Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [QUOTE]a ja też lubię duże , ale nie wszystkie , lubię psy sprawne fizyczne i eleganckie ... emanujące wyglądem siłę :smile: nikt tak ślicznie nie potrafi , stanąć na ludzkiej stopie , przenieść na tą łapkę całą ciężkość i rżnąć idiotę ... jak dobek [/QUOTE]No dokładnie, duże i eleganckie... = doberman ;) Na kolejny trening obrony sobie chyba korki kupię, bo Jari w szelkach skaczący bez ograniczeń, żeby dorwać pozoranta jest czasem ponad moje siły ;). Lubię, to uczucie jak biegnie do mnie z tyłu i słychać jakby to jakieś stano koni galopowało ;). ASTy podobają mi się z charakteru, ale są nieco za niskie, już o staffikach nie wspomnę ;). Po prostu lubię powierzchowność wysokich, temperamentnych psów. [QUOTE]Nie tylko w dobkach takie sytuacje są. Strasznie mnie denerwuje ewolucja owczarków niemieckich,a raczej ich zadów. To straszne jak one teraz mają opuszczone te zady,jak one strasznie chodzą z takim przykurczem tylnych łap. Wcześniej tak nie było. Nie wiem po co hodowcy do czegoś takiego doprowadzili ta rasę... :shake: Albo mastino napoletano. Znaleźć teraz mastino które nie jest zawalone luźną skórą,która jest dla nich strasznym obciążeniem,to chyba rzadkość. Większość mastino nawet na wystawach są właśnie takie upasione,z nawałem skóry i tłuszczy,szczególnie na głowie,oczu w ogóle nie widać. Wkurzające jest strasznie do czego mogą doprowadzić hodowcy. :angryy:[/QUOTE] Przerasowienie to okropna rzecz. Dobermana akurat nie spotkała w sensie powierzchownym, ale niestety ustrojowym już tak: choroby serca i rak to główne bolączki. Jamnik mimo przedziwnej konstrukcji fizycznej ;) jest bardzo zdrową rasą, oprócz możliwych problemów z kręgosłupem (co genetycznie zdarza się już coraz rzadziej) nic tych cholerstw za bardzo nie bierze ;). [QUOTE] Ja od zawsze pałam miłością do dużych psów, ale szczególne miejsce w moim sercu zajmują białe bullterriery :loveu: Niestety ze względów, nazwijmy to, "rodzinnych" :diabloti: do tej pory na przedstawiciela tej rasy nie mogłam sobie pozwolić, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się spełnić marzenie o bullku ;-)[/QUOTE] O, to możesz sobie podać ręce z moją mamą, która też zawsze marzyła o bullku ;) [QUOTE]Ja też :loveu: są wyjątki gdzie niektóre duże rasy by u mnie nie przeszły, ale to na prawdę wyjątki ;-)[/QUOTE] U mnie by nie przeszły ZA duże, jak np. dog niemiecki ;) [url]http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9785313,Pies_zagryziony_przy_dziecku__Sprawa_w_prokuraturze.html[/url] Podniósł mi dzisiaj rano ten artykuł ciśnienie. Jeszcze go dali na 1szą stronę Stołecznej GW :diabloti: Teraz to strach wyjść z psem na spacer na smyczy, żeby jakiś york nie podbiegł, Jari walnie łapą i sprawa w prokuraturze :shake: Żeby nie było, mam też podbiegacze: jamnice, dlatego są ZAWSZE na smyczy, dla ich własnego bezpieczeństwa. Strasznie stronniczy artykuł, idealny na sezon ogórkowy :diabloti: szkoda, że robi nagonkę na duże psy. Zrobiłam też kilka fotek na spacerze, nic specjalnego, ale dawno nic nie wstawiałam :) @vege* Jari ma na sobie tę obrożę Trixie :) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3449.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3450.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3453.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3458.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3465.jpg[/IMG]
  2. Amber

    Duffel

    [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-eVtfJCQo6gI/TfhrlfQo1mI/AAAAAAAAFEg/lxF108K35Iw/_DSC8258.JPG[/URL] Nie baliście się, że to drzewo zaraz wstanie i zacznie iść w waszą stronę? :evil_lol:
  3. Byliśmy na BARFie, oprócz niespodziewanych biegunek ;), było bez zmian. Karmiłam indykiem, kurczakiem i wołowiną. Dostawał też podroby z warzywami po których gazował nam mieszkanie i bolał go brzuch. Jak skończę te worki Brita co mam, to zamówię Koebers'a. Przemawia do mnie jego leciutki skład, 5,5% tłuszczu i 1,8 włókna. Zobaczymy :roll:
  4. O probiotykach nawet nie wspomniałam, bo to nasza codziennośc ;). Dostawał najpierw zwierzece (bioprotect), a teraz ludzkie (bactirliac, trilac) do każdego posiłku. To mu hamuje gazy. Przeszedł tez cała kurację zastrzykowa u weta, która miała mu pomóc własnie w przeroście flory i... nic nie pomogło ;). Jari miał praktycznie tylko jeden epizod z gotowanym ryżem, kurczakiem i marchewką. Wydalił praktycznie niestrawionego grubego batona z ryzu i marchewki :roll: Pierwszy raz widziałam biało-pomarańczowa kupe :p
  5. Przykro mi słyszeć o Basterze :(. W takiej sytuacji można by zacząc rozważać eunatanazję. Mam nadzieje, że chociaz nie cierpi przez tego guza, ale załatwianie sie pod siebie to nie jest godne zycie... Ech, niedługo będę w takiej samej sytuacji jak ty, tylko z Finką, ona ma 12 lat. Trzyma sie dobrze, ale widac juz calkiem duzo oznak starzenia. Na spacerach chodzi wiekszosc czasu na smyczy, bo ma swoj swiat. W domu praktycznie już tylko spi, czasem nie przyjdzie się przywitac itp. Dużo jamników odchodzi w wieku 14-16 lat. Niewiele czasu nam juz zostało. Ale nie chciałabym aby cierpiała. Czasem jak czytam na dogo jak ratuje sie psy praktycznie w stanie krytycznym, bez szans na normalne funkcjonowanie, to nie wydaje mi się aby to była dobrze pojmowana miłosc do zwierzat. Ale sie rozpisałam ;). W kazdym razie trzymam za Bastera kciuki, informuj czasem co tam u niego...
  6. Ciesze się, że juz Lasti się lepiej czuje :). Baaardzo piekny zachód słońca, zdecydowanie masz talent do tych ujęć ;)
  7. Jari jadł Birita, Boscha, Purinę PP, Eukabubę, Nutrę, White Wolfa, Fish 4 Dogs, Hill'sa (oczywiscie co najmniej 1x 15 kg)... Tendencja: im więcej tłuszczu tym wieksza biegunka. Najlepiej bylo chyba po WW ale nie aż tak dobrze, żeby wydawać krocie, a przy tym Jariemu niezbyt ona smakowała (jedliśmy Wild Forest i Gold Salmon)... kupy były po prostu lepszego koloru (ciemno brązowe) ale tez luźne i baaardzo wielkie. Czy po Koebers Baron miał jakies sensacje? Zastanawiam sie czy nie zamówić, ale z drugiej strony jestem prawie pewna, że to nic nie zmieni... Jari raz w zyciu zrobil ładną kupe, to było po tej akcji ze wzdęciem, jak nie dostawał jeść przez dobę i po dobie zrobił ładną kupę z resztek tego co mu zostało w jelitach... Wyglada to tak, jakby on za wolno trawił, bo jak poleżało w brzuchu to się strawiło... :niewiem: Nie wiem, nie jestem wetem... cały czas po cichu licze, że znajde karmę "cud" i wszystko bedzie Ok, ale tak sie raczej już nie stanie :shake: @Migori Mogłabys mi napisać za jakiś czas w galerii jak tam stan zdrowia twojej suczki, czy sie coś zmieniło po sterydach? Jestem bardzo ciekawa...
  8. Jariego sytuacja się nie pogarsza, ale też nie poprawia. W sumie stoimy w miejscu. Z karmami skończyłam eksperymentowanie, gdyż zwyczajnie miałam tego dość, a szkoda mi było też psa, bo każdą zmianę okupował bólem brzucha i biegunką (ale taką aż tryskającą) do "ustabilizowania" czyli do pojawienia się luźnych, żołto-zielono-brązowych stolców, czyli do naszej codziennej kupki :p Brit z tą małą zawartością tłuszczu i normalnym włóknem wydaje się być najlepszy. Chyba, że znasz jakąś inną karmę, która miałaby mało tłuszczu i włókna, a przy tym nie kosztowała majątku? :hmmmm: Choć szczerze coraz bardziej skłaniam się do teorii, że to nie wina karmy, tylko on ma jakąś chorobę o której nie wiem... :-( Na tym Hill'sie było identycznie jak na Bricie, a ona niby stworzona dla trzustkowców :roll: Cholera mnie bierze, bo jamnice teraz wyjadają Jariemu karmę, po której on miał gigantyczny rozstrój (wysokoenergetyczna), a one mają piękną, małą, ciemną i twardą kupkę 2x dziennie :splat: Czy te sterydy pomogły twojej suce? Ostatni wet też zasugerował leczenie sterydami... W ostateczności :shake:
  9. Próbowałam, dawałam [URL]http://www.krakvet.pl/hills-canine-12kg-p-143.html[/URL] razem z enzymami. Żadnej poprawy. Jari miał robione TLI (16) i cPL, wszystko pięknie... cPL dało wynik nieco podwyższony, co by wskazywało bardziej na stan zapalny niż niewydolność, ale wartość była podwyższona bardzo nieznacznie, więc praktycznie wyklucza to trzustkę. Poza tym zapalenie ciężko przegapić (wymioty, gorączka). Biochemia też perfect (niedawno robiłam), boję się cały czas, że przez tę kupę nabawi się jakiś niedoborów... Było oczywiście też leczenie przeciwzapalne, odrobaczanie, 3x próbki kału, pasożytów brak. Zostało nam USG jamy brzusznej i spotkanie z lekarzem od ciężkich przypadków. Dr. House by nam się przydał :p Jari przez pewien czas miał kiepską sierść i łupież, ale po podawaniu suplementów z biotyną, ten problem zniknął. Możliwe, że biotyna się gorzej wchłaniała przez te ciągłe biegunki. Teraz biegunek nie mamy, ale kupa jest luźnawa, żółta, śmierdząca i obfita. Zupełnie jak przy chorej trzustce :roll: Przerobionych karm nie zliczę: wszystkie smaki, bezzbożowa, okres BARFowania, gotowane... Teraz od jakiś 3 miesięcy jesteśmy na tym Bricie Adult 8% tłuszczu, 3% włókna, sierść jest w miarę OK, bąki umiarkowane. Alergia też to nie jest, na bezzbożowej (rybna, jagnięcina) nie widziałam spektakularnej poprawy no i pies się nigdy nie drapał. Jari ma mnóstwo energii, zawsze miał, wcześniej, kiedy eksperymentowałam z karmami, widziałam, że miewał bóle brzucha, ale od kiedy ma mono dietę, stan się ustabilizował, przynajmniej go nie boli. On też nie chudnie za specjalnie, po prostu baaaardzo wolno przybiera na wadze. Mówię, nie martwiłabym się tym, gdyby miał normalne kupy. Ale nie ma. Przepraszam cię awario za OFF :oops:
  10. Wiesz, było by fajnie wszystko, gdyby on jeszcze normalne kupy robił, ale niestety nie są one dobre i nigdy nie były. I to mnie martwi. A Baron mógłby Cortinie podać łapę w niszczeniu roślinności, ona też jak się dorwie do jakiegoś zielska to nie przepuści ;)
  11. [url]http://img813.imageshack.us/img813/9404/86302669.jpg[/url] Mini lampart, jak żywy ;) Super :)
  12. [QUOTE]Wolę duże psy,a małe akceptuję,ale nie lubię,nie zachwycam się nimi. To tez zależy jakie małe rasy bo sama mam tez małego psa i zdarzają się małe rasy,które bardzo mi się podobają więc to też zależy... [/QUOTE] To tak jak ja ;). Tj. ja zawsze tylko doberman i szczerze to żadna inna rasa nawet do pięt mu nie sięga w lubieniu przeze mnie (drugi po dobku jest AST). I z wyglądu i z charakteru. Z małych to jamniki krótkowłose rzecz jasna i może jack russel terriery z wyglądu ;). A, i tylko i wyłącznie krótkowłose. U mnie wybór naprawdę jest wąski :lol: (a raczej przed dobermana nie ma żadnego :eviltong:) Ale ja lubię duże psy... To jest zupełnie inna dynamika - jasne, można sobie poprzetrącać kolana :diabloti: ale duży to jest zupełnie inna jakość. Lepsza, gorsza, tak nie można mówić. Po prostu inna. Wszystko sprowadza się do gustu, a gusta są jak wiemy BARDZO różne ;). [QUOTE]Z tego co jakis czas temu przeglądałam net i widziałam,że w Niemczech i USA są hodowle białych dobermanów,nie wiem czy nadal sie je hoduje,ale kilka hodowli znalazłam. [/QUOTE] Hodować pewnie hodują, tylko po co? Dla cierpienia tych psów? :angryy: Nie wiem jakim, powiedzmy bez ogródek, skończonym kretynem trzeba być, żeby celowo produkować chore psy. Brak mi słów na tych debilnych hodowców i równie debilnych nowych właścicieli, którzy chcą poszpanować białym dobkiem. Oczywiście rachunek u weta szybko przekracza cenę zakupu i wtedy takie pieski można oglądać w amerykańskich schroniskach :shake: Po coś te kolory (biały, błękitny, izabel.) wyeliminowało się z hodowli, ale handlarzy obchodzi tylko kasa... [quote name='gops']co do pinczerków , wczoraj byłam miło zaskoczona! szłam po scieżce w parku i widzę mężczyznę z czymś małym bez smyczy , myślałam , że szczeniak ale okazało się że to dorosly pinczer ale z pseudo chyba bo miał max 4kg , miał małego kijka w mordce i na "nie wolno" właściciela usiadł i obserwował nas z 10m nawet się nie ruszył, więc jak się chce to można :lol: do tej pory faktycznie wszystkie te małe pchły leciały do suki z jazgotem ;)[/QUOTE] To pewnie przez tego kijka, Jari też by nie wypuścił dla jakiegoś ta szczekania :evil_lol: [quote name='Lucky.']ludzie zapewne "dziwnie" się patrzą jak idziesz z dobkiem, i jamnikami :P gratulację 50 stronki :) osobiście lubię czytać, i oglądać wasze zdjęcia.[/QUOTE] No ja całe szczęście z nimi nie chodzę razem zbyt często ;). A jak chodziłam to fakt, oczy z orbit wychodziły, nie mówiąc o mamuśkach, które w trybie natychmiastowym zabierały swoje dzieciaki z chodnika. Myślicie, że bardziej bały się Jariego czy jamnic? :evil_lol: [quote name='Chantell']No to do roboty na zdjęcia, a nie :diabloti:[/QUOTE] Ta, powiedz to profesorom od moich egzaminów :evil_lol: Ale jutro już coś będzie, obiecuje :) [quote name='Vectra']a czy ja mogę ukradnąć te zdjęcia astów , co mi dałaś link ? na stronkę Sentinelową ?[/QUOTE] Możesz jak najbardziej. W ogóle to wstyd, że one w takiej kiepskiej rozdzielczości są, ale niestety oryginały są na dysku zewnętrznym, który się zepsuł... Razem z kupą innych moich fotek :diabloti:
  13. [quote name='awaria']Hm. Kiedyś ktoś :D opowiadał mi o psie, który miał takie same objawy jak Jari, w badaniach też nic nie wychodziło, a kiedy właściciel zaczął podawać mu leki na trzustkę to się wszystko unormowało. Taka trzuska- incognito. Jaki on musi być strasznie chudy:crazyeye: Na zdjeciach totalnie tego nie widać. Podejrzewam, że tak jak na Baronie tak na Jarim można się anatomii uczyć :evil_lol: Łączę się z Tobą w bólu ;) Moja sąsiadka opowiadała mi o dobermance, którą miała kiedyś kiedyś. Ogólnie suka była niejadkiem z adhd, więc wyglądała dość mizernia, za to moja sąsiadka w tym okresie była dość postawną kobietą. Kiedyś na spacerze jakiś menel powiedział do niej : "Psu byś żreć dała,a nie sama wpier...asz" :evil_lol:[/QUOTE] No ja całe szczęście też jestem chuda jak szczapa, więc ten tekst mi raczej nie grozi :evil_lol: U Jariego podawanie leków (enzymów) nic nie dało. Poza tym co dziwne, on nie jest jakoś straszliwie chudy. Jest minimalnie chudszy niż powinien być normalnie ;). Żebra mu nie sterczą, tylko kręgosłup czasem ;). Waga jednak nie kłamie, ważyłam go na weterynaryjnej, 35 kg :niewiem: To nawet nie chodzi o to, że źle wygląda, tylko ta niemoc, bo jamnice mogę odchudzać i tuczyć do woli ;) a jego nawet jakbym baaardzo chciała nie mogę zmusić do przytycia. I to mnie martwi. Oraz oczywiście jeszcze to, że może mieć jakąś chorobę o której ja nie wiem. Łatwo zwalić na zespół złego wchłaniania, który reguluje się jedynie dietą. Gorzej jeśli jest to coś uleczalnego, a ja o tym nie wiem.
  14. Bahia ma piękny kolor :). Twój aparat przekłamuje kolory i myślałam, że jest ciemniejsza, a ona ma piękny, popielaty odcień :).
  15. Finka któregoś dnia najadła się średnio zapewne świeżych małży nad Wisłą, które wygrzebała z mułu :diabloti: i też przez dzień czuła się fatalnie, biegunka i twardy brzuch, ale oczywiście jej przeszło. Tyle lat jedzenia różnych rzeczy uczyniło jej żołądek pancernym ;). Mam nadzieję, że Lastiemu też się poprawi, a jak nie to jednak koniecznie do weta na zastrzyki, bo może się stan zapalny rozwinąć.
  16. Oj tak, puszczanie psów przy jezdni bez smyczy jest baaardzo mądre. U siebie mam taką ulicę, wąską, między osiedlami, ale jeździ tam autobus, samochody, ciężarówki, wszystkie z dziką prędkością. Po obu stronach ulicy jest chodnik, też wąski, że się ledwo mieszczą 2 osoby koło siebie. Muszę tam chodzić codziennie, kawałek, żeby dojść nad Wisłę. Do głowy by mi nie przyszło iść z psem tam bez smyczy, ale ludzie tak robią :diabloti: Jeszcze lepsi są ci co chodzą tam z psami na flexi, a, że chodnik jest wąski, to pieski często sobie uciekają na ulicę. Ostatnio jak jechałam tam samochodem, to mi o mało co taki yorczek nie wbiegł po koła... A co do luzem biegających psów, to niestety u mnie też jest taki. I to niebezpieczny. Naprzeciwko mojego osiedla stoi dom, gdzie mieszkają mało ciekawi ludzie. Czasem jak nie domkną bramy, to ucieka im wielki, czarny pies w typie sznaucera olbrzyma. Tych psów mieli już kilka, ale zawsze kupują potem podobnego. Ten albo ujada za płotem na Jariego co jest mniej groźne, albo co dziś mnie spotkało, lata luzem po moim osiedlu... Całe szczęście zobaczyłam go z daleka, więc zdążyłam się odwrócić i pójść inną drogą... W takim przypadku nie będę ryzykować pogryzienia, jeśli pies jest bez właściciela. Najgorsze jest to, że do tych ludzi nic nie dociera, często widzę koło ich domu radiowóz, więc sprawa jest zgłaszana (i myślę, że nie tylko ta, jeśli się przyjrzeć tym ludziom :shake:), no ale, że w PL nie ma zakazu posiadania psów, więc pewnie usypiają te psy, które zdążyły narozrabiać, a w ich miejsce kupują nowe i tak w koło Macieju. Moja mama kilka lat temu musiała się schronić w sklepie, jak wyszła z cieczkującą Finką i to ich bydle (tamten ich pies był wielkości kaukaza) się do niej przyczepiło.
  17. [quote name='fioneczka']wodne, leśne, łąkowe ... foty pierwsza klasa [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3283.jpg[/URL] rewelka[/QUOTE] Dzięki :loveu: [quote name='Korenia']Oczywiście Zapomniałam Kontakt na mojego maila może zostać jak najbardziej + numer do Magdy (Lala jest u niej) 609 325 217 lub 695 320 659. Dzięki ! [/QUOTE] Dzięki, dopisze :) [quote name='nicnasile'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3283.jpg[/URL] aaa! Widać różnicę! Jari ma umięśnione...łapy! WOW! Szczerze, jakbym przechodziła laskiem, koło tej dwójki, miałabym obawy :) Może wynika to raczej z obawy przed stereotypowym dobermanem?! Nie wiem jak to powiedzieć ;)[/QUOTE] Wcale ci się nie dziwie, gdybym ja przechodziło obok dwóch obcych dobermanów, też czułabym się niepewnie :evil_lol: One stwarzają wokół siebie aurę "ja tu jestem i cię obserwuje", co przy kontakcie wzrokowym bywa dość sugestywne ;) [quote name='kalyna']ale lasek jest bardzo czysty bo nie raz mogłam sobie zęby wybić nawet do lasu nie wchodząc... i Jari ma zasadę, że jak nie ma kijka to spacer nie udany jest więc im większy tym lepszy i małe już go nie zadowala :D[/QUOTE] To prawda, Choszczówka jest dość czysta, przynajmniej tam gdzie się zapuszczam, nie wiem jak w innych rejonach. Może dlatego, że tam nie można jeździć samochodem, więc logicznie, wywalenie śmieci z bagażnika jest trudniejsze :p [quote name='WATACHA']A gdzież to koleżanka odlatuje ;)?[/QUOTE] Ona ląduje, na spadochronach :D [QUOTE]No ja osobiście nienawidzę pinczerów miniaturowych i nie chce żeby doberman wyglądał jak duża wersja tych małym wrednych istot. Dla mnie doberman to piekność,a pinaczera wolę nie obrażać,bo może ktoś ma i poczuje się urażony. ;-) Jakby ktoś sie poczuł urażony,to przepraszam za obrazę rasy,ale różne są gusta. ;-) [/QUOTE]Moja ciotka miała "ratlerka" i faktycznie była to straszliwie szczekliwa istota, chyba nigdy nie udało mi się jej pogłaskać, ale swoich państwa kochała bardzo mocno ;) [QUOTE]przez tego przystojniaka jeszcze bardziej zakochałam się w brązowych dobkach a to nie jest moja ulubiona rasa,ale Jari jest genialny i jak sie na niego patrzy to aż chce się takiego w domu :lol:[/QUOTE]Haha, no ja sobie nie wyobrażam już innej rasy niż doberman :D [QUOTE] [URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3396.jpg"]http://i883.photobucket.com/albums/a...d/DSC_3396.jpg[/URL] bardzo mi się podoba obroża Jariego, Amber gdzie mogę taką dostać? [/QUOTE]Pisałam o tych obrożach na wątku obrożowym, w skrócie tę akurat przywiozła mi przyjaciółka z USA, ale można je chyba też dostać w sklepie TK Maxx. [QUOTE]Teraz pytanie, ile [B]prawdziwych[/B] pin-minów widziałaś w swoim życiu :smile: Bo ja bardzo niewiele, o dziwo były to psy w większości bardzo dobrze ułożone, o ładnej budowie, proporcjonalnej głowie, bez wytrzeszczu i innych oznak skarłowacenia. Większość psów, które spotykamy na ulicach określanych mianem pinczera to mniej lub bardziej skundlone nieudane kopie prawdziwego pinczera ;-)[/QUOTE]Ja szczerze mówiąc nigdy nie spotkałam żadnego prawdziwego ;). Tylko te rachityczne, szczekliwe sarenki :eviltong: [quote name='Rinuś'][B][I]Nie mogę się na niego napatrzeć :loveu::loveu::loveu::loveu: a białe dobki to chyba nie za częste zjawisko ? [/I][/B][/QUOTE] Białe dobki to po prostu albinosy, czasem się zdarzają, ale albo są usypiane gdyż nie przedstawiają żadnej wartości hodowlanej (tak samo jak niebieskie i izabelowate) albo żyją, ale są bardzo delikatne i podatne na choroby. [quote name='eria']Witam , ja tutaj pierwszy raz Modela -tego dużego - masz przepięknego ! 100% dobermana w dobermanie siła, elegancja i to coś, przez co nigdy w życiu nie zaufałabym psu tej rasy Więc ja będę patrzeć i podziwiać [/QUOTE] A ja ci powiem, że ufam Jariemu w 1000%. Co innego obcy doberman, który traktuje cię jak powietrze, a co innego swój własny, który oddał by życie za ciebie i jest twoim najlepszym przyjacielem. Oj, o wierności dobermanów można by było napisać książkę, ta rasa kocha człowieka ponad siebie samego. [quote name='kalyna']z tego co wiem to Boksery nie są usypiane, ale są sprzedawane jako PET :) bo nie są dopuszczone do hodowli...[/QUOTE] Czy nie są usypiane to już zależy od hodowców. I co innego biały kolor sierści, a co innego albinizm. [quote name='Chantell']zaglądnęłam i padłam. a tu jakieś zwłoki po sobie zostawił i nie posprzątał [URL]http://i53.tinypic.com/2z4b9d5.jpg[/URL] xD[/QUOTE] A tak, to Duffel :D No oni się lubią tak bawić ;) W ogóle to stuknęło mi 50 stron wątku (przynajmniej na moich ustawieniach przeglądania ;) ) więc jest jakaś okazja :). Akurat nie mam żadnych nowych fotek (sesja :diabloti:) ale myślę, że jak na te kilka miesięcy życia galerii to całkiem nieźle. Dziękuję oczywiście wam za wszystkie wpisy i komentarze, mam nadzieję, że fotoblog będzie się nadal tak fajnie rozwijał :).
  18. Ten mały to był miotowy brat Jewel ;) To mi się coś pomyliło, bo one przecież po Jessy, a nie po Momo. Tak, to już nawet chyba pamiętam, że to był jej ostatni miot :) Tutaj widać jaka jest słodka (z siostrą Irą ;) ) [IMG]http://multiply.com/mu/nokia51/image/2/photos/25/500x500/62/DSC02161.JPG?et=gFlj4lBzU4Yi%2CQlYr0Cr1A&nmid=98010467[/IMG] :evil_lol: [IMG]http://multiply.com/mu/nokia51/image/2/photos/25/500x500/86/DSC02236.JPG?et=X23u9jGc3moRJnlTCeygZw&nmid=98010467[/IMG] I młoda wtedy jeszcze mamusia Jessy :) [IMG]http://multiply.com/mu/nokia51/image/4/photos/25/500x500/101/DSC02276.JPG?et=VoMmBscgiuC7NbLXY1aRKQ&nmid=98010467[/IMG] Reszta tutaj: [URL]http://nokia51.multiply.com/photos/album/25/Wizyta_w_hodowli_Sentinel_24.05.08#[/URL] kiedy to było, lata lecą :evil_lol: A Alamo akurat na żywo nie widziałam, tylko jego śliczną córkę Momo, która jest z kolei moją ulubienicą ;)
  19. [QUOTE]a poza tym spytał, czy mój tata jest moim chłopakiem[/QUOTE] Haha :evil_lol: Tata chyba był zadowolony z komplementu? :lol: Gratulacje dla Malty, na wystawie kotów nigdy nie byłam, ale widzę, że tytuły nawet podobne do tych psich ;) No i fajnie, że będziesz miała myszkę, w końcu jakieś fotki sobie obejrzymy :multi:
  20. Aj, tam Ani psy to są takie lizaki, że weź przestań :evil_lol: Byłam, widziałam... Miałam nawet upatrzonego chłopaczka, po Momo... :siara: [IMG]http://multiply.com/mu/nokia51/image/2/photos/25/500x500/51/DSC02130.JPG?et=aIJ%2BpZCwouyjK17kvfeI5A&nmid=98010467[/IMG] Ale jak to w życiu bywa, nie wyszło :-( Mały miał być bardziej mojego TŻ, ja oczywiście planowałam potem dobermankę... No, ale wyszło jak wyszło ;). Natomiast jak AST to tylko Sentinel :p
  21. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3433.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3439.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3440.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3441.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3444.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3419.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3423.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3426.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3428.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3429.jpg[/IMG]
  23. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3405.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3410.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3414.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3416.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3417.jpg[/IMG]
  24. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3390.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3392.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3396.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3398.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3400.jpg[/IMG]
  25. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3381.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3384.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3385.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3386.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_3388.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...