-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3629.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3632.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3641.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3645.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3647.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3612.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3613.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3620.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3624.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3626.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3594.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3600.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3602.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3605.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3608.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens']To już było całkowicie ogólne stwierdzenie ;) Chciałabym, żeby takie hodowle się nie zdarzały, ale na pewno niestety są.[/QUOTE] Są, są na dogo można niejedno poczytać :roll: W przerwie, bo emocje chyba już nieco ostygły ;) może wkleję w końcu wczorajsze fotki ;) Mój TŻ i Jari - mieszanka wybuchowa :lol: Aha i zapisałam mojego brzydala na warszawską wystawę :) Kto jedzie? :cool3: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3581.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3583.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3584.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3589.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3593.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Jakie świadectwo o sobie wystawia hodowla, która sprzedaje 8-miesięcznego psa, który nigdy nie widział samochodów czy obcych psów to inna para kaloszy ;-)[/QUOTE] Mam nadzieję, że nie piszesz o hodowli Jariego bo to akurat kłamstwo ;) Ciężko, żeby pies wystawowy nie widział samochodów i innych psów :p -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Oto co było napisane o Jarim na aukcji przy jego kupnie: [I]"Słów kilka o Sorbecie od hodowcy : "pies ma badzo fajny, otwarty charakter, jest bardzo przyjaźnie i pozytywnie nastawiony do ludzi, jest wstępnie zsocjalizowany. Nie ma problemu ze zwierzętami (wie co to kot i konie). Bardzo lubi taplać się w wodzie, jest strasznym przytulasem, w zasadzie mógłby godzinami siedzieć z głową wtuloną między nogi i być głaskany [IMG]http://stylingart.nazwa.pl/doberman/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Był przeze mnie wystawiany 2 razy na wystawach: [B]cwc warszawa klasa baby best baby cac presov baby slovakian winner, dostal bardzo ladne opisy od sedziow[/B] ma wszystkie zęby, oba jądra, jest wolny od vWD (matka i ojciec wolni) matka Tira Vento Mexicana ojciec Carlos z Padoku bardzo fajnie zapowiada sie jeśli chodzi o wystawy i dobrze byłoby żeby znalazł się ktoś kto by z nim trochę pojeździł w przyszłosci zależy mi na tym żeby znalazł dobry i kochający dom, gdzie ludzie poświęcą mu 100%uwagi - jest tego na prawdę warty i bardzo lubi sie przytulać, z lóżka też nie zrezygnuje jeśli ma ku temu okazje [IMG]http://stylingart.nazwa.pl/doberman/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] ma kopiowane i postawione uszy" [/I] I to wszystko okazało się prawdą. Pies był socjalizowany na wsi i znał rzeczy na wsi normalne. Brałam go z pełnym tego przekonaniem i nie mam do nikogo pretensji, że pies czuł się nieco zahukany w Warszawie. Wiedziałam, że pies o poprawnej psychice da radę no i dał radę. Teraz jest typowym mieszczuchem, mogę z nim iść Marszałkowską i idzie przodem, rozglądając się na boki, a nie wyrywając mi ręce i stając dęba ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_5411.jpg[/IMG] Tak wygląda mój wsiowy dzikus w centrum Warszawy (fontanny przy Wisłostradzie jakby ktoś nie wiedział - największy spęd ludzi z mieście ;) ) Uszy postawione, pies zainteresowany, zero stresu bo pańcia jest obok ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE]bo doszliśmy do etapu , że zakup psa rasowego , ma się równać z super gotowym na wszystko produktem , które wszystko umie i nie choruje , a za całe zło odpowiada hodowca ... [/QUOTE] Dokładnie ;). Wymagam socjalizacji o tyle na ile stać na to hodowcę. Dla mnie i tak nieco bez sensu jest, jeżeli ktoś mieszka na wsi brać psa np. do miasta w weekend na 2 godz i robić mu wielką socjalizację. A nie oczekuje, że ktoś mieszkający 60 km za miastem będzie do niego jeździł ze szczeniakami codziennie. Tym bardziej, że potem właściciel i tak będzie musiał wszystko robić na nowo. To, że Jari bał się np. wózków można zrzucić na karb dojrzewania, niekoniecznie jedynie braku socjalizacji. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jari akurat nie bał się ruchu ulicznego. Moim zdaniem na te jego obawy złożyło się wszystko na raz: przeprowadzka, dojrzewanie i mieszkanie na wsi. Ale daliśmy radę bez problemu. Dla mnie to aż dziwne robić raban o taką rzecz. Z 7 tyg. Cortiną też musiałam robić socjalizację, od tego się nie ucieknie. Podstawą jest psychika, pies słaby + brak socjalu to jest problem, ale normalny pies poradzi sobie z miastem bez przeszkód i tak też było u nas. Jari do tej pory jak jest na ruchliwym skrzyżowaniu staje się nieco nerwowy, ale to już nie jest brak socjalki, tylko człowiek też staje się w takich miejscach bardziej napięty. To chyba normalne. Co do pazurów to Jari jest moim jedynym psem, który nie robi o to afery :lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Dokładnie, przeprowadzka sama w sobie to ogromny stres + dochodzi do tego zmiana właściciela. Są psy poza tym bardziej reaktywne od innych, to co na molosie wrażenia nie zrobi, sprawi, że pinczer będzie tańczył jak koń wyścigowy. Dlatego fajnie jak hodowca socjalizację zrobi, ale prawda jest taka, że nowy właściciel i tak będzie musiał odbębnić swoją działkę na swoim terenie na nowo. -
Z tym oczywiście się zgodzę ;).
-
Tutaj się zgodzę z a_niusią, czasem się po prostu nie da ;) To bardzo fajne jak pies ma żelazny żołądek, dla takich właśnie piesków stworzono różne typy karm, że jak jest młody to je puppy, potem jak dorasta to active, a jak się starzeje to light czy senior i na każdej jest mu dobrze. Niestety są psy takie jak a_niusi co suka aktywna musi jeść zwykłego adulta. I się nie przeskoczy, choćby się chciało.
-
Rozumiem. No niestety tak to już jest, że jak jedna rzecz nawala, to pociąga to za sobą często inne :roll: Chciałabym, żeby Jari potrafił tak pozować :D
-
Duffel to urodzony model - te wszystkie miny i pozy, extra ;) A ta anemia to skąd się wzięła w ogóle? :-o
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Amber replied to evel's topic in Foto Blogi
Ja też nie poznałam kompletnie i już się bałam nawet, że Portos ściągnął posiłki na wątek :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']to bardzo dobrze, ze nadrobilas. nie mniej jednak chyba przyznasz, ze nie powinno tak byc.[/QUOTE] Mam 3 rodowodowe psy i żaden z nich tak naprawdę nie przeszedł wzorowej socjalizacji. Finkę kupiłam 3 miesięczną, również wychowywaną na wsi. Nie znała nic oprócz podwórka i własnej rodziny. Cortinę kupiłam 7 tyg. więc tutaj mogło w ogóle nie być mowy o socjalizacji, hodowla domowa, prowadzona przez parę przesympatycznych starszych już ludzi, nie mających pewnie nawet pojęcia o terminie socjalka ;). No i Jari. Widzisz, wszystko jak mówię zależy od tego co od psa wymagasz. Ja nie wymagam wiele od swoich i może dlatego nie cierpię potem, że któryś nie spełnił moich oczekiwań ;) Jakie podejście takie środki do tego. Kupno 7 miesięcznego psa ze wsi z hodowli eksterierowej do sportu, a potem płakanie, że piesek się nie sprawdził to szczyt głupoty. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
O rany myślałam, że będzie trochę postów po wczorajszym, ale nie wiedziałam, że aż tyle ;) No na wątku "wesoło" jak nigdy. Pojawiła się kolejna rzecz apropo Portosa - on myśli, że my wszyscy kompletnie nic nie wiemy o schroniskach, szkoleniu itp. Ja znam ten typ człowieka, zwykle otacza się ludźmi głupszymi od siebie i gdy natrafi na kogoś mądrzejszego wali gafę za gafą, bo mówi jakieś mądrości (albo i głupoty) tonem mędrca, gdy ta druga osoba podnosi brew i mówi "no stary, nie gorączkuj się tak, to są oczywiste rzeczy, a poza tym tu i tu się mylisz" ;) i następuje konsternacja. Zapewne na laikach i innych niedoukach gadka o genach i używanie słów z podręcznika robi wrażenie, ale tutaj, gdzie przebywają osoby nieco mądrzejsze ta metoda nie działa. Life is brutal. Czas zejść z podwórka i rozejrzeć się po świecie :p Witam przy okazji nowych odwiedzających ;) Zawsze poruszenie dobrze robi na ruch w galerii jak widać :evil_lol: a_niusiu to czy to jest skandal czy nie? Można na to różnie patrzeć. Psom się krzywda nie działa, nikogo nie zmusisz do prowadzenia hodowli tak jak ty byś chciała. Psy znały to co na wsi znać mogły, jeździły na wystawy i bawiły się ze sobą. W domu był kot i pies mniejszej rasy. Jak zobaczyłam Jariego po raz pierwszy to pies od razu przybiegł się przywitać, chciał się bawić, był bardzo pozytywnie nastawiony. Nie widziałam żadnych uchybień. Całą drogę do domu przespał. Jeszcze raz powtórzę - widziały gały co brały, ja się tutaj chyba nie skarżę, że Jari nie był socjalizowany. To nadrobiłam w miarę szybko. Teraz nie ma po nim śladu z tego czym był wcześniej. Ja nie szukałam ani psa do pracy, ani do innego sportu, może trochę na wystawy, ale eksterier to kwestia zamknięta, a rodowód jest dobry, ani nie mam wobec niego innych ambicji. Tak więc jeżdżenie po setkach hodowli, wybieranie i macanie uważałam za zbędne. Mam psa takiego jakiego mam, uważam, że jest OK i nie skarżę się, wręcz przeciwnie jestem z niego bardzo dumna, uważam, że jest świetnym psem :). O całej sytuacji Sweetie to już chyba pracę magisterską napisałam, nie chce mi się więcej dodawać. Mogę tylko powtórzyć: nieoduczenie i ignorancja sprowadziło na tego psa nieszczęście. [QUOTE] mam pytanie: tą suczkę to w końcu ona chce oddać czy sprzedać? bo to dwie różne rzeczy..[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG][/QUOTE] Z tego co wiem, to sprzedać :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Dobrze, że jednak nie pojechałam z TŻ do znajomych na mecz tylko zostaliśmy w domu, bo by mnie cała ta wyśmienita dyskusja ominęła :p To wszystko daje dobry obraz na to, co się dzieje jak pies trafia do osób z chorym nastawieniem i przeświadczeniem o własnej (błędnej) nieomylności. Obydwoje się zapewne nakręcają na to jaki ten pies jest do bani, Aga praktycznie, a Portos teoretycznie (z krzyżówkami na 1szym miejscu ;) ) no i nie dziwota, że przyszła myśl o pozbyciu się "domownika". Najbardziej mnie trafia chyba to, że oboje piszą o swojej wielkiej krzywdzie, co oni z tym psem mają, a nic nie piszą o tym, że to pies najbardziej cierpi na tej całej sytuacji. To Portos ładnie określił jako "bla, bla, bla". Nie opadają mi nawet ręce, opada mi WSZYSTKO, dosłownie... Tym bardziej, że natrafili na FANATYKA rasy czyli mnie :p Osobę, która przez 19 lat mogła tylko marzyć o dobku. Dla mnie doberman to świętość i myśl, że ktoś się chce pozbyć swojego psa przez taką pierdołę doprowadza mnie do skrętów żołądka. Macie strasznie techniczne podejście do psów, to całe (pseudo)naukowe gadanie o genach, dziedziczności itp. Tylko pies to nie samochód. Najlepsze jest to, że tak naprawdę człowiek G wie o tych genach, w wielu kwestiach nie wiemy nic, więc to co wygoglujesz dziś, już jutro może być nieprawdą. Kiedyś ludzie wierzyli, że papierosy nie szkodzą, a dziś się nawet można dowiedzieć, że to wcale nie nikotyna uzależnia. Więc gdyby to były tylko geny, to tak jak dziewczyny pisały wcześniej, po świecie chodziły by same championy. Takie ślepe wierzenie tylko w jedną teorię jest strasznie płytkie. A już szczególnie w podejściu do psów. Moim skromnym zdaniem przy psach trzeba więcej myśleć sercem niż rozumiem. Bo tak naprawdę z naukowego punktu widzenia bardzo mało o nich wiemy, teorie też są cały czas obalane (np. dominacji), pojawiają się nowe, a mimo to najlepsze wyniki i bezproblemowe współżycie najczęściej osiągają ci, którzy mają ze swoim psem więź. Więź niestety ciężko opisać naukowo, pewnie mają tutaj do czynienia różne hormony wydzielane przez obie strony (a tych hormonów to też znamy tyle, że ho, ho!), ale chrzanić to ogólnie, moim zdaniem powinniśmy wciąż patrzeć na siebie jak na tych co wierzyli, że Ziemia jest płaska, bo tyle mniej więcej nadal wiemy o otaczającym nas świecie. Pewnie za 1000 lat będą się z nas śmiali ile wlezie, zapewne o naszych teoriach na temat genów też :p Przykro mi tylko czytać np. o tym szkoleniu sportowym, że nie wiemy jak wygląda i czego się tam od psów wymaga. Ja wiem. I nigdy bym swojego psa na coś takiego nie naraziła. Jeżeli psa z miękką psychiką traktujesz tak jak z twardą to może tutaj tkwi twój błąd. Nie od razu Rzym zbudowano. Jeżeli zapatrujesz się z zawodników z ultra szybkimi malinami, to wiedz, że dobek nigdy taki szybki nie będzie. Nie będę może się rozpisywać co myślę ogólnie o szkoleniu stricte sportowym, bo dla mnie przesada jest zła w każdą stronę. Odejmowanie punktów bo pies siadł 2 cm nie w tę stronę, to mało zabawne i dla mnie i dla psa. Ale każdy robi to co lubi, dopóki inni nie cierpią. Tutaj niestety cierpi Sweetie. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ech... dog193... Przecież czytałaś już: WSZYSTKIE dobermany z tego miotu są wadliwe TYLKO Jari ma popęd na rękaw :evil_lol: Portos pewnie zrobił krzyżówkę i tak mu wyszło :p Moja praca i ogólne podejście do psa (bo to też ma kluczowe znaczenie) nie ma z tym NIC wspólnego :lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Pies ma trenować, jest genetycznie spier.... po rodzicach [/QUOTE] Jak spotkam Panią Wandę Zielak na wystawie to jej może powiem jak ładnie piszesz o psach z jej hodowli :p Jak ktoś kto się zna na dobkach i spojrzy na rodowód naszych psów to może jedynie z podziwem pokiwać głową. Ja wzięłam Jariego między innymi przez duży wlew krwi psów z Sant Kreal ale również Padokowej. Zarówno CARLOS jak i MEXICANA mają ukończone IPO 1. [QUOTE]Ale tu nikt nie jest oczerniony oprócz mnie i nie mówię, że to że hodowla nie została przefiltrowana to nie jest mój błąd. [/QUOTE] Nie, Kasia absolutnie nie została tutaj oczerniona. [QUOTE]Prosiłbym tylko użytkownika Amber , żeby przeprosiła Agnieszke za to , że ją zaczepiła i zamiast prosto w twarz powiedzieć sprowokowała innych użytkowników do takiej nagonki. [/QUOTE] Powiedziałam jej prosto w twarz, że powinna się z suką udać na szkolenie. Historie o oddaniu Sweetie jak widać krążyły jeszcze gdzie indziej w necie, skoro evel napisała pierwsza o sprzedaniu suki. Wcześniej się z nią nie kontaktowałam. A, że porobiło się tak, że to Jari mógł trafić w wasze ręce i macie jego siostrę to skłoniło mnie do komentarza. Byłam poza tym ciekawa co powie o suce Kajusza, która widywała ją na żywo. Dyskutować nikt mi nie zabroni, żyjemy w wolnym kraju :). A nagonkę robicie sami na siebie swomi dalszymi wypowiedziami. Waszymi dalszymi postami tylko się pogrążacie, wyszło z was wszystko jak na dłoni. Samozapatrzenie, ignorancja, złość do całego świata i nie widzenie swoich błędów. Na zły grunt trafiliście, szczególnie Portos pisząc tak agresywnym i bezczelnym tonem zjadacza wszystkich rozumów po przeczytaniu kilku książek, do Vectry, która HODUJE psy i ma na tym polu "jakieś tam" doświadczenia + miała dobka kilka dobrych lat. Na dogomanii nie siedzą tylko dzieciaki i akurat tak się złożyło pięknie, że moją galerię odwiedzają ludzie, którzy naprawdę mają tutaj coś do powiedzenia. [QUOTE]Dwa jeśli masz doświadczenie w szkoleniu , to po chwili powinnaś widzieć że suka nie ma odpowiednich predyspozycji [/QUOTE] To jest w tym najlepsze, że oboje pozują na wielkich znawców tematu, kiedy widać, że nie mają o tym najmniejszego pojęcia. Co do tego jeszcze, że suka jest taka i owaka. Gdyby wam się chciało przysiąść i poczytać galerie innych osób to byście wiedzieli co to znaczy mieć psa który nie spełnia oczekiwań, a jednak ogromem pracy i miłości osiągnęli bardzo, bardzo wiele. Chociażby wypowiedająca się tu wcześniej Unbeliveble z Gramem, westie_justa z Doti czy już nie, że nie spełnia oczekiwań ale są to rasy nie nastawione na pracę z człowiekiem, dog193 z foxem Jupim czy ostatnio Naklejka pokazująca ukłony Jetsana (mastiff tyb.). WSZYSTKO się da, trzeba tylko chceć. Ale wy jesteście typem narzekacza, malkontenta, leniwca którym się po prostu nie chce. Gdyby dać wam sportowy samochód to byście powiedzieli, że przegraliście w wyścigu bo był czerwony, a nie czarny. A, nie że z was dupny kierowca. Takie jest moje zdanie po tym co przeczytałam. Na waszym miejscu sukę bym zostawiła (tj oczywiście nie teraz - tylko gdybyście byli normalni), robiła z nią co się da, wystartowała w zawodach, zbierała pomału doświadczenie. I wtedy liczyła na coś więcej. Wy chcecie wszystko od razu? Że dostaniecie super-hiper sportowego psa z najlepszej hodowli i zdobycie mistrzostwo świata? I to do was kieruję patrzenie szerzej właśnie, bo na razie widzę tu bardzo samolubne podejście. Już abstrahując od braku serca, bo nie każdemu Bozia bała... Miałam dziś wkleić zdjęcia Jariego ale jakoś mi odeszła ochota... Jak sobie jeszcze raz pomyślę, że on mógł to nich trafić to... :shake: Chcecie się zamienić? Dodam tylko, że Jari zjada 300 zł w niecały miesiąc, a zanim doszłam do właściwej karmy to w wieku 15 miesięcy ważył 33 kg i wydałam na jego badania (a właśnie, a badanie Sweetie na niedoczynność tarczycy przyszło was do głowy?) i leczenie grube tysiące. Jestem ciekawa po której biegunce, sprzątaniu zasranego przedpokoju i spacerków o 1, 4 i 6 w nocy byście go sprzedali (!) w "dobre ręce"? Powinniście dziękować Panu, że wasz pies jest zdrowy bo nie macie nawet pojęcia co ja przeszłam z Jarim. Patrzyłam jak mój pies dosłownie umiera z głodu, a ja nic nie mogłam zrobić. Oddałabym wszystkie jego "super" popędy na rękaw, byleby tylko mógł jeść normalną karmę. Ale nie może i nigdy nie będzie mógł. Mimo to, zatłukłabym każego kto spróbował by mi go odebrać :p I wiecie co? Ja go kupiłam trochę z myślą na wystawy... Chciałam zrobić młodzieżowego championa, ale trudno robić go z psem który przypomina szkielet. Więc nie zrobiłam. Darowałam sobie wystawy. Trudno, stało się. A całkiem niedawno Jari, ten paralityk co go ludzie wytykali palcami na ulicy "pani mu da jeść", co płakałam nocami ALE nie dlatego, że MI było źle, tylko dla tego, że ON się męczył, zdobył II miejsce na Dobermann Star w stawce 12 psów!!! Da się, wszystko się da. Tylko trzeba chcieć i mieć trochę serca. Z tego: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9238.jpg[/IMG] Zrobiłam to: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_3069.jpg[/IMG] Więc jak słyszę pie.... , że piesek jest leniwy, nie spełnił oczekiwań i go sprzedam to mnie... :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE]To swiadczy tylko o miocie jak miała Pani podobny problem. Ale pies nad którym sie pracuje i chce go nauczyć , on sie nauczy. [/QUOTE] Ale co swiadczy o miocie? :lol: Widzialy galy co braly. Psy moim zdaniem maja dobry rodowod, mnostwo wybitnych psow rosyjskich i polskich. Ojciec to czolowy polski reproduktor. To jest mysle wasz problem - widzicie same problemy z zewnatrz, a zadnych uskarzen na wasza prace, a jak tu czytam wasze podejscie to jest sie o co przyczepic. Jeszcze raz sie zapytam, czego sie spodziewaliscie po psie z eksterierowej hodowli, 7 miesiecznym, wychowanym na wsi? O ile mi wiadomo psa do sportu wybiera sie 1. ze sportowej hodowli 2. bierze sie jak najwczesniej, 7 miesiecy o ile pies nie byl szkolony przez hodowce, to jest duzo za pozno i niektore rzeczy moga byc juz nieodwracalne. Z tego co teraz czytam to suka jednak na rekaw idzie, ale ma za malo powera. Wy chcielismy psa stricte sportowego, a takiego nie kupicie w byle jakiej hodowli. Ba! W zyciu nikt by wam pewnie nie sprzedal takiego psa, bo nie macie zadnych osiagniec szkoleniowych. Nikt nie sprzedaje perelek w nieznane. Nawet w hodowlach sportowych trafiaja sie psy lepsze i gorsze. To samo z eksterierem, zaden hodowca nie sprzeda najlepszego szczeniaka w miocie nieznanym ludziom w srodowisku. [quote name='Vectra']a za to płaci cenę pies , za kłamstwo ludzi i chore ambicje :-P[/QUOTE] Chore ambicje to bardzo dobre slowo. [quote name='dobeczka']no niestety, ale drodzy forumowicze, proszę składać skargę do hodowcy nie do mnie :-D ja takiego psa nie wybrałam i dostałam po dupie od psa , jesteście pierwszymi osobami które tak się zachowują w moją strone w tym temacie i nie wierzę w to co niektórzy piszą.[/QUOTE] No i znowu. Co zle to nie ja! Jak najbardziej takiego psa wybralas, nie zrobilas rozpoznania, chociazby tego co pisalam powyzej. A za to wszystko placi pies! Nie wy! Od poczatku mialas roszczeniowa postawe i zadnych zastrzezen do siebie. [QUOTE]Ja rozumiem wasze oburzenie , że Aga oddaje psa po 2 latach , tak nie wolno i bla bla.[/QUOTE] Bla, bla, bla. To najlepiej oddaje sens calej dyskusji i waszej postawy. Dla was nasze oburzenie oddaniem swojego przyjaciela (a raczej rzeczy) zawiera sie w tych trzech slowkach. Beton. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='dobeczka']Oj Amber ... Kiedy to było XD Dużo rzeczy Ci pisałam, jak widać niepotrzebnie i masz za długi język do tego fałszywy :p:p:p:p, bo rozdmuchujesz nie wiem po co i piszesz na forum takie sprawy :p Zamiast się upewnić najpierw czy byłam u kogoś, jakiegoś szkoleniowca czy pozoranta najpierw prosiłabym o doinformowanie, potem pisanie na prawo i lewo.[/QUOTE] Pisalas mi ze chcesz suke sprzedac bo sie nie nadaje, a wtedy kiedy rozmawialysmy pisalas tez nie u szkoleniowca nie bylas bo masz za daleko. Wiec mysl o oddaniu suki pojawila sie zanim domniemany szkoleniowiec ja zobaczyl. A opinie o oddaniu ponad 2 letniego psa to juz kwestia wrazliwosci kazdego z nas. I kazdy ma prawo ja napisac. Aha i nie zarzucaj mi, ze cos ujawniam, bo evel pierwsza napisala na watku, ze suke chcesz sprzedac, wiec widocznie nie tylko mi o tym pisalas. [QUOTE]Brat Shivy czyli pies Pani Amber jest wulkanem energii jak twierdzi , że prawie zawalu nie dostanie. Jak myślisz dlaczego ?[/QUOTE] Jak Jari do mnie trafil nie potrafil sie bawic niczym. Swiadkiem tego jest szkoleniowiec ktory do niego przychodzil na indywidualne treningi. Mowil, ze jak na dobermana w wieku wieku jest niezwykle spokojny. To jaki jest teraz to jest kwestia tego jak go wychowalam. Jari nie plywal - teraz plywa, nie potrafil sie bawic w aport - teraz potrafi, pies bal panicznie innych psow - teraz sam zawsze pierwszy zaczepia do zabawy bo stopniowo wprowadzalam mu zrownowazonych psich kolegow (klania sie Duffel i Etna np. ;) ) Robilam mu mocny socjal, bo wiedzialam, ze 7 miesieczny pies wychowany na wsi moze byc dzikusem. Ale w sumie po co pisac o wiadomych rzeczach... [QUOTE]Uważam że słusznie że szukasz jej domu , bo Twoja podświadoma niechęć do niej , podkreślę PODŚWIADOMA , ma również duży wpływ na jej zachowanie ... Że ją kochasz ok , ale jesteś zawiedziona i to ona odczytuje najbardziej. No takie życie jest brutalne niestety.[/QUOTE] I wlasnie o tym pisalam w poprzednim poscie ktory tak bardzo zbulwersowal. Psy nie sa glupie i naprawde czuja emocje wlascicieli. U mnie jest np. odwrotnie, caly czas pisze, ze jamnice sa glupie, do niczego sie nie nadaja, to nie jest rasa mojego zycia, ale podswiadomie dobrze wiedza jak bardzo je kocham. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
O stadzie baranow pisalam ogolnikowo, nie mozna tak wszystkiego brac do siebie, bo mozna peknac ;). Rozmawialam niedawno z Aga i proponowalam jej przejechanie sie do szkoleniowca zeby ocenil suke. Powiedziala, ze ma za daleko, pies jest leniwy i i tak nic z tego nie bedzie. Jeszcze raz powtarzam, tutaj bledy zostaly popelnione od poczatku. Chcialo sie psa do sportu trzeba bylo kupic suke po uzytkach. A za cala sytuacje placi pies, i to jeszcze tak wrazliwej rasy jaka jest doberman, oddawany w inne rece po prawie 2 latach. Dla mnie nie ma tu sytuacji lagodzacych i gadanie, jak sie robi w hodowlach jest na mniej wiecej poziomie, a jak sie traktuje psy w Chinach :p Aga gadalysmy i na wszystko bylas na nie, szczerze to nie mialysmy chyba o czym dyskutowac, od poczatku cos ze Sweetie bylo nie tak. Nigdy dobrego slowa o niej nie powiedzialas. Nie wiem tez o jakim sporcie myslalas bo z naszej rozmowy nie wynurzał sie temat profesjonalnego szkolenia. Jari tez sie poza tym na mistrza swiata nie nadaje, bo jest odwrotnie, zbyt nerwowy, chociaz to moze kwestia dopracowania. Ale sprzedawac go z tego powodu nie zamierzam. [QUOTE]to chyba wyjaśnia wszystko .... więc po co te opowieści , że pies nie szkoleniowy ;-)[/QUOTE] To jeszcze inna sprawa... :p [QUOTE]Jasne , masz racje. Ale radze się zapoznać z całym miotem , z którego jest Shiva bo wiem że tylko tej Pani Amber pies z tego miotu wykazuje jakieś zainteresowanie. [/QUOTE] O cholercia, ciekawe czemu? :cool3: Normalnie rodzynek mi sie trafil :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Droga użytkowniczko Amber. Znam Agnieszke bardzo dobrze i wiem ile pracy włożyła w tego psa.[/QUOTE] No wlasnie, ile? :p Bo z tego co wiem, to nie pojechala z suka na ZADEN trening bo ma za daleko! To jest SMIESZNE! Caly twoj post to za przeproszeniem pieprzenie i gadanie o niczym. Pod jaki trening ona chciala psa skoro na zadnym nie byla? I jak juz piszemy o szkoleniu to po kiego kupowac psa z hodowli eksterierowej? Jak ja bym chciala psa do sportu to bym kupila suke po uzytkach. Sorry ale niesamowicie mnie smieszy gadanie o wybitnym psie do szkolenia, jak pies zadnego pozoranta na oczy nie widzial. Nie mam zamiaru nikogo przepraszac za slowa, ze ktos jest dla mnie zalosny sprzedajac swojego psa po prawie 2 latach, bo sie nie sprawdził, a nawet nie pojechal do szkoleniowca zeby to ocenil. Taka juz jestem, wale prosto z mostu, ludzie mnie przez to z reguly nie lubia, ale szczerze mam to gdzies, to wole sie otaczac mniejszym gronem wartosciowych osob niz stadem baranow. [QUOTE]Sprzedawanie psów (po dwóch latach!!!) tylko dlatego, że nie spełniły zakładanych oczekiwań jest dla mnie po prostu świństwem. I zawsze będzie. Niezależnie, czy robi to mistrz świata w jakiejś psiej dyscyplinie sportowej czy Janek Kowalski. Każdy ma, zdaje się, prawo do wyrażenia własnej opinii, czyż nie? [/QUOTE] AMEN. Jak sie cos bierze to bierze sie tez za to odpowiedzielnosc. I juz gdzies tu napisalam ze bylby mniejszy raban gdyby suke oddac po wszelkich badaniach i opiniach specjalistów. Ale tu nikt nie zrobil nic. Mnialabym to tez w mniejszym powazaniu gdyby nie mysl, ze na miejscu Sweetie moglby byc moj Jari, pies do konca zycia skazany na karme weterynaryjna, na ktorego leczenie wydalam grube tysiace. I ktorego kocham nad zycie, mimo, ze czasem mnie wkurza niemilosiernie, bo ma sporo wad, tez charakteru. Jak sobie mysle, ze mialoby go zabraknac w moim zyciu to mam lzy w oczach. Tutaj mamy odmienny przypadek, moze stad te nieporozumienie :p -
Ostrzyżony niuff wygląda extra, jak jakaś nowa rasa :D Jako, że jestem fanką krótkowłosych to nie muszę dodawać, że taki mi się bardziej podoba :) A Lasti skacze do Choco, że w kagańcu pomyka?
-
Obie piękne, ale niebieska szczególnie :)