Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaglądamy tu i cieszymy się razem z Tobą, bo piszesz to co myślisz, od serca, bez fajerwerków, achów i ochów, prawdziwie po prostu.

Zdjęcia cudne. A najlepszy - Murzynek-ratownik. :)

Posted

Magolek napisał(a):
Zaglądamy tu i cieszymy się razem z Tobą, bo piszesz to co myślisz, od serca, bez fajerwerków, achów i ochów, prawdziwie po prostu.

Zdjęcia cudne. A najlepszy - Murzynek-ratownik. :)


zawsze byłam słaba z polskiego i z trudem wychodziło mi pisanie opowiadań czy wierszy.. ;) rzeczywiście staram się pisać po prostu- to co mi do głowy wpadnie :)

Murzynek jak ze "Słonecznego patrolu" tylko brakuje mu czerwonych kąpielówek.. ;) Jest naprawdę dzielny i czasami się nim wysługuję- jak trzeba przypilnować wariatek ;) Dodam jeszcze, że dawno temu, jak mieszkał z naszym sąsiadem zaalarmował go, że na podwórko wtargnął dzik, a innym razem znalazł na podwórku żmiję i oczywiście też wezwał pomoc. Mój bohater :D Teraz już nie ma okazji na takie akcje, bo się roztkliwiam nad nimi i pilnuję.. Jak sobie pomyślę ile razy Murzynkowi mogłoby się coś stać.. to aż mnie ciarki po plecach przechodzą i naprawdę wierzę w to, że psi anioł stróż nad nim czuwał..

Posted

Dusiek i Pako to psy myśliwskie,norowce.Kochają kopać i na wyjazdach praktycznie nic innego nie robią tylko kopią i ewentualnie kradną sobie dołki :diabloti:
Cała reszta zwierzyńca biega,obgryza patyczki,pływa i uprawia walki psów.Ziutka szczeniak staffika jest bardzo grzecznym i zdyscyplinowanym pieseczkiem.Coraz mniej nieśmiała włącza się do zabaw.Niestety nie jest w stanie dopędzić dziewczyn:lol:
Właścicielce bardzo zależy na spotkaniach z nami żeby mała się socjalizowała.
Kochamy te nasze weekendowe spotkania.Jak jest zima to też nie odpuszczamy,zamieniamy rzekę na okoliczne lasy.

Posted

arielka186 napisał(a):
Tłamsiku- niestety wraz z pojawieniem się w stadzie-czyli rodzinie nowego członka- psa czy dziecka- sytuacja wsród psów ulega zmianie. Jak pewnie wiesz, psy mają ustaloną hierarchię ważności, alfą jest-albo powinien być:evil_lol:- człowiek, później pozostali ludzcy domownicy, później psy- od najsilniejszego do najsłabszego- my do końca nie zrozumiemy nigdy tych relacji... Zmieniają się też w trakcie psiego życia- szczeniak "awansuje", staruszek się wycofuje... Co do Twoich psiaków- teraz Pesteczka podrosła. Tosia, która była zaraz po Murzynku, ma konkurencję- a przynajmniej ona tak myśli. Stąd te jej "pokazy siły"-warczenie itd. Ja bym Ci radziła, żeby suczki same doszły do porozumienia- nie wspieraj na siłę Tosi, bo może nie podołać, i kiedyś nie będzie Ciebie w pobliżu i Pesteczka będzie chciała "jej pokazać kto rządzi". Obserwuj ich relacje, nie ingeruj- no chyba że kłaki by latały- za jakiś czas psy ustalą nową hierarchię, i będzie spokój. Jeżeli im na to nie pozwolisz, taka patowa sytuacja może trwać latami... Uwierz mi że będzie OK, bo przeżywałam to kilka razy- przy każdym następnym psie-a były i tymczasy. U Was też były tymczasy- jak Tosia się wtedy zachowywała? Chociaż z drugiej strony to nie jest wykładnik- pies w nowym miejscu jest niepewny- o swoje miejsce w stadzie walczyłby po dłuższym pobycie, rekonwalescencji psychicznej itd. Daj po prostu czas dziewczynom i po cichu je obserwuj- możesz ewentualnie skarcić Pestkę gdyby za bardzo dokuczała Tosi- Pestka musi też zrozumieć że Ty jesteś alfą. Powodzenia- z reguły to my bardziej panikujemy niż to warte- psy zawsze jakoś się dogadają (w normalnych warunkach).;) Aha, jeżeli Tosia jest odstawiana, Ty poświęć jej więcej czasu- porzucaj piłkę czy coś- chodzi o to, żeby miała tę świadomość, że ciągle jest tak samo ważna jak przed przybyciem Pesteczki.:) (I dużo pieszczot dla Tosi).


zaglądam i ja raz kolejny, tym razem znalazłam i dla siebie rady....
u mnie też i tymczasów, i moich niemało, ale jakoś spokój jest, tylko Miłeczka - najmniejsza ( jedna z ostatnio przybyłych, tymczas podobno:cool3:) jako jedyna ma ZAWSZE krótkie starcie z nowym psiakiem, moje psy każdego "nowego" przyjmują całym sercem, dzieląc się miską, pontonikiem i.... mną

tyle już razy cichutko i spokojnie witały kolejną psią biedę.... to takie moje ukochane aniołki na 4 łapkach ( z jednym malutkim kudłatym wyjątkiem ;))


ach, nie mogę nie dodać - foteczki przecudne! jestem zachwycona!!!

Posted

Tłamsiku tak sie ciesze ze nie zapomniałas o obietnicy ( odnosnie zdjec Murzynka). Jak ja Wam zazdroszcze takich terenow. A zdjecia..... REWELACJA!!!!!!. A dlaczego te zmije wchodza na podworko?Murzynku moj madry chłopaszku nad Toba to naprawde czuwa Psi Anioł. Zobacz jaki on jest malenki a ile ma inteligencji w sobie.

Posted

Scorpio.. z największą przyjemnością robię zdjęcia dla Murzynka i wszystkie są dedykowane Tobie :) z Murzynkiem jest pewien problem, a mianowicie jest tak kulturalny, że stara się nie patrzeć prosto w oczy, zawsze chociaż trochę odchyli główkę, a szczególnie jak celuję do niego obiektywem... ;) ciężko jest go złapać. Chociaż jaki widzi piłeczkę to zapomina o "kulturze", ale wtedy to widać szaleństwo w jego oczach :evil_lol: Murzynek za piłeczkę dałby się pokroić żywcem.. jest sfiksowany w tej kwestii. Mam taką jedną bluzę, która ma pojemne kieszenie i mogę w niej schować wszystkie zabawki.. Cioteczki.. jak tylko wezmę do ręki tę bluzę.. to nie mam życia.. Na szczęście Murzynek umie aportować więc mogę usiąść wygodnie na ławeczce i rzucać te piłki dopóki ręka mi nie zdrętwieje ;)

Zawsze mnie fascynowało to, że często najmniejsze pieski szefują w stadzie.. Eduś i Murzynek są najmniejsi jeżeli chodzi o wielkość a dziewczyny czują do nich respekt. Widocznie mają wielkie wnętrze ;)

Jak widzę psy, które sobie wędrują samowolnie po wiosce, to od razu myślę o najgorszych scenariuszach, że samochód mógłby potrącić, że jakiś pies mógłby ich zaatakować.. A jeszcze większe ciarki przechodzą po mnie, kiedy pomyślę, że Murzynek był w podobnej sytuacji. I nie wiem jak on sobie radził z tym wszystkim, kiedy jadł byle co, a ma chorą trzustkę, kiedy chodził nocą, a przecież jest czarny więc nie było go widać na drodze.. nie wspominając o tym ile kleszczy z niego wyciągnęłam... dziesiątki kleszczy a on dzielnie dawał robić ze sobą wszystko, nawet wtedy kiedy jeszcze mnie nie znał, u weterynarza wtulał się we mnie kiedy dostawał zastrzyk.. eh.. tyle nieszczęść mogło mu się przytrafić- ewidentnie ktoś lub coś nad nim czuwało.. Jak sobie przypomnę o tym jak jeszcze nie mieszkałam w Ogrodniczkach, a on już tam był, zaczynaliśmy się poznawać i kiedy wracałam do Białegostoku to on biegł za samochodem.. Boże.. jak ciężko było mi go zostawiać u sąsiada, który ma dosyć luźny stosunek do psów.. Jak on się bał wchodzić do domu.. jak brałam jakiś kabel do ręki to uciekał i kulił się.. szok.. Te jego schizy wskazują na to, że nie był dobrze traktowany, może to i dobrze że ktoś go wyrzucił- nie męczy się w złych warunkach. Na początku mówiliśmy na niego Putin, bo miał taką kamienną twarz, taką bez żadnych emocji, a jak już to było widać strach. A teraz.. łezka w oku się kręci jak zestawię jego obraz sprzed dwóch lat w porównaniu do tego co jest obecnie :)

My mieszkamy na końcu wioski, mamy obok pola i lasy, przy drodze jest rów.. No i stamtąd wychodzą te paskudne żmije. Szczególnie, gdy się ochładza, a w dzień wychodzi słońce.. ponoć nie są jadowite, ale... lepiej dmuchać na zimne.. No i kleszcze.. masakra.. w tym momencie jakoś ich nie ma, ale w "sezonie" z każdego psa zdejmuję po 10, jeszcze wracając ze spaceru, a później w domu jest wyczesywanie i dokładne sprawdzanie i tak w sumie przez cały dzień, na wypadek gdybym coś przeoczyłam. U Murzynka np. kleszcze chowają się w ogonie, a później wychodzą na resztę ciała.. A Murzynek nie cierpi czesania i sprawdzania ogona :diabloti:

Posted

Fotograf amator, a fotki jak na jakiś konkurs rewelacja:D

Hehehe, dokładnie tak jest, że najmniejszy w stadzie ustala zasady, moja Dee ma 1kg, a potrafi tak ustawić psiaka mojej mamy, że nawet ulubione zabawki i gryzaczki jej oddaje i tylko wtedy smęci coś pod noskiem i idzie dalej:D no i resztę też- całą 3 ustawia bez problemu:)

Smutną historię miał Murzynek, ale dzięki niej ma Ciebie:) teraz niczego mu nie brakuje i jest kochany, ma swoje stado i wszystko czego zapragnie:) widać u Was miłość i szczęście na zdjęciach. Ja tyle łez wylałam nad historiami moich psiaków, ale z drugiej strony czy one były by u mnie jakby ich historia była inna? Psiaki są niesamowicie dzielne i mają straszną wolę życia, szczególnie kiedy widzą, że są dla kogoś ważne- to jest niesamowite.

Jakbym zobaczyła żmiję to chyba bym na zawał zeszła... i nie żebym się bała - tylko jak któraś ugryzła by moje psiaki przy ich wielkości, to mogło by być ciężko, chociaż ponoć one atakują tylko z przymusu, ale moje dziewuchy nawet ślimaki i pszczoły w gębie mi przyniosą..:/ więc węża mogły by wziąć za zabaweczkę... brrr...

Posted

dreag napisał(a):
Podglądam życie mojej ulubionej gromadki:).


To może lepiej tak na żywo pooglądać się nawzajem :)

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Fotograf amator, a fotki jak na jakiś konkurs rewelacja:D

Hehehe, dokładnie tak jest, że najmniejszy w stadzie ustala zasady, moja Dee ma 1kg, a potrafi tak ustawić psiaka mojej mamy, że nawet ulubione zabawki i gryzaczki jej oddaje i tylko wtedy smęci coś pod noskiem i idzie dalej:D no i resztę też- całą 3 ustawia bez problemu:)

Smutną historię miał Murzynek, ale dzięki niej ma Ciebie:) teraz niczego mu nie brakuje i jest kochany, ma swoje stado i wszystko czego zapragnie:) widać u Was miłość i szczęście na zdjęciach. Ja tyle łez wylałam nad historiami moich psiaków, ale z drugiej strony czy one były by u mnie jakby ich historia była inna? Psiaki są niesamowicie dzielne i mają straszną wolę życia, szczególnie kiedy widzą, że są dla kogoś ważne- to jest niesamowite.

Jakbym zobaczyła żmiję to chyba bym na zawał zeszła... i nie żebym się bała - tylko jak któraś ugryzła by moje psiaki przy ich wielkości, to mogło by być ciężko, chociaż ponoć one atakują tylko z przymusu, ale moje dziewuchy nawet ślimaki i pszczoły w gębie mi przyniosą..:/ więc węża mogły by wziąć za zabaweczkę... brrr...


poczekajcie jak rozgryzę swój aparat.. wtedy dopiero będę zdjęcia :razz:

z tymi smutnymi historiami to właśnie takie szczęście w nieszczęściu.. gdyby nie miały źle, to by do nas nie trafiły. Więc całkiem na dobre im to wyszło ;)

Nasze spotkania z żmijami właśnie kończyły się tak, że one po prostu uciekały, a mi udawało się odwoływać psy, żeby nie goniły za nimi.. Ale ciśnienie podskakiwało mi to granic możliwości... oj straszne to było.. z TZem mamy plany, żeby wybudować swój domu jeszcze bliżej lasu- z jednej strony fajnie, ale jak pomyśle o zwierzętach, które mogą znaleźć się na naszym podwórku, to się głęboko zastanawiam czy to taki dobry pomysł.. dziękuję bardzo za to, żeby przeganiać żmije, walczyć z kleszczami, ogromnymi mrówkami i ewentualnie jakimś dzikiem.. A u nas dziki, lisy, wiewiórki, żmije, sarenki naprawdę są w lesie. Chociaż zanim wybudujemy dom, to ten las może zniknąć i zamienić się w osiedle..

Tośka niby jest największa i na tym koniec ;) Żebyście zobaczyły jak się wykłada przed Edusiem.. Chociaż jak była młodsza próbowała go rozbawiać, on to ignorował, a gdy była zbyt nachalna dostawała wiązankę warkotu. W końcu odpuściła. Teraz kiedy jest już starsza i pachnąca dziewczyną, Eduś z kolei próbuje robić jakieś podchody, żeby się poganiać, tylko że teraz to ona mu nie wierzy hehe i jak podchodzi, żeby ją powąchać, to Tosia wykłada się przed nim na plecy i nieruchomieje.. Za to Pestka dręczy Edka, tak stara się go rozluźnić, pobiegać razem.. cokolwiek.. żeby tylko spojrzał na nią.. nie ma szans :) Eduś lubi szorstką przyjaźń. Niby nie bawi się z nimi, nie leżą obok siebie, nie zagryzają razem zabawek.. Ale jak się cieszy kiedy przyjeżdża do nas.. ogonem macha jak labrador i kręci ósemki po podwórku- dostaje głupawki. A jak jest nad rzeką bez moich psów, to odrywa się od kopania dołków i rozgląda się czy przypadkiem nie nadjeżdżamy.. Lubi ich, ale oficjalnie się do tego nie przyznaje ;)

Posted

Heheheh, jak to każdy facet, oni tak mają, że im bardziej lubią tym mniej się przyznają:D

No to czekamy, gryź ten aparat szybciutko, bo uwielbiam patrzeć na fotki szczęśliwych psiaczków;)

Chciałabym mieć domek przy lesie, jejku to by było spełnienie marzeń i mały hotelik dla psiaczków... hmmm... cudnie, chociaż reszta zwierzątek (dziki, węże, mrówki) jakoś mniej lubię, sarenki uwielbiam, zajączki i te inne ;) ale na widok dzika- to chyba tylko wejście na drzewo ratuje;) ja mieszkam w centrum miasta... niby jest ogródek, więc maluchy mają gdzie wyjść, ale jakiś super spacer to już gorzej. Terenów spacerowych to Wam zazdroszczę;) i tego, że obie psiary jesteście, ja nie mam żadnej kumpelki psiary...

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Heheheh, jak to każdy facet, oni tak mają, że im bardziej lubią tym mniej się przyznają:D

No to czekamy, gryź ten aparat szybciutko, bo uwielbiam patrzeć na fotki szczęśliwych psiaczków;)

Chciałabym mieć domek przy lesie, jejku to by było spełnienie marzeń i mały hotelik dla psiaczków... hmmm... cudnie, chociaż reszta zwierzątek (dziki, węże, mrówki) jakoś mniej lubię, sarenki uwielbiam, zajączki i te inne ;) ale na widok dzika- to chyba tylko wejście na drzewo ratuje;) ja mieszkam w centrum miasta... niby jest ogródek, więc maluchy mają gdzie wyjść, ale jakiś super spacer to już gorzej. Terenów spacerowych to Wam zazdroszczę;) i tego, że obie psiary jesteście, ja nie mam żadnej kumpelki psiary...


Ja ostatnio o swoim domu myślę codziennie i drapię się w głowę co tu zrobić, żeby plan realizować jak najszybciej :D Działkę już mamy, a to już dużo, jeszcze trzeba znaleźć masę pieniędzy na postawienie i wykończenie domu.. Jak wyrobię się przed 40tką to będzie super ;) A wtedy będę miała tyle psów hehehe nikt mnie już nie powstrzyma :lol:

wcześniej jak mieszkałam w mieście to spacer z psem.. masakra.. teraz to sama przyjemność. Gdybyśmy musieli przeprowadzić się z powrotem do miasta to chyba byśmy się udusili, psy również. Nic nie zastąpi przestrzeni, lasu, łąki i ciszy.. można leżeć cały dzień na kocyku na własnym podwórku i zwoływać psiary do siebie :D

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):


Chciałabym mieć domek przy lesie, jejku to by było spełnienie marzeń i mały hotelik dla psiaczków... hmmm... cudnie, chociaż reszta zwierzątek (dziki, węże, mrówki) jakoś mniej lubię, sarenki uwielbiam, zajączki i te inne ;) ale na widok dzika- to chyba tylko wejście na drzewo ratuje;) ja mieszkam w centrum miasta... niby jest ogródek, więc maluchy mają gdzie wyjść, ale jakiś super spacer to już gorzej. Terenów spacerowych to Wam zazdroszczę;) i tego, że obie psiary jesteście, ja nie mam żadnej kumpelki psiary...


Tereny są fajne i "atrakcyjne", zimą dziki blisko podchodzą na skraj lasu i jak widzimy świeże ślady to :scared:
Inna "atrakcją" są kuligi,na wąskich zaśnieżonych nawet dróżkach ciężko się wyminąć i opanować nasze pieski kiedy pól metra od nas biegnie rozgrzany intensywnie pachnący koń :lol:.Obok lasu mamy teren pagórkowaty,białostocczanie aktywnie wypoczywający spacerują,jeżdżą na nartach.Uwierzcie że godzina takiej rozrywki doprowadza nas do dużej zadyszki.Trzeba też uważać żeby nie zjechać z 20m górki co się niestety nam zdarzyło:evil_lol:Jeżeli nie zniechęciłam to zapraszamy :jumpie:

Posted

Nie wątpię, ja uwielbiam lasy i przyrodę, jakbym tak mogła mieszkać to było by cudne:) hehehe, to szkoda, że dzieli nas tyle km, bo wpada bym na podwórko z maluchami- choć nie wiem jakby się dogadały, bo moje średnio lubią duże psiaki, boją się... ale staram się to zmienić, tylko za mało znamy większych psiaków, żeby socjalizować często..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...