Dobre pytanie, jak reaguje stafik?
Bardzo dużo zależy od socjalizacji z innymi psami, ja mogę tylko opisać reakcję mojego psa.
Otóż zasada jest taka, że jeżeli jakiś piesek zapadnie w pamieci stafika jako "wróg', stafik go sobie dokładnie zapamięta i tu jest potrzebna reakcja właściciela, ja zanim swojego puszczę wolno dokładnie "lustruję" okolicę, jak nie widzę usmyczonego "wroga" to puszczam. Stafik z zasady podbiega do każdego psa, częsć z nich ucieka(raczej nie goni), część staje sie agresywna(ze strachu ja sądzę) część zaczyna zabawę. Bardzo ważne jest moim zdaniem to, że początek reakcji stafika jest taki sam do zabawy i do "gryzienia".
Ogólnie stafiki są straszliwie zrównoważone, opanowane i spokojne. Inny pies naprawdę musi bardzo sprowokować stafika żeby STB odpowiedział "ogniem", ale jak juz do tego dojdzie to jak to piszą i mówią "no mercy".
Ja mieszkam na peryferiach i często na moje osiedle zachodzą psy z okolicznych wiosek, jeżeli jakiś burek przyplata się do mojego psa a jest bez własciciela i wielkośc ma podobną to bez skrupułów puszczam swojego (oczywiscie jezeli tamtego nie odgonię a jest agresywny). Pies na smyczy ma marne szansę na obronę. Może to co napisałem nie spodoba się wszystkim, ale takie sytuację też się zdarzają.
Aha, stafiki bardzo ładnie wystawiają zwierzynę(zające, bażanty i inne).
Co do puszczania luzem na osiedlach proponuje kaganiec i obrożę z kolcami na zewnątrz(w razie "potyczki" stafik mimo kagańca bedzie chciał "zawalczyć" i kolce uchronią go przed większymi ranami w okolicach gardła(strzeżonego ..... )
Poza tym polecam, ja zanim kupiłem stafika przez prawie rok szukałem psa(myślałem o AST), i kupiłem STB (kieszonkowy model). Dodam ze mieszkam w bloku, mam dwoje dzieci (i żonę :) ), jak na razie się nie pogryźli. Najśmieszniejsze jest to, że jak wieczorem dzieciaki zasiedzą sie przed TV i podniesionym głosem wysyłam ję do łużek to pies również udaje sie do swojego legowiska :) .