-
Posts
729 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dolphine
-
Udalo sie!! A wszystko dzieki MAXOWI, ktory jak sie okazuje udostepnia swoja strone nie tylko huskim ale i malamutom i samojedom. Ma bardzo duzo miejsca i wszystkich chetnie powita u siebie ( Tak mowi ) wiec slijcie swoje zdjecia i tez sie chwalcie, bo napewno jest czym - kim :)
-
jesli sie udalo to przedstawiam wszystkim CONOR we wlasnej osobie.
-
To znowu ja. Wczoraj bylam z Conorem na szczepieniu. Kolejne , trzecie, za miesiac. Pan doktor u ktorego bylismy powiedzial, ze pod zadnym pozorem nie mozna z psem wychodzic na dwor przez najblizsze 6 tygodni, czyli miesiac do kolejnego szczepienia i dwa tygodnie kwarantanny po szczepieniu, jesli faktycznie go tak dlugo przetrzymam w domu to bedzie mial 15 !!!!tygodni jak wyjdzie na pierwszy spacer :o strasznie mnie to zdziwilo, bo wiekszosc z Was pisze, ze z 10 tygodniowymi psiakami chodzi juz na spacerki. Kogo sluchac?? Conor skonczyl 16 wrzesnia 2 miesiace.
-
MIRASOWA poszlo!!! :angel:
-
MIRASOWA - daj jakis namiar mailowy na siebie, chcialam ci wyslac zdjecia CONORA ( pochwalic sie :oops: )
-
Mirasowa, Tatsu, Nat - wszystkim dziekuje za podpowiedzi. Uspokoilam sie troche , bo widze ze nie tylko moj Conor tak sie zachowuje wobec malucha. Karol zrozumial co ma robic i jak psicho go podgryza to za kark ja i do podlogi, pies juz sie bardzo zdziwil i zaczyna kumac ze cos sie zmienilo. Conor podobnie jak Sanja "pyskuje" i kloci sie, glownie gdy chce wejsc do lozka - o czym nie ma mowy - lub gdy go strofuje za zle zachowanie. Poza tym kochana z niego psinka i nadal grzecznie siusia na balkonie. Pozdrowienia z zalanej deszczem Warszawy,dla wszystkich.
-
Prosba do tych co maja juz podchowane szczeniaki. Nie wiem jak skutecznie przekazac Conorowi ze moj mlodszy syn nie jest do gryzienia. Maly ma 6 lat jest drobnym chlopcem, a psicho rosnie w oczach i tylko patrzec jak bedzie niebezpieczny dla przedszkolaka. Jak przekazac psu ze male dziecko nie jest do atakowania i gryzienia. Nikogo w domu pies tak nie traktuje. Krzyczec na niego czy przylac? Nie chce zeby zrobil dziecku krzywde nawet w czasie zabawy, tym bardziej ze pies jest silny i moze w kazdej chwili przewrocic Karola(synek wazy tylko 16kg) wiec psicho lada moment go przerosnie i co wtedy? Poradzcie cos doswiadczeni psiarze :)
-
Cale szczescie nie jestem odosobniona w nieprzespanych nocach. Nie mowie ze piesio bryka cala noc, ale 20-30 minut w srodku nocy wystarczy zeby sie wybudzic. Kiedy nas nie budzi tez nie rozrabia, rano miska pusta wiec je, gazety na balkonie zasikane i nie tylko, wiec lazic musi, tylko dlaczego szuka towarzystwa w srodku nocy? Mam nadzieje ze niebawem mu to przejdzie. Dzisiaj byl sam w domu od 8:30 do 16:30 i w domu nic sie nie wydazylo. Tak jak w nocy micha pusta, gazety do wymiany, mysle, ze znaczna czesc dnia przesypia. A z ciekawostek to CONOR polapal sie ze w domu jest jeszcze ktos maly, to moj 6 letni syn, i pies probuje nim rzadzic czy jak to okreslic. Np, zachodzi mu droge i nie pozwala wyjsc z pokoju, podszczypuje, podgryza, a gdy maly polozy sie obok niego na dywanie to pies automatycznie nakrywa go lapa i dociska do podlogi, i robi to z dosc duza sila, gdy syn sie odsunie kawalek to pies podchodzi do niego i znowu to samo. Wiecie moze co to znaczy? Co pies chce przekazac lub pokazac?
-
Tatsu tylko spokojnie :) moj piecho tez ma wszystko w nosie. Nic i nikt mu nie przeszkadza. Nadal grzecznie zalatwia sie na balkonie :) i chwala mu za to !! ale ku mojej rozpaczy najintensywniej zyje okolo 3 nad ranem, budzi mnie i chce sie bawic a jak nie zwracam na niego uwagi to siada przed kanapai zaczyna wycie lub (to juz szczyt) sciaga ze mnie koldre!!! Czy on to musi robic w srodku nocy? Jak wasze szczeniaki spia? czy przesypiaja noc? mysle ze moj wysypia sie gdy wychopdzimy do pracy, dzieci do szkoly, a zaczyna zycie gdy my spimy. Niedlugo przestane widziec na oczy, bo od piatku sypiam ZDECYDOWANIE mniej Sciskam wszystkich z ich piechami,
-
mam nadzieje, ze wklejanie sie uda, jesli tak to to jest wlasnie moje cudo! Na tym zdjeciu ma 6 tygodni. Usciski dla wszystkich :)
-
Witam wszystkich serdecznie i od razu bede sie chwalic. Wczoraj po poludniu w naszym domu zamieszkal dlugo wyczekiwany piesio. CONOR bo tak mu na imie jest cudnym, slicznym piesiem Mial wczoraj wielka treme, podobnie jak my wszyscy. Za miejsce do siusiania wybral sobie balkon, i chwala mu za to. Nawet w nocy sam sobie poradzil i grzecznie zalatwil sie w wybranym miejscu. Oczywiscie w srodku nocy zebralo mu sie na zabawe, wiec podgryzal kanape, wyciagnal z polki welniany koc i rozciagnal go po pokoju. Nadal jest chyba troszke stremowany bo nie specjalnie chce jesc, ale mam nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie. Bardzo mu sie podoba jego odbicie w lustrze w przedpokoju. Tak smiesznie zagaduje do tego w odbiciu, troche wyje troszke poszczekuje. A tak w ogole to jest suuuuuuuper. Bardzo sie ciesze, ze wreszcie dolaczylam do grona szczesliwych posiadaczy malamutow i mam nadzieje, ze on bedzie szczesliwy z nami. A, jeszcze jedno, ten drobiazdzek ma 7,5 tygodnia i wazy 7,6 kg. :angel:
-
tez mi sie wydaje, ze z tym wapnem to przesada. Co do karmy to kontynuujemy to czego piesio nauczyl sie u hodowcy, czyli eukanuba dla szczeniat duzych ras. Mam nadzieje, ze bedzie mu smakowala nadal.
-
TATSU dobrze ci, ja niestety mieszkam w bloku, okolica jest calkiem ladna, przed blokiem kilka hektarow parku, niby super ale w moim i sasiednich blokach w piwnicach jest pelno kotow, ktore w sloneczne dni wyleguja sie na okolicznych trawnikach i murkach, no i oczywiscie zalatwiaja sie gdzie popadnie. Mimo wszystko chyba musze przetrzymac psiaka troszke dluzej w domu. Udanego spacerku :)
-
Dzieki wszystkim za odpowiedz, ale i tak bardzo sie tym wszystkim stresuje. Mam wrazenie, ze z opieka nad swoimi nowo narodzonymi dziecmi nie mialam takich klopotow, jak przewiduje miec z psiakiem, chyba naprawde panikuje. Juz mi sie psicho sni po nocach :). A swoja droga czy ktos moze polecic jakiegos dobrego weta z prawobrzeznej Warszawy w rejonie (Saska Kepa, Praga Poludnie)? Bo ten u ktorego bylam wczoraj nie zrobil na mnie najlepszego wrazenia. Brudny stol, odrapane sciany itd. Zycze wszystkim milego dnia,
-
za cztery dni w moim domu zagosci dlugo wyczekiwany pies - malamut - szczeniak. Dzis wracajac z pracy zajrzalam do lecznicy weterynaryjnej , ktora mijam codziennie w drodze do domu. Chcialam zobaczyc jak sie prezentuje, dowiedziec jakie sa koszty pierwszej wizyty i takie tam. Od slowa do slowa wywiazala sie z Pania doktor rozmowa o szczenietach. Do czego zmierzam, Pani doktor powiedziala, ze ze szczeniakiem mozna zaczac wychodzic na spacery dopiero po ostatnim szczepieniu, ktore ma miejsce gdy pies skonczy 12 tygodni + dwa tygodnie kwarantanny co daje nam razem 14 tygodni zycia psa! Czy rzeczywiscie trzeba tak dlugo "trzymac"psiaka w domu? Czy wet przesadza.Naprawde nie wiem co myslec. Powiedzcie kiedy zaczeliscie wyprowadzac swoje psiaki na spacerki, bo mnie sie wydaje ze 3,5 miesiaca to strasznie dlugo!! I jeszcze jedno, czy podajecie swoim szczeniakom - malamutom trzy rodzaje wapna rownoczesnie (tzn.codziennie inne i znowu od poczatku)bo taka informacje tez uzyskalam od w/w weta, czy ta kobieta moze przesadza i lepiej poszukac innej przychodni?? Poradzcie cos, bo zaczynam panikowac a pies bedzie w domu w najblizszy piatek.
-
LAKERS - pewnie ze tak, zapoznamy "rodzenstwo" no i zdaje mi sie ze wisze ci piwo :)
-
LAKERS slyszalam!!! ale nie bylam nigdzie :( ale pocieszam sie ze niedlugo wszyscy wrocicie na lamy forum bo wakacje sie koncza!!! w przyszly piatek Ewa przywiezie mi CONORA - ale sie bedzie dzialo Pies w domu - sensacja.
-
MALAMUCIARZE - gdzie sie wszyscy podziewacie?? LAKERS, CEZAR, MIRASOWA i reszta odezwijcie sie, dajcie znak zycia :)
-
Mirasowa to cudenko na moim emblemacie to nasz wybraniec. Dostalam zdjecia od Ewy i od razu chcialam go Wam pokazac. A dzis byla wielka sobota. Mielismy rodzinne spotkanie z pieskami. Jak zobaczylam caly miot, to zglupialam. Nie myslalam, ze takie psiaki maga byc takie sliczne, slodziutkie i wszystko co naj... Jaka szkoda, ze Conora nie mozna bylo juz zabrac. Jest przesliczny. Jeszcze 3 tygodnie i juz go zabierzemy do domu. Na razie wyglada jak piesio ze sklepu z zabawkami, taki puchaty i pluszowy. Usciski dla wszystkich i ich czworonogow.
-
CEZAR - bawcie sie dobrze i milego urlopu. :lol: Co do rodzinnej strony to jestem ZA, tylko kto sie tym zajmie, bo ja nie mam zielonego pojecia jak to sie robi ? :oops: A wiec rodzinne usciski :angel:
-
LAKERS GRATULACJE GRATULACJE!!!! :angel: :angel: SUUUUUUUUUUUUPERRRRRRRRR!!! Majac takich rodzicow trudno nie wygrac :) Jak Ci sie podoba moj piesio?
-
Witajcie, witajcie. Piekny mam emblemacik?? Przedstawiam wszystkim, to jest moj wyczekany piesio, CONOR. Cudenko!!! :lol: :angel:
-
LAKERS - jak osiagniecia po wystawie w Sopocie? Jak udal sie rodzinny piknic? Trzymalam za Was wszystkich kciuki :)
-
Mewa widze ze udalo sie nawiazac kontakt z LAKERSEM i CEZAREM :), znaczy sie wszystko gra. Co do malamutka to czekamy na niego od stycznia, zaklepany jest dla mnie piesek o jak najjasniejszym umaszczeniu. Malucha jeszcze nie widzielismy, tylko na zdjeciu takie malutkie szczurki :), ale wybieramy sie na ogledziny okolo 15 sierpnia i wtedy tez pewnie zdecydujemy ktory bedzie nasz.
-
Mewa witaj, to ja , bylam na wystawie na Wyscigach z synem, czekalismy na malamutka od Ewy. Pewnie juz wiesz z innych postow, ze urodzil sie dwa dni po wystawie (4 sunie i 3 pieski). Chyba wiem czemu chlopaki do Ciebie nie pisza. LAKERS wybieral sie na urlop, a Cezar wyslal mi wczoraj z pracy maila, ze jest bardzo zaganiany i ma mnustwo zajec w pracy i brak czasu na cokolwiek. Chyba ich usprawiedliwilam :)? PS. Wiesz ze w poniedzialkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" (poniedzialek po warszawskiej wystawie) byla wzmianka o wystawie a na zdjeciu Fazzi i Sunka? Jak chcesz to zobaczyc to podaj mi swojego maila, mam skan w komputerze przesle od razu.