Jump to content
Dogomania

Tilia

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tilia

  1. on jest tak cudnie włochaty :) dziwię się, że nikt się w nim jeszcze nie zakochał!
  2. Beata, nie wiem co napisać... ogromnie mi przykro... [']
  3. uuu nie dbają o klienta? to nie zarobią.
  4. moje księżniczki szanowne (ponad 80 w kłębie) mają kanapę Meduzy 140x100 (jakoś tak mniej więcej) i na upartego mieszczą się tam we dwie- następną zamówię mniejszą 120x100 :) te [URL]http://allegro.pl/item300778476_legowisko_sparky_rozm_xl_120_x_100_cm.html[/URL] też ciekawie wyglądają ale chyba są nierozpinane? ma ktoś takie?
  5. baffi, Sadyba-Wilanów. Moje mogą najwyżej chcieć się przywitać, co może malutką przerazić, ale je po prostu przytrzymam, po chwili powinny stracić nią zainteresowanie- zwykle tak właśnie jest. A że wychowywały się z całkiem podobną do Twojej psinką (moją nieżyjącą już Zuzanką) to są do piesków w tym typie ogromnie przyjacielskie.
  6. baffi, ja mam przyjacielskie psice, ale obawiam się, że Twoja sunia może się ich bać (są duże), chyba że sama Szczota? ona jest malutka w każdym razie Szare już niejednego psiaka do siebie przekonały i niejednego człowieka, więc jakby co- pisz
  7. doceniam starania osób strzygących wystawowo pudle, jednak ten biały ostrzyżony na krótko jest po prostu piękny- uwielbiam psy o sportowej eleganckiej sylwetce- taki pies mi się kiedyś marzył... do towarzystwa i do sportu
  8. tak, nakłada się końcówki cienkich rękawiczek na palce, aby łatwiej chwytać włos- podejrzewam że w całych rękawiczkach to by się ręce koszmarnie spociły a Szczocie włos na górze urósł już na tyle, że przydałaby się powtórka albo przynajmniej przerwanie owego włosa, ojojoj
  9. halo halo?? taka tu jakaś cisza... co słychać u australijczyków? :D my toniemy w błocie, spacery są dość ciężkie- ale dajemy radę! (zdjęcie sprzed potopów, autorstwa Roberta R) [IMG]http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/397.jpg[/IMG]
  10. i ja podnoszę...
  11. trzymam kciuki za Katowice :) słuchajcie, czy macie jakieś patenty na pdciski/odgniotki czy jak się tam to zwie na paluchach po skubaniu?? jeszcze mi zostały do wyskubania najgorsze miejsca a na obu rękach mam już bolące miejsca...
  12. ok Mokka nie zrozumiałam... a to co poza podbiegającymi do mnie psami (jak ja mam swoje na smyczach) mnie na spacerach denerwuje to ludzie ciumciający znienacka do moich suk... jak nie zdążę zareagować to czuję się faktycznie jak wiatrak
  13. Mokka, żeby nie było nieporozumień- ja odwołuję moje psy i nie podbiegają do nikogo bez pozwolenia- w tym przypadku człowiek z psem przeszedł tamtędy, gdzie one akurat stały. Polecenie najczęściej wydaję jak psy są NA smyczy i ktoś zaczyna do nich zagadywać lub cmokać.
  14. W zeszłym roku byliśmy z psami w Szwajcarii- byłam zachwycona, bo tam wszędzie prawie można wejść z psem, nikt się nie dziwi, nikt nie robi problemu. Nawet w małych wioskach stoją kosze z których można wziąć "doggy bag" i sprzątnąć kupkę. Dlaczego o tym piszę? Nasi znajomi tak nauczyli swoje psy, że nie sikały np na Starówce czy w innych tego typu miejscach. To tak a'propos- że można.
  15. [quote name='Szarik']Albo zwyczajne wyprowadzanie psa na siusiu na najbliższa łąkę lub niezabudowane bliżej pole. Gdzie mieszkańcy nie będa zmuszeni na wąchanie oparów moczu. Greven, nigdy nie myslałam o nauczeniu psa siusiania nad kanałami sciekowymi, ale może to i dobre wyjście... A co do rozgrywającej sie tu od paru stron dyskusji, to każdy z Was ma trochę racji. Rinuś ma trochę takie sielankowe podejście do psa. I jesli to się sprawdza w Jej okolicy, to ok. Psiaki podbiegaja do siebie, bawią się, wszyscy się uśmiechają, psiaki są grzeczne i miłe, przybiegają na zawołanie. Jesli tylko tak jest, to naprawdę zazdroszczę Ci dzielnicy, u Nas nie jest źle, ale napewno nie aż tak. Z drugiej strony ktoś zawsze może kupić sobie psiaka, lub zaadaoptowac, który nie bedzie chciał towarzystwa innych lub właściciel owego towarzystwa nie bedzie sobie życzył. Wtedy podobno zabierasz psa, albo wogóle nie dopuszczasz do spotkania. To dobre, o ile naprawdę tak jest. I naprawdę nie podoba mi się tu taki najazd na właścicieli odchodzących nieco od ideału, każdemu zdarzy się wpadka, ale wtedy uśmiech, 'przepraszam' i świat od razu jest lepszy ;) O ile oczywiście nie skonczy się tragedią. Mój psiak ostatnio podbiegł do Owczarka Niemieckiego na smyczy i chciał się z Nim bawić. Podbiegłam szybko do pana i zaczełam go przepraszać, a on na to: 'nie szkodzi, to ja przepraszam, ze nie mogę spuścić psiaka, ale niedawno miał szczepienia i się trochę boję'. No to ja zaczełam mu tłumaczyć, że nie powinnam pozwolić, zeby mój pies podbiegł, bo wiem jak to jest niewygodnie szarpać się z psem na smyczy w trakcie gdy inny usilnie chce się bawić. On znów powtórzył, że absolutnie nie ma za co. I od razu robi się człowiekowi lepiej. I odeszliśmy oboje ze swoimi psiakami z uśmiechami na twarzy. Oczywiście inaczej byłoby, gdyby jego pies okazał sie agresywny, ale Szarik by poprostu uciekł, także narazie mam taki komfort. Oczywiście każde takie zdarzenie uczy mnie wiele i staram się, by do czegos takiego nie dochodziło powtórnie. Reasumując, chcę podkreślić, że oprócz tego, że jesteśmy dogomaniakami, to jeszcze zwykłymi ludźmi ;)[/quote] Otóż to- ja ostatnio w ciemnościach nie zauważyłam człowieka z psem (bez smyczy) idącego wśród zarośli. Zauważyłam tylko że moje psice dotąd coś wąchające parę metrów ode mnie do kogoś sie cieszą. Na szczęście reagują na polecenie "dziewczynki NIE WITAMY"- tracą zainteresowanie witanym obiektem i wracaja do mnie.
  16. Matrix, ja mam ogromną nadzieję, że się na australijczyka zdecydujesz :) już Cię widzę z małym rudym podskakującym wesołkiem :) a co do wystaw- jeszcze nigdzie nie zgłaszałam - po pierwsze dlatego, że czekamy na cieczki szarych... będzie kolejna próba.......... a po drugie wszystkie trzy szorstkie psice są aktualnie... gładkowłose :P :P (a ja mam odciski na paluchach a jeszcze trochę przede mną)
  17. Zapraszam na charci spacerek- zobaczymy ;) Pewna osoba od gronków myśli nad deerkiem, ciekawa jestem czy się zdecyduje i jak się psiska dogadają :) no i - czy jej będzie odpowiadało takie flegmatyczne leniwe futro ;)
  18. [quote name='Mrzewinska'] PS Charty tez sa rozne... Whippetka absolutnie nie zyczy sobie - chyba od ukonczenia poltora roku - zadnych kontaktow z innymi psami. Chart polski Lajdak uznawal tylko dwa psy - tez samce, i biedny bylby pies, ktory zaczepilby - chocby zabawowo - ktoregokolwiek z nich. [/quote] jak najbardziej [quote]Charty które ja znam (i poznaję nowe) nie działają na zasadzie- jestem luzem to zaraz kogoś zgnoję/będę zgnojony. Oczywiście są i takie- i dlatego nie biorą aktywnego udziału w takich spacerach.[/quote]
  19. Berek, ja jej o tym pisałam zdaje się przed opisywaną sytuacją z grupką szczeniaków... fakt- głęboka metaforyka cytowanego przeze mnie wcześniej faragmentu twojej wypowiedzi jakoś mi umknęła :roll: w ostatnich też jakoś nie widzę drugiego dna, wyczuwam ino jakąś wyższość? irionię? jakby nieco podobieństw do stylu wypowiedzi Władczyni, który tak zdenerwował wiele osób.
  20. Berek ok wiem że Zosia szkoliła charty, ja też z nią o tym rozmawiam, moje też brały udział w szkoleniach, pokazach czy zawodach- i efekty widzę. Są kontaktowe, odwoływalne, chętnie ze mną współpracują. Ale jednocześnie na spotkaniach w terenie biegają z innymi, bezkonfliktowo, po prostu się bawią i ogromnie to lubią. Czyli z drugiej strony- ja jako właściciel psów zabawowych, dobrze czujących się w grupie mogę się poczuć urażona, bo przedstawia się mnie oraz moje psy jako dzikusów- czyż nie? odpisywałam już wcześniej Władczyni, nie dostałam odpowiedzi, nadal dzieli się psy i ich właścicieli na te skupione na człowieku/niebawiące się oraz te bawiące się=niewychowane. Chciałam Wam powiedzieć że to krzywdzące, po prostu nieprawda, bo różne są psy, i różni ludzie. Charty które ja znam (i poznaję nowe) nie działają na zasadzie- jestem luzem to zaraz kogoś zgnoję/będę zgnojony. Oczywiście są i takie- i dlatego nie biorą aktywnego udziału w takich spacerach. Acha, na takich spacerach się nie stoi- bo psy po chwili po prostu znudzone się kładą. Polecam zapoznanie sie z różnymi psami, ich psychiką- nie tylko z własnym. pozdrawiam
  21. [quote name='Berek']Dorosłe psy które mają aż tak silną potrzebę "zabawy" (sic!) z psami obcymi i/lub znanymi z psich parków zostaly przez swoich właściieli starannie NAUCZONE, że od nich, tj. od wlascicieli, żadnych atrakcji spodziewać się nie należy. Toteż realizują swoje potrzeby współpracy, integracji ze stadem w sposob zastępczy. :roll: Po prostu.[/quote] wybacz, ale ręce mi opadły psy naprawdę różnią się między sobą... Zapraszam na charci spacer na ten przykład- takowe odbywają sie regularnie, ponieważ bardzo wiele chartów lubi biegać z podobnymi sobie. I niekoniecznie oznacza to, że są to psy nieułożone, uciekające, nieodwoływalne a ich właściciele kynologicznie zacofani.
  22. Baffi, nie wiem czy już ktoś to pisał, ale zrobiłabym badanie moczu- psica z domu trafiła do schronu, mogła pęcherz przeziębić... to badanie jest niedrogie. Druga sprawa, może sikać tam... gdzie sie czuje bezpieczna po prostu. To powinno minąć ale nie krzyczcie na nią broń Boże, im szybciej się upewni że ma dom i że u Was zostaje tym szybciej przestanie siusiać w domu. Spokojnie, aklimatyzacja psa może potrwać parę tygodni. Cierpliwości i powodzenia!
  23. eee, ja tam wolę ruuude :P :P
  24. ale fajnie, trzymamy kciuki!! a wiecie, że w Czechach urodziły się teraz szczoty? 10 sztuk w jednym miocie!!
  25. [quote name='SZPiLKA23']Było fajne...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: 10 min super zabawy i juz po frisbee ;) Szcztki pokaze po południu :D Czy wie ktos gdzie mozna kupic trwalsze frisbeee??[/quote] np tu: [URL]http://www.frisbee.net.pl/index.php?str=sklep[/URL] ja się właśnie zbieram do zakupu :)
×
×
  • Create New...