Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oni łowia te ryby i pewno w duchu mysla zeby tylko te psiaki nam ryb nie wypłoszyli., ale jak to mowia kazdy moze chodzic gdzie chce i z kim chce. Wiec głowa do gory, i niech rybki uciekaja

Posted

wystawa jest u nas w Białymstoku w sobotę i niedzielę więc zapraszamy :D

z tymi postami.. to ktoś się udzielał u mnie na galerii miał problem, że żadne posty się nie zapisywały- w sensie jako liczba postów było 0..

Posted

tłamsik napisał(a):

z tymi postami.. to ktoś się udzielał u mnie na galerii miał problem, że żadne posty się nie zapisywały- w sensie jako liczba postów było 0..

z tego co pamietam to w fotoblogach wlasnie sie posty nie naliczaja :diabloti:

Posted

dusiek napisał(a):
Przed chwilą młoda dziewczyna parkując zaczepiła o zderzak mojego samochodu i wiecie co powiedziała "że ma dopiero 20 lat i nie umie jeszcze parkować":splat:


... . .uśmiałam się . . . . dobre

Posted

[quote name='Pipi']... . .uśmiałam się . . . . dobre

To tłumaczenie trzeba zapamietać,zawsze mozna powiedzieć,że mam dopiero 30,40 czy 50 i jeszcze nie umiem parkować

Tłamsiku,czy moge wstawić zdjęcie mojego Krecika,zeby pokazać,że któras z nas ma klona ???

Posted

Witamy wszystkich z rana.:smile:
Byłyśmy z Tłamsikiem I Pestunią na wystawie,Pieski śliczne,ja oczywiście zauroczona gapiłam się na terierki.Najbardziej podobały mi się kerraki,softy i erdele.Westom współczuję...kredowanie,tapirowanie,lakierowanie itp.
Nasza Pestunia wzbudziła zainteresowanie:lol:,sporo osób w tym hodowcy pytali nas o jej rasę,jakie było zdziwienie gdy odpowiadałyśmy że kundelek:evil_lol:

Posted

Witam się po krótkiej nieobecności ;)

Kaja- oczywiście, że wrzucaj Krecika, mamy tutaj scorpio która zakochuje się w brunetach więc Krecik będzie miał na pewno nową fankę :D

Jeśli chodzi o wystawę.. To generalnie jestem dumna z Pesteczki, dzielnie sobie radziła w takim tłumie ludzi i psów.. Są uroki mieszkania poza miastem, ale są też minusy, niestety moje psiaki nie mają okazji do spotykania się z różnymi psami i ludźmi, dlatego w mieście zachowują się jak dzikusy, są zestresowane, bardziej szczekliwe.. no niestety trochę nie dopilnowałam socjalizacji :oops: Ale mam postanowienie, żeby zabierać psiuny gdzie się tylko da, z czasem może to odkręcimy. Chociaż powiem, że inaczej jest kiedy zabieram je pojedynczo niż razem. Pojedynczo nie są takie "odważne" i zachowują się grzeczniej, ale kiedy są razem... :splat: czasami mam ochotę zapaść się pod ziemię ;)

Bardzo miło nam było kiedy niektórzy dopytywali się jakiej rasy jest Pesteczka i byli naprawdę zdziwieni, że to kundelek.. ochom i achom nie było końca ;) Najlepszy był dzieciaczek, który przechodził obok nas i się zachwycił "Tato! zobacz jaki dalmajtyjczyk!" ;) Inni byli przekonani, że to borderkowy szczeniak :) Także Pesteczka zrobiła trochę zamieszania wśród rasowców :evil_lol:

Może za rok wyruszę na wystawę z dwom psami.. zobaczymy :D

No i trochę mnie martwi sytuacja w stadko. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu Tosia jest trochę odstawiona na boczny tor. Wcześniej Pesteczka rzadko bawiła się z Murzynkiem, teraz ganiają się bardzo często, a Tośka jest w odstawce. No i praktycznie każde zabawy w trójkę kończą się tym, że Tosia jest osaczona, na początku widać, że to zabawa a pod koniec robi się nieprzyjemnie. No i nie wiem co z tym robić.. Do tej pory rozganiałam wszystkim, czyli w jakimś sensie chroniłam Tośkę. I mam wrażenie, że trochę popsułam ich relacje. Właśnie jeżeli chodzi o zabawy, które mam wrażenie, że są okazją do stłamszenia Tosi. A z kolei ona zrobiła się strasznie pilnująca.. pilnuje jedzenia przed innymi, zabawek, gryzaków, miejsca gdzie coś jadła.. Ok, to normalne w stadzie, że każdy pilnuje swojego, ale wcześniej aż tak nie było. Jak tylko przygotowuję im jedzenie, to Tośka automatycznie spektakularnie warczy (mogłaby podkładać odgłosy w horrorach ;) ), nawet nie tyle nie pozwala podejść do mnie, ale w ogóle warczy kiedy pozostali się poruszają. Podobnie było wczoraj podczas czesania- gdy zajmowałam się Tosią, to absolutnie nikt nie mógł podejść, bo się spinała i warczała. No i zastanawiam się czy to z mojej winy, czy powinnam ingerować w ich relacje czy pozwolić im się "poustawiać"- jakoś nie wierzę w te teorie o dominacji, hierarchii i ustawianiu się psów, no ale może to jednak prawda.. Jak myślicie? Macie jakieś doświadczenia w tych sprawach?

Posted

Kurcze nie mam doswiadczenia w trzech psach, opiekowalam sie jednym ale to on z sherry a niunia sama ale niunia juz taka jest, nie lubi sie bawic w innymi, w sumie w oglole sie nie bawi :(

Posted

korzystając z zaproszenia wpadam z rewizytą:) śliczna gromadka a Pesteczka faktycznie ma też czym słuchać:) w ogóle to cudnie umaszczona jest a co do pytań o rasę, co się w poscie o wystawie pojawiło to my też często mamy problem ludzi przekonać, że klara to kundelek (chyba zaczniemy wmawiać, że to rasa uchart:)). ludzie to mają przekonanie, że kundelek to musi być coś brzydkiego ale za to mądre i oddane

Posted

U mnie też są dni, że się kochają i dni, że jest walka na max. Ja rzadko wchodzę w relacje między psiakami, chyba, że jest już ostro, albo moja Dee ściga za bardzo resztę. Tylko, że ona warczy tylko kiedy śpi, albo sobie coś gryzie. Przy jedzeniu, czesaniu itp nigdy. Ale u mnie hierarchia jest taka, że rządzę ja:D heheh, one między sobą mają swoją i to widać gołym okiem, ale nie można bronić jednego psiaka, bo stadko może go odrzucić - u mnie widać np. że jak Dee chce gryzaka Chiquity to idzie i jej zabierze - nigdy na odwrót. Chiquita siedzi u mniena kolanach, Dee przyjdzie i ona schodzi od razu. Jest Dee, po niej reszta, Carmen też uważa Chiquitke za słabsza i nie raz jej zęby pokaże. Aron jako jedyny samiec sam odpuszcza każdej. Generalnie ja nie ingeruje za dużo;)

Posted

No właśnie z ludzkiego punktu widzenia ciężko patrzeć jak dostaje się najsłabszemu, to chyba taki ludzki odruch, żeby go bronić, bo chciałoby się, żeby wszyscy byli równi. Wiem na pewno, że Murzynek rządzi dziewczynami, to nie ulega żadnej wątpliwości, nigdy swojej pozycji nie musiał zdobywać pastwiąc się nad nimi, wyszło to bardzo naturalnie i bez awantur, dziewczyny absolutnie nie biją się z nim o pozycję. Chociaż jak jeszcze nie było Pestki, to te pozycje nie były tak wyraźnie zarysowane. Trzeci pies- większa konkurencja. Nie wydaje mi się, żeby dziewczyny były w stanie bić się do krwi, więcej jest warkotu i podskubywania aczkolwiek znajduję na ciele Tosi strupki. Wiem, że psiuny respektują mnie i obojętnie jak jest między nimi to żadne nie knuje nocami jak tu wykopać pancie i rządzić ;) W sumie nie ingerowałam w ich "zabawy" dopóki nie znalazłam tych strupków no i dopóki zabawy były zabawami.. To straszne jest kiedy oboje zasadzają się na Tosię, jeden z jednej strony podgryza ją a drugi z drugiej i widzę, że Tosia nie nadąża za nimi, nie da rady odgryźć się obu naraz. Z Murzynkiem może raz się zdarzyło, że obie dziewczyny go skubały no i przede wszystkim to było bardzo delikatne. Pestka z kolei jest sprytna i daje sobie radę z dwoma. A Tosia niestety.. ona jest najsłabszym ogniwem i spór jest pomiędzy nią a Pestką, bo to na Pestkę warczy przy jedzeniu itd. Ale też potrafi bezczelnie wyciągnąć jej z paszczy kawałek patyczka, a Pestka nie podskakuje. Potrafią się bić a za chwilę uwielbiać, spać razem przytulone czy obgryzać wspólnie patyka. Nie zawsze jest wojna nawet w podobnych sytuacjach. Na razie nie ma rozlewu krwi, ale wolę dmuchać na zimne.. stąd moje przemyślenia i kombinowania co zrobić z sytuacją..

Posted

hehehe, nio tak, ja się już przyzwyczaiłam do widoku walki, ale jak jest za ostro, to ta która za mocno się nakręci dostaje gazeta przez dupę... 5 minut spokoju i dalej to samo:D tyle, że moje to kurdupelki...;)

Posted

tłamsiku dasz rade z tym swoim stadkiem- napewno wszystko sie samo ułozy. Tak Kochana jak napisałas moje serce nalezy do brunecika..... Murzynek ech to jest chlopak. Te oczka, te madre spojrzenia jak go nie uwielbiac . Brunet w domu musi byc.

Posted

tak myślę i myślę nad moimi psiunkami.. wychowuję je trochę na dziko, może powinnam wprowadzić trochę dyscypliny? ;) chociaż czy uczenie setek sztuczek jest takie ważne? znają podstawowe komendy, które uważam za niezbędne- typu wróć, do mnie, zostań, spadaj (gdy próbują sępić przy stole) ;) siad, waruj też. Jak dla mnie to wystarczy ;) Na pewno nie będę tolerowała zachowań agresywnych, nie wyobrażam sobie, żeby mogła być między nimi jakaś napięta sytuacja czy wojna, ten kto się będzie buntował dostanie po nosie ;) na razie będę obserwować dziewczyny, może mają gorsze dni, może za mało ruchu, na szczęście robi się chłodniej więc wrócimy do długaśnych spacerów, wszystkim nam przyda się trochę ruchu hehe :)

a tak w ogóle.. zakochałam się w stafikach.. cudne świnki ;)

Murzynek ma nową obróżkę, niestety kupowałam ją na oko i się trochę przeliczyłam więc muszę znaleźć szewca, który ją trochę skróci, a wtedy zorganizujemy sesję z dedykacją dla Scorpio :D

Posted

Tłamsiku bede czekała z ogromna niecierpliwoscia na sesje zdjeciowa mojego Ulubienca:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:
Kaja - Twoj brunet jest tez sliczny.
Wiecie co - zawsze sie zastanawiam jak ludzie moga skrzywdzic psiaka - jak on ma Tyle Miłosci w Swoich Oczach.
Kaja naprawde rewelacja:crazyeye:. Czysty Murzynek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...