Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andegawenka napisał(a):
W sumie się nie dziwie, nasz Cezarek to wyjatkowy preguś:loveu:


To wyjątkowo cierpliwy boksiołek. Nie wyrywa się, nie szarpie przy zmianie opatrunku, a ile już to trwa :shake: naprawdę szczerze podziwiam jego cierpliwość!!
Na tym zdjęciu wygląda jak żywa maskotka :loveu::loveu::loveu:

Posted

Z najnowszych wieści: U cioci coraz spokojniej! Pieski przyzwyczajają się do Cezarka, niektóre już zaczęły się z nim nawet bawić w ogródku:)
Ciocia się śmieje tylko, że dla niej już w ogóle miejsca nie ma na kanapie- bo nawet jak usiądzie na skraju półdupkiem to CEzar się rozpycha nogami;-) Do tego oczywiście bąkers jest straszny:P
I pieje jak traktor, a że potrafi przysnąć w 2 sekundy - nawet przy zmianie opatrunku to ciągle słychać głośne chrapanie:) Ciocia się 3 razy w nocy przez niego budziła:P Ale mówi, że już go pokochała całym sercem, już nawet po samych zdjęciach, a teraz jak jest z nią to już w ogóle. Mówi, że nie da się takiej słodkiej bidy nie pokochać, zwłaszcza że on faktycznie jest po prostu taka najsłodsza na świecie ciapa:)
My już z Grzesiem wróciliśmy do Bydgoszczy, tęsknimy za Cezikiem okropnie:( A Grześ po 2 dniach z dwoma psami cały się drapie:( Jednak przy alergii o jednego psiaka za dużo:( przy samej Grecie jeszcze jakoś się trzyma. Ale co tam, faszerował się lekami, tylko po to by pobyć z Cezarkiem:)

Posted

Ale cudnie! Aż chce się żyć!!!!!
A z posikiwaniem - to pewnie stres. Przerabialiśmy dopiero co z naszym Lupusem. Ograniczenie wody i kolejne dni, gdy pies się przekonywał, że to już koniec jego tułaczki i ten port jest macierzysty - załatwiły sprawę ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Ale cudnie! Aż chce się żyć!!!!!
A z posikiwaniem - to pewnie stres. Przerabialiśmy dopiero co z naszym Lupusem. Ograniczenie wody i kolejne dni, gdy pies się przekonywał, że to już koniec jego tułaczki i ten port jest macierzysty - załatwiły sprawę ;)

Dokładnie! To wszystko stres, dyszenie, picie dużej ilości wody i posikiwanie. Sama tez to przerabiałam :smile:

Posted

Kapsel napisał(a):
Dokładnie! To wszystko stres, dyszenie, picie dużej ilości wody i posikiwanie. Sama tez to przerabiałam :smile:


Chyba tak, bo u mnie w domu, gdzie był tylko z nami i Grecią- bez 6 psów które na niego nieufnie patrzą- nie posikiwał.
Dziś Cezarek był u weta. Stwierdził, że jednak to staruszek 9-10 lat, a nie 5. Ale widać co lekarz to inna opinia. W zasadzie jakie to ma znaczenie, niech żyje najdłużej i niech ma najszczęśliwsze lata swojego życia teraz. Wet popatrzał na ząbki- powiedział, że są wytarte, pewnie biedak próbował się uwolnić z łańcucha lub jeść kamienie, jak nie było nic innego. Stan pieska ocenił na dobry:) Germaine dała radę w tej Warszawie:) Jak nasi zaprzyjażnieni weterynarze, zobaczyli zdjęcia Cezarka zaraz po tym jak go uratowano z piekła, to powiedzieli O Boże i nie mogli uwierzyć, że teraz taki śliczny chłopak z niego jest:) Dziekuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Cezuś jest zdrowy i szczęśliwy, bez tylu osób, które pomogły to by się nie udało. Wielkie podziękowania dla Germaine- dziewczyna ma naprawdę wieeeelkie i jak widać bardzo pojemne serce dla psiaków- dobrze, że takie osoby istnieją. No i przyznam, że historia Cezarka i kilku innych psów otworzyła mi oczy na to co się dzieje ze zwierzakami w naszym kraju. Postaram się pomóc jeszcze wielu, wielu psiakom, bo one też na to zasługują.
Buziaki i po dalsze info to już chyba na facebook?:) Bo wg mnie wątek Cezarka można zakończyć napisem Happy End:)

Posted

KSoK napisał(a):

Buziaki i po dalsze info to już chyba na facebook?:) Bo wg mnie wątek Cezarka można zakończyć napisem Happy End:)

To ja jeszcze poproszę zdjęcia :)
Muszę w końcu wysłać darczyńcom z dwóch aukcji zdjęcia szczęśliwego Cezarka...

Posted

Selenga napisał(a):
To ja jeszcze poproszę zdjęcia :)
Muszę w końcu wysłać darczyńcom z dwóch aukcji zdjęcia szczęśliwego Cezarka...


kolejne fotki dopiero na święta, w grudniu. Bo cioteczka słabo sobie z aparatami radzi;-) A ja dopiero na święta w Gdyni będę niestety;/ Ale sporo już Cezarka fotek jest przecież.
Jednakże zapytam i poproszę ciocię by coś zrobiła, może się uda:)

Posted

Słuchajcie a co się stało z resztą psów z tego pseudochroniska? Poszła sprawa do prokuratury? Czy ktoś wyratował te psy? Zabrał je ?
Bo może coś było napisane, ale nie chce mi się przeglądać całego wątku. Bo jeśli one tam są, to ja wsiadam z ciotką w samochód i jedziemy po nie wszystkie i zgłaszamy sprawę na policję. Dajcie znać proszę.

Posted

Alicja napisał(a):
nie wierzę w te 9-10 lat ....też daję góra 6 lat

widziałam psiaka 4 letniego z zębami startymi do dziąseł ... przez kamienie

No to czekamy na święta ;)

Na pewno nie ma 10-u lat :cool3:, weci zazwyczaj określają wiek po zębach. Widziałam go przecież osobiście i tak jak Alicja pisze ma około 6-u lat :eviltong:

Posted

Serce sie raduje, kiedy widzi sie Cezarka po takich przejściach szcześliwego, nareszcie ma swój domek w którym życzę mu szczęścia, a widać ze jemu nie brakuje.
Cioteczki moze by zmienic juz tytuł wątku :lol:

Posted

Alicja napisał(a):
nie wierzę w te 9-10 lat ....też daję góra 6 lat

widziałam psiaka 4 letniego z zębami startymi do dziąseł ... przez kamienie

No to czekamy na święta ;)

Po przebytej nosówce zęby w wieku 4-5 lat mogą byc zupełnie starte.

Posted

Paula95 napisał(a):
W "schronisku" miała być wizyta weterynarza powiatowego, jednak nie wiem, czy już się odbyła. Postaram się dowiedzieć.


Bardzo Cię proszę , dowiedz się. Bo ok Cezarek jest teraz szczęśliwy, kochamy boksie itd. Ale zwierzak to zwierzak. Nie można zostawić reszty! Myślałam, że po akcji odebrania Cezarka, ktoś tam od razu się pojawił z interwencja i wyratował wszystkie te bidy... Jeśli nie, to nie zrozumiem, jak można było wziąć tylko Cezia a olać resztę:( Dajcie znać jak tylko się coś dowiecie, plz.

Posted

Wiem, że na pewno zostało tam wysłane pismo do schroniska z różnymi zapytaniami. Telefonowano także do urzędu, żeby coś z tym schroniskiem zrobić. Oprócz Cezarka uratowany jest szczeniaczek wyżełka, który był wychudzony i bardzo wystraszony. Trafił początkowo do DT, ale DT zamieni się w DS. Szczeniaczek jest zalękniony, ale właściciele z nim pracują. I jeszcze jeden piesek został także uratowany. Państwo szukali psinki u nas, ale odesłaliśmy ich do tamtego schroniska. Także Cezarek i 2 pieski uratowane.

Posted

Cezarek z pewnościa nie ma 10 lat - a ząbki ?? to może być bardzo mylny wyznacznik wieku (Maksiu w wieku 6 lat miał zęby starte prawie do dziąseł - cóz, zbyt lubił kamyki ,a te resztki zębów , które miał całkowicie pokrył kamyk - nazębny).

Cezarek szczęśliwy w domku a w kolejnym "wysypiskowym schronisku" znów boksie , tym razem dwa , plaga jakaś z tymi schroniskami na wysypiskach śmieć !!!!

Posted

[quote name='Faro']Cezarek z pewnościa nie ma 10 lat - a ząbki ?? to może być bardzo mylny wyznacznik wieku (Maksiu w wieku 6 lat miał zęby starte prawie do dziąseł - cóz, zbyt lubił kamyki ,a te resztki zębów , które miał całkowicie pokrył kamyk - nazębny).

Cezarek szczęśliwy w domku a w kolejnym "wysypiskowym schronisku" znów boksie , tym razem dwa , plaga jakaś z tymi schroniskami na wysypiskach śmieć !!!!

Faro, dzięki Tobie wiemy o nich. Jeden z nich juz u nas na stronie http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=872 drugi będzie jeszcze dzisiaj wstawiony :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...