-
Posts
67 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jozia
-
Nikt tak nie twierdzi :lol: Ja też używam łańcuszka (nie do szkolenia, ale zawsze) i uważam, że jest bardzo twarzowy :wink:
-
Zajrzyj na tą stronę: http://www.e-pet.pl/
-
Najsmutniejsze jest to, że wielu właścicieli psów kupując kolczatkę jest przekonanych, że ona zalatwi sprawę "ciągnięcia". Nie chodzi im nawet o używanie jej poczas samego szkolenia. Jest to jedyna "obroża" jaką pies dostaje do końca życia. :-? Wystarczy spojrzeć na mijane duże psy. Kiedyś w sklepie zoologicznym chłopak pytał o halti, a sprzedawca mu zaczął zachwalać kolczatkę. Nie mogłam tego słuchać, zapytałam jakiego ma psa i podałam zainteresowanemu odpowiedni rozmiar halti (był to sklep częściowo samoobsługowy). Dziwię się sprzedawcy. Kolczatka jest tańsza :niewiem:
-
Całkowicie zgadzam się z Iwoną :Dog_run:
-
To jest moje drugie (pierwszym jest jamnik) szczęście :multi:
-
Mój gordon nie ma swojego ogródka, ale często bywa ogrodzie swojej narzeczonej. Nigdy nie przyszło mu na myśl kopanie. Galopuje za swoją ukochaną i nawet nie ma czasu na sikanie.. Jego "przyrodni brat" jamnik - zapalony "kopacz" ,ogródek też zostawia w spokoju :P Nadrabia za to na łąkach. Gordon woli bieganie, bieganie, bieganie w wodzie i bieganie :P Poniżej zakochani już od dwóch lat (pierwsza miłość)
-
Mój pies uwielbia się kąpać i dlatego łańcuszek jest najlepszy. Można go umyć, odkazić :lol: Nigdy nie jest przeze mnie używany jako zaciskowy!!!!!! Zapewniam, że zaciskanie BOLI. A łańcuszek nie dręczy psa poprzez wydawanie dźwięku, tylko podduszanie :cry:
-
Ja mam windę, ale jak jest zepsuta jamnik jest noszony z i na ósme piętro :-? Żaden z jego krewnych po mieczu i kądzieli nie miał kłopotów z kręgosłupem, co mnie bardzo cieszy, ale wolę zapobiegać niż leczyć. Wielkim wstrząsem był dla mnie paraliż dwuletniego zaprzyjaźnionego jamnika miniatury. Był szczupły i wysportowany. Rehabilitacja trwała 9 miesięcy, ale się powiodła. :laola: Dobrym ćwiczeniem dla jamnika jest minim godzina kopania dziennie. Wzmacnia mięśnie grzbietu.
-
Mój jamnior jako maluch i dorosły pies :P
-
Mój jamnik zwany JANKIEM MUZYKANTEM uwielbia grać na gumowych zabawkach i wydając przy tym prześmieszne dźwięki (cichutkie zawodzenie w rozmaitych tonacjach, nigdy wcześniej nie słyszłam niczego podobnego). :wink: Robi to często przez kilka godzin bez przerwy - zawzięta bestyjka. Całe szczęście, że zabawki są z lateksu i nie są głośne. Uwielbia także podrzucać na spacerach swoje ukochane ringo. Często trzy metry w górę - łapie i znowu. Spacerowicze przystają i go podziwiają. Ktoś nawet poradził mi położyć przed nim kapelusz, żeby zarobił na ... wakacje :P Ostatnio gordon też nauczył się tej sztuczki, ale nie robi tego z taką perfekcją i gracją jak jamnik.
-
..ale najbardziej lubią wątróbkowe ciasteczka :wink:
-
Moje jedzą Acanę. Są zdrowe, mają dużo energii i piękną błyszczącą sierść.
-
Zapomniałam dodać, że taki układ mi odpowiada, ponieważ gordon ma ok. 70 cm w kłębie i spacerujemy głównie po parku. W wolne dni jest w nim pełno małych dzieci. Ostatnio podszedł maluch mniejszy od niego wręczając mu kwiatuszek mlecza :wink: Pies zachowywał się dostojnie. Pierwszy raz miał tak bliski kontakt z tak małym człowiekiem. Stał grzecznie jak pomnik. Kiedy dziecko się oddaliło przyjrzał się z bliska wózkowi. Teraz zwinnie wymija ludzi niezależnie od ich wzrostu. Nie boi się, ale nie lubi poufałości z obcymi. Kiedyś podszedł do mojego rozpromienionego głaskanego jamnika i patrzył z niedowierzaniem, co on w tym widzi przyjemnego :-?
-
Jamnik uwielbia być głaskany (mógłby być 24h/dobę). Szczególnie przez obcych, co ma dla niego większą wartość :-? Gordon nie interesuje się ludźmi, poza mną oczywiście :P Woli przytulanie, niż głaskanie.
-
Od 28 do 31.03.2003 r. jest wystawa w Katowicach. W sobotę od godziny 12.45 trzymajcie kciuki za sunię Larissy, bo konkurencja jest spora: FCI 327 - CZARNY TERIER ROSYJSKI PSY Klasa Młodzieży 652 AMOS ze Szkolnej Górki 653 APACZ ze Szklanych Domów 654 ASŁAD ze Szklanych Domów 655 CZAPAJEW-GIEROJ z Carskiego Dworu 656 ŁADIR z Ratośniówek 657 RADOMIR s Almaznogo Ostrova Klasa Pośrednia 658 DANILA MAKARYCH Chrobre Srdce 659 Mł.Ch.PL. IGRUN VASILIY s Zolotogo Grada Klasa Otwarta 660 ARGUMENT iz Knjazego Grada 661 ARIS Czantoria 662 Ch.CZ.SK.A.Klubu CTR. ARRY Terra Aspera 663 Brait Nouz BALAMUT 664 Mł.Ch.PL.Ch.PL. DYMITR MOGADOR Willa Taira 665 EROHA Zgraia Nadzei 666 FENIST YASNIY SOKOL Russki Zver 667 MATEMAT Aurea Domus 668 MEFISTO Zachełmianka 669 SEMHAN-KESTRA Filos 670 SNEJK Kukułajka Klasa Championów 671 Ch.PL. ARISTARH 672 Ch.PL. BOMBEL Zawsze ze Mną 673 Mł.Ch.PL.Ch.PL. BORYS Czarna Piętnastka 674 Ch.PL. ENISIEJ Non Latrantium 675 Ich.Ch.PL.RUS. LARY Zachełmianka 676 Ch.A. NEPOSEDAANT 677 Ch.RUS RAZBOINIK Jashkin Syn Klasa Weteranów 678 BARU vom Zarenland SUKI Klasa Szczeniąt 679 KLEOPATRA Vladyka Mira Klasa Młodzieży 680 ARTYSTKA ze Szkolnej Górki 681 BELLA BASTET Noc Kairu 682 DASZA z Chybowego Gniazda 683 DUNIA z Chybowego Gniazda 684 KUKLA 685 LARA Habra-Willa 686 ŁERA z Ratośniówek 687 ORKA Zachełmianka Klasa Pośrednia 688 Mł.Ch.PL. BARISZNIA z Carskiego Dworu 689 DŻESI Okawango 690 MALAHOVSKAYA Avgusteishaya Osoba 691 SLADKA YAGODA s Tioplyh Zvezd 692 VOROZHEYA iz Knjazhego Grada 693 WIKKIN KOLDUNIA iz Knizego Grada Klasa Otwarta 694 AFRA Va Bene 695 ALASKA Czarny Potok 696 ALBA Czarny Potok 697 ANNA-JAROSLAVNA iz Knjazhego Grada 698 DOMINIQUE MOGADOR Willa Taira 699 HAIDI z Ratośniówek 700 HAPPY z Ratośniówek 701 ORCHIDEA Zawsze ze Mną 702 RUSSI z Norblińskiej Doliny 703 TANIA Non Latrantium Klasa Championów 704 Ch.RUS. KALINKA Malinka 705 Ch.PL. RIMA Zawsze ze Mną 706 Ch.PL. TOLA Roma Longus
-
I to był Twój błąd. Larissa, ja i wielu znajomych mających dwa psy (w tym minimum jeden duży) często wyprowadzamy je bez osoby towarzyszącej :roll: . Jest na przykład trzech ludzi i sześć psów. :Help_2:
-
Najprościej przeczytać książkę i przetestować metodę samemu. http://www.westnet.com.au/b-m/index.html Inne strony WWW: http://kliker.pieski.eu.org - strona listy dyskusyjnej „KLIKER” Znajdziesz tam wiele informacji na temat metody stosowanej w mojej szkole a także możesz się zapisać na listę dyskusyjną. http://a.to.my.wilki.w.interia.pl - strona listy dyskusyjnej „A_TO_MY_WILKI”. Fantastyczny fotoleksykon psich zachowań, wiele cennych informacji z zakresu behawioryzmu. Możliwość zapisania się na listę dyskusyjna. http://www.westnet.com.au/b-m - pod tym adresem została umieszczona książka Barbary Waldoch na temat szkolenia metoda „kliker”. Można tam zamówić drukowana wersje książki - co ważne cały dochód ze sprzedaży autorka przeznaczyła na pomoc psom w polskich schroniskach. Książki: „Pozytywne szkolenie psów” Barbara Waldoch. Książka jest do kupienia: za zaliczeniem pocztowym (7-8 PLN) u Anki Makuch, adres: anna.makuch@g7.pl osobiscie, w firmie ATI, ul. Jana Kazimierza 49 w Warszawie IIIp. Telefon 836 55 11 u pani Anny Wójcik w sklepie "CELINKA" w Warszawie - artykuły dla zwierząt (Bazar Rondo Wiatraczna paw. nr.37) Książka kosztuje 20 PLN, a cały dochód z jej sprzedaży jest przeznaczony na rzecz bezdomnych psów „Szczenię Doskonale” Gwen Bailey wyd. Galaktyka Lodź 2000 rok. – całkiem niezła pozycja jak na polski rynek wydawniczy „Clicer Training for Obedience” Morgan Spector wyd. Sunshine Books – fantastyczna książka w języku angielskim poświecona wykorzystaniu klikera w nauce posłuszeństwa. „Calming Signals: What Your Dog Tells You” Turid Rugass – książka napisana bardzo przystępnym językiem – nawet ktoś ze średnią znajomością angielskiego nie powinien mieć problemów. Autorka opisuje w niej cały szereg Sygnałów Uspokojenia – jakich używają na co dzień nasze psy.
-
Ja byłam z psami (gordon i jamnik) od godziny 16.30 do 18.30. Za zatoczką, wzdłuż Odry i powrót pod wałem. Spotkaliśmy jednego brązowego krótkowłosego wyżła, biszkoptowego labka, goldena Fredka, kilka ON, brodacza olbrzyma i kilka mixów. Psy były szczęśliwe: pierwszy wykąpał się w zatoczce i potem suszył się w galopie, a drugi kopał nory. Nad Odrą nadal jest paskudnie. Teren zryty przez ciężki sprzęt, góry śmierdzącego mułu przy brzegu Odry (zasługa ciężkiej pracy pogłębiarek). Najgorsze jest to, że nie ma śladu zieleni i nie zanosi się na nią jeszcze baaaardzo długo. Krajobraz księżycowy. Ja wolę Park Szczytnicki.
-
Oprócz pierza stosuję parę innych upiększaczy: potłuczone szkło, watę szklaną, trociny, zgniłe skórki owoców cytrusowych... :wink: Do Dudka: larissa ma CTR.
-
Pastę do butów i brylantynę :wink: :drinking:
-
Jak widzę tylko ja z psami jesteśmy stałymi gośćmi Parku Szczytnickiego. W niedzielę zaczął pachnieć dziki czosnek, a wczoraj nawet udało mi się go zobaczyć. Ma aż 0,5 cm wysokości. Jeszcze jest pod nogami buro, ale nie ma (prawie) znienawidzonego błota. Dawno nie byłam nad Odrą. Mam nadzieję, że wkrótce będzie tam piękna zielona trawa.
-
Nad Odrą jest jeszcze paskudne błoto. Wiatr może trochę osuszył teren, ale psy i tak będą całe upaprane. Instrukcja dojazdu dla Jagody: Jedziesz od pl. Grunwaldzkiego w kierunku ZOO. Szersza łaka zaczyna się na wysokości ul. Chełmońskiego (piąty przystanek tramwajowy) aż do Wyspy Opatowickiej (za pętlą tramwajową).
-
Byłam wczoraj dwie godziny w parku z samym gordonem. Chociaż padało (chwilami mocno) spacer się udał. Wiatr trochę wysuszył podłoże i nie było źle. Spotkaliśmy jedną weimarkę i nikogo więcej :fadein:Ciapek szalał z piłeczką, tak że nie miał siły na powrót do domu :wink: A tam czekał na niego mniej wybiegany jamnior i pastwił się nad przyrodnim braciszkiem bez litości :roll:
-
To ten na fotce? Moich by nie chciał zjeść. Jamnik jest za długi, trudno go przełknąć na jeden raz, a gordon za duży i kościsty. Poza tym potrafią szybko biegać :wink: Zdrowie pogromcy samców :drinking: