-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
basia replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[QUOTE]Wymyślić? Pooglądaj stare fotki w domu, jakieś po babci, prababci, może znajdziesz ową osobę na zdjęciach. Tak czasem jest [/QUOTE] Tylko, że ja nie pamiętam jak ten mężczyzna wyglądał. Nie chce dramatyzować ale jak staram go sobie przypomnieć to zdaje mi się jakiś taki .. przezroczysty, rozmazany. -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
basia replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[QUOTE]No to bardzo dziękuję. Teraz boję się obejrzeć do tyłu i zamknąć okno.[/QUOTE] Wiesz co, do mnie to na początku w ogóle nie dotarło. Dopiero po kilku dniach ciągłego analizowania tej sceny, w żartach palnęłam "to chyba musiała być jakaś zjawa". Nadal zastanawiam się czy sobie czegoś nie wymyśliłam :roll: -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
basia replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Eh.. To i ja Wam coś opowiem. Prowadzę szkółkę drzew i krzewów ozdobnych a przy niej mam detaliczny punkt handlowy. Na tym punkcie razem ze mną są trzy moje psy - 2 husky i suczka podhalanka. Podhalanka Luna od szczeniaka jest przyzwyczajana do obcych i całkowicie toleruje ich w mojej obecności i nigdy nikogo nie zaatakowała ani nawet nie warknęła a ma już prawie 6 lat. W tym dniu leżała sobie jak zwykle na ganku naszego drewnianego, ogrodowego domku i obserwowała okolicę. Ja pieliłam rabatkę będąc plecami odwrócona do wejścia na punkt. W pewnym momencie usłyszałam nad sobę głos. Odwróciłam się natychmiast bardzo przestraszona. W tym też momencie Luna wybiegła przed ganek i zaczęła przeraźliwie ujadać. Przede mną stał mężczyzna, bardzo skromnie ubrany, jakby szary i ... sama nie wiem, ale nie jestem w stanie go opisać, chociaż stał dosłownie kilka kroków ode mnie. Luna szczekała tak strasznie jak nigdy ale cały czas trzymała się od tego kogoś na odległość jakiś 2m, nie atakowała go. Mężczyzna wydawał się zupełnie niewzruszony jej ujadaniem i tylko stał i sie uśmiechał. Podeszłam do niej chcąc ją uspokoić. Znalazłam się wtedy pomiędzy tym człowiekiem a wyjściem. Chwilę później kiedy udało mi się Lunę trochę uspokoić odwróciłam się by tego kogoś przeprosić .. ale jego już tam nie było :-o Aby wyjść musiał koło mnie przejść a ścieżka ma 1 m szerokości. Czy mogłam niezauważyć kiedy mnie mijał? Może i mogłam ale była tam też Luna, która stale patrzyła w to miejsce, w którym i ja widziałam tego kogoś ostatni raz. Ona nie pozwoliła by mu przejśc niezauważenie. Z trudem uspokoiłam Lunę, a właściwie była poddenerwowana do końca dnia. Husky nie zareagowały wcale :roll: -
Z tym jest problem jeżeli chodzi chociażby o te nieszczęsne ryby. Hodowcy czasami niechętnie sprzedają je w tzw. detalu i z regułu trudno do hodowców dotrzeć. Ja osobiście kiedy kupowałam ryby do swojego aqwa to zamawiałam je u sprawdzonego sprzedawcy - hobbysty. Byłam w szoku kiedy zakomunikował mi, że jeżeli nie mam samochodu z klimatyzacją (było lato a ja musiałam z rybami przejechać 50km), nie sprzeda mi ryb w tym terminie :-o
-
Nie umiem :shake:
-
Kolejnym mitem jest to, że nie potrzebują pompki do powietrza :angryy: To prawda, że to ryby labiryntowate i łatwiem im przeżyć w słabo natlenionej wodzie, ale powietrze jest im niezbędne do życia. W kulach bez pompek widywałam też welonki ale zwykle kilka dni, góra kilka tygodni :-(
-
Po1) Czy nigdy nie widziałaś bojowników przetrzymywanych w kubeczkach wielkości tych do napojów lub nawet dokładnie w takich? Po 2) Przerybienie większości akwariów, co powoduje stres ryb a co za tym idzie zabijanie się ich między sobą. Po 3) Łączenie ze soba gatunków o różnych stylech życia np. gat. mięsożernych z roślinożernymi, co powoduje złe odżywianie ryb i ich śmierć Po 4) Nie zapewnienie rybom kryjówek (gatunkom żerującym w nocy w pustym prawie akwarium zwyczajnie odbija i umierają) Po 5) Te koszmarne kule!!!!! To bestialstwo trzymanie rybek w kuli!!! Ryba zmuszona jest pływać w nienaturalny dla niej sposób, co powoduje stres i śmierć. Po 6) Brak podstawowej wiedzy sprzedawców o warunkach życia, zachowaniu i potrzebach ryb akwariowych. Sprzedają pojedynczo ryby stadne, sprzedają ryby słonowodne do akwariów słodkowodnych (!!), sprzedają ryby dorastające do dużych rozmiarów do maleńkich akwariów, sprzedają ryby agresywne, które powinny żyć w monogamicznym akwarium, do akwariów wielogatunkowych ..... Mam dalej wymieniać? Ryba to nie ptak czy pies, że zapiszczy kiedy jej źle i to właśnie ryby spotyka chyba najgorszy los w sklepach, bo nikt nie zwraca na nie uwagi, nikt nie słyszy ich wołania o pomoc, kiedy są spuszczane w kiblu :(
-
Wielkie dzięki za relacje, chociaż to przykre co piszesz. Nie skomentuje pierwszej części Twojej wypowiedzi publicznie, bo mogłabym potem tego żałować :]
-
Szukam kogoś kto zrobiłby na drutach kamizelkę (bezrękawnik) - gruby splot! Wełnę moge kupić i przesłać pocztą.
-
Kopiuję z zaprzęgowego forum: W trójmieście (okolice Pruszcza Gdańskiego) grasuje złodziej psów rasowych. Ma na swoim koncie kilka husky z Juszkowa, owczarki, psy małe, zawsze rasowe! Apeluje, żeby nie zostawiać psów samych przypiętych przy sklepie, nie spuszczać ze smyczy na spacerach, czy zostawiać niepilnowanych na podwórku. Psy sprzedawane sa na giełdzie w Pruszczu. Dzisiaj miałam okazje porozmawiać z trzema osobami które to spotkały. Dwie z Pruszcza, trzecia z Juszkowa. Jeżeli temat już jest to proszę o jego usunięcie.
-
I znów kolejny 1 listopada .. ileż to już dat :-( Rotti, pamiętamy [*]
-
wiosna, pieniądze na opłatę adopcyjną nie dojdą do poniedziałku na Twoje konto. Może udałoby się nam wreszcie spotkać to bym Ci je dała osobiście? ;)
-
wiosna, ja zapłacę za adopcję
-
Dea, kasa na transport jest! Trzeba tylko go jakoś zorganizować :roll:
-
[QUOTE]Biała sunia jest zarezerwowana jutro będzie kierowniczka więc spytam jeszcze dokładnie kiedy idzie do adopcji?cos długo to trwa?! [/QUOTE] W takim razie czekam na wiadomość. Właśnie mnie też zastanawia dlaczego jej jeszcze nie zabrali skoro ją niby chcieli. Jak można tak długo trzymać psa w takim miejscu jak schron :roll: