Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ide poszukac w google w takim razie, na razie mam tyle http://www.ithink.pl/lokalne/pomorskie/aktualnosci2/wydarzenia/sprawdz-czy-pies-ma-chip/


http://www.pies.pl/zamieszanie-wokol-czipow_328_a1929.html
Idzie nowe

Do akcji czipowania szykuje się Związek Kynologiczny w Polsce, który chce wprowadzić obowiązek elektronicznego znakowania. Planuje z nią ruszyć w przyszłym roku, gdyż tylko do 2011 roku psom wyjeżdżającym za granicę wystarczy sam tatuaż, później będą musiały mieć mikroczipy.

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='tłamsik']Tosia jest opiekunką dla szczeniaków, trochę im matkuje, a jak podrosną.. organizuje im szalone zabawy, ostatnio próbowała rozbawić nawet żabę :D Jest tak posłuszna, że aż czasami mi głupio.. :p Do swoich jest totalnie przytulasta, słodka i szaleńczo oddana. Mamy mały problem z oszczekiwaniem innych ludzi. Nie raz przyniosła mi przez to wstyd.. kiedy dalsza rodzina przychodzi na święta do domu, a Tosik nie daje im wejść, bo drze japę na całego. Chociaż nie na każdego tak reaguje.. Czyżby wyczuwała ludzi :razz:

Jest bardzo wrażliwa, jakiekolwiek podnoszenie głosu wywołuje u niej lęk, także dbamy o to, aby wszystko co jej dotyczy było na spokojnie i pozytywnie.. Tak na marginesie.. na Pestkę też to nie działa.. tyle, że po niej spływa jak po kaczce.. ;)

Tosia rosła rosła... wypiękniała.. mała kuleczka przeobraziła się w pięknego motyla...










Taki właśnie wrażliwy i nieśmiały jest mój Filipek. Zachowuje się tak, jakby przepraszał, że żyje. Nawet, jeśli uda mi się go namówić na przytulanki na łóżku, czy wziąć na kolana, to zaraz zeskakuje i rozgląda się, czy przypadkiem nie popełnił jakiegoś "przestępstwa". A "darciem japy" niech się pani nie przejmuje. Taka już psia natura. Moje drą się na 9 jap, aż zagłuszają każdą rozmowę. Trzeba po prostu poczekać aż im przejdzie. 15 - 20 minut i zapada cisza :lol: dopiero potem można porozmawiać.

Posted

tłamsik napisał(a):
Dokładnie.. Jak ktoś się mnie głupkowato pyta po co mi tyle psów, to ja głupkowato odpowiadam, że jedni zbierają znaczki, a ja zbieram psy ;)

Rany!! Ile ja razy słyszałam to pytanie "po co ci tyle psów?" A czy psy muszą być po coś? Za każdym razem odpowiadam tak samo: A gdybym miała dziewięcioro dzieci, to też zapytałbyś "po co ci tyle dzieci?"...

Posted

tłamsik napisał(a):
Akurat ta sąsiadka nie ma psa, jej mąż jest antypsi, jej synek chciał psa, ale jak się dowiedział, że trzeba z nim parę razy dziennie wychodzić na spacer i że to on będzie za to odpowiedzialny, to zrezygnował. Dla niektórych osób pies to dziwne zjawisko, a szczególnie pies w domu (mieszkam poza miastem, na wiosce), a już trzy psy i wszystkie w domu... szok! A jakby ktoś taki się dowiedział, że wszystkie trzy śpią z nami w łóżku.. chyba by nam "dzień dobry" nie odpowiadali :evil_lol:

A z kolei inna sąsiadka "podgląda" moje psy jak ganiają się po podwórku czy ganiają z zabawki, zarówno ona jak i jej mąż dopytują się "a co to za zabawka" "a jaki fajny pomysł" "a ta psinka czarno-biała kropkowana to już taka śliczna jest.. a jak rośnie" och i ach

Z tym, że staram się, żeby psy nie były za bardzo uciążliwe dla innych- typu szczekanie na podwórku czy na balkonie- absolutnie jest zakazane.. Chociaż.. Syn tych pierwszych sąsiadów non stop śpiewa.. Gdyby zwrócili mi uwagę, że psy są za głośno to mi by wtedy też przeszkadzało, że ich syn też jest głośny..

Raz inny sąsiad zwrócił mi uwagę, żebym nie uciszała swoich psów, przecież one są odszczekania tak jak ludzie od gadania..

Jak na razie nikt nic złego nie powiedział o nich.. wiele osób je wita na spacerze, a szczególnie jedna starszą pani, którą Tosia nieustannie obszczekuje :evil_lol:

Tylko koleżanka mojej teściowej, powiedziała, że mam tak brzydkie psy, że już dawno takich nie widziała :razz:

Hi, hi... Jedna taka z sąsiedniego Wylazłowa, przez to, że śpię z psami zaczęła o mnie mówić "brudas". Oczywiście, kiedy nie słyszę. Co ciekawe, nocowała kiedyś u mnie i te same psy skakały jej po głowie i jakoś jej to nie przeszkadzało. Cóż... Bez komentarza...:shake:

Posted

tłamsik napisał(a):
Na pewno będą.. Najciekawsze będą w sobotę.. Będzie u nas wtedy przyjaciel Oskar- czarne terierzysko.. 70 kg do miziania :D


Czekam :)....

Posted

[quote name='deer_1987']Ide poszukac w google w takim razie, na razie mam tyle http://www.ithink.pl/lokalne/pomorskie/aktualnosci2/wydarzenia/sprawdz-czy-pies-ma-chip/


http://www.pies.pl/zamieszanie-wokol-czipow_328_a1929.html
Idzie nowe

Do akcji czipowania szykuje się Związek Kynologiczny w Polsce, który chce wprowadzić obowiązek elektronicznego znakowania. Planuje z nią ruszyć w przyszłym roku, gdyż tylko do 2011 roku psom wyjeżdżającym za granicę wystarczy sam tatuaż, później będą musiały mieć mikroczipy.

A no właśnie... coś mi się też obiło o uszy, że tatuowanie już będzie nieaktualne.

[quote name='fryzshire']Rany!! Ile ja razy słyszałam to pytanie "po co ci tyle psów?" A czy psy muszą być po coś? Za każdym razem odpowiadam tak samo: A gdybym miała dziewięcioro dzieci, to też zapytałbyś "po co ci tyle dzieci?"...

Witamy p. Dorotę! :D

Tosia tak.. nawet w tych przytulankach jest nieśmiała.. jakby robiła właśnie coś niedozwolonego. Żeby ją ośmielić pozwalam jej na o wiele więcej niż innym, nawet chciałabym żeby weszła mi na głowę ;) Jej chyba nie da się rozpuścić.. bo staram się, staram i nic.. ona nadal jest taka delikatna. Nawet ze spaniem w łóżku.. przychodzi dopiero jak zgasimy światło, jest już cisza i po chwili słychać dreptanie, skok i Tosia układa się tam gdzie jest miejsce, ale najlepiej lubi spać pomiędzy mną i mężem- żeby się przytulić do obojga :) Raz nawet mąż przyłapał nas jak spałyśmy totalnie przytulone- Tosia zarzuciła na mnie łapkę i wcisnęła swój nosek pod moją brodę, a ja ją obejmowałam :loveu: Tosia gdyby była człowiekiem pewnie byłaby farmaceutką, bo jest bardzo precyzyjna, dokładna, nawet jak je to nigdy nie zostawi po sobie porozrzucanych resztek, jak obgryza ucho/kość/ogon robi to bardzo przemyślanie, jak je karmę to nie napycha całej paszczy tylko bierze po jednym, maksymalnie dwa chrupki, dokładnie gryzie.. Taka z niej dama :D

Z tym szczekaniem.. Nie każdy to rozumie.. Co bardziej "miastowi" uważają, że Tosia jest rozwydrzona, niewychowana i agresywna. Bardzo dużo traci przy pierwszym poznaniu. Ale w sumie... nie każdy musi uwielbiać moje psy... :p

No właśnie.. dużo razy to słyszałam.. "zamiast zajmować się psami powinnaś dzieci rodzić.." chociaż gdybym miała dużo dzieci ludzie też się do czegoś doczepili, np. że za dużo dzieci.. Tak ten świat jest skonstruowany że wszystkim się nie dogodzi, dlatego trzeba robić swoje i nie oglądać się za siebie :)

Posted

Śmiejemy się z Tosi że nie umie kombinować bo jak znajdzie w terenie coś "niedozwolonego" ,patrzy na nas takim skruszonym wzrokiem, że od razu wiemy o co chodzi.Pytamy wtedy "co masz?" a ona wypluwa swoje skarby:lol:

Posted

dusiek napisał(a):
Śmiejemy się z Tosi że nie umie kombinować bo jak znajdzie w terenie coś "niedozwolonego" ,patrzy na nas takim skruszonym wzrokiem, że od razu wiemy o co chodzi.Pytamy wtedy "co masz?" a ona wypluwa swoje skarby:lol:


minka pt. "ja wcale nic nie mam" albo "to nie ja" ;)

Posted

scorpio133 napisał(a):
Przychodzimy w odwiedzinki. Bardzo fajny jest Wasz watek,


Witamy :) Dziękujemy :) i zapraszamy do regularnych odwiedzin.. :)

Dzisiaj byliśmy nad rzeką na troszkę- zostawiliśmy w niedzielę wędkę, ale dziś już jej nie było.. hehe.. A później wpadliśmy w odwiedziny do Duśka, obyło się bez stroszenia piórek :evil_lol: Co ciekawe nawet babcia, która niby nie przepada za psami wygłaskała psiuny.. Czyżby i babcia zapsiła się.. :evil_lol:

Posted

dusiek napisał(a):
Arielko jak twoje pieski są piłeczkowe to jajo powinno się spodobać.Jest duże i z twardego plastiku,nie służy do samego gryzienia,cała zabawa polega na tym że cały czas ucieka a pies goni ,przytrzymuje łapkami,próbuje zębami a ono hyc i turla się,i zabawa zaczyna się od nowa.Uwierz że 15-20 min zabawy potrafi zmęczyć psa.

Dusiek jest uzależniony od kopania,i to poważnie,potrafi kopać po 7-8 godzin,gardzi zwykłym suchym piskiem,musi mieć trudniejszy teren z korzeniami do wykarczowania.
Od kopania odrywa się tyko żeby sprawdzić co też pańcio wyciąga na haczyku.W ostatnią niedzielę wskoczył do wody za wyrzuconą małą rybką,złowił ją i zjadł.On jest takim naturszczykiem...:oops:

Czyli Dusiek jest podobny z charakteru do Pakulca- on też gdybym mu pozwoliła (a nie zawsze pozwalam) to najchętniej najpierw wykopałby sobie jamkę a później pogłębiał aż tylko ogon byłoby widać- dalej już nie, bo ma klaustrofobię :( (wina -przypuszczam- warunków, w jakich był przewożony do Polski z krajów byłego ZSRR...). Paco jest nawet nie z pseudo, ale chyba i z przemytu- ale kupując go, nie miałam pojęcia o tych rzeczach...

Posted

[quote name='paulina_gn']Witam,

Zazdroszczę stadka. Kiedyś na pewno będę miała więcej niż jednego psa. A tymczasem zazdrośnie będę śledziła Twój wątek.[/QUOTE]

Witamy :) Powiększenie stadka to była spontaniczna decyzja, teraz tego absolutnie nie żałujemy. Od rodzinki nam się dostało... oj dostało.. :-x prawda Dusiek?

Posted

:oops: prawda :oops:
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć że ja mam charakter taki trochę terierkowy:evil_lol:jak mój dusiek,ale jak mi się już w główce poukładało jestem po twojej stronie.

Arielko ja mam westika z pseudo.Był i jest chory na ciele i umyśle :-( :evil_lol:Ma takie swoje dziwadła,że jak patrzę na pełne życia,wesołe psiaki tłamsika to nazywam go autystycznym psem.
A staficzka nie pobawiłaby się jajem?

Posted

Powiem szczerze, że dzisiaj psiaki są zaniedbywane.. :oops: Dzielnie pracuję nad bazarkami, a one niestety nudziły się cały dzień. Aleee.. pancio wrócił do domu i właśnie gania się z nimi po podwórku.. Turlają jajo :razz:

Poza tym mamy wysyp żmij w lesie i musimy ograniczyć spacerki :(

Posted

[quote name='dusiek']Jak to wysyp żmij?:crazyeye:[/QUOTE]

mhm.. chyba wychodzą, żeby łapać resztki słońca, chłodniej już się robi.. Znając nasze szczęście pewnie byśmy trafili na jakąś, dlatego zdecydowanie nie wybieramy się do lasu i okolic.. a przez to nie mamy gdzie spacerować :(

Posted

[quote name='wiki4']Witamy się pierwszy raz :hand:
Cudny masz zwierzyniec :loveu:[/QUOTE]

Witamy :) Dziękuję w imieniu zwierzyńca :) Ale ta Twoja Ruda.. też cudna.. :D

Posted

[quote name='tłamsik']mhm.. chyba wychodzą, żeby łapać resztki słońca, chłodniej już się robi.. Znając nasze szczęście pewnie byśmy trafili na jakąś, dlatego zdecydowanie nie wybieramy się do lasu i okolic.. a przez to nie mamy gdzie spacerować :([/QUOTE]

Zostają tylko łąki nad Narwią.
Gdzie widzieliście żmije?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...