andegawenka Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Jakoś nie bardzo mi do radości po tych fotach...no nic trzy doby najgorsze przed nim...Zdrowiej maluchu... Quote
Kapsel Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='andegawenka']Jakoś nie bardzo mi do radości po tych fotach...no nic trzy doby najgorsze przed nim...Zdrowiej maluchu...[/QUOTE] Foty okropne....brrr pewnie go teraz wszystko będzie bolało, ale musi to znieść, w innym przypadku łapki by już nie miał :shake: Quote
andegawenka Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='Kapsel']Foty okropne....brrr pewnie go teraz wszystko będzie bolało, ale musi to znieść, w innym przypadku łapki by już nie miał :shake:[/QUOTE] Wiem Alu...pamietam jeszcze.... Quote
Germaine Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Foty okropne ... a ja muszę na to patrzeć na żywo i uwierzcie, niejedno widziałam, nie jest to przyjemny widok :-( nie wiem jak mu pomóc chodzić, jak go podnieść, jak go dotykać, żeby go nie skrzywdzić, żeby nie zabolało :shake: kupiłam mu kilka paczek podkładów, z rany sączy się krew, już dwa podkłady są całe nasączone :-( całe szczęście, że na razie śpi i chrapie jak traktor. Jutro rano odstawiam go do kliniki na zmianę opatrunku, ten już jest cały czerwony ... Quote
andegawenka Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='Germaine']Foty okropne ... a ja muszę na to patrzeć na żywo i uwierzcie, niejedno widziałam, nie jest to przyjemny widok :-( nie wiem jak mu pomóc chodzić, jak go podnieść, jak go dotykać, żeby go nie skrzywdzić, żeby nie zabolało :shake: kupiłam mu kilka paczek podkładów, z rany sączy się krew, już dwa podkłady są całe nasączone :-( całe szczęście, że na razie śpi i chrapie jak traktor. Jutro rano odstawiam go do kliniki na zmianę opatrunku, ten już jest cały czerwony ...[/QUOTE] Nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić co przechodzisz:shake: Quote
zioberek87 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 trafiłam przypadkiem... widok hartkor, pierwszy raz costakiego widziałamnawet nie wiedziałam że istnieje taki sposob leczenia, ale jak ma mu to pomoc to trzymam kciuki!!! biedne psisko tyle przeszło i jeszcze teraz ten bol, ale musi dac radę, a ten kto go wezmie to bedzie najszczesliwszy na swiecie:):):D bo to cudo :D Quote
necianeta89 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 pierwsze dni będą ciężkie... ale chłopak da radę! wierzę w to! Quote
kamila lakusiowa Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='Germaine']Foty okropne ... a ja muszę na to patrzeć na żywo i uwierzcie, niejedno widziałam, nie jest to przyjemny widok :-( nie wiem jak mu pomóc chodzić, jak go podnieść, jak go dotykać, żeby go nie skrzywdzić, żeby nie zabolało :shake: kupiłam mu kilka paczek podkładów, z rany sączy się krew, już dwa podkłady są całe nasączone :-( całe szczęście, że na razie śpi i chrapie jak traktor. Jutro rano odstawiam go do kliniki na zmianę opatrunku, ten już jest cały czerwony ... Hej, a może szeleczki by pomogły? Taki jak na focie? Quote
andegawenka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Chyba nie teraz szeleczki, bo on ma łapkę podwiniętą nienaturalnie... Jak Wam minęła noc? mam nadzieję że Niunio jeszcze miał spiaczkę po narkozie. Moja bardzo siusiała w trakcie snu i to ją wybudzało:roll: Quote
kamila lakusiowa Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='andegawenka']Chyba nie teraz szeleczki, bo on ma łapkę podwiniętą nienaturalnie...[/QUOTE] te szelki nie trzymają się na łapkach. Zawsze będzie można będzie mu pomóc w schodzeniu. Quote
andegawenka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Zobacz gdzie Cezarek ma łapkę - fotka z postu 313:shake::-( Quote
feliksik Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='kamila lakusiowa']te szelki nie trzymają się na łapkach. Zawsze będzie można będzie mu pomóc w schodzeniu.[/QUOTE] tylko, że on ma włąśnie łapkę przyszytą do brzuszka, dlatego szelczki nie bardzo się nadają Quote
kamila lakusiowa Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='feliksik']tylko, że on ma włąśnie łapkę przyszytą do brzuszka, dlatego szelczki nie bardzo się nadają[/QUOTE] Postarałabym się coś wykombinować, żeby mu pomóc w chodzeniu, podnoszeni itp. Quote
Lili8522 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Cezarku z rana Cię odwiedzam i głaskam po łepetynce ;) Quote
Aleksandra Bytom Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 jejku ile się jeszcze piesio nacierpi,kurcze należy mu się najcudowniejszy dom na świecie jak już wyzdrowieje Quote
Czorcik Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 oooo rety wstrząsające to jest . Cezarek biedactwo jeszcze się nacierpi :( to jest straszne niby mieć rękę , ale nie móc nią ruszyć :(:(:( Cezarku to wszystko dla Twojego dobra Quote
Jagoda1 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Zaglądam, myślę o boksiu i o Tobie, Germaine... Quote
Kapsel Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Nie chcę jeszcze dzwonić do Germaine i zapytać sie jak minęła noc, bo pewnie miała ją nieprzespaną, echhh jak się czegoś dowiem zaraz napiszę :shake: Quote
Vicky62 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Tez jestem, trzymam kciuki za psiunia ...widok na zdjęciu straszny, a co mówić na żywo... Germaine za Ciebie tez trzymam kciuki bo Ty z nim jesteś i sie nim opiekujesz i na to wszystko musisz patrzeć ... Quote
Kapsel Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Najnowsze wieści.... Mały przez całą noc próbował wstawać, przewracał się na tą stronę którą ma wszytą pod skórę :-(:-(:-( wiercił się kręcił :shake: z rany sączy się mocno krew, podkłady stale trzeba wymieniać bo i krew i mocz na nich w dużej ilości. Germaine mówi, że widząc tą ranę słabo się robi, powiedziała też, że dużo już w swoim życiu widziała, ale to co teraz jest u Cezarka ... TO MASAKRA!!!!!! ......... która ma trwać 2 tygodnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem jak Cezarek i Germaine to wytrzyma :-(:-(:-( bardzo jej współczuję, nie wyobrażam sobie nawet tego :shake::shake::shake: Cezarek nie może cały czas dostawać środków uspakajających, żeby mógł się trochę wyciszyć... Potrzebne są podkłady, jeśli ktoś mógłby ofiarować dla Cezarka, to bardzo prosimy. Około 12.00 Germaine wyrusza z małym do kliniki. Quote
andegawenka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 O matko 2 tygodnie!!! to wiek krótszy:shake: Alu po 20-tym wyślę parę złotych... Quote
Kapsel Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 [quote name='andegawenka']O matko 2 tygodnie!!! to wiek krótszy:shake: Alu po 20-tym wyślę parę złotych...[/QUOTE] Ninuś:calus: już wielokrotne dla Ciebie WIELKIE PODZIĘKOWANIA!!!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou: Pomoc dla Cezarka będzie jeszcze długo mu potrzebna :shake: Tak po ludzku, to Germaine dużo siły musimy życzyć. Ona nawet nie wie jak go może złapać by nie sprawić mu bólu, a on tak cierpi :-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.