Czorcik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 o rety , biedny psiaczek, widzę że łapka już nie jest przyszyta do brzuszka Quote
andegawenka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Nie wiem, ale mi ulżyło gdy tą łapkę odzyskał:oops: laik jestem:shake: Quote
Czorcik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='andegawenka']Nie wiem, ale mi ulżyło gdy tą łapkę odzyskał:oops: laik jestem:shake:[/QUOTE] wiesz co , mi dokładnie tak samo jak tobie Quote
Vicky62 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='andegawenka']Nie wiem, ale mi ulżyło gdy tą łapkę odzyskał:oops: laik jestem:shake:[/QUOT Cos w tym jest, bo nie tylko Wam Quote
Czorcik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 wiecie co , przerażała mnie trochę ta wszyta w brzuch łapka :( Quote
Nutusia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Czorcik']domyślam się że nie ja jedna, ale to nie znaczy , że nie mogę się wypowiedzieć[/QUOTE] Przecież ja nie w tym sensie!:) Tak się tylko podłączyłam, żeby zaznaczyć i swoją obecność, bo już sama nie wiem co napisać. Sama się sobie dziwię, bo na ogół nie mam problemów ze znalezieniem słów... :( Quote
ania z poznania Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='andegawenka']Nie wiem, ale mi ulżyło gdy tą łapkę odzyskał:oops: laik jestem:shake:[/QUOTE] Ale nie osamotniona w swoich odczuciach... No ja też tak mam, ta metoda (absolutnie jej nie neguję, nie mam wiedzy na to) dla mnie jakoś zbyt nowatorska, ekstrawagancka była..... Quote
Czorcik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Nutusia']Przecież ja nie w tym sensie!:) Tak się tylko podłączyłam, żeby zaznaczyć i swoją obecność, bo już sama nie wiem co napisać. Sama się sobie dziwię, bo na ogół nie mam problemów ze znalezieniem słów... :([/QUOTE] Przepraszam, mnie chyba nerwy poniosły, siedzę przy kompie i wyczekuję informacji i chyba zaczynają mi nerwy puszczać , jeszcze raz przepraszam. :oops::-( Quote
andegawenka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Nutusia']Przecież ja nie w tym sensie!:) Tak się tylko podłączyłam, żeby zaznaczyć i swoją obecność, bo już sama nie wiem co napisać. Sama się sobie dziwię, bo na ogół nie mam problemów ze znalezieniem słów... :([/QUOTE] Nutusia na jednym z watków napisała że najtrudniej jest jej napisać krótki tekst a z długim nie ma problemu. Faktycznie pięknie zredagowała historię pieska na FB czy do ogłoszeń już nie pamietam. :smile: Quote
Jota67 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Dziewczyny jak ja Was podziwiam za to co robicie. Ja w swym życiu uratowałam tylko jedną labradorkowatą psinkę i udało mi się ( sukces!) znaleźć domek bajeczny i kochający! Teraz czytam i czytam te wątki o bidulach i ryczę jak bóbr i spać w nocy nie mogę! Aż "zła" jestem czasem na moją psikulkę, że on lepiej ma niż niejedno dziecko! Czemu te inne kochane mordeczki tyle muszą w życiu wycierpieć! Za co to wszystko!!! Quote
Kapsel Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 [quote name='ania z poznania']Ale nie osamotniona w swoich odczuciach... No ja też tak mam, ta metoda (absolutnie jej nie neguję, nie mam wiedzy na to) dla mnie jakoś zbyt nowatorska, ekstrawagancka była.....[/QUOTE] Być może że zbyt nowatorska .... może u ludzi ... pewnie metoda ta zdałaby egzamin, ale pies musiałby być na 2 tygodnie uśpiony... wtedy pewnie tak :shake::roll::roll::roll: Quote
ania z poznania Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Musiałabym coś o niej poczytać, bo naprawdę jestem laikiem ale zastanawia mnie ciągle w niej jedno- jestem panikarzem absolutnym na widok ran, krwi, jestem odporna na ból ale widok kropli krwi i odpadam, więc jak tylko się skaleczę to bardzo namiętnie i porządnie się plastrami oklejam, żeby tego nie widzieć. I wszyscy na mnie krzyczą, że rana powinna mieć dostęp powietrza. A tu była go pozbawiona, więc jak to w końcu jest? Quote
kamila lakusiowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Gdzie Cezarej teraz jest? ( chodzi o miasto). TRZYMAM DALEJ!!!! Quote
andegawenka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Chyba przez to że jest duży ubytek i brak skóry....nie wiedziałam że w chirurgi to ogromny problem . Quote
majowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Myslę, że tu nie chodzi o zagojenie tylko właśnie o to odbudowanie strat po wycięciu paskudztwa po odbudowie łapka zapewne bedzie wyjketa i wygoi sie juz tradycyjnie Paradoksalnie przy tak dużej ranie kontakt z powietrzem będzie podnosił ryzyko zakażenia, dlatego Cezar ma teraz żelowe opatrunki które tez częsciowo odcinają rane od powietrza i zapewniaja jej "wilgotność" to jest tak jak pisałam wczesniej, że rana w ten sposób, mimo iz pozbawiona powietrza, lepiej zarasta naturalna tkanka z zyłami, mięśniami itd, a nie powstaje blizna bo to jest jej naturalne srodowisko, nie trzeba brac leków przeciw zakażeniu i odżywianie następuje z dwóch stron, i nawet nie tyle goi co tkanki się odbudowywują, gdyby goiła się na powietrzu powstały by blizny, łapa jest pozbawiona częsciowo mięsni które w jamach ciała moga dosłownie odrosnąć, w ten sposób łapka bedzie bez blizn powodujących przykurcze itp nie będzie w niej dziury po tym co wycięli, lub zdecydowanie mniejsza wyobraźcie sobie że rana jest tej wielkości na brzuchu, nie zostawiamy jej żeby sie zagoiła ale staramy się zszyć czyli zamknąć w brzuszku U ludzi trzyma się tak ręce po poparzeniach własnie po to by nie wdała sie infekcja w trakcie czekania na skóre do przeszczepu Cały problem w tym że człowiek wytrzyma że łapa nie szarpać a teki energetyczny psiak niestety chciałby biegać Quote
andegawenka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Jota67']Dziewczyny jak ja Was podziwiam za to co robicie. Ja w swym życiu uratowałam tylko jedną labradorkowatą psinkę i udało mi się ( sukces!) znaleźć domek bajeczny i kochający! Teraz czytam i czytam te wątki o bidulach i ryczę jak bóbr i spać w nocy nie mogę! Aż "zła" jestem czasem na moją psikulkę, że on lepiej ma niż niejedno dziecko! Czemu te inne kochane mordeczki tyle muszą w życiu wycierpieć! Za co to wszystko!!![/QUOTE] Zapraszamy do grona pomagających:smile: Quote
majowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 znalazłam artykuł o kciuku który odrastał w brzuchu http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lekarze-odcieli-kciuk,wid,6629392,wiadomosc_prasa.html i drugi z Faktu ;) http://www.fakt.pl/Wyhodowalem-sobie-palec-w-,artykuly,36966,1.html Quote
andegawenka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Tylko Cezarek tego pojąć nie może że to dla jego dobra Quote
jofracy Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Mnie się już słabo robi jak myślę o tych ranach i kończynach w brzuchu... Quote
majowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 myslę, że człowiekowi to cięzko wytrzymać chyba bardziej o swiadomośc gdzie ta ręka jest, a co dopiero Cezarkowi Quote
Bogusik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='majowa']znalazłam artykuł o kciuku który odrastał w brzuchu http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lekarze-odcieli-kciuk,wid,6629392,wiadomosc_prasa.html i drugi z Faktu ;) http://www.fakt.pl/Wyhodowalem-sobie-palec-w-,artykuly,36966,1.html Super,ze dostarczylas nam tych wiaadomosci o tej metodzie leczenia!Moze jest kontrowersyjna ale jak widac jest skuteczna i oto chodzi...tylko czlowiek to istota rozumna i wie na co sie decyduje a Cezarek...nie wie co sie dzieje...ciagle szpital i bol...Badz dzielny Cezarku! Podziwiam cie za to ze jeszcze kochasz ludzi... Quote
majowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 dokładnie,tak to niestety jest ze wytłumaczyc psu, że ma łapę którą czuje, ale nie może ruszać, niewykonalne a tu dodatkowo pies, którego energia roznosi Quote
Bogusik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Natusiu!Przydalo by sie zrobic troche pozadku na 1str.watku,bo tam jestduzo zdjec niedostepnych/jezeli to mozna jakos usunac bo nie wiem/ i moze wstawic jak wyglada sytuacja materialna naszego Cezarka?Koszty dotychczasowe i przypuszczalne...bo jest juz po operacji wiec wiadomo ile kosztowala...albo to gdzies jest i nie wiem...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.