-
Posts
182 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Krystynah
-
Nic sie nie robi i na nic nie czeka tylko zbiera nastepne by pies zostal Interchampionem ! ;-)
-
Dysplazji i chorob stawow od chodzenia po schodach pies sie nie nabawi. Jesli genetycznie dysplazji nie ma to chocby biegal po schodach tam i z powrotem to nic mu nie bedzie. Jesli natomiast cos ze stawami jest nie tak ( czego nie mozna teraz u tak malego psa stwierdzic) to dodatkowe ich obciazanie nic dobrego nie przyniesie. Lepiej wiec na zimne dmuchac niz potem ( tfu, tfu odpukac) miec do siebie zal ze sie czegos nie chcialo robiic. Przynajmniej ja tak uwazam. pozdrawiam
-
Chodzenie po schodach zwlaszcza wysoko to nic dobrego dla stawowrozwijajacych sie szczeniakow duzych ras zagrozonych dysplazja. Radze nosic dokad sila fizyczna pozwooli ;-), zwlaszcza w doł. lepiej na zimne dmuchac. pozdrawiam
-
Jesli dostaje maila " dzien dobry Ile kosztuje szczenie w Panstwa hodowli? pozdrawiam Adam Iksinski" oczywoiiscie ze odpowiadam. Ale na maile "ile" odpowiadac nie bede bo nie chce by moje szczeniaki trafialy do domow tak niekulturalnych ludzi. I to ze szczenie kosztuje duzo pieniedzy w zaden sposob mnie nia ewentualnych nabywcow od zachowywania sie kulturalnie.
-
Ja nie odpowiadam na maile w ktorych nie ma powitania i podpisu. Codziennie praktycznie pojawia sie mail cytuje w calosci "ile?" lub "ile szczeniak?"
-
Czesc! Starsza suczka nie probuje pokazac mlodej kto rzadzi ale najprawdopodobniej to co widzisz to proby odruchow kopulacyjnych. Suka w cieczce interesuja sie nie tylko samce ale i suki ktore zwlaszcza w okresie plodnym probuja kryc cieczkujaca suke. U mnie mata z corka maja cieczki w tym samym czasie i calymi dniami kryja sie wzajemnie w ogrodzie. Zbosczone dziewuchy! ;-)))) Mysle ze spokojnie mozesz zostawic suki razem gdy idziesz do pracy.
-
Szczeniakowi smarowalabym bephantenem bo balsma to raczej na powazniejsze stany. Nie uzywaklam go na swoich psach bo one nie maja wielkich klopotow z modzelami ale osobiscie znam i widzialam psy ktoe modzele mialu okropne i po owym balsamie poprawa byla przeogromna.
-
Jaszczurka! Bywa ze jade z piecioma psami do psiego parku i od parkingu ide z ta swora na smyczy. Zadne zwierze nie ma kolczatki i zadne sie nie wyrywa do dzieci czy innych stworzen bo sa tego nauczone. Dodam ze dwa z nich to samce a dwojka to 10 msc gowniarze. Wiec nikt mnie nie przekona ze z jednym psem tego sie nie da zrobic ;-) ;-) ;-)
-
Sposob jest prosty. Nie zakladaj kolczatki. Jak widze labradory w kolczatkach to dostaje dreszczy. To rasa MAKSYMALNIE nastawiona na wspolprace z czlowiekiem i wystarczy poswiecic psu troche czasu i smakolykow by zadna KOLCZATKA NIE BYLA POTRZEBNA. JESLI SAMA SOBIE NIE RADZISZ TO ZAPISZ SIE Z PSEM NA SZKOLENIE.
-
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Krystynah replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Moi drodzy. Jak widac niektorzy cos na temat slyszeli ale nie do konca to byla prawda... Zaufac naturze......hmmmmmmm Jak sie jedzie do krycia np 2000km, placi za to (Z GORY) tyle pieniazkow ze w Polsce moznaby kryc ze trzy razy to nie wiem czy ufanie naturze to najlepszy pomysl. A tereaz obalam pare mitow 1. Nie ma problemu z dostepnoscia tego badania. Jakikolwiek wet pobiera suce krew ktora zanosisz do jakiegokolwiek ludzkiego laboratorium ( a w tym momencie wszystkie prawie robia badanie progesteronu) 2. Na wynik czeka sie ok 2-3 godzin - wynik pokazuje ile czasu jest jeszcze do krycia wiec spokojnie wszedzie zdazysz dojechac. Ja robie badanie od 7 dnia co drugi dzien i zasada jest prosta: wynik 0-2 - jeszcze duuuuzo czasu wynik 2-5 - owulacja za ok 2 dni wynik powyzej 5 - juz trzeba kryc 3. Koszt badania to 25 zl w laboratorium plus koszt pobrania krwi. Zeby nastapila owluacja MUSI wzrosnac poziom progesteronu wiec nie ma takiej mozliwosci by metoda ta byla nieskuteczna. Co prawda sa weterynarze nieuki ktorzy zle oceniaja moment krycia bo w innych jednostkach maja wyniki z laboratorium a w innych jednostkach sa wyniki w ksiazkach i wtedy nie przeliczajac jednostek faktycznie wychodza jakies bzdury. Pozdrawiam Krystyna - wlasnie robie badania progesteronu bo wybieram sie w dluuuuuga drogena krycie i mam nadzieje miec liczne stadko przeslicznych szczeniakow ;-) ;-) ;-) -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Krystynah replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Nata! Nie ogladaj plamek na podlodze tylko dotknij sromu husteczka higieniczna i zobaczysz jaki ma ona kolor -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Krystynah replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Ja tez radze wizyte u weterynarza. Przy Kryciu wydzielina powinna byc slomkowa i nie powinno po kryciu wystapic krwawienie. Alojzyna! Termin krycia idealnie i dokladnie mozna okreslic tylko przez badanie progesteronu. Inne metody pozwalaja tylko orientacyjnie okreslac termin krycia. Moja najstarsza suka stoi przez prawie cala cieczke i pozwala sie kryc a badania progesteronu pokazuja ze najlepszy termin krycia to 15- 16 dzien. I sa szczeniaki zawsze, minimum 7 sztuk. ;-) Gdybym kierowala sie tym kiedy suka zaczyna stac ( ok 5 dzien) i kryla kilka dni potem w zyciu bym sie szczeniat nie doczekala. A skoro mozna zrobic proste badanie to po co tak gdybac i sie zastanawiac? Przeciez po to mamy postep techniki i medycyny ;-) ;-) ;-) -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Krystynah replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
13-15 dzien to nie koniec cieczki ale jej srodek, u wielu suk termin krycia. Dlaczego krylas 9-13 dzien? - robilas badania ze to okres plodny?, suka stała? Jak wygladalo krycie? Suka pozwalala sie pokryc? Proponuje natychmiastowa wizyte u lekarza ( moze to byc jakies mechaniczne uszkodzenie w trakcie krycia) gdyz absolutnie nie jest to normalne. -
Dlaczego bezpieczniej? Kosci duzo bezpieczniej i zdrowiej podawac surowe bo takie sa latkiej trawione i mniej niebezpieczne ( nie krusza sie na ostrozakonczone kawalki). Surowa nawet nie pierwszej swiezosci kosc pies strawi bez problemu czego o dwudniowej gotowanej ( nawet trzymanej w lodowce) powiedziec nie mozna.
-
Skrzydelka mozna podawac ale TYLKO surowe. Gotowane sa niebezpiecznie ostrre i moga psu zaszkodzic.
-
Pazury i kosci mozesz dawac bez problemu; przeciez dzikim psowatym nikt nie obcina upolowanym czy znalezionym ptakom pazurow ;-) Dawalam w calosci wszystkim swoim psom i nie bylo zadnych problemow. Ja gotuje wielki gar, galaretke po kilka lyzek dodaje codziennie do suchego jedzonka a nozki psy dostaja nie jako pokarm w misce ale jako nagrody a ze lubia je ogromnie momentalnie ucza sie nowych komend by tylko owa ratke dostac.
-
Galareta z kurzych lapek to fantastyczny dodatek zywieniowy dla psow duzych ras. Daje ( razem z koscmi i pazurami) wszystkim swoim psom i polecam podawac szczeniakom ktore odemnie wychodza. A psy palaszuja to az milo ;-)
-
Ok, ale za dwa tygodnie ;-) Wlasnie sie wyprowadzilam na wies, zyje wsrod remontu a komputer w ktorym mam wszystkie zdjecia czeka w garazu w pudle na koniec remontu. Za dwa tygodnie tez maja mi zainstalowac internet wiec bede mogla dzialac. Z tego tez powodu mojej strony internetowej nie moge modernizowac a bedzie tam kilka fajnych rzeczy ;-) Puki co moje psy mozna ogladac na stronie www.gilpa.krakow.pl/leminiscatus pozdrawiam
-
Zazwyczaj ( choc nie zawsze) po zimie kolor nosa wraca do normy czyli do czarnosci ;-) By stalo sie to szybciej mozna psu podawac algi ale nalezy sie liczyc z tym ze poza nosem zciemnieje nieco takze siersc. Zimowy nos nie ma wplywu na ocene przez sedziego. W srodku zimy na wystawie w Jaroslawiu moj Chojrak mial nos rozowiutki co nie przeszkodzilo mu dostac CWC, NPwR, BOB. BOGII ;-) pozdrawiam
-
Odcien biszkopta nie ma absolutnie znaczenia przy wystepowaniu tzw zimowego nosa u labradorow. Maja go tak jasniutkie biszkopty ja i "rudzielce" czyli to co zauwazylas to tylko zbieg okolicznosci ;-) pozdrawiam
-
Ktory to dzien cieczki? Oczywiscie by doszlo do zaplodnienia pracie musi znalesc sie w pochwie. W czasie calego trwania cieczki ok 3 tygodni suka MUSI byc non sttop pilnowana, spacery tylko na smyczy. Nie wolno puszczacz jej luzem do psow. Jesli nie planujesz rozmnazania suki proponuje ja wysterylizowac. Wysterylizowana suka nie ma cieczek i problem z glowy.
-
nie lubi spaserow? cos nie tak czy mam za duzo czasu i swiru
Krystynah replied to lukas's topic in Labrador retriever
Oczywiscie ze mozesz wynosic, przeciez i tak z maluchem trzeba jechac do weterynarza. Spokojnie tez mozesz malucha na rece i do znajomych ktorzy maja piecha; maly pozna inne miejsca, inne zwierzaki. -
nie lubi spaserow? cos nie tak czy mam za duzo czasu i swiru
Krystynah replied to lukas's topic in Labrador retriever
Dokładnie tak. Jesli ma sie np. ogrodzony ogrod po ktorym nie chodza inne psy nie ma zadnego powodu by szczeniak po nim nie biegał. A jesli przyjdzie do niego znajomy zdrowy psiak tez nie ma sprawy. Przeciez w hodowli szczenie tez ma kontakt z innymi psami. -
nie lubi spaserow? cos nie tak czy mam za duzo czasu i swiru
Krystynah replied to lukas's topic in Labrador retriever
tydzien po drugim szczepieniu moze wychodzic. Moim zdaniem i zdaniem moich wetow. Bo niektorzy weterynarze uwazaja ze pies moze wychodzic dopiero 2 tyg po trzecim szczepieniu czyli w wieku 14 tyg!!! to dopiero dla mnie szok. A kiedy socjalizacja? -
nie lubi spaserow? cos nie tak czy mam za duzo czasu i swiru
Krystynah replied to lukas's topic in Labrador retriever
Standartowo pierwsze szczepienie jest w wieku 6 tyg ale nie daje ono pelnej odpornosci. i nie ma znaczenia czy spacer jest długi czy krotki, szczeniak nie moze miek kontaktu z innymi psami i ich odchodami.