Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Jeszcze trochę i Arni pobije na głowę wszystkie bordery ;)
  2. [quote name='kaja-gabi']A moja raczej nie nosi adresówek, czasami wkurzające jest takie dyndające coś :) A z odblaskami kiedyś ktoś próbował? Jakie opinie?[/QUOTE] Adresówka nie służy do lansu tylko do tego aby piesek nie trafił do schroniska po zgubieniu. Czasem to "dyndające coś" ratuje mu życie :splat:
  3. [QUOTE]Oczywiście, i na pewno to inaczej wygląda, gdy do tego dochodzi ciągły lęk przed śmiercią, natomiast, że wygodnie zacytuję "[COLOR=#000000][FONT=sans-serif]Charakterystyczne jest to, że chory często zdaje sobie sprawę z absurdalności swoich objawów ([/FONT][/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_obsesyjno-kompulsyjne"]natręctw[/URL][COLOR=#000000][FONT=sans-serif], [/FONT][/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fobia"]fobii[/URL][COLOR=#000000][FONT=sans-serif]) czy braku podstaw swoich objawów somatycznych, jednakże zmuszony jest do ich powtarzania. Między innymi ta cecha – krytycyzm wobec swoich objawów – różni nerwicę od [/FONT][/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoza"]psychozy[/URL][COLOR=#000000][FONT=sans-serif]."[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Tak, tak, nie musisz mi przytaczać formułek (niestety :lol:) chodziło mi tylko o to, że czasem lęk jest tak silny, że człowiek już sam nie wie czy to nerwica czy faktyczny zawał lub udar (mimo, że to nie pierwszy atak) i albo się uspokoi sam (co może dłuuugo trwać), albo weźmie tabletkę albo (w krytycznym wypadku) zemdleje. [QUOTE]moze pomoc nie w walce z nerwica, ale w tym, aby znalezc powod, aby wyjsc z domu. to tez jest wazne skoro akurat w przypadku tego chlopaka wystepuje taki problem.[/QUOTE] Fobia społeczna to jeden z objawów nerwicy... Może już naprawdę zakończ pisanie o nerwicy, nie pogrążaj się niewiedzą ;) [QUOTE]nie sadze, zeby tu byla konieczna jakas rasa. po prostu pies musialby byc zrownowazony, pozbawiony problemow behawioralnych, z ktorymi trzeba sie meczyc. tak, zeby i babcia znalazla radosc z tego, ze kuba ma psa. [/QUOTE] Ooooo w końcu napisałaś coś mądrego ;)
  4. [QUOTE]akurat w tej sprawie to akurat wszyscy gowno wiedza.[/QUOTE] W sprawie nerwicy? Nie wszyscy jak widać :lol: [QUOTE]a probowaliscie znalezc temu facetowi po prostu kogos, kto pracuje w dogoterapii? [/QUOTE] Musisz postarać się zrozumieć, że nerwica to nie porażenie mózgowe i najlepsze efekty są wtedy gdy "pacjent" :evil_lol: ma swojego własnego psa. Razem stawiają małe kroczki, a nie na zasadzie odwiedziny raz w tygodniu. [QUOTE]tylko po prostu obie strony maja swoje zdanie. warto to w tym przypadku uszanowac, a nie skakac bez powodu, wyciagac z kosmosu teksty o tworkach i wariatach. [/QUOTE] Gdybyś pisała np. że grypa jest chorobą bakteryjną, a nie wirusową, to nie było by to twoje zdanie, tylko nieprawda. W przypadku tej dyskusji piszesz nieprawdę o nerwicy i jej przebiegu. Całe szczęście nie od ciebie będzie ten pies kupowany :eviltong: Dubin: rasa oczywiście ma znaczenie, ale w obrębie każdej może się trafić przeróżny osobnik ;). Od tego jest już hodowca, który pomoże wstępnie ocenić charakter. Najlepiej byłoby się spytać Kuby jakie psy mu się podobają, niekoniecznie musi być to przecież golden. Szczerze mówiąc nie znam się zbyt na psach asystujących, wiem natomiast co nieco o nerwicy i wiem, że dobry pies to taki, który jest przyjacielem, a to potrafi prawie każdy bez wyjątku ;).
  5. [QUOTE]To nie tak... Osoba z nerwicą podczas ataku paniki zdaje sobie sprawę, że to tylko atak. W końcu przeżyła to nie raz. ;-) Natomiast organizm jest przekonany, że umiera (przy mocnym ataku). Owszem, panikowanie pogarsza objawy (bo ciało nakręca umysł, umysł ciało i mamy błędne koło), ale odwracanie uwagi czy uspokajanie się pomaga tylko w słabszych przypadkach.[/QUOTE]Nie każdy atak wygląda tak samo u każdego. I każdy ma na każdy swój sposób ;) Ty mdlałaś? a_niusia wszystko wie najlepiej (lepiej od osób chorych nawet!), mimo, że jak naocznie widać wie o nerwicy tyle co nic, a nawet mniej. Nawet wie lepiej od babci chłopaka, że psa nie chce i będzie to dla niej obowiązek (że przyjemność na pewno nie!) :eviltong: Nie warto nawet tego czytać ;).
  6. [quote name='kasia_1982']http://youtu.be/XQ5qV1rYsG8 chyba podobna sytuacja - osoba od 25 lat cierpiaca na depresje i jej pies - CRUFTS 2012[/QUOTE] a_nusia i tak pewnie uzna babkę za wariatkę... :p Depresja jest gorsza od nerwicy w tym przypadku bo przy b. silnym rzucie choroby ludzie potrafią nie wstawać z łóżka tygodniami dosłownie robiąc pod siebie... Nerwicowiec w domu i znanym otoczeniu funkcjonuje zupełnie normalnie, ma kłopoty przy stresie, dużych skupiskach, nowych miejscach itp. Ale tak jak w przypadku tej babki, pies jest po to aby się otworzyć na to wszystko. Ta pani nie widać, żeby leżała całe dnie w łóżku, a jej pies "raczej" nie jest zaniedbany... A choruje od 25 lat :p a_nusiu nie chce mi się z tobą dyskutować, bo nie znasz żadnego nerwicowca jak widać, nie masz pojęcia o czym piszesz i szczerze to mnie bardzo śmieszysz, szczególnie z tą "chorobą psychiczną" i "opiekującą się babcią", jakby koleś leżał sparaliżowany od 30 lat i nie potrafił porzucać psu piłki.
  7. a_nusiu ale my tu nie piszemy o borderze dla inwalidy, tylko o dużym, łagodnym psie, który nie potrzebuje aż tak dużo ruchu, dla nerwicowca. Trochę mylisz pojęcia ;). Nerwicowcem może być twoja najlepsza koleżanka, a możesz o tym nie wiedzieć lub sama możesz na nią zachorować. Ludzie nie chodzą po ulicy i nie mówią "mam nerwicę lękową" (może to i lepiej patrząc na takich jak ty, co pojęcia nie mają, a jęzorem memlą) gdyż czasem ta choroba jest praktycznie niezauważalna dla otoczenia. Możesz więc sprzedać szczeniaka takiej osobie i chwała Bogu nic nie będziesz o tym wiedziała. Jak widać niektórzy nadal są 100 lat za murzynami w "delikatnych" sprawach. Moim zdaniem jeżeli chłopak stanie się posiadaczem psa to stanie na uszach, żeby się nim odpowiednio zająć i to i jemu i psu pomoże w dalszej drodze. Będzie wychodził, bo będzie musiał, będzie miał doping to robienia czegoś, a jako, że jest to NORMALNA w pełni POCZYTALNA osoba to nie dopuści do tego, żeby pies lał mieszkaniu, tym bardziej, że ma ogród. Oczywiście rozumiem, że dom z ogrodem to masakra co dla niektórych, lepiej, żeby pies gnił np. w schroniskowym boskie, albo wychodził na 2 15 min spacerki dziennie, co jest normą w blokowiskach. Ale to trzeba wiedzieć o co chodzi, a jak się pojęcia nie ma to najchętniej "wszystkich takich" zakutać w kaftan i do Tworek :p Oczywiście pomoc osoby trzeciej była by wskazana (jak chyba dla każdego...), ale jak rozumiem on nie jest pozostawiony całkiem sam sobie?
  8. U mnie natomiast balkony wychodzą na ulice, więc jak się go otworzy to nie słychać telewizora przez hałas z jezdni :p Ale ten twój sposób możesz sprzedać na jakimś forum o nad aktywnych borderach ;)
  9. Nerwica lękowa to nie jest choroba psychiczna jak np. schizofrenia, że ktoś nagle traci poczucie swojego istnienia i może zrobić jakieś dziwne rzeczy nawet o tym nie wiedząc. Jest to raczej zaburzenie normalnego funkcjonowania. Choroba cywilizacyjna. a_nusiu z całym szacunkiem, ale wypowiadasz się o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia, nerwica nie jest żadnym upośledzeniem albo z nikogo nie robi szaleńca. Na pewno w jej wyniku pies nie zostanie zaniedbany, myślę wręcz przeciwnie, że taka osoba będzie się potrafiła zająć zwierzęciem dużo lepiej od "zdrowej" osoby, ze względu na to, że nerwicowcy to chyba w 100% osoby niezwykle wrażliwe i współczujące... nie mylić z histerykami :p Inna sprawa, że chłopak ma okropnie silne objawy, najgorsze są te omdlenia, ale rozumiem, że przy mega silnym stresie mogą wystąpić. Moim zdaniem sprawdzi się rasa duża i łagodna czyli chociażby golden czy lab (najpopularniejsze) ale też niezbyt aktywna i absorbująca, bo to może chłopaka przerosnąć. Co trzeba zrozumieć w tej chorobie to to, że przy ataku najważniejsze jest uzmysłowić sobie, że to tylko atak ;) ale są momenty, że to człowieka przerasta (i wtedy następuje omdlenie w wyniku gigantycznego stresu)... Mówi się, że nerwicowiec boi się o swoje życie 10x bardziej niż człowiek, który stoi naprzeciw plutonu egzekucyjnego. A taki atak może trwać 5 min., ale może i 3 godz w skrajnych przypadkach. Co zrobić, żeby nie dać się ponieść panice? Ano tak jak już było napisane, odwrócić uwagę i poczuć się bezpiecznie. Duży pies, który jest z człowiekiem (po prostu jest obok!), a w razie czego jest w stanie nawet zaalarmować o pomoc to zbawienie. Nerwicowiec zwykle boi się 2 rzeczy - zawału i udaru. Dlatego drętwieje ręka, piecze w klatce piersiowej, brakuje oddechu - to jest wszystko na niby, ale jak sobie to wytłumaczyć, skoro się to czuje? Duży pies na którym w razie czego można się podeprzeć czy przytulić się to już dużo. Moim zdaniem dobrze by było gdyby pies nosił ze sobą kamizelkę na której byłby napis "pies asystujący" (jak w przypadku niewidomych, można sobie taką w necie zamówić) czy coś w tym rodzaju, wtedy w razie ataku i omdlenia, nikt by nie miał wątpliwości, że osoba jest chora, a nie pijana. Od wystąpienia pierwszych objawów do omdlenia też mija trochę czasu, kto wie, może sama obecność psa już coś zmieni? Jeszcze tylko napiszę od siebie, że strasznie mi żal chłopaka i uważam, że pies może wiele uczynić dobrego. Nawet nie szkolony. Niektórym wystarczy tylko sama obecność zwierzaka, szczególnie jeżeli ktoś lubi zwierzęta. Pies nie wyleczy z choroby, ale może zapewnić małe kroczki ku poprawie, choćby już samo wychodzenie z nim i przełamywanie fobii społecznej. Opieka nad psem, zabawa z nim, poczucie, że komuś jesteśmy potrzebni zmienia nastawienie psychiczne, a tym samym chemię mózgu. Produkują się endorfiny, skacze dopamina i serotonina, ale w ten łagodny, dobry sposób, który dla nerwicowca jest zbawienny.
  10. Tylko wiesz psy, kochają podłapywać od siebie złe zachowania... Niestety niemal pewne jest, że jak Miś da czadu na spacerze to staffik nie pozostanie dłużny. Dlatego tak nie lubię wychodzić na raz z Cortiną i Jarim. Razem tworzą broń masowego rażenia. Osobno jest znośnie ;). Głupio by jednak było gdybyś musiała z nimi wychodzić osobno, ale i tak może się zdarzyć... Mnie ominęło szczenięctwo Jariego, ale tak najbardziej czadu i tak dał jak miał jakieś 13-16 miesięcy, dobki długo dojrzewają... Teraz jest w miarę znośnie, ale czasem nie potrafię przewidzieć jego zachowania. Ostatnio szła babka z yorkiem, i tak jak Jari psy (zwłaszcza małe) olewa tak ten akurat mu się nie spodobał i mi wystartował znienacka jak postrzelony. Ja zawsze zachowuje w takich sytuacjach stalowe nerwy (sama nie wiem jak to robię :eviltong:) więc go złapałam mocno i najzwyczajniej w świecie znudzonym wręcz głosem powiedziałam "Jaaaari, spookojnie". W ten sposób oszukuje ludzi, że nic złego się przed chwilą nie stało :evil_lol: I jeszcze nikt mi nic nie powiedział ;). Natomiast w środku aż się gotuje co ten pies odwalił przed chwilą :eviltong: Takie akcje mamy bardzo rzadko, ale zdarzają się.
  11. O dziękuję, wiedziałam, że mi ktoś pomoże w rozwiązaniu tej zagadki :grins: Drugiego widziałyśmy martwego z odrzuconym ogonem (myślałam, że mu ktoś odciął ;) ) , mam nadzieję, że nie dorwały go jakieś głupie bachory dla zabawy, bo to gatunek chroniony. Bardzo ładne zwierzątko, ten był maleńki nawet nie widać było jak język wystawia, ale w necie sobie wklepałam i one później rosną całkiem duże. Ciekawe, taki wąż-nie-wąż ;).
  12. Spotkałyśmy 2 takie węże, chyba zaskrońce? Nie znam się ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2623.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2626.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2629.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2665.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2678.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2550.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2554.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2560.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2585.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2610.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2495.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2499.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2509.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2528.jpg[/IMG]
  15. Dzięki dianusiu za jak zwykle lawinę miłych komentarzy :) Chorować jak widać można długo... Cały czas mu się sączy ta rana :shake: Zostaje mi przemywanie jej bo w tym miejscu opatrunek nie zostaje dłużej niż 20 min. na miejscu. Masakra. Wczoraj byłam dla odmiany na spacerku z przyjaciółką w dawno nieodwiedzanej Choszczówce. Takie upały, a Jari niestety ma zakaz kąpieli :roll: Ale w lesie też przyjemnie, mimo ndz nie było prawie nikogo. Zdjęcia robiłam ja i ona, będzie widać kto, które robił :evil_lol: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2457.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2464.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2474.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2477.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2486.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2489.jpg[/IMG]
  16. Piękne widoki :) Ja na górami nie przepadam ale obejrzeć na cudzych fotkach to co innego ;)
  17. [url]https://lh5.googleusercontent.com/-ymhK5Behr-M/T7k13ml1lXI/AAAAAAAABPk/OT-4OhqkYfQ/s640/DSC_5699.jpg[/url] Ale otrzepywanko :) Są psy które nie lubią wody ;) Moje jamnice po prostu nie widzą w niej nic fajnego, ich namiętnością jest kopanie dziur, woda nie ma nic do zaoferowania. Cortina weszła do niej ostatnio jak jej było za gorąco, tak to nie zamoczą pazura. Nie będę ich zmuszać do pływania, tym bardziej, że mam Jariego co wodę uwielbia :)
  18. Amber

    galeria Vato :)

    [QUOTE] i koniec siadu :-D[/QUOTE] Hehe skąd jak to znam ;) Vato piękny w kffiatuszkach ;)
  19. Amber

    Berneńskie lata

    [QUOTE]Nie jest z hodowli pytałam od tego od ,którego kupiłam ją ,ale jedynie wspomniał że ma pozwolenie na wystawy ;-)[/QUOTE] Jeżeli pies nie jest z hodowli to nie ma "pozwolenia na wystawy". (czego ci pseudo nie wymyślą? :razz:) Do tego jest potrzebna metryka z której wyrabia się rodowód. Poza tym z tego co widzę, twoja suczka ma wadę dyskwalifikującą tj niebieskie oko, idąc za wzorcem berneńczyka: [QUOTE][LEFT][B][FONT=Comic Sans MS,Chicago,Sans-serif,cursive]Wady ciężkie, dyskwalifikujące [/FONT][/B][FONT=Comic Sans MS,Chicago,Sans-serif,cursive][I](wykluczające psa z hodowli):[/I][/FONT] [/LEFT] [LIST] [*][FONT=Comic Sans MS,Chicago,Sans-serif,cursive]oczy niebieskie (rybie) lub z niebieskimi plamkami [/FONT] [/LIST] [/QUOTE] Mam więc nadzieję, że nie masz zamiaru jej rozmnażać... Sunia sama w sobie śliczna, to oczko dodaje jej uroku jakkolwiek jest niepożądane ;)
  20. [quote name='Vailet']chodziło mi o to że dobermany są piękne ale często chorują ;) ok, mniejsza z tym ;);)[/QUOTE] Nie wszystkie całe szczęście ;) Jari to zdecydowanie najbardziej chorowity doberman jakiego znam :eviltong: [quote name='kalyna']Taki piękny pies i niestety ciągle coś się przyplątuje do niego.. :( ja zdrowia moich chwalić nie będę, bo potem zaczynają się problemy jak po łańcuszku, jak się pochwali.... a z tym kwotami za karmę to Ci szczerze współczuję.. nie zdawałam sobie sprawy, że karmienie psa tylko karmą jest aż tak drogie... no bo my zawsze psom dawaliśmy gotowane/surowe a karmę okazjonalnie. Ale z przeliczeń to małe pieniądze to nie są.. otwarły m się oczy przy Gandim...mimo, że on nie je drogiej i nie je jej dużo...Ale RC to sumy są nie małe...[/QUOTE] A u mnie BARF czy gotowane wyszło by pewnie i tak więcej niż karma - mięso w sklepach drogie, a w Warszawie ciężko o ubojnie, musiałabym jeździć za miasto, a to znowu koszty paliwa. Nawet wyczaiłam jakieś tanie mięso wołowe ale wychodziłoby to ok. 200 zł miesięcznie na samego Jariego + to tylko samo mięcho, jeden rodzaj, bez warzyw, podrobów, suplementów i bez czasu jaki poświęciłabym na przegotowywanie. Nie mam też dużej zamrażarki. Zazdroszczę innym dojścia do taniego mięcha, no ale niestety ja takowego nie posiadam. Karma wychodzi zdecydowanie ekonomiczniej. [quote name='monika&karol']Jaki brzusio :loveu: [URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2342.jpg"]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_2342.jpg[/URL] Nie mogę przestać się nim zachwycać! Może kiedyś będę miała dobermana :cool3: Śledząc Waszą galerię coraz bardziej się przekonuje.[/QUOTE] A ja pewnie będę miała kiedyś dalmatyńczyka :D Dobermany są fajne, ale trzeba pamiętać, że to wulkany energii przy masie ok. 40 kg. Psy zwykle dzielą się na małe dynamity i duże leniwce. Doberman jest dużym dynamitem, co może stwarzać "pewne" problemy ;) [quote name='dOgLoV']Świetne spacerkowe zdjecia :loveu:[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='Migori']Amber, doskonale Cie rozumiem. U nas też jak nie urok to sraczka, na okrągło. Ten pies kosztuje mnie fortunę. Masakrycznie droga karma, leczenie, idzie oszaleć. Ani chwili spokoju. Nawet na działkę nie mogę z nią spokojnie pojechać i się zrelaksować, muszę pilnować gdzie ryj wkłada. Nie znam tego uczucia, jak ktoś przychodzi z psem do weta tylko na szczepienie, co rok :p[/QUOTE] Haha szczepienia... u nas przez te wszystkie antybiotyki nawet psa nie mogę zaszczepić, bo cały czas jest w trakcie leczenia :evil_lol: A po szczepieniu zaraz pewnie miejsce wkłucia przerodzi się w krwiak lub ropień :loveu: :wallbash: [quote name='Bernese']Amber, piękne masz te psy :roll: Jari ma świetny ten brązowy nos - kamufluje się w jego pyszczku :loveu: Pozdrawiam.[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='WATACHA']Normalnie nie mogę z tym Twoim Jarim :(, ciągle mu cos dolega :(.Ale dobrze, że chociaż mu humor dopisuje i jest szczęśliwy[/QUOTE] Oj tak, humor mu wiecznie dopisuje ale przez te jego wariactwa często sam nieswiadomie robi sobie krzywdę :lol: Btw pamiętacie Julka? Był w Łodzi na wystawie, ale tak się złożyło, że oni pojechali już, a ja przyjechałam no i się nie spotkaliśmy na żywo. Mam tylko kilka fotek od kogoś innego. Niewiele się w sumie zmienił ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/8-NATANMiratio2.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/8-NATANMiratio3.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/8-NATANMiratio.jpg[/IMG]
  21. No tak ale choroby nie mają nic wspólnego z tym, że pies jest ładny czy nie ;) A to one pochłaniają tyle kasy...
  22. [quote name='Vailet']śliczny jest, a co do częstego chorowania - współczuję. Ale cóż coś za coś ;)[/QUOTE] Coś za coś? Nie bardzo rozumiem? [quote name='evel'][URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2328.jpg"]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_2328.jpg[/URL] musiałam się przez chwilę zastanowić, który jamnik gdzie się kończy :evil_lol: Co do posiadania chorującego pieska - kundelki nie chorują! :diabloti: Kwiecień - uporczywe zapalenie pęcherza, ponad 200zł za leczenie i diagnostykę (wizyty, antybiotyki, USG, badanie krwi i moczu), maj - echo serca - 60zł, plus szczepienia, w przyszłym miesiącu dwa RTG - pewnie ze 100zł, i tak dalej, i tak dalej... :loveu: Koszty są oczywiście dużo, dużo mniejsze, bo i pies mniejszy cztery razy, ale mimo wszystko - cóż poradzić ;)[/QUOTE] Kasa swoją drogą, za ostatni zastrzyk zapłaciłam tylko 26 zł (najtańszy w życiu :eviltong:, za te wcześniejsze 40 zł przez 7 dni :diabloti:), ale najgorsze jest to martwienie się czy się coś nie powiększa, nie pogarsza, czy nie ma czegoś nowego... Zresztą sama wiesz najlepiej mając chorowitego psa. Jeszcze mnie ta karma dobiła no i tak... Ma teraz być ciepło, a on nawet popływać nie będzie mógł. Szkoda mi go po prostu.
  23. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2392.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2395.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2403.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2407.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2408.jpg[/IMG]
  24. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2359.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2365.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2375.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2380.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2381.jpg[/IMG]
  25. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2340.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2342.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2344.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2349.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_2352.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...