Nutusia Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Ewag, niesamowita historia - aż ciarki po grzbiecie mi przeszły... Cezik - bierz przykład ze starszego kolegi ;) A ja przy okazji chciałabym zaprosić osoby z Warszawy (i nie tylko) na Maraton Warszawski, w którym weźmie udział niesamowity Dominik, dogomaniak njangu. Pobiegnie na rzecz bezdomnego Lupusa. Zajrzyjcie proszę do załączonego linku - tam cała historia psa, "wyzwanie" Dominika i możliwość wsparcia tej niesamowitej akcji: http://www.domore.pl/beta/view/akcja/10028516/donations/?s=gsaqe4u4i4l8oye94zlk Nie każdego stać na to, by po dom dla psa przebiec maraton! Quote
Ellig Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Nic nie obiecuje na 100% ale moze jak beda rozdysponowywane pieniadze z bazarku na ktory dalam rzeczy dla psa Rudiego, to cos kapnie rowniez dla Cezara. Decyzja wkrotce. Quote
Paula95 Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Czytałam o pomyśle Dominika. Wielkie serce!!!:) Quote
Kapsel Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 [quote name='Nutusia']Ewag, niesamowita historia - aż ciarki po grzbiecie mi przeszły... Cezik - bierz przykład ze starszego kolegi ;) A ja przy okazji chciałabym zaprosić osoby z Warszawy (i nie tylko) na Maraton Warszawski, w którym weźmie udział niesamowity Dominik, dogomaniak njangu. Pobiegnie na rzecz bezdomnego Lupusa. Zajrzyjcie proszę do załączonego linku - tam cała historia psa, "wyzwanie" Dominika i możliwość wsparcia tej niesamowitej akcji: http://www.domore.pl/beta/view/akcja/10028516/donations/?s=gsaqe4u4i4l8oye94zlk Nie każdego stać na to, by po dom dla psa przebiec maraton! On jest cudowny, przydałby się taki chłopak w fundacji.:p:p:p [quote name='Ellig']Nic nie obiecuje na 100% ale moze jak beda rozdysponowywane pieniadze z bazarku na ktory dalam rzeczy dla psa Rudiego, to cos kapnie rowniez dla Cezara. Decyzja wkrotce. Byłoby super... ;););) [quote name='ewab']Wspominałam na wątku o chłopaku przy którym dyżurowałam w czasie gdy Germaine dyżurowała przy Cezarku. Sama nie wiem dlaczego dostał ode mnie szanse na życie, choć miał zmiażdżoną jedną łapę (została amputowana) i paskudnie połamaną drugą. Kilka dni po operacji Kosma ściągnął sobie kołnierz i "wyczyścił" ranę pooperacyjną. Gdy zobaczyłam co zrobił byłam przerażona. Cała poskładana kość na wierzchu, rtg nie potrzebne. Brak mięśnia, uszkodzone ścięgna. Myślałam, że nie ma już dla niego szansy. Ale mamy niesamowitą wetkę. Żelowe opatrunki stosuje na przemian z maścią Mikulicza plus płukanie rany roztworem NaCl z jakimś antybiotykiem. Do tego iniekcje domięśniowe z solcoserylu. Solcoseryl aktywuje transport tlenu i substancji odżywczych w komórkach i tkankach zagrożonych ich brakiem. Pomimo, że Kosma ma co najmniej 10 lat goi się na nim jak na przysłowiowym psie. Ewuś, mam nadzieję, że Germaine przeczyta i może tez coś zastosuje w leczeniu Cezarka :roll::roll::roll: Biedne te psiury, echh:shake: Quote
Incia Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Tak się zastanawiam, czy Cezarek dostaje jakieś środki przeciwbólowe? Bo taka rozległa rana to chyba sprawia ból okropny... Quote
Kapsel Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Zapytam się Germaine czy dostaje jeszcze środki przeciwbólowe. Na pewno biedaczka boli :-( nam zadrze się skórka przy paznokciu i cholernie boli i przeszkadza :shake: Quote
santino Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Witajcie, Chciałabym przelać 100 zł dla Cezara na leczenie - są to pieniądze jakie nam zostały w spadku po Rudim który już znalazł swoje miejsce na ziemi. Bardzo proszę o nr konta. Pozdrawiam Quote
Nutusia Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 z dopiskiem: dla Cezara Dzięki, Santino! :) Dzięki Ellig!!! :) Quote
Germaine Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Cezar dostaje nowy antybiotyk i lek przeciwbólowy i przeciwzapalny. Jeździmy na zmianę opatrunków codziennie, rana jest przemywana, smarowana maścią. Rana jest coraz mniejsza, ładnie naskórkuje i ziarninuje. Czesio już skacze jak sprężyna na wysokość mojej głowy, to wulkan energii. Można sie w nim zakochać :loveu: jest cudowny Quote
Ellig Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 wspaniale wiadomosci, dzielny Cezar!:) Quote
santino Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Nutusia napisał(a):Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 z dopiskiem: dla Cezara Dzięki, Santino! :) Dzięki Ellig!!! :) Kasa dzisiaj poszła :) Quote
andegawenka Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 [quote name='santino']Witajcie, Chciałabym przelać 100 zł dla Cezara na leczenie - są to pieniądze jakie nam zostały w spadku po Rudim który już znalazł swoje miejsce na ziemi. Bardzo proszę o nr konta. Pozdrawiam Santino Cezarek dziękuje:loveu: [quote name='Germaine']Cezar dostaje nowy antybiotyk i lek przeciwbólowy i przeciwzapalny. Jeździmy na zmianę opatrunków codziennie, rana jest przemywana, smarowana maścią. Rana jest coraz mniejsza, ładnie naskórkuje i ziarninuje. Czesio już skacze jak sprężyna na wysokość mojej głowy, to wulkan energii. Można sie w nim zakochać :loveu: jest cudowny Germaine dzięki:loveu: Quote
MALWA Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Germaine napisał(a):Cezar dostaje nowy antybiotyk i lek przeciwbólowy i przeciwzapalny. Jeździmy na zmianę opatrunków codziennie, rana jest przemywana, smarowana maścią. Rana jest coraz mniejsza, ładnie naskórkuje i ziarninuje. Czesio już skacze jak sprężyna na wysokość mojej głowy, to wulkan energii. Można sie w nim zakochać :loveu: jest cudowny Super wieści! Dobrze, ze choć tu jest coraz lepiej. Dzisiaj gdzie nie wejdę na wątek, to tragedia jedna większa od drugiej. Tu chociaż powoli idzie ku dobremu! Quote
Kapsel Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 Tak to prawda, idzie już ku lepszemu. Jak mu się ta rana zagoi, będzie tez mógł mieć ten kołnierz ściągnięty :cool3: nareszcie chłopak odetchnie, bo na pewno nie ułatwia mu to normalnego funkcjonowania :shake: Quote
Kapsel Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Cezarek dziękuje Inciu :loveu::loveu::loveu: za całuski Naczeka się bida, oj naczeka, to już tak długo trwa :shake::shake::shake: Quote
Ellig Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Kochany bidulek , jaki on jest cierpliwy............Cezarku jeszcze troche.............. Quote
majowa Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 jak patrze na morduchnę Cezarka to mi sie łezka w oku kręci, tyle przeszedł i cierpliwości każdy może mu zazdroscic Quote
Bogusik Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 majowa napisał(a):jak patrze na morduchnę Cezarka to mi sie łezka w oku kręci, tyle przeszedł i cierpliwości każdy może mu zazdroscic Tak to szczera prawda!To istny anioł...cierpliwości i spokoju!Kochany Cezarek! Quote
Maruda666 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Łapcia wygląda już o niebo lepiej :) Jak na niego patrzę, to jakbym mojego Cezara widziała :roll: Quote
necianeta89 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 A ile chłopak już przytuł? Bo już fajnie całkiem wygląda :) tzn o niebo lepiej niż na początku :) Quote
Nutusia Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Najwyraźniej Czesio ma już w lecznicy pozycję VIP-a, skoro na krzesełku może czekać na swoją kolej ;) Nie mogę się doczekać, żeby w jego oczach i na faflach zobaczyć wreszcie beztroskę i uśmiech... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.