciagle dopytywala co u niego itd. a tu nagle minal tydzien i jej sie odmienilo? ona jest nieodpowiedzialna. zreszta podamal ja juz na czarne kwiatki[/QUOTE] czym są czarne kwiatki ?
-
[quote name='vega17']teraz sie zastanawiam czy ta kobieta ma cos z głowa. tyle osob jest "zamieszane" w adopcje bruna . po cholere narazala zycia psa, dla wlasnego widzi mi się? koszmar ze tacy ludzie chodza po tej ziemi i sie rozmnazaja, powinna byc obowiazkowa sterylizacja ale dla ludzi ![/QUOTE] niestety, ale mam takie samo wrażenie - szkoda, że po czasie nie danym Brunowi to wyszło!!!!.. Tak jak powyżej Agnieszka ja również byłam bombardowana milionem pytań odnośnie psa...ale do momentu kiedy pies zaistniał... kiedy już był.. pytania się skończyły a jakiekolwiek moje próby podpowiedzi spotkały sie ze ściana a potem ignorancją pt - moje życie i pozwól mi to zrobić po swojemu - waliłam jak mogłam, żeby nie było tragedii.. niestety nie udało mi się!..
-
i jeszcze jedno.. bo mam pewne obawy.. bo mimo wszystko wierze, że Bruno się znajdzie.. ..obawiam się, że Sylwia wyłaczy/zmieni cokolwiek nr tel.. i że pies jak bumerang będzie wracał do niej a ona bez konsekwencji będzie milczała.. czy nie da się zastąpić w schronach/gdziekolwiek jej nr tel ?..tak żeby jeżeli rzeczywiście ON się odnajdzie to znów nie trafił w te perfidnie nieludzkie łapy ?