Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [quote name='natija']ku....wa nie rozumiem tylko jednej rzeczy,jak ja mialam problem z moim briardem to chwytalam sie wszystkiego i obejetne mi bylo jakie metody stosowalam,byle tylko pomoglo i to jak najszybciej,zeby nie dopuscic do zadnej tragedii.A moze on wcale nie jest agresywny,tylko troche zryty;)to sa wlasnie te przypadki,przepraszam nie wiedzialam,przepraszam to bylo pierwszy raz...:diabloti:[/QUOTE] Bo briard to kawał bydlaka, jak doberman, jak rottek, jak onek... A nie 20 kg cuś, co utrzymasz na szeleczkach i masz czas na odkręcania jednego zachowania 4 miesiące. Jesteś kolejna osobą, która 1. miała dużego psa z problemami 2. która nas rozumie :p [QUOTE] nie, problem nie jest tak samo trudny, ale nadal jest problemem. no ale pewnie jedyny, prawdziwy problem to agresja. koniecznie dominacyjna, lękowa się nie liczy. musi być to też samiec niekastrowany, bo suczki też się nie liczą. no i musi być duży. mały i agresywny też się nie liczy. [/QUOTE] Problem jest problemem. Ale ty nie kumasz, że problemy małych suczek są innymi problemami niż wielkich samców. Dlatego twoje gadanie o kolcach jest żałosne, bo są psy, szczególnie ras dużych i trudnych, które potrzebują ich do kontroli. Czasem całe życie jak pies jest niezrównoważony. [QUOTE]oczywiście to, że Ti ma kiepski socjal to moja wina, bo przecież mam go od dawna. to ja to zaniedbałam. to, że to nadrabiam, jest w ogóle bez znaczenia. i jest ściemą, to już w ogóle wiadomo. [/QUOTE] Nie lamentuj, bo nie to napisałam. Twoją wina jest to, że wzięłaś psa tak źle wcześniej prowadzonego. Mi nie zależało na pracy z Jarim, nie musiał mieć wzorcowego charakteru, dobrze wiedziałam co biorę pod dach. Że pies wychowany 7 mc na wsi może mieć problemy w mieście. No i miał. No i sobie poszły. Głupio by mi było jednak pisać, że pies jest taki i owaki bo wina braku socjalki. Widziały gały co brały. Zaś ty się zachowujesz jakbyś Timiego adoptowała ze schronu i uratowała mu życie i się podniecasz, że tak pięknie odkręcasz jego problemy. Się nie ma z czego cieszyć. Jakbyś pomyślała wcześniej to tych problemów byś w ogóle nie miała, bo byś tego psa nie kupiła. A skoro już kupiłaś, to zachowaj zdrowy rozsądek i nie ogłaszaj wszem i wobec jak pięknie idzie ci praca z psem, który ma problemy na twoje własne życzenie. Pomijając to, że to żadne problemy.
  2. No kurna jeszcze napisz, że problem twojego szczeniaka mudika ze szczekaniem jest tak samo trudny jak problem niezrównoważonego 3,5 letniego samca dobermana + agresja + dominacja + ch... wie co :evil_lol: Normalnie jeszcze mnie zacznij uczyć jak postępować z Jarim mój guru od trudnych ras i przypadków z 2 psami z czego jeden ma 2 lata, jest suką i średnio sobie z nim radzisz, a drugim jest zaniedbanym socjalnie szczeniakiem. Jari tez był btw, ale się tym nie chwalę i nie zrzucam na to wszystkich problemów jakie z nim miałam i mam. Pokonałam je b. szybko, bez peanów na wieść o tym, że dziś się Jari nie przestraszył wózka albo baby z siatami. Socjalkę się szybko nadrabia, to nie jest praktycznie temat do dyskusji. Tak wiec może otwórz oczęta i przejrzyj, bo sama byś zapewne Jariego już oddała albo by kogoś zeżarł po drodze. Inna sprawa, że może byś tez poszła po rozum do głowy i zaczęła z nim normalnie postępować, tak jak ja. Ale jak ty w ogóle możesz mnie zrozumieć, skoro masz 1% doświadczenia. Nie masz pojęcia o trudnych przypadkach. To, że bym ci nie dała do potrzymania Jariego to nie jest złośliwość. To jest prawda. Nie każdy chce brać sobie na głowę trudną rasę, to rozumiem. Ale na Boga niech ktoś z lamerskimi pieskami :diabloti: nie poucza mnie na temat wychowania samca dobermana. [QUOTE] Aga pisałaś tryliard zyliard razy ,że Etna woli Piotra od Ciebie.A teraz sobie nie przypominasz.[/QUOTE] Hehe, chodzenie w zaparte poziom SUPER HIGH :eviltong:
  3. To nie marnuj :eviltong: Dla mnie sukcesem jest to, że mój pies jest ogarnięty na 4+, a śmiem twierdzić, że jest jakieś 20x trudniejszy od twoich psów razem wziętych. Ale ty i tak powiesz, że kolce do końca życia i kaplica :lol: Normalna obroża na Jarim to brak obroży :diabloti: Dla mnie problem szczekającego psa to nie problem. Ukrócam szczekanie w 5 sec. A nie w miesiąc :eviltong:
  4. Nie jest psem jednego pana, a mimo wszystko uwielbia Piotra. Aaaa wcale go nie lubi :eviltong: Tak mnie śmieszą te wstrząsające "kolce do końca życia" że nie masz pojęcia. Dla Jariego kolce to normalna obroża. Ten pies się nie przejmuje życiem tak jak ty i ja się nie trzęsę nad nim jak ty nad swoimi psami. Nie pieje też z zachwytu, że Jari dziś ominął spokojnie 2 (a raczej 20 w naszym przypadku) pieski na spacerze. Chyba nie sądzisz, że wytrzymałabym w domu z psem, którzy rzuca się na wszystko i na wszystkich? [QUOTE]Diego był psem jednego właściciela. I był nim Bartek, pomimo tego, że ja odwalam prawie cała robotę z nim, i pomimo tego, że mnie wielbił, kochał i byłam najfajniejszą pańcią na świecie, to i tak Batek był ten lepszy. Trudno to opisac jakoś tak klarownie, ale serio na 10 razy 8 było na korzyść TZ, bez względu czy ja miałam zabawki, smaki czy tańczyłam na jednej nodze. I to jest zajebiste-mieć takiego psa, zawsze mu zazdrościłam :diabloti:[/QUOTE] O to mi chodzi właśnie. Jeszcze jedna rzecz, którą mają dobermany - funkcję jednego pana. To cudowne uczucie być tym panem dla swojego psa :)
  5. No to to są twoje suki, a nie jego ;) Od głaskania jest też np. moja matka, psy dobrze wiedzą kto w domu jest looserem :evil_lol: Sa tez psy bez pańciowe, jak Finka np. czy Cortina która jest czyjaś w zależności kto ma żarcie :evil_lol:
  6. Sama pisałaś, ze woli Piotra więc się teraz nie wykręcaj. Znam takie sytuacje, że pies wybiera jednego przewodnika i raczej ciężko pisać, że wtedy ma się z nim szczególną wieź, jak się nim nie jest :eviltong: [QUOTE] utrzymuję mojego psa bez problemu. nie rzucała się, tylko szczekała.[/QUOTE] No nie dziwota, że potrafisz utrzymać 20 kg pieska :eviltong: Nie potrafiłaś opanować jej szczekania, to wystarczy. A wystarczyło by założyć kolce, korekta i pieskowi by się serce uspokoiło. Btw gdybym miała pisać codziennie o pieskach, które Jari zignorował na spacerze to by netu nie starczyło. Tym bardziej, że mijamy ich milion pińcet na każdym spacerze. Wielki to sukces, no wielki :eviltong:
  7. [QUOTE]no, nie widuję się z moim psem i TŻ od października. [/QUOTE] Chyba zresztą sama pisałaś, że Etna jest bardziej emocjonalnie związania z Piotrem. A teraz taka wielka miłość, więź itp. Ciekawe, skoro z psem nawet nie mieszkasz. [QUOTE]ale w sumie, to mogłabym go zakładać do końca jej życia, tak jak Amber kolce Jariemu. czemu nie, problemy z głowy.[/QUOTE] Problem z głowy? U Etny kantar w ogóle nie działał skoro się w nim rzucała tak, że aż ktoś na to zwrócił uwagę. Jariego jestem w stanie spacyfikować na kolcach w 5 sec. Nikt mi nie powie, że nie panuje nad swoim psem.
  8. Sie wie. Moja krew :loveu:
  9. Może, pozwalam :grins: On jest wszechstronny, je małe, duże, b. duże. No problem :evil_lol:
  10. Gorzej jak nie będzie przystojny :evil_lol:
  11. Ojej ale to paść na zawał można w taki upał, podziwiam :lol: Btw myślałam, że to jakiś trening z psami będzie ;)
  12. [quote name='Okamia']No ba :loveu: Amber ty jako, że masz autko przywieź grilla i kiełbaski. Chyba, że Jari nam upoluje jakiegoś pieska jako pies myśliwski :evil_lol:[/QUOTE] Jari poluje tylko w norze, jako wybitny norowiec... trzeba by było jakąś cziłkę tam wrzucić :evil_lol:
  13. Po co? Z Jarim przyjadę. Zrobił ogromne postępy od 30 min. :evil_lol:
  14. [QUOTE][B]Co do obrabiania to usiądziemy i będę Ci pokazywać kto jest kto :loveu: A potem obrobimy nieobecnym :diabloti: Albo na odwrót [/B]:eviltong:[/QUOTE] Bosze, już zazdroszczę :placz: :evil_lol:
  15. Nie ma co przepraszać za "offa", ja sama tu ściągam offy z różnych wątków, coby można było pogadać bez problemów ;) Aga i inni pozytywiści mają jeden problem. Nie rozumieją, że w niektórych przypadkach lepiej dla psa zastosować awersję (czyli strzał kolcami - męczą mnie te określonka :p) niż męczyć go latami metodą która nie działa. Myślisz, że Etna się nie męczyła na kantarze tyle czasu w tym tłumie (skoro mi zarzucasz męczenie psa w kolcach :eviltong:), szarpiąc się i stresując, nie wiedząc o co ci chodzi? Strzał z kolców podziałał by w tym przypadku uspokajająco, dając wyraźny sygnał. Obchodząc się z psem jak z jajkiem "też" się go krzywdzi. Jari to gruboskórny matoł, na którym poległ doświadczony szkoleniowiec w pewnym momencie. Ale są psy wrażliwsze, którym kolczatka dużo daje i jest szansa, że podziała tak, że pies ją zapamięta.
  16. Ładne psy jedzą, a brzydkie mają w domach :shake: ;)
  17. To by nie było takie głupie. A następnego nazwę Perełka :evil_lol:
  18. Ale on jest koszmarnie brzydki, jaka niby ozdoba to jest? :evil_lol:
  19. Serio robię Jariemu ciemny PR, od dziś będę pisać tylko jaki jest supcio :loveu:
  20. W ogóle do czego coś takiego służy? Przecież nic nie widzi i nie może biegać :eviltong:
  21. Nie skarżę się TŻ, rozmawiam z nim ;) Kasia, nie było by żadnej próby pożarcia. Zapoznanie na neutralnym terenie z kawałkiem kiełbaski i słodkimi słówkami - Jari to przytulak jest, tylko trzeba wiedzieć co i jak ;) Jakbyś podeszła z marszu, żeby np. podać mi rękę to inna sprawa :eviltong:
  22. Te z drugiego filmu są tak koszmarne, że nie mogę się na to patrzeć.
  23. Tobie bym Jariego dała bez problemu ;) Adze może z obstawą policji, MOŻE :evil_lol:
  24. Amber

    Brutus i Salma ;)

    Ja w taką pogodę na dłuższy spacer chodzę wieczorem. Tylko wtedy za to komary atakują :diabloti:
×
×
  • Create New...