Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

witam po krótkiej nieobecności.. cioteczki migrena rozłożyła mnie na łopatki.. przeleżałam 2 dni jak warzywko.. A burzę to ja miałam.. ale w głowie :/ Jeszcze jestem trochę ogłupiała od proszków... ale.. ;)

ostatnio prześladuje mnie pech.. z większych rzeczy to zepsuł się znowu samochód.. a co najgorsze dziadek TZa ma duże problemy zdrowotne.. :( sytuacja w rodzinie jest smutna i napięta..

eh.. takie tam moje prywatne żale :(

Posted

a bym zapomniała. Moj Ogi jak jest burza to bardzo lubi ogladac na balkonie błyskawice. - ale wtedy zaglada na niebo. Czuje sie bezpieczny bo jak by co to moze zawsze czmychnac do pokoju, a i kolezanke ma koło siebie ( obcieraja sie noskami) tez taka fanatyczke burz

Posted

dziękuję cioteczki za miłe słowa.. wyleżałam się tyle, że nie mogę już spać i ciągle jakieś czarne myśli krążą po głowie.. eh.. :/

co do burz.. scorpio.. zazdroszczę Ci! co prawda moje dziewczyny burzę mają w nosie.. zachowują się jakby nic się nie działo... ale Murzynek.... :crazyeye: totalna masakra.. już nie chodzi o te wydrapane drzwi ;) ale o to, że chłopak się stresuje i szkoda mi go jak sapie i się trzęsie, jest jedno lekarstwo, coś co go uspokaja: pancia i pancio razem pod kołdrą, a między nami Murzynek, ciasno ułożeni jak sardynki w konserwie ;) wiecie jak jesteśmy w domu, to nie ma problemu, układamy się z nim na łóżku i jest spokojny, ale jak się zdarza, że zostaje bez nas a rozpęta się burza, to robi sajgon.. drzwi ozdobione pięknymi oryginalnymi wzorami, a podłoga zachlapana od śliny, a Murzynek trzęsący się jak galareta. Ostatnio jak zaczyna się burza to prowadzimy terapię: dużo szalonych zabaw, wrzasków, ćwiczeń, smaczkowania, oklasków i ogólnie "cieszymy się" że jest burza. Wydaje mi się, że powoli widać zmianę, tak jakby mniej sapie i mniej się trzęsie. Rozmyślam jeszcze nad puszczaniem mu odgłosów burzy, najpierw tak po cichutku, później coraz głośniej i oczywiście robienie w tym czasie samych przyjemnych rzeczy, pt. jedzenie, piłeczki i zabijanie pluszaków- tak w ramach treningu..

Posted

Witam się:) przez przypadek trafiłam na Waszą galerię i jednym tchem przeszłam całą;) super się ogląda Wasze zdjęcia!:) a jajo jest rewelacyjne- szkoda tylko, że taki rozmiar, bo ja mam chiłki, więc dużo za duże:placz: a moja Chiqunia by za nim pewnie zasuwała jak Murzynek:loveu: i powiem szczerze też Wam zazdroszczę tych psich spotkań... u mnie tylko ja mam i mojej Mamie dwa wcisnęłam i tyle- reszta nie przepada za psiakami.. A to musi być takie cudowne:loveu: Pozdrawiamy- ślemy mizianka dla całej 3 i będziemy Was odwiedzać:)

Posted

[quote name='Chiquita&DeeDee']Witam się:) przez przypadek trafiłam na Waszą galerię i jednym tchem przeszłam całą;) super się ogląda Wasze zdjęcia!:) a jajo jest rewelacyjne- szkoda tylko, że taki rozmiar, bo ja mam chiłki, więc dużo za duże:placz: a moja Chiqunia by za nim pewnie zasuwała jak Murzynek:loveu: i powiem szczerze też Wam zazdroszczę tych psich spotkań... u mnie tylko ja mam i mojej Mamie dwa wcisnęłam i tyle- reszta nie przepada za psiakami.. A to musi być takie cudowne:loveu: Pozdrawiamy- ślemy mizianka dla całej 3 i będziemy Was odwiedzać:)

witamy! bardzo nam miło :)

w rodzinie mamy też chihuahua :)


Doris została zabrana z pseudohodowli, była u mnie na tymczasie- bardzo króciutko, bo od razu znalazł się dla niej stały domek u mojej szwagierki :) Doris była biedniutka- taka upasiona, przestraszona, podobno większość czasu przesiedziała w klatce :( załatwiała się w domu, nie umiała chodzić na smyczy.. Ale dosyć szybko wróciła do normalności, teraz ma normalny dom, normalne spacery, nie widzi świata poza pancią, trochę jeszcze obawia się facetów, ale wszystko jest na dobrej drodze, no i ma teraz piękną figurkę.. naprawdę ślicznie wygląda.. Zdjęcie, które wstawiłam jest starsze, teraz to zupełnie inna dziewczynka :D jedynie temperament się nie zmienił... jak tylko ktoś usiądzie albo ma wolne ręce to od razu podstawia się do miziania, robi to w taki sposób nie można jej odmówić ;)

Powiem szczerze, że to chyba ja zapsiłam rodzinkę :) zbombardowałam wszystkich psami i opowieściami o nich, ale jak wesoło jest teraz :D

Posted

tak to prawda, tyle psiakow to fajna sprawa. Moja mama ma uczulenie na sierc i to tak ogromne ze dostaje od razu bable jak pokrzywy i ja dusi.. Cały rok ma katar. Dostaje leki, ale niestety na siersc jest okropnie uczulona. Lekarz powiedział ze te bable uczuleniowe to sa tez w srodku w organizmie i dlatego ja to dusi. Bidula mało przychodzi do mnie, bo Ogi jest bardzo łasy na głaski o ona za 10 minut wyglada tak jak z pokrzyw by wyszła i wtedy tylko do szpitala. Nic za duzo nie pomagaja te leki.

Posted

scorpio133 napisał(a):
tak to prawda, tyle psiakow to fajna sprawa. Moja mama ma uczulenie na sierc i to tak ogromne ze dostaje od razu bable jak pokrzywy i ja dusi.. Cały rok ma katar. Dostaje leki, ale niestety na siersc jest okropnie uczulona. Lekarz powiedział ze te bable uczuleniowe to sa tez w srodku w organizmie i dlatego ja to dusi. Bidula mało przychodzi do mnie, bo Ogi jest bardzo łasy na głaski o ona za 10 minut wyglada tak jak z pokrzyw by wyszła i wtedy tylko do szpitala. Nic za duzo nie pomagaja te leki.


jejku.. to współczuję :( a może odczulanie by pomogło? tak się chyba robi jak ktoś jest mocno uczulony na konkretny alergen

Posted

dawali jej rozne tam jakies leki i zastrzyki. Była tez w szpitalu. Lekarz powiedział ze najlepiej unikac. Szkoda. moj Ogula duzy taki piesio. Tak sie tuli do czlowieka , daje nawed ogon do głaskania . Głowe kładzie na kolanach a moja mama musi po 10 minutach wychodzic bo zaczyna sie ostre kichania , katar i pokrzywy

Posted

Rodzina coraz bardziej zapsiona,a wszystko zaczęło się od Edusia...:cool1:
Ja mam jednego, a Tłamsik trzy,jak po wspólnych spotkaniach zostaję sama z moim rodzynkiem to stanowczo jest za cicho i smutno,brakuje mi tych roześmianych paszcz i machających ogonów :loveu:

Posted

Jejku jaka kochana!!:) Ja jestem zakochana w Chi- u nas też wszystkie bez wyjątku miały prze**ne w życiu:( 2 z pseudo, 1 z rodo, ale hodowla nie za fajna, była zaniedbana i jedna najbiedniejsza skatowana przez dzieci ważyła 0,7kg jak ją przywiozłam.. Ale teraz to nie te psiaki!!:) też kochają być w centrum uwagi;) a jak chodzimy razem na spacerki to szok;) zadymka równa, nawet mój TZ teraz mówi, że 2 psiaki muszą być, bo jest nudno;) a kiedyś nie chciał nawet jednego:D u mnie ja 2, mama 2, ciotka 2- i tu się rodzina kończy... :P Tylko czemu Wy jesteście na drugim końcu Polski???;) To by był spacerek:D

P.S. zapraszam do nas;)

Posted

ale wiecie co.. chyba nie wszyscy są tak zapsieni, bo mam wrażenie że jak spotykamy się nad rzeką w coraz liczniejszym gronie to ci wędkarze jakoś tak dziwnie zerkają na nas :evil_lol:

Posted

tłamsik napisał(a):
ale wiecie co.. chyba nie wszyscy są tak zapsieni, bo mam wrażenie że jak spotykamy się nad rzeką w coraz liczniejszym gronie to ci wędkarze jakoś tak dziwnie zerkają na nas :evil_lol:

Jeszcze troche i beda miec wlasne psy :diabloti:

Posted

Odwiedziła nas cioteczka i już zapowiedziałam że musi poznać twoją trójcę.Eksplozji radości chyba nie było :evil_lol:
Wpadajcie na obiadek:eating:

Posted

Przed chwilą młoda dziewczyna parkując zaczepiła o zderzak mojego samochodu i wiecie co powiedziała "że ma dopiero 20 lat i nie umie jeszcze parkować":splat:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...