Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

... fotel, który osobiście ciężko mi przesuwać, przestawiony na środek pokoju, krzesło od biurka- na drugim końcu... stolik.. przesunięty.. i najlepsze.. sterta ubrań, które były wyprane i czekały na prasowanie.. wszystkie co do jednego na podłodze, na łóżku.. w piachu i we włosach.. większość moich ubrań wygląda jak pączki obsypane cukrem pudrem.. eh.. dziewczyny uczą mnie systematyczności- "jak uprałaś to od razu wyprasuj!", nauczyły mnie już chowania wszystkiego na najwyższą półkę i domykania szafek.. :roll: uwielbiam je :roll:

Posted

ale, Cioteczko Ty masz tam wesoło.Dziewczyny sa niesamowite. Naprawde , bardzo , bardzo lubie czytac Twoje opowiadania..Zobaczcie ile one ( dziewczyny ) miały siły zeby przesunac taki fotel.. Murzynek to napewno tylko sie przygladał i nic nie nabroił, ale to nic.

Posted

przepraszam Tłamsiku ze napisze tu w Twojej galeri, ale na krekvecie wybieramy kandydata. Prosze zagłosujcie na Przytulisko Znajdki na Jole B. To wspaniała osoba- taka jak Pipi. Ja mam własnie Ogiego od Joli. A na dodatek był tam pozar - taka wielka tragedia. Prosze jak mozecie zagłosujcie na Znajdki. Pipi wie kim jest Jola bo na watku Joli tez nieraz pisała
Tłamsiku naprawde przepraszam ze pisze własnie tu, ale do Ciebie duzo cioteczek zaglada

Posted

tłamsik napisał(a):
... fotel, który osobiście ciężko mi przesuwać, przestawiony na środek pokoju, krzesło od biurka- na drugim końcu... stolik.. przesunięty.. i najlepsze.. sterta ubrań, które były wyprane i czekały na prasowanie.. wszystkie co do jednego na podłodze, na łóżku.. w piachu i we włosach.. większość moich ubrań wygląda jak pączki obsypane cukrem pudrem.. eh.. dziewczyny uczą mnie systematyczności- "jak uprałaś to od razu wyprasuj!", nauczyły mnie już chowania wszystkiego na najwyższą półkę i domykania szafek.. :roll: uwielbiam je :roll:

Ale masz tam wesolo :loveu:

Posted

scorpio133 napisał(a):
ale, Cioteczko Ty masz tam wesoło.Dziewczyny sa niesamowite. Naprawde , bardzo , bardzo lubie czytac Twoje opowiadania..Zobaczcie ile one ( dziewczyny ) miały siły zeby przesunac taki fotel.. Murzynek to napewno tylko sie przygladał i nic nie nabroił, ale to nic.


musiały się po prostu ganiać po pokoju i "zagryzać" wtedy lepiej zejść im z drogi, bo są jak taran ;) pewnie w ten sposób przesunęły fotel, a jeśli chodzi o krzesło na kółkach to podejrzewam, że Pestka na nim jeździła, bo to ona ma ciągotki to skakania po meblach i raz ją przyłapałam jak jeździ na krześle :cool3: I jestem pewna, że Murzynek nie dołożył nic do tego bałaganu, na pewno leżał i się przyglądał dziewczynom, bo to :gent:

scorpio133 napisał(a):
przepraszam Tłamsiku ze napisze tu w Twojej galeri, ale na krekvecie wybieramy kandydata. Prosze zagłosujcie na Przytulisko Znajdki na Jole B. To wspaniała osoba- taka jak Pipi. Ja mam własnie Ogiego od Joli. A na dodatek był tam pozar - taka wielka tragedia. Prosze jak mozecie zagłosujcie na Znajdki. Pipi wie kim jest Jola bo na watku Joli tez nieraz pisała
Tłamsiku naprawde przepraszam ze pisze własnie tu, ale do Ciebie duzo cioteczek zaglada


Ja już zagłosowałam na p.Jolę :)

deer_1987 napisał(a):
Ale masz tam wesolo :loveu:


Prawie, że cyrkowo.. może kiedyś znowu uda mi się złapać Pestkę na jeździe na krześle ;) będę miała wtedy dowody na to, że jest diabłem tasmańskim a nie psem ;)

kaja69 napisał(a):
Ale chyba dziewczyny zapomnialy zdjąc Ci firanki do prania:cool3: Mi jak Wilczuś robił porządki to nigdy o firankach nie zapominał:p


firanki.. hmm.. firanek obecnie nie mam, bo obluzował się karnisz, a właściwie spadł, jakieś drewniane kółeczko potoczyło się- czego ja nie zauważyłam, kiedy TZ chciał na nowo go zamontować, zobaczyliśmy, że brakuje jednej części, którą akurat Tosia rozgryzała :p nie wspominając o zakończeniach do karnisza, które już dawno temu zginęły przez rozgryzienie.. :p

i tak sobie myślę, że jakby się zdarzyło, że będę musiała gdzieś wyjechać bez psów to nie wiem komu je zostawię pod opieką, żeby później nie dostać rachunku za remont czyjegoś mieszkania :evil_lol:

Posted

deer_1987 napisał(a):
Nawet jak jest diablem tasmanskim to jest kochanym :diabloti: :loveu:


no pewnie :loveu: to, że one aż tak nabroiły to po części albo przede wszystkim moja wina- wczoraj i przedwczoraj nie miałam dla nich dużo czasu, spacery były okrojone, a że mają dużo energii to musiały jakoś ją spożytkować, bo zazwyczaj zastaję tylko ;) pogryzione kapcie ;)

Posted

No wlasnie, zadziwiajace jest, ze te trzesace sie ze strachu, biedne, pokrzywdzone, zapominają bardzo szybko i pokazuja swoje charakterki.Zupelnie nie zwracajac uwagi, ze "wybawiciel" moze miec pelne rece roboty zeby doprowadzic mieszkanie do ładu.
Ja ostatnio to juz sie tylko smieje, jak zastane burdel po powrocie. Inaczej przyszloby chyba oszalec. A najfajniejsze jest to, ze sie podlizuja potem. I jak sie na nie gniewac?

[SIZE="1"](dzisiaj kot zrobil mi kupe za telewizorem, na moich oczach)

Posted

Wpadłam donieść że ta nieśmiała i wrażliwa Tosiunia wczoraj wieczorem w moim domu na oczach twardziela Duśka położyła się na jego posłanku :cool3:i rozgryzała jego zagłówek:cool3:(on uwielbia spać na poduszeczkach) i na próbę podejścia frontem powiedziała "spadaj" a gdy próbował podejść z drugiej strony trochę grzeczniej kazała się wynosić.:evil_lol:A ten wielki twardziel skapitulował i tylko patrzył.Dodam że on sam przez 5 lat nic nie zniszczył.:loveu:

Posted

Hehehhehehh :lol: no to pięknie, to ja powiem szczerze, że nie wiem co tzn, bo moje dziewuszki to ewentualnie mi zrobią siku/kooopke gdzieś i jak nie zauważę, to wdeptam ją w dywan z długim włosem... to jest wersja hard, a tak to nic nie niszczą, chyba dzięki swojej wielkości nie mogą, choć Dee nie może przez brak ząbków;)
Ale to prawda, że psiaki uczą systematyczności i porządku. U mnie problemem są śmieciarki- czyli lepiej niech nic nie spadnie na podłogę, bo będzie zjedzone, a później super płynna koooopa prosto w dywan... swoją drogą już 3 dywany wymieniłam:evil_lol:

To teraz idę je ukochać, że są takie "łatwe w obsłudze":loveu::roflt:

Posted

scorpio133 napisał(a):
miłego dnia zyczymy


:cool1:

Pipi napisał(a):
No wlasnie, zadziwiajace jest, ze te trzesace sie ze strachu, biedne, pokrzywdzone, zapominają bardzo szybko i pokazuja swoje charakterki.Zupelnie nie zwracajac uwagi, ze "wybawiciel" moze miec pelne rece roboty zeby doprowadzic mieszkanie do ładu.
Ja ostatnio to juz sie tylko smieje, jak zastane burdel po powrocie. Inaczej przyszloby chyba oszalec. A najfajniejsze jest to, ze sie podlizuja potem. I jak sie na nie gniewac?

[SIZE="1"](dzisiaj kot zrobil mi kupe za telewizorem, na moich oczach)


No właśnie pamiętasz Pesteczkę jak przywiozłaś mi ją? :) malutka (ważyła tylko 2,7 kg) Była tak nieśmiała, ostrożna i spokojna, a kiedy się przekonała, że jest fajnie i można dać czadu w tym domu.. to korzysta z tego jak się tylko da ;) Wiecie.. to, że zastaję pobojowisko w domu, to nie jest takie ważne.. owszem opadają mi ręce, że mam o wiele więcej roboty z domem, ale.. czas spędzony z psami i to co one wnoszą do naszej rodziny- nie ma nic piękniejszego :) uwielbiam je! :) życie bez psów było takie nudne ;)

dusiek napisał(a):
Wpadłam donieść że ta nieśmiała i wrażliwa Tosiunia wczoraj wieczorem w moim domu na oczach twardziela Duśka położyła się na jego posłanku :cool3:i rozgryzała jego zagłówek:cool3:(on uwielbia spać na poduszeczkach) i na próbę podejścia frontem powiedziała "spadaj" a gdy próbował podejść z drugiej strony trochę grzeczniej kazała się wynosić.:evil_lol:A ten wielki twardziel skapitulował i tylko patrzył.Dodam że on sam przez 5 lat nic nie zniszczył.:loveu:


:siara:

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Hehehhehehh :lol: no to pięknie, to ja powiem szczerze, że nie wiem co tzn, bo moje dziewuszki to ewentualnie mi zrobią siku/kooopke gdzieś i jak nie zauważę, to wdeptam ją w dywan z długim włosem... to jest wersja hard, a tak to nic nie niszczą, chyba dzięki swojej wielkości nie mogą, choć Dee nie może przez brak ząbków;)
Ale to prawda, że psiaki uczą systematyczności i porządku. U mnie problemem są śmieciarki- czyli lepiej niech nic nie spadnie na podłogę, bo będzie zjedzone, a później super płynna koooopa prosto w dywan... swoją drogą już 3 dywany wymieniłam:evil_lol:

To teraz idę je ukochać, że są takie "łatwe w obsłudze":loveu::roflt:


dlatego ja nie mam dywanów :D mamy tylko panele, a powiem wam, że one już ledwo wytrzymują.. w niektórych ulubionych miejscach na sikanie, po prostu się rozchodzą. Pestka na początku bardzo sygnalizowała, że chce wyjść na podwórko, później coś chyba przegapiliśmy i lała w domu na potęgę, raz nawet znaleźliśmy kupę pod naszą kołdrą.. słodko.. :p teraz problem powoli wygasa, bo już nie trzeba z nią tak często wychodzić, a jak jest nadprogramowe siku czy kupka, to płacze wniebogłosy, że musi już teraz natychmiast wyjść !!! Chociaż dzisiaj odwiedziły mnie babcie, Pestka nasikała w drugim pokoju, kiedy babcie tam weszły i zobaczyły kałuże, to podniosły alarm i z obrzydzeniem "ooooo Booooże nasikane, jak tak można!" no cóż jak się ma szczeniaka- fakt że podrostka ale nadal szczekania w domu to przecież to normalne, że taka wpadka też się może zdarzyć.. a swoją drogą nad kupkami i siuśkami wnuczków się zachwycają :razz:

Posted

Dawno mnie u Was nie było...:) :oops:
Tak czytam o koopach wdeptanych w dywan, o mieszkaniu bez dywanów- normalnie jakbym czytała swoje słowa :D U mnie dywanów już niet- mam co prawda taki piękny po ś.p.Babci jeszcze, wełniany- ale że został zasikany kilka razy, później uprany, leży sobie zwinięty- po prostu szkoda mi go, bo to jednak pamiątka... Ale najbardziej nie lubię jak... no dobra, jak już piszę, to szczerze...:oops:
Najbardziej nie lubię kiedy któraś z moich eleganckich panienek zrobi koopę którą czuję (a w ciągu ostatnich lat węch mi się wyostrzył) a nie mogę znaleźć :angryy:... I zaglądam- pod stół, pod szafki- a najczęściej okazuje się że... koopsko jest w melince Milusi- a z niej przecież taka śliczna panieneczka, no kto by pomyślał...:grins:

Posted

a ja mam wrażenie, że mój węch się stępił.. jeśli chodzi o kupy, to Pestka zazwyczaj nie czai się i robi to na środku, tak jak wcześniej pisałam raz tylko znalazłam niespodziankę pod kołdrą ;) Ale odkryłam, że obsikuje posłanka, u mnie psy śpią na dużych kołdrach, ewentualnie na poduszkach no albo z nami :razz: Na moich oczach wskoczyła na posłanko i siknęła tam, jak się głębiej zainteresowałam sprawą.. okazało się, że wszystkie posłanka śmierdzą.. a brudaski śpią na tym.. i takim sposobem pralka znowu dostanie kopa- czasami się zastanawiam jak ona to wytrzymuje, bo do najmłodszych nie należy, tylko czekam aż się zepsuje.. tfu tfu tfu

Posted

tłamsik napisał(a):
:cool1:
dlatego ja nie mam dywanów :D mamy tylko panele, ...


hehe ciekawie macie ale nic nie mówie bo nas może to dopiero czeka:) klara dwa razy na początku sie załatwila na dywan w zabawie a potem jeszcze ze dwa czy trzy zdążyliśmy ją wynieśc na zewnątrz jak się przymierzała i od tej pory odpukać spokój. jak jest sama nigdy jeszcze nie nabrudziła i nie zniszczyła ale przy nas jak się rozkręci to gryzie rózne rzeczy i trzeba ją jej zabawkami zajmować. dywan to u nas cierpi od kłaków bo się sypie ciągle z niej ale jak go nie ma to się bawić nie może bo na panelach jeździ jak na lodowisku jak się rozpędzi.
widzę, że póki co mamy świętoszka ale to dopiero miesiąc minął a poza tym jeśli chodzi o czystośc to pięknie wychowana do nas przyjechała.

pozdrawiamy i miłego dnia

Posted

makik napisał(a):
hehe ciekawie macie ale nic nie mówie bo nas może to dopiero czeka:) klara dwa razy na początku sie załatwila na dywan w zabawie a potem jeszcze ze dwa czy trzy zdążyliśmy ją wynieśc na zewnątrz jak się przymierzała i od tej pory odpukać spokój. jak jest sama nigdy jeszcze nie nabrudziła i nie zniszczyła ale przy nas jak się rozkręci to gryzie rózne rzeczy i trzeba ją jej zabawkami zajmować. dywan to u nas cierpi od kłaków bo się sypie ciągle z niej ale jak go nie ma to się bawić nie może bo na panelach jeździ jak na lodowisku jak się rozpędzi.
widzę, że póki co mamy świętoszka ale to dopiero miesiąc minął a poza tym jeśli chodzi o czystośc to pięknie wychowana do nas przyjechała.

pozdrawiamy i miłego dnia


idealny pies :D super :)

Posted

tłamsik napisał(a):
idealny pies :D super :)


żeby tylko tego nie czytała bo się dowie jak mozna fajnie czas spędzać ale to prawda, że jest ideałem:) w zabawie szaleniec i pełna radośc na spacerze a jak się wybawi to mega pieszczoch i przytulas i do tego bardzo pokojowo nastawiona, żadne psy czy koty nie wywołuja agresji u niej ale to może kwestia tego, że ciągle dość strachliwa jest poza domem czy nawet jak do nas ktoś przyjdzie

Posted

Ja tam dalej walczę o dywan :lol: poza tym mi jak nasikają to jak by hm... może kieliszek wylał? Więc nie jest źle:razz: u mnie jak idziemy w gości to każdy mówi "jak nasika to nic", bo ja mówię, że to moje dzieci:lol: a w domu to ja węch mam taki, że nic mi nie umknie:lol: poza tym znalazłam sposób na siku - pryskam duużo płynem do mycia okien i zapaszek znika;)

A swoją drogą faktycznie, jak wnuczek zrobi kooopkę to się wszyscy zachwycają... :roll: ja za dziećmi nie przepadam..

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
A swoją drogą faktycznie, jak wnuczek zrobi kooopkę to się wszyscy zachwycają... :roll: ja za dziećmi nie przepadam..


a ja mam czwórkę dzieci: trzy psy + TZ i jak na razie mi wystarczy :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...