Jump to content
Dogomania

zaba14

Members
  • Posts

    6914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaba14

  1. [quote name='Rinuś'][I][B]ejj to jakiego Ty teraz masz psa?teraz jestes w PL tak?i rodzice mają tylko tego schorowanego psiaczka tak?[/B][/I][/quote] Hejka tak ja jestem obecnie w Polsce na wakacjach ;) rodzine maja psa, tzn. byl psem rodzinnym i został w Polsce ;)
  2. [quote name='an1a']Dlatego ja ćwiczę z psem przed jedzeniem ;) Mam zawsze biszkopty przy sobie, ostatnio Nerowi dał jednego pewien pan na ulicy za to, że dał się pogłaskać :evil_lol:[/quote] powiem Ci jak było w przypadku rudzielca, mogl sie najesc ale wiadomo smakolyk to smakolyk i w domu jadlby je nadal :) nawte gdyb byl najedzony, taki zarlok, ale na dworze nigdy nic mi nie zjadkl (wyjatek kielbasy z grilla ;) ) nawet ktos mogl wyrzucic jakies mieso przez okno on tego nie ruszył ;) nie musialam sie martwic ze by sie np. zatruł bo on ani na dworze nic nie zje, a od obcego w ogole nie ruszy ;)
  3. [quote name='Klaudysiaczek']Niejadek... Trudna sprawa. Jeżeli chodzi o nagrody, to ja stosuję psie dropsy i czasami najzwyklejsze herbatniki. To trzeba dobrać do wybredności psa, co lubi jeść, a co nie.[/quote] moj pies w domu jadał wszystko ale na dworze to sie nie sprawdzało :) chyba ze byaby to kiełbasa z grilla :evil_lol:
  4. smaczki sa fajne jako nagrody jak mamy zarloka ;) a moj pies to nawet szyneczki na dworze nie zje :evil_lol:a zabawa dla niego nagroda rowniez nigdy nie była, bo zwyczajnie bawic sie nie umie... :roll: w poprzednim domu nikt go tego nie uczył, ba! nawet zabawek nie miał bo....... "bedzie niszczyl pozniej zabawki dzieci" :angryy:
  5. dokładnie człowiek dostał po łapach i juz drugi raz tego nie zrobił ;) pychota sniadanie :) moj dostał puche i uwage.. gotowana marchewke pierwszy raz w zyciu ja zjadł :evil_lol:
  6. zaba14

    Anglia

    a jakis czas temu ktos pisal zeby amstaffa do UK nie wiozl bo moze i przejdzie kontrole paszportowa ale moze sie okazac ze psa bedzie trzeba uspic bo w UK nie mozna posiadac asta? :roll:
  7. zerduszko jak pies robi cos zle z reguly zmieniamy ton własnego głosu i mowiac fe a siad bedzie to rozny ton ;) aaa.. takie macie "pola" fajne :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: wole swoje wiejskie :P
  8. [quote name='an1a']Łąki? W Warszawie? :evil_lol: Ja jeździłam z psem pod W-wę, w lesie więcej śmieci i papieru toaletowego (zużytego) niż drzew..[/quote] Nie byłam nigdy w Wawie :evil_lol: ale macie jakies pola Mokotowskie? nie wiem jak one wygladaja, sugeruje sie słowem POLA u mnie pola sa, stoja tam krowy, konie :D , pole sie rowniez ora czy jak to sie zwie :) takze u mnie jest gdzie psa wybiegac a jak człowiek sie zaglebi w te okolice to juz rzadko kiedy spotka psiarza bez wiedzy ;) "moje" łąki granicza z inna dzielnica Zabrza (tramwajem 25 minut) i z sasiednim miastem Ruda Śl. takze teren jest naprawde duzy ;) takze jak wasze warszawskie pola wygladaja to ja zwyczajnie nie wiem :evil_lol:
  9. Angels a Ty nie masz jakis łąk w okoł siebie, gdzie np.głębiej nie zapuszczaja sie ludzie ktorzy z reguły mają psa bo mają i spacer to tylko po osiedlu? ;) moze w takie miejsca lepiej chodzic ;) nie bedziesz sie tak stresować ;)
  10. [quote name='NATKA']Żaba popieram, nie ma sensu popadać w skrajności, bo nie ma sensu robić problemu z niczego, szczególnie gdy mieszkamy w mieście, bo by doszło do tego że nasze psy musiałby latać. A wkurzjący są debilni właściciele i ich niewychowane agresywne psy biegające bez kontroli i to jest problem którego trzeba unikać (a na to już każdy ma swój sposób :diabloti:) Angels skoro to forma żartu to sorki za nieporozumienie[/quote] Dokładnie... u mnie w PL na całe osiedle jest tylko jeden agresywny pies ktory biega bez kontroli, reszta to psy ktore albo olewaja inne albo przyjda sie przywitac i ida dalej.. owy agresywny pies pogryzł mojego w dosc dotkliwy sposob, ułamki sekund.. od całej sytuacji minął rok, moj sie zmienił niesamowicie, ma 16 lat wiec osłabł z sił .. spacer to krok za kroczkiem ok.5 minut i na gore na rekach, ale jak widzi swojego wroga dostaje nagle tyle sił ze lata mi na smyczy i teraz gdyby ktos przeszedl obok moj zostalby nazwany wariatem, ale ja wiem co sie stalo i dlaczego on na niego tak reaguje, nie bede tłuc do głowy mojemu psu ze ma dac sobie z nim spokoj, bo pojecia nie mam ile zycia jest przed nim, a ze ogluchł, łapki juz nie te.. wydaje mi się ze wystarczy zmian w jego zyciu... takze dajmy sobie na luz... ;) z nerwow człowiek szybciej siwieje :evil_lol:
  11. Co do kotka to moze sie odnajdzie? tylko głupota jest wypuszczanie kota na parapet.. moja sasiadka wypuszczała i na parapet i na balkon (4 pietro) dwa razy spadl i nic sie nie stalo, za kazdym razem przyszedł na gore :) ale nigdy nie wiadomo ;) a co do dzieci, dziwie się ze nikt z sasiadow nie zaaragował? Pamietam jak byłam mała, ktos miał taki fajny duzy talerz z tv przy oknie i wpadlismy na genialny pomysł aby z gliny ulepic kuleczki nabic na patyki i rzucac, zabawa super ale szkoda ze ludzie zaczeli na nas krzyczeć :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  12. Kazdy z nas ma swoj sposob, mnie to nie przeszkadza jesli pies jest ŁAGODNY, i nie widze powodu aby zmieniac kierunek spaceru bo idzie znajomy pies bez smyczy, gdybym miala tak robic to naprawde musiałabym się wyprowadzić gdzieś w las.. tylko tam znow dzika zwierzyna heh ;) Masz racje ze to podstawa kontakt właściciela z psem, ale co mnie obchodzi ze moja kolezanka ma psa ktory ma ja totalnie w nosie..? jesli jej pies nie robi nic mojemu to ja sie tylko moge smiac ze on jej nie slucha :evil_lol: zagrozeniem dla mnie i dla mojego psa on nie jest ;)
  13. hehe to mi sie powaliło :D szkoda a myslałam ze w ostatni dzien sobie pojade jeszcze :evil_lol:
  14. mama mi mowila ze jak wychodzi z domu to spi własnie albo na kapciach ktore tam są, albo na łóżku ;) no a teraz staly adidasy to sie na nie polozyl i spal ;) szkoda ze masz daleko :(
  15. no widzisz Angels ja znam na moim osiedlu (polskim) praktycznie wszystkie psy, wiem jaki pies jest agresywny i jakiego mam omijac, jednak jesli pies jest spokojny a nie odwoływalny to nie wpadam w panike i nie uciekam z własnym psem, bo to tak jakby miala zyc w ciaglym strachu, predzej to bym osiwiała ;) i tak jak mowie nie raz moj pies został kłapnięty przez suke bo wąchał ją po zadzie, i nie wpadłam w rozpacz ze moglo stac sie cos mojemu psu.. czasem mam wrazenie ze wielu ludzi ma zbyt wysokie wymagania w stosunku do obcych psow, poki pies jest lagodny w stosunku do mojego to mam to gdzies czy właściciel bedzie umiał go odwołać czy też nie. Jesli pies nie chcialby sie ode mnie odczepic to staje i czekam az właściciel zapnie go na smycz a nie ze bede sie wtadawac w pyskowki bo po co? bo pies go nie posluchał? :lol::lol::lol::lol: co mnie to obchodzi, jesli jego pies byłby agresywny to co innego, ale jesli mialabym uciekac przed ludzmi ktorzy maja niewychowane psy (nieodwoływalne) to chyba musiałabym się wyprowadzić na odludzie :)
  16. a no jakos leci :D dzis nie mam nic zaplanowane heh :P kto z was bedzie 12 na wystaiwe w Zabrzu? dobrze mowie to przyszly piatek? kilka fotek rudego ;) [IMG]http://images46.fotosik.pl/8/c10d0830e030d116med.jpg[/IMG] staruch :P [IMG]http://images32.fotosik.pl/356/199c1b4647efeb36med.jpg[/IMG] pilnuje butow :D [IMG]http://images35.fotosik.pl/8/d9e80da09dfb7696med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/361/b06923430b261b21med.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/272/d4fcabe5b477370bmed.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Vectra']staffiki , moja miła , to że tak powiem są , tak ci tu delikatnie napisać :evil_lol: to tak jak byś wzięła , rozżarzony węgoelek w gołe rączki :diabloti:[/quote] wiem ze to diabeł wcielony ;) z tym ze nie mogę bać się własnego psa... :cool3: po co brać konkretna rasę żeby bać się ze w trakcie okresu dorastania stanie się agresywny i boje się ze sobie z nim nie poradzę :roll: a juz tym bardziej zabraniac się spotykac z obcymi psami ;) mieszkam w IRL na osiedlu gdzie psy lataja luzem z dzieciakami, kilka psow i bojek nie ma, takze co do samej socjalizacji malucha problemow nie będzie.. a nie trzase portkami ze nie poradze sobie z psiakiem bo czuje sie na siłach ;) widze ile bledow jest popelnionych na obecnym psie, z tym ze przyszedl juz do nas spaczony jako 4 letni zwierz a ja byłam mała i po prostu chcialam psa... wiec ideal psiaka to on nie jest ;) ale nie boje sie gdy warczy czy chce ugryzc... :roll: tak jak pisalas o wetach ktorzy kaza trzymac swoje psiaki w gabinecie a kobiecina sie boi ze ja pies ugryzie.. owszem moj rudy u weta jest waleczny tak sie go boi ze gryzie wszystko co sie da wlacznie z tym kto go trzyma,ale nie przyszlo mi do glowy aby zostawic go wetowi i radz sobie z nim sam :lol: Angels a co z tego ze suka pokaze zeby psu? dla mnie to troszke irytujace... moj nie raz zostal KLAPNIETY przez suke bo za duzo sobie pozwolił i to znaczy ze suka jest zle wychowana? chyba nie... co innego jakby go zaatakowala i chciala pogryzc, ale ostrzezenie jest ostrzezeniem i kazdy normalny pies musi je zrozumieć, moj rozumie i odejdzie i nie ma krwawej jadki.. owszem trzeba unikac psow agresywnych, ale dla mnie akurat wyzej opisana suka agresja nie jest... :|
  18. [quote name='ATLANTYDA']Tak ale z drugiej strony ludziom sie nie chce szukać domu dla psa i co najłatwiej do schroniska oddać . Łatwo przyszło łatwo poszło ja uważam że 100 to i tak nie dużo, kary powinny być i wtedy ludzi może by sie bardziej zastanawiali a za porzucenie jeszcze większe. Możecie sie ze mną nie zgodzić . I uważam też że powinnien być obowiązek kastracji zwierząt zwłaszcza tych w typie różnych ras odgórnie nie zarejestrowany w związku jako hodowlany =kastracja\sterylizacja .Choć wiadomo ze pod płaszczykiem ZK różne przekręty też robią :roll:. Może to by pomogło w walce z bezdomnością zwierząt :roll:[/quote] Zgodze sie z Toba ale jednoczesnie nie, nie zplacilabym 100 zł za psa ktorego znalazłam na ulicy, to akurat jest chore... :roll: niektorzy nie moga albo nie chca wziac psa do siebie aby znalezc mu nowy dom i to ich prywatna sprawa, ale zeby placic za obcego psa to sorry lekka przesada :roll:
  19. [quote name='Rinuś'][I][B]Tzn Angels nie boi się, że pies ją zje...ja tak widzę tego psa...z tgo co czytam co pisze Angels to według mnie Angels powinna troche odpuścić to spinanie się i otworzyć bardziej na ludzi i inne psy...żeby normalnie psa socjalizować... Bo druga Władczyni się robi :diabloti:[/B][/I][/quote] Nie zrozumialas mnie ;) czytalam Twoje posty i wiem o co Tobie chodzilo ;) wiem ze Angels nie boi sie ze jej pies ja zje ;) dalam przyklad rasy ktora ja chce i ze nie boje sie ze pies mnie zje :evil_lol: takze zle napisalam sorrki ;)
  20. nie sledze postow Angels ale dziwie sie ze po kupnie psa nagle ktos sie boi ze pies bedzie taki czy taki.. ;) ja juz mam wymarzona rase ale nie przyszlo mi do glowy ze pies mnie zje bo sobie nie poradze, bo nie wyobrazam sobie ze mgloby tak byc... :cool3:
  21. Vectra moj pies w przeciagu 6 miesiecy zmienil sie diametralnie nie tyle ze nas gryzie, po prostu łapie zebami jak sie chce go przytulic czy poglaskac.. i tez mam wrazenie ze chodzi o gluchate, słabość i jakby nie było napewno cos go boli.. nie ma siły ma 16 lat..
  22. [url]http://images43.fotosik.pl/7/b0c58c42f87562c6.jpg[/url] hahaha! :) sliczna :diabloti:
  23. [quote name='Vectra']Natka , grunt to nie popadać w panikę .... a niestety najczęściej jak się psy capną , to właściciele dostają histerii :evilbat: jeszcze zamiast rozdzielić szybko psy , zlać po dupie , odejść .. to się zaczyna pyskówka .. i licytacja .. kto zawinił ... i tak sami tworzymy agresora :diabloti: zupełnie nieświadomie :)[/quote] moj pies gdy do mnie trafil byl dosc zaborczy w stosunku do psow, i jak napotkal samca dokladnie takiego samego to psy sie pogryzly zaledwie chwile i kazdy w swoja strone, ale jesli sie wkroczylo to moglo sie zle skonczyc, jest sto razy gorzej sie wtracic niz dac psom samym zalatwic swoje sprawy, ale jesli ktos jest zbyt nadwrazliwy to cos.. czasem pies zamiast posliniony z walki wyjdzie zakrwawiony... ja teraz sie tylko boje o wlasnego psa bo po prostu lekkie pogryzienie jest dla niego duzym obciazeniem fizycznym... [quote name='Vectra']wiesz jakby mnie mój pies ugryzł , to by te zęby stracił[/quote] wiesz co Vectra :lol: obecnie Miki ma juz swoj wiek i zrobil sie tak dziwny ze chce gryzc praktycznie caly czas dobrze ze to sa tylko sotrzezenia :lol: jak ogluchl tak zrobil sie przedziwaczny... :lol: a co do postu juz niestety nie pamietam kogo, ale ktos stwierdzil ze jakos czesto spotykamy chmow na ulicy.. cos mi sie wydaje ze wielu z nas chcialoby idelany swiat, pies podbiegnie sie przywitac a my juz ludzi od chamow wyzywamy.. dla mnie to smieszne :) chamstwem jest spuszczenie agresora z smyczy, a jesli pies podbiega to trzeba zwrocic uwage ze sobie nie zyczmy i tyle, a nie na forum wypisywac jaki to tragiczny spacer dzis mnie spotkał.... :cool3:
  24. Rinus galerie mozesz znalezc przez wyszukiwarke ;) bez problemu, juz nie mam galerii w podpisie, bo jakby nie bylo, juz sie psem nie opiekuje :( zostal z mama ;) co do kotlowni roznie bywa, ale jak mama podniosla psa to bez problemu wycelowałaby w tamtego napastnika.. i mowie ze glupi pies itd. acz kolwiek nie jego wina ze taki jest, jednak wiadomo kazdemu z nas zalezy na wlasnym psie najbardziej a jesli chodzi o bojki to juz w ogole ;)
  25. [quote name='Cerber']no wiesz z cerberem to każdy pies :P patrz Ali. Cer był jedynym psem (samcem) na którego Ali nigdy się nie rzucił i mu nigdy nie podskoczył, a przecież Cer to kastrat. Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia co on w sobie takiego ma, ze żaden pies na niego nie burczy. Ps. świetne foty[/quote] a moze wlasnie dlatego ze jest kastratem? Moj np. samocow w wlasnym domu nie toleruje a jak przynioslam kastrata to go powachal.. i nie wiedzial co to kurde jest, pies czy suka? dal sobie spokoj i poszedl spac... a gdyby psiak nie byl kastratem to mialabym w domu krwawa jadke
×
×
  • Create New...